



| Powiedzonka |
| 2010-08-17
OKO, UCHO, PĘPE(pępek), BŁAWA(brawa), CIOCIU, CHOĆ TU, ALO TO JA, KAHKA(kaszka), 2010-08-15
Mati od jakiegoś już czasu mówi: TO JA, ĆSI(picie) ,BRUMBRUM , AUTO , KASIA ,KAKA(Kasjusz) ,AU AU(piesek) ,CISIA(cisza i dotyka paluszkiem usta) 2010-07-15
Wiktor:TO NIE WSIA!!!...TO NIE JA!!! TO ROWER, JA GO PUŚCIŁEM!!! 2010-07-07
Mati:KULA(piesek wujka, i tak też mówi na kotki) 2010-07-03
Mati: TO, CE(chcę), CE TO, CE TAM, NO 2010-06-29
Wiktor: Kolega mówi "żeśmy się napracowały..."kolejny raz, na to Wiktor NAPRACOWALIŚMY się mówi!!! 2010-06-26
Wiktor: MAMO WŁĄCZYSZ MI EGZEKUTORA I OPOWIEŚCI???...hehe a ja może Andersena??? HaHa...A NO TAK MAMO:) WŁĄCZYSZ MI???:) 2010-06-26
Mati mówi AU AU jak zobaczy pieska:) 2010-05-28
Wiktor: ...Mamusiu nie wiem co chcę zjeść.......wszystko jest takie pyszne.... 2010-05-19
Mati: Ania, Anka, Ty,Ja, PaPa, Mnam Mnam (mniam i wyciąga rączkę) 2010-05-13
Mati: Dajto, Oćtu, Cioto? 2010-05-10
Mati: HUUUU ( zdziwienie, zainteresowanie) 2010-05-07
Mati: Oć(choć), Cieś(cześć), Mema(nie ma), Nieee, Taaaa, Mada, Da, Daj Sia(cokolwiek to znaczy) Cita 2010-04-30
Mati: Cieś(cześć) 2010-04-03
Wiktor przegląda gazetkę z zabawkami: Nie no Nic mi nie kupicie.....bo nie mogę wybrać:(....bo tyle fajnych żeczy tu jest... 2010-04-03
Mati: SIAAA...CIAAA...-nie mamy pojęcia co to znaczy ale napewno coś opowiada:) 2010-04-01
Mati: CITA...(książeczka) 2010-03-27
Wiktor: Mamo no co Ty....Tato jest już duży chłop i nie płacze;) 2010-03-12
Mati: szuka rozkłada rączki i - Ma(niema) 2010-03-09
Mati: DADA DA!!! ( Daj) 2010-02-28
Wiktor: Mamo dlaczego do mnie nie mówisz Synku???Przecież też jestem twoim synkiem:( 2010-02-19
Mati: Tocia(ciocia) 2010-02-18
Mati:Mada, Mania(Magda Madzia) 2010-02-11
Mati: Aaaa A Aaaa A (spanie:)) 2009-12-01
WIKTOR: NIE MOŻESZ PALIĆ BO TE PAPIELOSY CIĘ ZŻELAJĄ!!!!! 2009-11-29
Wiktor: Wtrąca się do rozmowy rodziców: -Takie jest życie Mamo!!! 2009-11-27
Mati: Dziadzia:) 2009-11-22
Mati podsłuchał u Wiktorka i śpiewa lalalalala bła lalala... 2009-10-19
CiociaM-Mati powiedz Tata Mati-NieeMama 2009-10-15
Mati: od jakiegoś już czasu: NIE...BLE... 2009-10-07
Mati: MAMA,BABA 2009-10-04
Mati: TATA 2009-09-29
Mati: MAMA(puki co przez płacz) 2009-09-23
Mati: GA,KCHA...KO,CHA=) 2009-09-16
Mati: KA KA...KA KHA 2007-05-10
Wiktor: Mam już 21 miesięcy, gaduła ze mnie niesłychana, moje ulubione teksty to: "osiuń sie" "no nie" "nie, to nie""posie badzio", słowa:"pasiam""dzieki""ciocia""bacia""dziadzio""oć" i wiele innych. Przechodzę bunt, krzyczę p 2007-01-25
Wiktor: BUT, CIASIO(ciastko) 2007-01-10
Wiktor: ASIA, JULIA, ANIA, EMI, SIUSIU 2007-01-03
Wiktor: DA DÓŁ(na dół) , JE(jeden), DA(dwa) , TSI(trzy) 2006-12-28
Wiktor: PAPU(papuga) , DZELA, DZIKA(Angela), MADZI9Madzia) 2006-12-25
Wiktor: BIBA(ryba) 2006-12-16
Wiktor:OOU, OPA OPA ,KIKI(kwikwi świnka) , CIIIII, SIII 2006-12-11
Wiktor: KUKO(kułko) 2006-11-01
Wiktor: ino(inne) ,Ta(tak) , Nie ,CoTo?, Miau(kotek) , iaia-koptyk(konik) , o Tu. 2006-08-01
Wiktor: Citać(czytać), ide, kika(kuku), da(daj).Koko(kurka), muu(krowa), dziadzia(dziadek) |
| Ważne Daty |
| 2010-08-17
Wiktor:17.500 kg i 114cm Mateusz:10.300kg i 81cm 2010-07-09
Mateuszowi przebiła się czwarta czwórka czyli górna prawa 2010-06-29
Mati woła siiisiii i korzysta z nocnika 2010-06-26
Mati pokazuje gdzie ma nosek:) 2010-05-11
Mateuszkowi przebiły się kolejne czwórki: dolna prawa i górna lewa.. 2010-05-04
Mateuszka pierwszy dzień bez Cyca!!!!! 2010-05-03
Mateuszka Ostatni dzień z Cycem 2010-04-03
Mateuszkowi wyszła czwórka lewa dolna:) 2010-02-22
Wiktorek Pierwszy Raz bez Rodziców pojechał do Babci Halinki:) 2009-12-15
Mateuszkowi wyszedł ósmy ząb czyli dolna prawa dwujka!!!:) 2009-12-14
Mati skończył 11miesięcy i warzy 9.500 2009-12-13
Mati już chodzi sam!!!CZASAMI SIĘ PODPIERA I CZWORAKUJE:) 2009-12-03
Mati:Wyszedł siudmy ząbek!!! Czyli Górna prawa dwujka:D 2009-11-20
Mati postawił swoje pierwsze cztery samodzielne kroczki!!!! 2009-09-06
Mati robi papa... 2009-09-01
Wiktorek pierwszy dzień w przedszkolu 2009-08-26
Mati raczkuje... 2009-08-17
Mati sam usiadł... 2009-08-11
Mati robi tosi tosi... 2009-07-10
Wiktorek miał zabieg, przy ogólnej narkozie,wycięcie migdałka z podcięciem bocznych... 2009-03-15
Chrzciny Mateusza... 2009-01-14
przyszedł na świat Mateuszek:) 2008-06-28
Nasz ślub, czyli rodziców:) 2006-12-27
Wiktorek pierwszy dzień bez Cyca:) 2006-11-23
Wiktorek pożegnał się ze smoczkiem gryzakiem i butelkowym:) 2006-04-02
Chrzciny Wiktorka... 2006-03-22
Wiktor raczkuje 2006-02-20
Wiktor Sam siedzi 2005-08-02
przyszedł na świat Wiktorek:) |
![]() 1wrzesien... Witaj przedszkole!!! Witaj żłobek!!!:)...Gadułki:) - 2010-09-01 18:09:00 ![]() Wstaliśmy kolo szóstej, najpierw Tatuś później Mama , Mati i na końcu Wiktor ociężale z łóżka wyjść nie chciał tłumacząc że mu zimno gdzie już bluzę włożył a w domu ciepło:/ stałe wymówki w wakacje wstawał kiedy chciał latał na golasa i zimno mu nie było a tu z dwadzieścia minut wychodził z łózka wróciły czasy wyciągania złózka prawie że na siłe, wygłupy przy przebieraniu a mama tylko: "Wiktorku dobrze wiesz że nie mam czasu ruszył bys się"a ten jak zawsze ociążale oby jak najdłuzej między czasie zapomina co wogóle robił...Mati naszczęście bez problemu:)Tatus miedzy czasie pojechał do pracy na 7mą , a My o siódmej wyszliśmy z domu najpierw Wiktorka do przedszkola juz przez okno zobaczylismy że w sali siedzi pani Danusia wychowawczyni Wiktorka okazało sie że juz nie w tym roku... zajęło nam to 12minut całkiem nieźle kolejne osiemnascie minut zajęło mi zaprowadzenie Mateusza do żłobka...Przebrał sie z wielką chęcią Ciocia po niego wyszła to tylko zerkał na nią załozyłam ku kapetki a ten na zewnątrz chce wychodzić Ciocia Go złapała za raczke i na sale zaczęła prowadzic zagadując Go, tan kierunek do mnie (bo ubranka chowałam do szawki) krzywa minka ja nic nie mysląc dałam mu pampersy do raczki by zaniusł na sale i było juz po krzywej mince![]() wyrobilam sie w pół godziny całkiem nieźle bo dałam se godzinę, i 7.40 byłam juz na kursie pierwszy raz tak wcześnie:) 6godzin wykładów na wesoło:) Nim poszłam po Mateusza to weszłam do Cioci Ani:)Brunia i Julitki bidulka nie poszła dzis do przedszkola bo ma nóżke w gipsie w sobotę spadła z łózka pietrowego jak juz schodziła i pekła kośc jej w palcu dużym:/no i biedna siedzi w domu:)no i przed trzecia poszłam po Matiego:) okazało się że dopiero wstał z pół godziny jeszcze poczekałam aż zje podwieczorek:)słysze idą a Mati płacze i się śmieje:) Reakcja na słowa : Do Mamy idziemy:) Mati został w Raczkach bo nie ma jeszcze dwuch latek tak więc ma nowe Ciocie:)Wśród których jest ciocia z która kiedyś przez rok była w grópie Wiktorka:)...Mati bez płaczu pierwszy dzien po wakacjach w złobku spedził:) Powedrowaliśmy po Wiktorka , zadowolony i to bardzo z Usmiechem wyskoczył z sali:) Okazało sie że p.Danusia została na górze nie przeszła z grópą Wiktorka na dół i Wiktor ma nowe panie dwie Małgosie:) W domu już mówi: Mamo a ja byłem bardzo grzeczny dostałem cukierki za to i lizaki![]() Mama zadowolona i pochwaliła oczywiście Synka:) I tak Rok przedszkolny i żłobkowy rozpoczęty:) A ostatnie dni wakacje niestety deszczowe i siedzielismy w domu:/ w poniedziałek wieczorek przyjechały kuzynki Julka i Emilka Chłopaki zadowoleni:)Wyszaleli sie oj Głowa az mamie pekała taki rejwach był w domu:0) ale ważne że dzieci szczęśliwe tym bardzie że odkad się przeprowadziły to zadko sie widują... Przywitanie z dziewczynkami:0) tylko dwie fotki ale Mamuska nie miała weny na pstrykanie, no i Wiktorek sie nie załapał...ale nic straconego:) ![]() ![]() Mateusz sie rozgadał przez ten miesiąc, próbuje powtarzac kazde słowo jakie usłyszy... Pokazuje i mówi: OKO UCHO PĘPE(pepek) Nasladuje: konika-iha iha Pieska -hau hau Auto-brrrum brr mówi: PUPA PIPA(kupa) KAHKA(kaszka) BŁAWA(brawa) OĆ TU(choćtu) CIOCIU ALO TO JA KASIA KAKA(Kasjusz i kilka innych słów) CISIA(cisza i kładzie paluszek wskazujacy na ustach) ĆSI(picie) AŁA AŁA(ze boli) i wiele innych tylko mniej zrozumiale:) Wiktor oglada "Niania i wielkie Bum" jest moment jak wuj przynositrujce dzieci i ich mamie telegram z wiadomościa że Tato zgina w akcjii...Wiktor tak patrzy i patrzy nagle mówi: MAMO JA BYM SIĘ ROZRYCZAŁ I BYM RYCZAŁ I RYCZAŁ!!! Nastęnego dnia oglada Nianie z Dziewczynkami przychodzi ten moment a ten: ICH TATO ŻYJE ŻYJE!!! WIECIE? ON ICH OSZUKAŁ!!!ŚWINIA Z NIEGO NO NIE? ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Pozdrawiam Was cieplutko:)!!! |

![]() Ostati dzień Zabawy nad morzem...powrot do domu...13-14sierpnia - 2010-08-30 8:34:00 ![]() Piątek ostatni dzien:( ale nic trzeba Go jakoś fajnie spędzić:) Poranek wesoły:)chłopaki od rana szaleją ![]() A już przed dziesiąta pojechaliśmy do Rowów, a tam spokój pojedyńcze osoby chodzą, zaparkowaliśmy prawie przy przystanii rybackiej:) Chłopaki zadowoleni ![]() bez pospiechu, bez przepychanek i omijanek przeszliśmy uliczkami Rowów ![]() ![]() Cel był jeden oczywiście oprócz kulek z automatów(Wiktor miał na ich punkcie świra)a mianowicie:) Gokarty!!! Dla Wiktorka Tatuś wziął ale cóż jak Mati taki auto maniak ostatnio nie dał za wygraną wcisną sie bratu na kolana ![]() ![]() Tato rad nie rad wziął i dla siebie by z Matim pojeździc:) ![]() Ale Mati wraz nie do końca zadowolony bo on chce sam!!! Więc wyjeździliśmy wypozyczony czas i podążyliśmy do autka na akumulatorki tam Mati kierował a Wiktor naciskał pedały gazu lub chamulca, ubaw mielismy z tego:)A Mati jaki szczęśliwy:) ![]() Tato z wuzkiem za nimi a mamuśka z aparatem latała:) Zabawa była niesamowita:)dobrze że jeszcze luz na uliczkach:) ![]() ![]() bez kulek też się nie obeszło obaj obstawili maszyny, co chwila stawali to przy ruchomych zabawkach to przy zbijaku:)Wszystko by chcieli:) Po dwuch godzinach wrócilismy na działke, po czternastej wyruszylismy na plażę,wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy że ostatni raz Rozstawilismy sie tam gdzie zawsze czyli w okolicach ratowników, czułam sie pewniej po strachu z poprzedniego dnia. Wiktor od razu do morza wszedł ![]() Mateusz jakimś kołkiem i kamyczkiem się zają ![]() ![]() ![]() ![]() Mały ratownik ![]() ![]() Przymierzał się z kułkiem do wody ale jak woda podpływała to uciekał, koło zostawiał za soba... Mama postanowiła Go jednak powoli przekonać do wody częściowo się sudało, troche sie pomoczylismy bez kułka ale nie za długo puźniej z kułkiem i do tego jeszcze nakółku Wiktora:0)Na dwóch bezpieczniej;) ![]() ![]() Wiktorek chwila rozmyślen i odpoczynku na brzegu ![]() i za raz poleciał do wody z Klaudią na falach sie bawic:) ![]() ![]() ![]() Wyszedł z wody zachwycony ![]() Sami widzicie ile szczęścia ta woda mu daje:) ![]() Dlatego teraz i w tym miejscu jeszcze raz dziekujemy Dla mojej siostry Beaty i wuja Romka za udostepnienie kempingu na ich działce:):):)Jesteście Kochani!!! I pracy Tatusia która dofinansowuje wakacje dla dzieci pracowników:):):) Przed dziewiętnastą się zebralismy na działkę bo Ciocia Madzia z Wujem Marcinem o dwudziestej odjeżdżali, a na plaży było tak ciepło tak przyjemnie tego wieczoru:)Że nie chciało nam sie z niej zchodzić:) Ratownicy po osiemnastej zeszli ze swego stanowiska więc dzieci przejeli ich miejsce:) ![]() ![]() Po powrocie na działkę chłopaki zabrali się za zabawe przy pompie, uparcie do niej dzień w dzień sie pchali tym razem daliśmy im luzu:0)Krejzole tomało powiedziane:) ![]() ![]() Po tym Szybkie mycie:) ![]() ![]() No niestety na drugi dzien sie obudzilismy i szaro, deszczyk pokropywał, tak jak planowalismy brzydka pogoda to wyjeżdżamy wcześniej i tak zrobiliśmy...droga była straszna bo godzina drogi od wyjazdu słońce zaczęło nam palić w szyby...Mati non stop płakał, Mamuska się źle czuła głowa bolała płaczu przez to nie mogła zcierpieć ![]() ![]() A Mateuszowi nic nie pasowało żadne zabawki zadne gazetki, nawet suwak przy pokrowcu na długo sie nie zdał...ale dojechaliśmykoło 22giej bylismy a tu się okazuje że w domu gazem śmierdzi, ciotka między czasie poczuła i nam zakreciła ale jak poczułam to sie cofnęłam z dziećmi z domu...naszczęście Przemek zrobił ale smród aż na klatce gryzł:/ oki uciekam bo kursy czekają dobrze ze blisko piec minut od Nas:) Udanego poniedziałku!!! |

![]() Dębina...chwila strachu... - 2010-08-30 0:02:00 ![]() Dwunasty sierpień, Ciepło i skwar...postanowiliśmy na plażę pujść po południu by te największe słońce ominąć,do tej pory zabawy na działce i mama zrobiła pyszne naleśniczki z serem i dżemikiem na plażę:)Ciocia Madzia z Wujem Marcinem poszli wcześniej i poszli sie rozłożyć nie tam gdzie zawsze to robiliśmy po lewej stronie zejścia przy ratownikach tylko po prawej kawałek za bojami czyli teren bez ratowników acz kolwiek nie daleko,za to może z brzegu płytkie dopiero na wysokości żółtych boi sie pogłebiało, bo na starym miejscu brzeg od razu powyżej kolan i przed bojami żółtymi przed kolana i dalej sie pogłebiało... Pogoda była niesamowicie Ciepła na począdku wiatr wiał po jakimś czasie ustał, morze tak spokojne że nawet Mati przestał sie bac i bez problemu wchodził do wody:)acz kolwiek nie na długo bo mamuska tak zadowolona że syn sie odważył i pływał na kole że zaufała mu i nie przytrzymywała Go, między czasie na chwilke odwróciłam głowę i w tym czasie Mati puścił koło i się zanużył, strach widze jak unosi sie pod woda po chwili go wyjełam z wody tyłkiem do góry poklepałam po nim, Oddech zaraz złapał zszokowany i koniec znów strach przed wodą , chwila strachu i złości na samą siebie to ze się odwróciłam i do tego na niestrzezonym terenie, dobrze że to było przy samym brzegu....na szczęście zakończyło się strachem... I do końca dnia zabawa na brzegu... Kilka fotek z tego Dnia Wiktorek jak zawsze z uśmiechem idzie na plaże:) ![]() Mali Krejzole ![]() ![]() Szukamy Cioci i Wujka ![]() Wiktor od razu do wody poszedł ![]() Mati na począdku w piasku ![]() Wiktorek z nami rodzicami:0) Bawi się frizbi w wodzie ![]() I zabawy z Ciocią Madzią i Wujem Marcinem Mati nosi wode a Wiktor kamyczki na zamek ![]() ![]() ![]() ![]() Przerwa na naleśniczki ![]() Mati na pontoniku który niestety musielismy wyżuciś bo na łączach w kilku miejscach zaczęło uciekać powietrze:( ![]() ![]() Mati na kole ratunkowym ![]() Motylki suszą się bo biedne wpadły do morza, było ich bardzo dużo dzieci tylko chodziły i je wyciągały na brzeg ![]() ![]() Morze ![]() ![]() ![]() Kolejna notka o wakacjach, to pożegnalna notka z Morzem... A Jutro czyli 30go sierpnia Mamuśka pierwszy dzień idzie na kurs z Pośredniaka, z chłopakami od rana tatuś i od 12.30 do 15tej z minutami Babcia Gosia:)A od Środy Przedszkole i Żłobek:) Pozdrawiamy Ciepło!!! |

![]() Ustka...plaża w Dębinie... - 2010-08-28 11:48:00 ![]() 11 sierpnia środa Bardzo Ciepły dzień, Wybraliśmy się do Ustki na obiecane Wesołe ![]() Mati Sam zabardzo nie potrafił się po tym poruszać i Mamuśka musiała wkroczyc, Oj naskakała się i nazjeżdżała:) ![]() ![]() I na koniec popadalismy:) ![]() Ten ponton to mus Mati obojetnie koło niego by nie przeszedł, i jak ostatnio dwa rzetony pokolei wrzucałam:) A W tym czasie tato z Wiktorkiem na autka poszli:) ![]() A po tem na symulator:) Tu już po ![]() Między czasie Mati sie wywrócił i zdarł se kolano, ile płaczu było nawet zaklejenie nie pomogło, ale nic dziwnego podłoże takie asfaltowe z kamyczkami to jak szurna po nim kolanem AŁA No nic na Wesołym sie pobawilismy bo i my Rodzice też:) I pojechalismy na plażę po drodze kupilismy zabawki do piasku bo zapomnieliśmy wziąc ze soba a na działce mamy ich ze dwie reklamówki no ale cóż, zaszlismy na plażę a tam masakra ludzi jak mrówek, człowiek prawie na człowieku, samemu źle przejśc a co mówic z wuzkiem,zniesmaczeni zrezygnowalismy i wrócilismy na naszą Kochaną plażę w Dębinie:) Po drodze stąpilismy na jedzonko i tam czekając na nie chłopaki sobie pograli:) ![]() ![]() I zabawy z tatusiem juz w Dębinie;) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Mateuszek Bawił się na brzegu:)W piasku:) ![]() ![]() A Wiktorek Jak to Wiktorek Raz w piasku ![]() ![]() A raz w wodzie:) ![]() ![]() Mati zagadywał obok bawiącego sie chłopczyka rówieśnika:) ![]() Tu objadał się winogronem:) ![]() Na działke wrócilismy koło 19tej pierwszy raz bylismy o tej porze i tak długo:0) Jeszcze dwa dni i koniec naszych wspomnień z wakacji... Udanego i Rodzinnego weekendu Kochani!!! |

![]() ...Wizyta u dermatologa...Spodkanie z Aleksem:)...Odwiedziny Cioci Beatki i Ani:) - 2010-08-27 0:02:00 ![]() W niedziele 15tego sierpnia pierwszy raz zobaczyliśmy Aleksa:0)który miał już 11dni:)Kruszynka nasza maleńka:) Na spacerek jego pierwszy razem poszliśmy:)Mati by tylko wózek pchał lub nim bujał:)Wiktorek myślałam że wcale nie zainteresował się nowym członkiem rodziny ale sie myliłam:0Ciocia Angela kilka dni puźniej opowiedziała jaki to wywiad zrobił na temat Aleksa:)I uważnie się mu przyjrzał:) Kolejne dni były jakieś takie nijakie, cięzko było sie przestawić zdwutygodniowegopobytu na działce przy lesie bez prądu, na życie w mieście, odrazu odczuliśmy syche i nieczyste powietrze, bule głowy i powysuszane śluzówki nosowe, naszczęście mamuska miała wode morską w spreju i zaczęłam chłopakom psiukac:) W poniedziałek 16tego poszłam odebrać list bo znalazłam po powrocie w skrzynce awizo, okazało sie że to z pośredniaka:) wyczekiwany list:) dostałam się na kurs:) od 30tego sierpnia do 24września 6godzin dziennie:)Może coś z praca konkretną sie ruszy po nim:) A w poniedziałek 23go poszłam z Matim do Dermatologa, chyba jeszcze nie wspominałam o tym, Mati na sutku od urodzenia ma takie nieduże jak by ciałko obce czy jakaś narośl,nie wiem jak to nazwać,podobno miało to odpaśc z czasem, za bardzo by nam to nie przeszkadzało ale ten muj mały urwisek non stop to sobie ciaga, gdyby urwał nie było by za fajnie:/ Więc się wybraliśmy no i pani dermatolog powiedziała że można to smarować, ale jak do tej pory nie odpadło to samo nie odpadnie i dała mi skierowanie do szpitala na usuniecie tego, tam zadecyduja jak... We wtorek rano przyjechała ciocia Beatka(najstarsza siostra mamy) z Anią:) Mama musiała jechac do pośredniaka podpisac dokumenty, więc żeby szybciej było to Tatuś ja zawiózł:) A Ciocia z Chłopakami i Anią poszli do parku:) A po południu poszli do Cioci Angeli i wuja Tomka w odwitki do Aleksa:) Na drugi dzien po południu wyjechali a z Nimi Ciocia Madzia do Babci pojechała:) Za tydzień Wiktorek idzie do przedszkola, a Mati do żłobka:)Buciki juz kupione a reszta między czasie bo nie mam na nic pomysłu a ciuszki jakies puki co mają:) A teraz kilka fotek z tych Dni:) Na spacerek z Ciocia Angelą i Aleksem:) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Drugie śniadanie:) ![]() ![]() ![]() Chłopaki z Anią:) ![]() ![]() ![]() Drzemka popołudniowa:) ![]() Kolejna notka jeszcze z morza będzie:) Pozdrowionka i miłego wieczoru:) |

![]() Nasze piękne morze Baltyckie...plaża w Dębinie - 2010-08-26 0:01:00 ![]() Wtorek 10ty sierpnia, Dzień Słoneczny pogoda w ostatnie dni nam dopisze:)Tak więc nic innego nie zostaje jak iść na plażę:)
![]() ![]() Mati troszkę pospacerował po plaży:)Od morza troszkę chłodniejsze powietrze było i Mateuszkowi było za zimno ![]() I zaraz przyszedł na nasza miejscówkę w kocyk się opatulił i wziął się za jedzenie:)Ze cztery kanapeczki przekładane z pasztetem zpałaszował:) ![]() I Picie:)Jak widzicie pięknie pije z Kubeczka:) ![]() Wiktor z Tatusiem jakąś zatoczkę w Piasku tworzyli:) ![]() ![]() Ale nie za długo Bo Wiktorek tez zgłodniał szybko:) ![]() Po czym razem z Matim poszli kopać:) ![]() Wiktorek między czasie do Wody wskakiwał, ale nie na długo bo jednak zimna woda, a raczej wiatr za chłodny bo woda tak jak zawsze 18st. miała:) ![]() Mati na brzegu nóżki moczył woda mu była za zimna i za duże fale, bał się ich troche... ![]() I zaraz przybiegł do Tatusia i w kocyk się owinął:) ![]() Jak się ogrzał dalej do zabawy to z Ciocia Madzią to z Wiktorkiem:)No i zaczęło znowu noszenie wody w czym się tylko dało:) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Wiktorek z Mamuśką:)wspólne pływanie;) ![]() Mati na brzegu na Nas czekał:) ![]() ![]() Po piętnastej wrócilismy wyczerpani na działkę:) Mama szybki obiadek robiła czyli spagetti:)A tata wziął się za pranie reczne:) Chłopaki na działce se sami żądzili, Mati złapał sie za Danio:) ![]() ![]() A Wiktor przy pompie żądził, jak codzień:)Atrakcja dla moich łobuziaków:) ![]() Nawet Tacie pomogli wodę nalać do butelek by się grzała na mycie:) ![]() Frizbi sobie pożucaliśmy ale za często ladowało za ogrodzeniem:) ![]() Wiktorek oburzony wraca bo pokrzywami się oparzył i po kija poszedł... ![]() I tak Tato wyciągnął, bo Wiktor mimo tego że sie starał to nie dał rady... Wieczorem do Rowów sobie pojechaliśmy Na wesołe, bo zaraz przy parkingu było i na zachód słońca które niestety znowu nie zobaczylismy bo chmury je zakryły:/ ![]() ![]() ![]() Jak Ja tęsknię za tym naszym polskim morzem!!! Ciężko mi te notki idą zapomniałam o teraźniejszości może dzisiaj jeszcze bierzącą notke napiszę:)Bo jest co!!! Pozdrawiam Ciepło!!! |

![]() 6,7,8,9sierpień Ciocia Kasia i Kasjusz pojechali do Domu... - 2010-08-23 0:52:00 ![]() Szósty sierpień to już tydzień mija naszego pobytu W Dębinie, pogoda zmienna raz słońce raz deszcz, od rana słoneczko mamuśka z tatusiem i Wiktorkiem pojechali do Słupska na zakupy, Mati z Ciociami i Kasjuszkiem na działce:)
Wieczorem kierunek Rowy i ta pizza z poprzedniej notki była dzisiaj chmmm pamięc juz szwankuje:/ Siódmy sierpień od rana deszczjak juz sie rozpogodziło to chłopaki z kempingu wylecieli i po działce dreptali:) Krótki filmik:) Po południu do Rowów Autobusem tym razem pojechalismy:)
Gokardy znów obiecane, tym razem i Mamuska z Matim się przejechała, to znaczy we czwórkę jednym ruszyliśmy, Mati uparty na swoim miejscu nie chciał siedzieć bo koniecznie chciał kierować, cwany nie odpowiadała mu identyczna jak ta która sterowała tylko prowizorka, Oj namachalismy się;) Puźniej pod scenę poszlismy i tam przychodziły Orkiestry Dęte, to był konkurs nie wytrwalismy do koncabo trwał długo a my Autobusem wracamy... oto jedna z Nich Na placu zabaw się chłopaki pobawili, chociaż Wiktor jakieś foszki miał, ale to nie nowośc tylko codziennośc:/ Po drodze na przystanek zapiekanki i gofra zakupilismy bo nieźle zgłodnieliśmy:) ![]() ![]() Wrócilismy do Dębiny i jeszcze 15min nóżkami na działkę juz szaro się zrobiło... Mati bawi sie Latarką ![]() A tu już smacznie chłopaki śpią:) ![]() ![]() A między nimi Mamuska, biedna zgniecona przekrecic sie nie mogłam:) ósmy sierpnia póstka w głowie mamy, fotek też brak orócz tych z wieczora Mamuska z tatuśkiem sami poszi na spacer po plaży, musiało być chłodno bo byliśmy w kurteczkach, mieliśmy nadzieje na zachód słońca ale niestety chmury je przykryły:/ Nasza plaża w Dębinie wieczorem w pochmurny dzień... ![]() ![]() W tym czasie Mati i Wiktor poszli z Ciociami madzia i Kasią Wujem Marcinem i Kasjuszkiem do Baru w Dębinie, prosto z plazy do nich doszliśmy...w powrotnej drodze już na działke deszcz nas zlał:/ Dziewiąty sierpień Ciocia Kasia i Kasjusz wieczorem wracaja juz do domu do Kodnia... Od rana wycieczka na plażę, popołudnie juz spedzilismy na działce, Mati upodobał se wózek i zapinanie pasów:) ![]() Wieczorkiem Tatuś odwiuzł Ciocie Kasię i Kasjuszka na pociąg do Słupska...O ósmej rano na drugi dzień byli juz w Kodniu:) Mati chodzi po działce zazwyczaj bez gatek siusia na stojąco, kupki na nocnik a czasami gdzie popadnie i tak dzisiaj było tylko do tego sie troszke wymazał szybka kompiel od razu:) a Nad nim znów pranie ręczne....masakra jak te ciuchy sie brudza... ![]() Na dobranoc Wiktorek Bajeczke Mateusiowi przeczytał:) już w nowym łużeczku bo przenieśliśmy się do kempingu Cioci Beatki:) ![]() ![]() Notka bez ładu i składu ale coraz tródniej mi sie pisze tym bardziej jak nie mam fotek z tych dni, pamięć niestety moja zawodna jest:/ cdn |

![]() 5sierpień, Urodzinki Cioci Angeli:) - 2010-08-21 19:14:00 ![]() 5ty sierpień Od rana słoneczko świeci, mamuśka z rana napisała do Cioci Angeli z życzeniami:) Ciocia Szczęśliwa Bo Aleksa ma już przy sobie:)Urodziła przez cesarskie cięcie dzień wcześniej:) I w dzień urodzin koło szóstej rano pierwszy raz zobaczyła swojego Synusia:) I to zdjątko jako pierwsze do Nas przesłała:) ![]() Przez cały dzień zaglądałam do tel by spojrzeć na Słodką Buźkę:) To już 11wnuczek mojej mamy:)a 9 wnuk:) Skarbek nasz Maleńki:) Jak już się oswoilismy z nowa buźką w rodzinie zaczęliśmy sie ogarniać bo prania sie nazbierało, ręcznego;) bo przez te deszcze przelotne nie było jak suszyć...Koło południa udao Nam się wybrac na plażę:) Mati nie bardzo przekonany do morza za głęboko nie wchodził, ale pontonik mu jak najbardziej pasował:) ![]() ![]() Po pływaniu czas na drzemke bo i taka godzina poobiednia:) ![]() Wiktorek jak zawsze to w wodzie to w piasku, jak nie z Kasjuszem to z Klaudią:) Jak bał się zanużać do pasa w wodzie tak w tym morzu i po pachy wchodził raz z kołem raz bez;) Na fotkach akurat zabawy w piasku, to dla niego raj:) ![]() ![]() ![]() ![]() Mati jak wstał tez sie dołączył:) Wiktorek z tatusiem zamek budują:) Ale ile razy zaczynali tyle razy nie skączyli bo Mati zawsze wszedł na jego srodek:) ![]() ![]() Wiktorek sie odkopuje:) ![]() ![]() Następnie czas na wodę:) ![]() Zabawa z tatem:) Wiktor jak zwykle ucieka:) ![]() ![]() A Wieczorem pojechalismy do Rowów na pizze już Autkiem bo Tacie chodzic juz się nie chciało;) Chłopaki czekają na pizze:) ![]() ![]() No i się doczekali:) ![]() Obchaliśmy się i powrót na działkę:) cdn |

![]() 3-4 sierpirń wyprawa do Ustki...Urodził się Aleks:) - 2010-08-20 9:14:00 ![]() Czwarty dzień w Dębinie niestety Deszczowy i pochmurny:/ ![]() Tylko wygladaliśmy przez okno czy przypadkiem się nie rozjaśnia ![]() Momentami przestawało padać to wyskakiwaliśmy z kempingu, a najczęściej z jednego do drugiego bo w drugim była Ciocia Kasia z Kasjuszem:) No i szaleństwa z Tatusiem:) ![]() Na następny dzień zaplanowaliśmy że wstaniemy wcześnie rano i pójdziemy na plażę szukać bursztynów, kto wie może nasze morze cos nam na plażę wyżuciło... 5.30pobudka i pierwsze co to oczy w okno czy słoneczko jest, no i proszę zawitało:) ![]() A szum morza słyszeliśmy już na dzialce, skąd nad nie szlismy koło 10-15min ,co zależało od dzieci:) Poszukiwacze bursztynów:) ![]() ![]() No niestety chyba nie potrafimy szukać...ale spacerek poranny był...rundkę do okoła zrobiliśmy przez las i do sklepu jeszcze zaszliśmy...powiem że nie spodziewałam się że Wiktor może tyle chodzić, tu ze dwie godziny nas na działce nie było i non stop chodzilismy...a i te spacery do Rowów koło 40-50min w tą i spowrotem i jeszcze szaleństawa tam:) Ale co robi świerze powietrze, tu w mieście od razu człowiek jakis spowolniały się zrobił:/ Koło południa Pojechaliśmy do Ustki:) Plaża szersza jak tutaj w Dębinie ale nie ma tego spokoju co na naszej plaży .... ![]() Te kamienie przy falochronie to szał dla Wiktorka, jak wszedł to zejść nie chciał:) ![]() ![]() ![]() Bilety zakupione i czas na 40minutowy rejs stateczkiem:) ![]() ![]() Mati cały rejs na kolanach u mamy nie było mu najlepiej, Wiktorek na począdku chojrak a pod koniec juz spokojnie usiadł:)...A Mamuśka normalnie jakiejś choroby morskiej sie nabawiła do dzisiaj mnie trzyma i już mi w aucie jest niedobrze:/ Puźniej jeszcze do latarnii weszliśmy kilka fotek pstryknęłam i szybko zeszliśmy... Tzn Ja z Wiktorkiem weszlismy:) ![]() A Tatuś z Matim na dole czekali:) ![]() Po tym od razu na obiad poszliśmy bo żołądki puste sie zrobiły:) ![]() Na plażę następnie zeszlismy i tam Wiktor od razu do atrakcji było ich tam troche, w takie sali zabaw z siatki się wyszaleli, z nimi razem Mamuśka bo Mati za mały by sam tam śmigać:) Następnie Wesole miasteczko:) tak nam się trafiło że we środy pułowę płaci się za bilety:) Tak więc chłopaki zadowoleni sobie skożystali chmmm rodzice też:) Mati z tego pontoniku zejśc nie chciał, i znowu zawrót głowy jak zaczął nim kręcić do okoła bo koniecznie sam chciał kierować:) ![]() Wiktorek z Tatusiem Autka okupowali:) ![]() Po tylu atrakcjach czas powrotu na działkę... Między czasie dowiedzieliśmy się Że Ciocia Angela Urodziła Synka Aleksa!!!!:):):) Co za radośc tylko szkoda że Nas teraz w Łodzi nie było...Ale w sumie co byśmy Jej pomogli:) Ciocia dzielna i Dała se ze wszystkim rade:) Wieczór jak zawsze świrki sie włanczają, bo przed snem to jest konieczne:) ![]() Tak wiem długie te moje notki ale jak tylko je nadrobię to napewno sie przykrucą;) Lecę do moich Urwisków:) |

![]() 1-2 sierpień Urodzinki Wiktorka ...Dębina, Rowy - 2010-08-19 0:03:00 ![]() Drugi dzień pobytu nad morzem Słoneczny:) Od Rana przymiarki do pływania:) ![]() i oczywiście wizyta na plaży:)... Po południowej drzemce wybraliśmy się znów do Rowów nóżkami przez las:) Na spektakl o Marynarzu i Piracie:) Wesoło było:) ![]() Był tak ciekawy że chłopaki z otwartymi buziami oglądali:) Tylko Mati taki znużony bo dopiero co wstał... ![]() Puźniej obiecana jazda Gokardami:) ![]() A Kobietki z matim w tym czasie na żarełko sie wybrały:) ![]() Puźniej zeszliśmy na plażę w Rowach, Wiktor odwarzny do wody poleciał ![]() My zmarźluchy na brzeguna niego czekalismy:) ![]() Gdy na działkę wróciliśmy od razu popadaliśmy.... trzeci dzień czyli 2gi sierpień 5te URODZINKI WIKTORKA... Po rannej krzątaninie wyprawa na plażę...Sloneczko świeciło chociaż dzien nie należał do najcieplejszych i Mamuśka zaplanowała imprezkę na plaży:)Zanim rozłożyłam Dzieci sie bawiły:) ![]() ![]() ![]() ![]() Przygotowałam mini poczęstunek z szampanem ![]() Miałam juz wszystkich zwołac i niestety się rozpadało, rad niewola trzeba było się składać i tak imprezka przeniosła się do Kempingu:) ![]() ![]() Nasz PIĘCIO LATEK ![]() Na wieczór się rozpogodziło i znów powędrowalismy na plażę:) ![]() ![]() Z plaży wróciliśmy odrazu do łóżek:) Cdn |

![]() ...Szczepienie...Mama u okulisty... - 2010-08-18 10:11:18 ![]() Wtorek na 10.40 wyruszyliśmy całoł czwórką na szczepienie Mateusza i Wiktorka...chłopaki zwarzeni i zmierzeni: Wiktor: 114cm i 17.5kg Mateusz:81cm i 10.3kg...I TU PANI DOKTOR POWIEDZIAŁA ŻE JEGO WZROST NA NAJNIŻSZEJ LINI JEST I ZA TRZY MIESIĄCE MAMY PRZYJŚĆ NA MIARĘ BY SPRAWDZIĆ...OBY TO NIC ZŁEGO NIE BYŁO...JAK TO SIĘ MÓWI PRZEZORNY ZAWSZE UBEZPIECZONY... Na szczepienie najpierw wszedł Tatuś z Wiktorkiem,by się nie przestraszył bo Mati miał trzy ukłucia a Wiktor jedno i doustną...Wiktorek dzielny nie zapłakał chociaż tato mówił że był przerażony na widok igły...Mateusz coraz mniej dzielny przy następnych ukłuciach...na szczęście przemiła pielęgniarka była która i zagadała i wytłumaczyła, sprawnie te szczepienia zrobiła...Mati wyszedł rozżalony ale łatwo sie dało Go zagadać... Wróciliśmy do domku i mama biegiem zupkę nastawiła i do okulisty pobiegła, wzrok badany miałam chyba w średniej szkole i tu się okazuje że mam astygmatyzm lewego oka, za pół roku zapewne okularki mi zapisze...chmm no i zapalenie spojówek ... Wróciłam po ponad trzech godzinkach, Mateusz spał Wiktorek grzeczny wogle nie widać że miał szczepionkę, Mati jak wstał niestety płakał pokazywał raczkę że boli masakra, poprostu gdzie go nie złapałam to go bolało, na noc dałam mu syropek przeciw bulowy by spokojnie spał i tak było właśnie wstał rozpromieniony i woła Am Am:):):) Zmykam...Czasu po tym urlopie brak ale postaram się nadrobić i notki i fotki, pare już jest w Galerii:) Zapraszam!!! |

![]() Spowrotem w Łodzi...Koniec wspaniałych wakacjii nad morzem w Dębinie... - 2010-08-16 0:07:04 ![]() Hej Hej Kochani!!! Już wróciliśmy!!!...Tak ciężko było wyjerzdżać chociarz w ten dzień pogoda się popsuła ...Przyzwyczajenie do codziennych wypadów na plażę, chłodzenia się w morzu...Cisza i spokój, działki Kempingowe, nasza tzn szwagra bez prądu, Świeczki i Latarki nam wystarczyły no i agregat który co kilka dni włączaliśmy by komórki i baterie do aparatu naładować...wodę pąpowaliśmy do butelek pięciolitrowych by na słonku się nagrzała i do mycia i zmywania gotowa...Po prostu dwa tygodnie beztroskiego życia:)...Powoli wgrywam Fotki których bardzo dużo napstrykałam...masakra ile ich mam ![]() Sobota:Droga powrotna straszna , po drodze się rozpogodziło i słońce nam dopiekało przez szyby, duchota nas wykańczała, Mati pułowę drogo przepłakał...W Łodzi też Duchota wytrzymać nie idzie i od razu nad morze by się poszło a tu brak ![]() Niedziela:nadal duszno, po południu wyszliśmy na spacerek załapaliśmy się na pierwszy spacer Aleksa:)Synuś Cioci Angeli, siostry Mamy:) Urodziła 4sierpnia Tak wyszło że nas nie było i dopiero Go zobaczyliśmy...Kochana mała kruszynka, bo ważył 2ipół kilo...w gondoli od wózka się topi;)Puźniej weszliśmy do Nich:)Mateuszowi znów instynkt starszego brata się włączył i by tylko woził Aleksa:) Przytulał zabawki podawał:)Wiktorek mniej zainteresowany Braciszkiem:)Kilka Fotek z Wakacjii...postaram się nadrobić notki z pobytu:) Pierwszy dzień w Dębinie:) ![]() ![]() ![]() Idziemy do Rowów Lasem koło 40-50minut nózkami:) ![]() ![]() W Rowach pokaz pojazdów i sprzętów Straży pożarnej, policjii i Straży Granicznej... ![]() ![]() ![]() Atrakcjii też nie brakło, a z kieszeni ubywało hehe... ![]() ![]() ![]() Na koniec dnia Spacer po plaży, próbowaliśmy plażą wrócić ale niestety wózek grzązł:/ ![]() ![]() Miłego Dnia Kochani!!! |

![]() ...znikamy na dwa tygodnie...kilka fotek z imprezki urodzinowej:)...Sto Lat Synku!!! - 2010-07-31 0:00:16 ![]() W ciągu dwóch godzin zmykamy nad morze od 6 do 8godzin jazdy nas czeka....noc :)tak więc dzieci mam nadzieję będą spały:) a i drogi luźniejsze... notki zaległe ale nie dam rady nadrobić ale za to kilka fotek z imprezki urodzinowej wrzucę... No i oczywiście wszystkiego Najlepszego Nasz Synku Kochany już w poniedziałek skączysz 5Lat, a tak niedawno witaliśmy Cię razem z Tatusiem na tym Świecie:)Byłeś taki malutki :) Teraz juz jesteś Starszym bratem który bardzo Kocha Braciszka, bronisz Go jak tylko widzisz że mu jest źle, nawet jak mama Go karze;) Jesteś mądrym chłopcem, masz swoje zdanie i swój świat, przez co nieraz ciężko się dogadujemy, Uwielbiasz muzykę widać że czujesz ją:) Śpiewasz i Tańczysz z zamiłowaniem....Ślicznie rysujesz, pracujesz chętnie w książeczkach:)...Liczysz do 29 bez problemu kolejne 10tne trzeba ci podpowiadać:)...dodawanie i odejmowanie do 10ciu żeś opanował nawet nie wiem kiedy...Sam się umyjesz łącznie z głową:)...Jesteś wspaniałym 5cio Latkiem:)...Masz swoje złe chwile codziennie ale to tylko dla tego że chcesz by Cię cały czas widziano chwalono, jesteś uparty , wymuszasz swoje racje...jesteś wstydliwy, bojaźliwy aczkolwiek powoli odkrywasz swoją odwagę:) Jesteś typowym pieciolatkiem:) Kochamy Cię Skarbie ![]() Rośnij zdrowo, dąż przez życie z uśmiechem , obdarowój nim innych...Wszystkiego Najlepszego Skarbie!!! ![]() Nasz Kochany Wstydzioszek:) ![]() Wymyslony przez Wiktorka Torcik z Rogami:)...a dlaczego z Nimi??? BO JA JESTEM TAKI DIABEŁEK:) ![]() ![]() Zawstydzony Wiktorek , a my mu śpiewamy 100Lat:) ![]() Szał wszystkich Naszych Dzieci z urodzinek w Kulkach:) ![]() Jest sporo tych fotek ale nie zdążyłam więcej do Galerii wstawić...może po przyjeździe:) A teraz Kochani życzę kolejnych wspaniałych dwuch tygodni!!! Odezwę się po Powrocie:) |

![]() ...Gadulec...Mati ma wadę wzroku... - 2010-07-29 1:03:47 ![]() Mati się rozgagaduje już ładnie mówi -Ciocia, -co to?,-tu? Mama już inaczej brzmi czyli Mimi, Memi a jak słodko to brzmi:)a jak coś chce to MAMO!!! A do Taty TATO!!! Czasami mam wrażenie że wymawia słowa po angielsku a nawet po niemiecku hehe...oczywiście tak przypadkiem:) Próbuje powtarzać wiele słów po Nas, np. pokazuje paluszkiem na głośnik i pyta Coto?Ja mu odpowiadam a ten po mnie powtarza TOTI Ciocia zostawiła nam Dziewczynki i pieska na kilka godzin Mati nie mógł się odkleić od Lejdi, cały czas ją przytulał i głaskał:) No i nauczył sie nowego słowa tak dźwięcznie LEJDI Coś mamcia ma mętlik w głowie skupiuć się nie może a tyle chce napisać w pamiętniczku, a tu pustka nastała:/ W tym tygodniu przyjechała Ciocia Agatka z Wujem Maćkiem(siostra Mamy) i przyjechał Wujo Krzysio z Ciocią Edytą( Brat Taty) a przyleciał już w w zeszłym tygodniu ale był u Babci i Cioci Asi:) Tak więc i czasu na kompika nie ma, we wtorek imprezka urodzinowa była ale o niej jutro jak mi się uda napiszę:) Teraz kilka Fotek Mati je kanapkę, a raczej zlizuje pasztecik ale bidulkowi chlebek podrażnia chory języczek:( ![]() ![]() Mój Morusek i te oczka właśnie mi przypomniały że przed imprezką urodzinową Wiktorka pojechaliśmy do okulistki na badanie wzroku i niestety Mati ma Wade NADWZROCZNOŚĆ!!! jak dobrze zrozumiałam 1,5 + na obu oczach ale chyba się przesłyszałam bo powiedziała że okularów narazie nie trzeba a 1,5 to dosyć dużo:/ no i ma lekki Astygmatyzm....Wizyta kolejna za rok z oboma...Tak Wiktorek jak to p.okulistka powiedziała ma dobrze zrobione oczy:) ![]() Chłopaki bawią się Dinozałrami ![]() Tatuś też dołączył:) ![]() Mateunio ostatnio do wszystkiego się przykłada, i non stop słyszę AAAA że idzie spać:) ![]() Tutaj Mateusz szuka Dzidzi u Cioci Angeli w Brzusiu:) ![]() Jeszcze tylko Dwa dni i wyjerzdżamy nad morze, na działkę bez prądu tak więc będziemy niedostępni przez dwa tygodnie...mam nadzieję że uda mi się napisać jeszcze notkę z imprezki urodzinowej Wiktorka:) Tak na Koniec pierwszy raz ale proszę o Głosiki Na fotkę konkursową!!! Oczywiście jak tylko Wam się podoba:) Miłego Dnia!!! |

![]() ...Pokuj Jego Duszy[*][*][*] - 2010-07-29 0:05:11 ![]() Dzisiaj tzn wczoraj po 22giej zadzwoniła moja mama tzn Babcia chłopaków, dowiedzieliśmy się że zmarł Wujek Czesiek Brat Taty i Dziadka,niestety od wielu lat chorował....teraz już nie cierpi...Niech Spoczywa w pokoju!!!... [*][*][*] |

![]() ...Przed imprezką urodzinową Wiktorka...strasznie wyglądający ale nie groźny wypadeczek... - 2010-07-27 12:24:12 ![]() Wiktorek już od kilku dni o niczym innym nie mówi tylko o imprezce Urodzinowej w Figloraju, robimy wcześniej tylko dla tego że w piątek jedziemy nad morze, a w poniedziałek wypadają jego urodzinki a obiecałam juz mu dawno urodzinki w figloraju no i oczywiście Dziewczynki też nie mogą się doczekać czyli Kumpele Julitka 5l i Natalka 5ipół lat i kuzynki Julia 10l i Emilka prawie 5l:) Tak więc zapowiada się Babiniec z Gości do zabawy;) chociaż trzech półtora roczniaków będziełącznie z Matim czyli Bruno i Fabian:)No i oczywiście będą Ciocie i Wujki:) Torcik z rogami hehehe zrobiony Wiktorek zadowolony że ma taki jaki chciał:) Ale żeby nie było tak słodko dzisiaj Wiktorek taki podekscytowany, bo Ciocia Agastka z Wujem Maćkiem przyjechała, od wczoraj Wujo Krzyś z Ciocią Edytką jest i taki rozkręcony wyszedł do sklepu z Ciocią Madzią, ale za chwilkę wracają i słyszę płacz, jedna myśl tylko przeszła mi przez głowe i się sparawdziła Wnosi Ciocia ciężarna Wiktorka na rękach i mówi że spadł ze schodów, panika nie wiem gdzie patrzeć bo ten wystraszony skulony...po chwili szoku doszliśmy do wszystkiego i skończtyło się to tylko zdartym bioderkiem małym siniakiem na policzku, zdarciem na nóżce i lekko na plecach...a jak mi to mówiła jak leciał szok że nic mu się nie stało bo noga mu się zawinęła zrobił koziołka i na plecach zsunął się po schodach ...ale oN to ma szczęście, najpierw szawka która spadła mu na głowe u Cioci, teraz to...przeżywa strasznie też pewną sytuację z wczoraj, przechodzimy po pasach na zielonym dochodzimy już do chodnika i rowerzystka wcisnęła sie przed Nas prawie trącając Wiktorka który szybko do tyłu odskoczył, myślałam że ją dogonię i zciągnę z tego roweru jacy ludzie są niemądrzy![]() oki szykujemy się bo jeszcze na 14tą do okulisty z chłpopakami jedziemy i na 17tą imprezka!!!!!!!!!!!!!!! ![]() |

![]() ...Miłość starszego Brata...Młodszy wymuszacz.... - 2010-07-26 9:39:49 ![]() Wiktorek i Mateusz, Urwiski moje Dwa Tu podczas kłótni a raczej Mateusz wyrzuty robi Wiktorowi bo coś od Niego chce i wylewa swoje żale... ![]() Wiktor Ze śmiechem zasłonił się stołkiem Gdzie Mateuszowi nie było do śmiechu... ![]() Wiktorek czuły Brat jednak zrozumiał że Bratu jest źle i uściskał Go mocno:) ![]() Mateusz w końcu dostał co chciał:)A Wiktor dumnie patrzył na Brata:) Bo taki Wiktorek nasz jest że nie chce by Mati płakał i w końcu zawsze mu ulega... A uwierzcie że coraz częściej Mati płacze,chmm tłumacze mu że nie powinien tak na jego płacz reagować bo on wymusza no to tylko słyszę:-ALE JA NIE CHCĘ BY MATEUNIO PŁAKAŁ, -KOCHANY MATEUSIO,JUŻ DOBRZE,JESTEM PRZY TOBIE...-NIE PŁACZ JUŻ, MASZ MASZ JA JUŻ TEGO NIE CHCĘ... U Nas nadal pochmurnie i zimnawo, siedzimy w czterech ścianach Mateusz wczorajszy dzień cały przepłakał o wszystko, ale widziałam jak buźka bardzo Go boli i chyba nie tylko... Ale dzisiaj już czuje się lepiej już się sam zabawia i tak nie płacze, ale o leki sam się upomniał mój mały lekoman:/ Na Koniec Wspólnie oglądają Bajeczki:) I jak widać Mati z siniakiem przy oczku, sobotnie spodkanie z poręczą od łóżka, bolało gdyby nie reczniczek zamoczony w zimnej wodzie całe oczko było by spuchnięte... ![]() Pozdrawiamy i miłego Dnia zyczymy!!! |

![]() ...zaatakowany języczek...weekend deszczowy... - 2010-07-25 16:08:23 ![]() Gorączka powracała, do tego Mamuśka dojrzała na języczku zmiany jak by ropne, więc nie ma na co czekać tzn, musieliśmy poczekać na tatusia jak wróci z pracy i pojechaliśmy na świąteczno weekendową pomoc, na szczęście mamy w swojej przychodni:) Przyjmował młody lekarz, zbadał obejrzał i przypisał antybiotyk, by te zmiany na języczku nie zmieniły się w zapalenie jamy ustnej, tak Mati pił z tego samego kubeczka co Adi który miał zapalenie jamy ustnej,nie zawsze się przypilnuje, to tylko Dzieci...tak więc mamy antybiotyk Ospamox , syropek przeciw gorączkowy , pulneo bo kaszel też się pojawił suchy, i Aftin do pędzlowania buźki.. Na branie leków nie narzeka a nawet sam syropki pije ![]() ![]() Bidulek zabardzo jeść nie może bo boli, w związku z tym marudzi bo wiadomo głodny a zjeść nie może, chociaż wczoraj na wieczór zjadł kotlecika ziemniaczki i mizerię, Do tego od Dzisiaj zakraplam oczka Mateuszowi i Wiktorowi Atropiną, bo we wtorek będą mieli badany wzrok...to też jak by go męczyło za dużo na raz chyba... W piatek Mateuszka zostawiłam u Cioci Angeli i poszłam z Wiktorkiem do Figloraju wpłacić kaucję, we wtorek Wiktorka imprezka urodzinowa, kilka dni wcześniej ale to na wzgląd tego że wyjeżdżamy...po drodze Wiktorkowi przypomniało się jak wracał z urodzinek Julitki:0)Opowiadał i opowiadał:) Pużniej poszliśmy po Mateusia i Ciocie by pujść do parku a tu w oknie Mati nas wygląda ![]() Ucieszył sie jak nas zobaczył:) ![]() Wiktorek nie chciał być gorszy i szybko wbiegł na klatkę i przez okno do Mamy się uśmiecha:) ![]() No i poszliśmy do parku radość wielka , bo dawno ich tu nie było Wiktor od począdku planował, że najpierw na plac zabaw , puźniej pod fontannę i na koniec na siłownię zobaczymy czy cos nowego jest bo tam czegoś brakowało:) Podekscytowany biegał po parku:) W powrotnej drodze jak lunął raptownie deszcz tak cali przemoknięci do domu wróciliśmy,Głowa mamuśce pękała kochane dzieci dały mamie poleżeć, wydawało mi się że minęło 15 min. a tu ponad godzina, i zaraz tatuś wrócił z pracy Wspólny czas z Tatusiem ![]() ![]() Dzisiaj też deszczowo i pochmurnie siedzimy w domku, mama ogóreczki w muisztardzie zrobiła, po powrocie z wakacjii nie będzie już zbytnio co robić tak więc chociaż przed, kilka słoiczków zrobię:) |

![]() ...Powrót do domu...gorączka... - 2010-07-24 0:46:44 ![]() We czwartek spakowaliśmy się do auta i ruszyliśmy do domku...Wakacje u Babci dobiegły końca:(... Pierwsze godziny podróży były ok. Mateusz półtorej godziny przespał i kolejne przegadał TATA TATO,jak nakręcony... ![]() Wiktorek z pół godziny przed odjazdem wziął tabletkę, pierwsze pół godź. przegadał i zasną spał przez 2i pół godziny, jak zajechaliśmy pod Wujka dom to musieliśmy Go budzić...Tak po drodze zajechaliśmy do Wuja Piotrka i Cioci Elizki do Józefowa:) Chłopaki od razu się rozgościli:) ![]() Bartusia troszkę zabawiali:) ![]() ![]() ![]() ![]() Lecz czas gonił jeszcze trzy godziny jazdy czekały przed nami...A Mati jakiś podejrzany się zrobił tz.był Bardzo Ciepły...strach bo za nim wyjechaliśmy od Babci to przez dwie godziny do 11tej chodził po podwórku, duszno było słonko grzało, strach czy się nie przegrzał,w aucie taki marudny sięzrobił, śpiący był zanąć dobrze nie mugł co chwila oczka otwierał:( ![]() ![]() Wiktorek Trajkotał jak najęty,Szalał z nocnikiem...prawie jak z Dzikiego Zachodu ![]() ![]() tabletkę wziął ale trym razem nie pomogła, nagle źle się poczół zdążył zawołać i Mamuśka reklamówkę podała, pierwszy raz udało się fotelika i auta nie zabrudzić, zatrzymaliśmy się wysiadł z auta sięprzewietrzył i było ok:) Mateusza też Tatuś wyją i Ten się lepiej poczół, znów zaczął te swoje TATO no w końcu przez trzy tygodnie tatusia nie widział...A Wiktorek juz do Końca dobrze się czuł jak widać na załączonej fotce:) ![]() Do domu dotarliśmy przemęczeni...Mateuszowi zmierzyłam temperaturę i okazało się że ma gorączkę 38 :(...Tylko od czego??? Dzisiaj w dzien też miał 38.3 obie zbiłam bez problemu, koło północy znów 38 , nie wiem czy to zęby czy co innego:/ oby nie ospa wietrzna bo wtedy z wakacjii nad morzem Nici:/ a było by szkoda bo te powietrze morskie mu jest potrzebne... Słonecznego Weekendu!!! |

![]() ...Wracamy do Domu...Festiwal Życia... - 2010-07-22 9:20:31 ![]() Wczoraj koło 21ej przyjechał tatuś, chłopaki się nie doczekali ponieważ się pospali już po dwudziestej, Z zewnątrz dobiegała muzyka, Festiwal życia w Kodniu jest już od kilku dni ale nie miałam kiedy się tam wybrać wieczorem bo w tedy młodzież świetnie się bawi:)Tak więc nakarmiłam Tatuśka i poszliśmy na kalwarię, serce samo rwało się do zabawy by wmieszać się w ten tłum młodzieży ale jakoś odwagi matce zbrakło i z boku się przyglądaliśmy...nagrałam dwa filmiki jak już będę w Łodzi to wgram i zobaczycie, po prostu coś wspaniałego, przy jednym tańcu czułam się jak w średniowieczu:)czy jakoś tak bynajmie3j w dawnych czasach ta muzyka i ten taniec w parach w kręgu , Świetne!!! Żałuję że już dzisiaj musimy wyjechać z Tąd:( Jak by ktoś był Tym zainteresowany to trwa to do niedzieli i organizowany jest co roku mniej więcej o tej samej porze:) W Kodniu, nad Bugiem, w woj.lubelskim Fotka z Kalwarii, za chłopakami jest właśnie pole namiotowe uczestników przyjezdnych Festiwalu Życia:) Wiktorek i Adrian:) ![]() A tu Mateuszek z Szymusiem:)Instynkt opiekuńczy mu włączył i to buja Szymusia to buteleczkę z piciem podaje i raz nakarmił go chlebkiem;) ![]() A i zabawia jak trzeba:) ![]() Oki zmykam Bo koło dwunastej w trasę jedziemy i po drodze jeszcze do Bartusia Wuja Piotrka i Cioci Elizki wstąpimy:) Słonecznego, z powiewem wiatru dnia Życzymy!!! |
