« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog jasiek na www.smyki.pl
www.smyki.pl
 
 
jasiek
                                                    
                                           Kto by pomyślał...
                                                      ...że moje serce będzie miało rumiane policzki
    
BLOG JASIA...

 
                            
...I ZOSI:
                          Kto by pomyślał...
                                                 ...że moje serce będzie spacerowało gdzieś poza moim ciałem

Jasia odwiedziło juz 109541 osób.


os.tu i teraz

 

 


2010-08-27
Zosia potrafi chwilkę ustać bez podtrzymywania

2010-07-26
Zosia zaczęła nosić okularki

2010-05-24
Czwarty ząbek-prawa górna jedynka

2010-05-16
Trzeci ząbek- lewa górna jedynka

2010-05-14
Zosia zaczęła raczkować

2010-05-02
Zosia po raz pierwszy była na basenie

2010-04-15
Drugi ząbek- prawa dolna jedynka

2010-04-13
tatata- z ust Zosi

2010-04-10
Pierwszy ząbek Zosi- lewa dolna jedynka

2010-04-10
Chrzest Zosi

2010-03-09
Zosia obróciła się z plecków na brzuszek!

2010-02-05
Zosia obraca się na boczki

2010-02-01
mamama- z ust Zosi

2009-08-24
O godzinie 11:50 urodziła się Zosia

2008-05-01
Od lutego do maja uzupełniłem uzębienie o cztery piątki. Mam już komplet mleczaków!

2007-08-25
Jesteśmy bogatsi o dwa górne kły

2007-08-15
Wybił się drugi kieł- lewa dolna trójka

2007-07-15
Powitaliśmy prawą dolną trójkę

2007-06-09
12 ząbek- prawa górna czwórka!

2007-05-24
11 ząbek- lewa dolna czwórka!

2007-05-05
Odkryliśmy całkiem okazałą lewą górną czwórkę! Musiała cichaczem wykluć się kilka dobrych dni temu!

2007-05-01
9 ząbek- prawa dolna czwórka!

2007-04-03
Pierwsze strzyżenie!

2007-03-30
Ósmy ząbek- lewa górna dwójka!

2007-02-06
Siódmy ząbek-prawa górna dwójka!

2006-12-08
Postawiłem swoje pierwsze samodzielne kroki! Mam 9m-cy i 3 tyg!

2006-12-04
Powiedziałem najważniejsze słowo w życiu małego człowieka: MAMA!

2006-12-03
Szósty ząbek! Prawa dolna dwójka :)

2006-12-01
Potrafię chwilunię ustać bez podtrzymywania!

2006-11-11
Piąty ząbek! Lewa dolna dwójka :)

2006-11-01
Czwarty ząbek! Lewa górnajedynka. Już wyglądam jak króliczek!

2006-10-30
Trzeci ząbek- prawa górna jedynka!

2006-10-08
Zacząłem raczkować!

2006-09-06
Wybił się pierwszy ząbek! W wersji bonusowej: dwa dolne siekacze na raz!

2006-07-13
Zacząłem pełzać!

2006-07-01
Byłem na basenie!

2006-06-30
Wyćwiczyłem już przewroty na prawy boczek!

2006-06-27
Przewróciłem się z plecków na brzuszek!

2006-06-20
Przewracam się sam na lewy boczek!

2006-06-16
Moja pierwsza burza w życiu. Nawet powieka mi nie drgnęła, tak słodko spałem.

2006-06-15
Dzisiaj pierwszy raz spróbowałem jak smakuje coś innego niż mleczko. Mama dała mi marchewkę i jabłko. Dziwne..

2006-06-03
Chrzest Święty. Rodzicami chrzestnymi zostali: Renia i Łukasz.

2006-02-15
O godz. 10:30 przyszedłem na świat. I tak już zostałem.

2002-06-08
Ślub rodziców

2000-11-21
Tata oświadczył się mamie (po 10 latach). Zrobił to w Wenecji, to się zgodziła :)

1975-05-08
Urodziła się mamusia

1974-03-14
Urodził się tatuś


2007-09-24
Dom

2007-08-30
Cicho! -z paluszkiem na ustach :)

2007-07-07
Brrrum, brrrum (z wyraźnym warkotem)!

2007-06-29
Bum bum

2007-05-30
Dzia-dzia, ku wielkiej uciesze rzeczonego!

2007-04-10
Ba! =bach -zawsze gdy coś upadnie!

2006-12-29
TATA!

2006-12-15
Da! (daj)

2006-12-04
MAMA! Najpiękniejsze co moje uszy kiedykolwiek słyszały :)

2006-09-26
baba

2006-06-24
,,He-niuuu"...Czyżby tajemniczy nieznajomy?

2006-06-23
,,Oui"...Uczę się francuskiego?

  Lilypie Fifth Birthday tickers
Lilypie Second Birthday tickers


Roczek Zosi
2010-08-24 22:47:00
Czas ciąży z Jasiem, a potem pierwszy rok życia synka był jak jazda rowerem- czasem relaksująca, czasem intensywna, pełna niezapomnianych wrażeń, wypełniona oczekiwaniem kolejnego etapu, następnego sukcesu w rozwoju małego człowieka.
Czas jaki upłynął od pierwszej kreski w teście ciążowym do pierwszej świeczki na Twoim Zosiu torcie był jak jazda Porsche po niemieckiej autostradzie. Łatwa, przyjemna, bezawaryjna. Zbyt szybka.
Mam nadzieję, że do osiemnastki nie będziemy lecieć Jumbo Jetem!
Życzę Ci kochanie pięknej i niezapomnianej podróży przez wszystkie lata dzieciństwa, aż do dorosłości. Mam nadzieję, że będę potrafiła pokazać Ci w jej trakcie piękne zakątki, ciekawe miejsca, interesujących ludzi. Oby ta podróż nauczyła Cię wytrwałości w dążeniu do celu, umiejętności z korzystania z pomocy innych w trudnych momentach, ale też i służenia pomocą tym, którzy na poszczególnych etapach tej podróży będą chcieli Ci towarzyszyć. Abyś nigdy, nawet jak będą Cię otaczać tłumy, nie straciła poczucia swej indywidualności i niezależności. Bo jesteś wyjątkową istotą.


Komentarzy: 4 (Komentarze)


Binokle
2010-07-27 22:40:18
Czy denka od słoików mogą uroczo wyglądać na oczach? Mogą. Ale tylko jeśli nosi je niemowlę. Zosia od dwóch dni ma okularki i robi furrorę na spacerkach! Wygląda w nich koszmarnie (z rozmysłem wybraliśmy duże plastikowe oprawki, bo przez mniejsze by zerkała bokami, a cieńsze, metalowe by pogięła po kilku użyciach), wszyscy jednak twierdzą, że uroczo. Pierwszego dnia ściągała je co chwilę, dziś już tylko raz na jakiś czas. Ewidentnie po jej zachowaniu można stwierdzić, że widzi lepiej. Wreszcie zainteresowała się np.książeczkami i postaciami z obrazków.

Już kilka razy rzuciła nimi o podłogę, próbowała je pogryźć i zgnieść, jak na razie są niezniszczalne. Za tą cenę powinny przetrwać kolejne zlodowacenie!
Droga do noszenia okularków wcale nie była prosta. Pierwszy raz była badana okulistycznie (miło i bezstresowo) w 7mż- wyszło +3,0 na oba oczka- zalecono naprzemienne zaklejanie oczek co drugi dzień i kontrolę po roku.  W 9mż zabrałam ją na badanie do Wielkiego Miasta (kto to widział rok czekać na kontrolę?!) i tam stwierdzono (po badaniu, do którego musiało ją cztery osoby pacyfikować), że w obu oczach ma +1,5, kazano zaprzestać klejenie, bo ono nic nie zmieni i dano namiary do innego Wielkiego Miasta celem operacyjnego leczenia zeza. Usłyszałam też od okulistki ją badającej, że i tak nie uzyskam już widzenia obuocznego (mózg nie rejestruje obrazu z oka zezującego, żeby wyeliminować dwojenie się obrazu), a operacja skoryguje oczko jedynie kosmetycznie. No to się wściekłam. Dwa badania, dwa różne wyniki i dwa zupełnie odmienne zalecenia. A na dodatek i tak miałaby widzieć tylko jednym oczkiem?!  Po przetrząśnięciu internetu, dyskusjach z okulistami na forum medycznym i kilku telefonach umówiłam się na badanie w  Klinice Okulistyki Dziecięcej w Szczecinie. Dopiero w trzecim badaniu okulistycznym ( pierwszym przeprowadzonym specjalnym sprzętem do badania takich maluszków) wyszło, że jest różnica w wielkości wady w obu oczach (prawe oczko +2,25, lewe +3,25) i astygmatyzm w lewym oku i stąd zez tego gorzej widzącego oka. Jest szansa, że unikniemy leczenia operacyjnego zeza. Ufff...

Powyżej śliczna, młoda, zezowata dama zanim została okularnicą :)
Tuż przed wyjazdem do Szczecina Zosia rozpoczęła swoje harcerskie życie- była kilka dni na obozie, spała na pryczy w spiworku, z którego Jaś już wyrósł, uczestniczyła w ognisku harcerskim, na którym koniecznie chciała grać własne wersje piosenek na gitarze i zajadała sie łazankami z obozowej kuchni. I szyszkami również. Nie pominęła także igliwia, mchu, wodorostów i sitowia. Jadła to w takich ilościach, że jeśli ktoś ma obawy- śmiało mogę wydać zaświadczenie o braku szkodliwości spożywania powyższych substancji. Testy kliniczne wypadły pozytywnie, mimo obaw co niektórych Zosia się nie rozchorowała.





Zosia po wieczornym myciu (przed myciem wyglądała na rdzenna mieszkankę Konga. Albo Zimbabwe).
                                              ***************                                                   
-Jasiu, trzymaj się wózka, bo się zgubisz w tłumie!
Na to synek rozglądając się wokół:
-A gdzie jest ta tuma?




Komentarzy: 4 (Komentarze)


Piąty bieg
2010-06-09 21:43:58
Zosia wrzuciła na jedynkę! Koniec raczkowania na wstecznym- dziś Pysiunia zaczęła czworakować. To jeszcze nie cała na przód, ale ani się obejrzymy jak wrzuci piąty bieg :) I ruszy w świat!

Nie czując dni, godzin, lat,
Nie licząc zysków, ani strat,
Okrążamy, opływamy wokół świat.
A jeśli drugi widać brzeg,
Muzyka to najlepszy lek,
Ona jest jak w długiej trasie
Piąty bieg!

Jak dotąd najdalszym punktem na globie, który uświadczył dotyku jej pulchniutkich stópek jest piasek naszego nadbałtyckiego wybrzeża. Byliśmy na krótkich wakacjach połączonych z intensywnym wchłanianiem jodu. Było beztrosko, radośnie, intensywnie... Baaaaaardzo wakacyjnie!












Reszta fotek w galerii!





Komentarzy: 2 (Komentarze)


Apokalipsa
2010-05-13 23:06:14
-Mamo, a samolot widzi wsistko?
-Widzi więcej niż my, bo lata wysoko.
-A słońce widzi jeście więcej?
-Tak, słońce widzi bardzo dużo.
-A ciocia Glazinka widzi wsistko, bo jest jeście wyziej niź siamolot na niebie i słońce?
...Temat cioci Grażynki wraca nieustannie. Jaś pamięta o niej i ciągle, prawie codziennie, się o swoją ulubioną ciocie dopytuje.
-Tak synku!
-A jak ona poleciała tak wysioko?
-Pan Bóg wysłał po nią Anioła i on ją tam zaniósł na swoich skrzydłach.
-I Kaziu juź nie ma ziony?
-No na razie nie ma, ale kiedyś też pójdzie do nieba i znów będą razem.
-I babcia Stefcia też pójdzie do nieba?
-Tak
-I ty i ja teź?
-Tak synku, kiedyś wszyscy tam trafimy.
-I Pan Bóg lozwali tą planetę?
-Nie wiem Jasiu, ale myślę, że jak zobaczy na niej dobrych ludzi, to nie rozwali, ale jak będzie widział, że zostały na niej same łobuzy, to pewnie ją rozwali.

Na razie jesteśmy bezpieczni. Anielska natura najmłodszej nas ratuje ;)



Komentarzy: 1 (Komentarze)


Jaś i bliźniaczki
2010-05-03 21:37:13
Jaś Obserwator
-Męźciźni placiują dłuziej niź dziwciny, dziadek mi powiedział... Mamo- ty jesteś męźcizną?

Jaś Dociekliwy
-Mamo, a chłopak mozie się ozienić z chłopakiem?
-Nie Jasiu, w Polsce nie. Ale w Holandi może.

Jaś Smakosz
-Wiesz synku jak się nazywają te żółte kwiatki? To rzepak. Z rzepaku sie robi olej.
-A do ciego słuzi olej?
-Można na nim kotleciki smażyć, albo dodać do sałaty..
-I od tego się lośnie?
-Tak, dzieci od tego rosną, a dorosłym od oleju to już tylko brzuchy robią się większe.
-Ja jem duzio oleju w psiedśkolu. A siałatę to zostawiam.

Jaś Paleontolog
-Kalolinka, wczolaj tato i ja ulatowaliśmy jaściurkę ze studni. Jaściurka to gad, ona kiedyś była dinozaulem, ale schowała się jak upadł na ziemię meteolyt i nie umalła!

Jas Kinomaniak:


Bliźniaczki?



Komentarzy: 0 (Komentarze)


Awans społeczny
2010-04-25 21:31:59
-Mamo, Pan Plezident i Pani Plezidentowa byli najważniejsi w Polście?
-Tak synku.
-I siamolot wojśkowy się lozbił i już nie ziją?
-Nie wojskowy, tylko rządowy samolot. Będziemy teraz musieli wybrać sobie nowego prezydenta.
-Mam pomyśł! Mozie tatuś zośtanie plezidentem, a ty mamusiu plezidentową?

Jeśli więc nie wiecie na kogo głosować w nadchodzących wyborach...

Od trzech tygodni preferowaną metodą leczenia mojej osoby jest hirudoterapia. Nie istotne jest, że nic mi nie dolega. Zosia postawiła na profilaktykę i bardzo ambitnie podeszła do tematu trzymania matki w zdrowiu zupełnym. Historia leczenia pijawkami (do leczenia używa się około 15, między innymi Hirudo Medicinalis, Hirudo orientalis oraz Haementeria Ghilianii, która posiada żądło zamiast zębów) ma ponad 2000 lat. Zofia ją zgłębiła, udoskonaliła i wprowadziła w życie. Nie wiedzieć czemu, uznała, iż najlepsze efekty osiągnie stosując terapię nocną. Poświęciła się bardzo i od kilku tygodni zrywa się ok północy i jak pijawka przysysa się do mojej piersi, głosno protestując, kiedy próbuję ją "odessać" by choć trochę odpoczęła w tej swojej pracy. Do 06:00 wisi to na jednym, to na drugim cycusiu (gdybym miała ich dwanaście, to też by dała radę i wszystkie "obskoczyła") dzielnie dbając o zdrowie mamusi. Nasza kochana, dwuzębna Hirudinia zosiulendis.









Komentarzy: 1 (Komentarze)


10 kwietnia 2010, setny dzień roku, Chrzest Zosi
2010-04-10 22:00:00
05:30
Zosia budzi się głośno i dobitnie domagając się rzeki mleka. Białej, ciepłej cieczy w cudowny sposób kojącej, wyciszającej, nasycającej.
06:10
Wzdycham głośno kopana w bok małymi stópkami tłuściutkiej Zośki, która nie raczyła odpłynąć przy cycusiu do mlecznej krainy snu, tylko wierci się między nami i domaga się posadzenia (od kilku dni trenuje tę nową umiejętność: samodzielnego siedzenia bez podpierania).
06:35
Leżę na boku, Zośka siedzi oparta o moje zgięte uda i dziąsełkami szoruje po moim łokciu. Raz, drugi, trzeci... Nagle- Ała! Jakiś piasek ma chyba na dziąsełku ( pewnie znów te koty szwędały się po łóżku z brudnymi łapskami). Znów zabolało! I doznałam olśnienia: to pierwszy bialutki ząbek przebił się przez Zosine dziąsełka (lewa dolna jedynka).
Ależ się ucieszyłam: w dniu swojego chrztu doczekała się pierwszego ząbka! Na pewno zapamięta tą datę- pomyślałam!
08:50
Krzątam się po domu przygotowując białą sukieneczkę, sweterek i resztę ciuszków dla naszej córci na dzisiejszą uroczystość.
09:30
Dzwoni moja mama:
-Włącz telewizor, coś się dzieje z prezydenckim samolotem, jakiś dym z niego leci.
Kolejna awaria- pomyślałam- mogli by wreszcie kupić jakieś nowe maszyny...
Kończę karmić Zosię kaszką (białą- w razie jak się jej "uleje" w czasie chrztu, nie będzie aż tak widać plamy).
10:00
Włączam telewizor.

Cały dzisiejszy dzień naznaczony miał być bielą. Niewinnością. Radością.

Rozlał się na nim atrament smutku, z każdą nową wiadomością z miejsca katastrofy wsiąkał w nitki resztek nadziei totalnie pozbawiając nas złudzeń. Zginęli wszyscy pasażerowie samolotu Tu 154. W służbie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej oddali jej największy hołd. Cały świat od dziś, tak jak my- Polacy, poznał prawdę o zbrodni katyńskiej. Prezydent spełnił misję życia.

13:00
Zofia Małgorzata otrzymała chrzest.
W odrętwiałej z bólu, zatopionej w żałobie Polsce.


Komentarzy: 1 (Komentarze)


Wesołych Świąt!
2010-04-03 23:44:14
-Tato, kiedy ten ksiądz wśtanie i do nas przyjdzie?
-???
-No ten, co go do krzyzia psibili...
-Pan Jezus? Dzisiejszej nocy zmartwychwstanie.
-I będzie można już jeść słodycie? I pić colę?

Niech Zmartwychwstały Chrystus
oświeca drogi codziennego życia,
obdarza błogosławieństwem
i pomaga życie czynić szczęśliwym.
Wesołych i ciepłych świąt!
 




Komentarzy: 1 (Komentarze)


Dzień Kobiet
2010-03-07 21:19:10
Wszystkim kobietom- małym i dużym, wSPAniałego 8 marca życzymy!


Komentarzy: 0 (Komentarze)


Pół roczku!
2010-02-24 23:01:11
Nie każdy może być gwiazdą. Choć wielu się stara. Sztuka jest być gwiazdą ot tak- bez specjalnych zabiegów. Zaszczycać spojrzeniem, rozdawać uśmiechy, mieć oddanych fanów gotowych wiele poświęcić, by móc być blisko obiektu uwielbienia.
Słońce nasze kochane, gwiazda największa naszego wszechświata, skończyła dziś 6 miesięcy.
A my orbitujemy wokół niej przyciągani jakąś kosmiczną siłą i wydaje się nam, że galaktyka nigdy nie wyglądała inaczej. Ogrzewa nas ciepłem swoich uśmiechów tak, że mimo zimy kwitną w naszych sercach ogrody.
Gwiazda, a raczej gwiazdka (7200g) była dziś na kolejnym szczepieniu. Podskoczyła z wagą do jakiegoś 30 centyla, co mnie ogromnie ucieszyło, bo dotąd w okolicy 5-10 oscylowała. Odkąd spróbowała jak smakują inne pokarmy poza maminym mleczkiem, pochłania je w naprawdę sporych ilościach okrutnie rozpaczając jak się jej odbiera wyszukany smakołyk, np jabłuszko, albo rogalika:

To tak w ramach modnego teraz oswajania jelitek z glutenem :)


Z nowych umiejętności- choć sama jeszcze nie siada, potrafi kilka sekund usiedzieć bez pomocy, już nie od razu, a dopiero po minucie wzywa pomocy położona na brzuszku, leżąc na plecach chwyta stópkę w rączki i ciumka palucha, albo usiłuje go sobie do noska wpakować. Pięknie je z łyżeczki. Mówi pierwsze słowo: mamma (ku mojej ogromnej radości), oczywiście nie wiedząc kompletnie jeszcze co ono oznacza. Ogromnie interesuje się żywym inwentarzem (dwa koty i pies) i dość aktywnie pozbawia go sierści, jeśli znajdzie się w zasięgu jej rączek. No i sama wieczorem (choć nie tylko wieczorem) zasypia położona ze swoim Pikusiem do łóżeczka. I potrafi sprawić, że uśmiechamy się częściej, dużo częściej, niż zwykle!



Komentarzy: 5 (Komentarze)



Archiwum:
2006: czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty kwiecień czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień
ślub, wesele