|
|
||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||
|
Informacje z 2006.3: Odkryłem w sobie nową pasję. Bardzo lubię... gotować. Rano biegnę do szafki w kuchni, do tej gdzie mamusia trzyma garnki i wszystkie jej zabieram. Uwielbiam przykrywać te garnki pokrywkami, chować w nich moje zabawki. Czasem mama da mi jeszcze drewniane łyżki, albo trzepaczkę do piany. Bardzo też lubię otworzyć piekarnik i powyjmować mamusi patelnie. Bardzo lubię bawić się w kuchni, te pokrywki przesuwane po terakocie wydają taki cudny dźwięk... Zwykle zabieram mamie wszystkie garnki, a ona później musi je pożyczać, żeby ugotować nam obiad. Już jesteśmy zdrowi. Byłem u Pani doktor i powiedziała, że mogę chodzić na spacerki. Dostałem balona i naklejkę dla grzecznych pacjentów. Tylko trochę płakałem, to znaczy że byłem grzeczny. Po wizycie mamusia pojechała ze mną do sklepu i kupiła mi nowe buciki. Moje pierwsze buciki do chodzenia. Nazywają się GUCIE i są takie śmieszne i bardzo wygodne. W tych bucikach to dużo lepiej mi się chodzi. Dziś i wczoraj była u mnie Ania moja siostra i mój brat Paweł z żoną. Lubię jak do mnie przychodzą, bo się zawsze ze mną fajnie bawią. Mogliby tylko częściej przychodzić. Wczoraj moi rodzice mieli 12-tą rocznicę ślubu. Tego ślubu co go brali w urzędzie jak mnie jeszcze nie było. Nie bardzo to rozumiem, bo przecież ślub też brali jak mnie chrzcili w ubiegłym roku. Oni to zawsze mają jakieś tajemnice. Cwaniaki są i tyle, bo chcą dwa prezenty dostawać. Przemyślałem to i zrobiłem im prezent. Wieczorem wstałem i zacząłem chodzić. Najpierw z 10 kroków, a później trochę się speszyłem, bo tatuś nagrywał wszystko na kamerę i wychodziło mi po mniej tych kroków. Mamusia mówi, że się kiwam jakbym coś wypił. Przecież piję codziennie mleko. O co jej znów chodzi? Zacząłem chodzić, bo oni chyba chcą żebym był już duży. Obcięli mi moje loczki!!! No i teraz jestem taki łysolek. Podoba mi się to w kąpieli, bo szybko mi mama myje teraz włoski. A dzisiaj bawiłem się z Salsą. Umiem już ją głaskać. Zobaczcie sami. Jaka zadowolona z naszej przyjaźni Tata nie był rano w pracy!!! Ale było super. A do tego mamusia pojechała sobie gdzieś i zostałem z tatusiem sam. Byliśmy na spacerku i później się bawiliśmy w domu. Na spacerku tata pokazywał mi wrony i gołębie. Rzucaliśmy też Salsie patyki. Wróciła mama i kupiła dywan. Ale super, teraz w sypialni jak będę upadał na pupke to mi będzie miękko. Później przyszła do mnie baba Zosia i przyniosła mi baloniki. Takie malutkie i kolorowe. Mamusia je nadmuchała. Ale było fajnie. Podobno dziś ostatni dzień karnawału, więc potrzeba dużo balonów. Archiwum:
2005: czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2006: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień październik 2010: luty kwiecień lipiec sierpień |
Moja stronę odwiedziło 46741 gosci.
|
|||||||||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||||||||||