« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

 




 

 Witaj na moim blogu :)

 

 


O mnie Galeria Księga Gości Ogłoszenia
 

 Prenumerata

  Jesteś moim 31675 super gościem.

Odwiedzaj mnie częściej :)

 Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl

Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl 

                                               

 Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl

   

Jeśli podoba Ci się moja fotka konkursowa:),

kliknij na zdjęcie niżej lub w galerii

i oddaj na mnie Swój głosik.

  Słodki buziaczek za każdy głosik.

 

        

    

  Pamiętnik Patryczka...

 

 

Kliknij aby zobaczyć oryginalny rozmiar obrazka

Moi przyjaciele  i honorowi goście

 

 

Kliknij aby zobaczyć oryginalny rozmiar obrazka

2008-10-28
dolna i górna prawa piątka

2008-07-03
Pożegnanie smoczka

2008-01-20
13 ząbek jest już...

2007-11-30
Patryczek sam pije z kubeczka

2007-10-12
Przebija mi się 11, 12 ząbek. Strasznie boli :(

2007-09-25
Nareszcie mam 10 ząbek, koniec nieprzespanych nocy. przynajmniej na razie.

2007-09-23
wyprawa na grzybki - znalazłem swoje pierwsze podgrzybki

2007-06-12
Moje 1 urodziny

2007-06-07
moje pierwsze samodzielne kroki

2007-06-07
3 ząbek

2007-04-09
w Lany Poniedziałek przyjąłem Chrzest Święty

2007-04-02
drugi ząbek - dolna prawa jedynka

2007-03-26
mój pierwszy ząbek

2007-03-14
mogę już sam się przemieszczać - raczkuję

2007-01-21
Dzień Babci i Dziadka

2006-12-17
nauczyłem się sam siedzieć - nareszcie

2006-07-29
podnoszę sam główkę

2006-06-26
pierwszy raz poszedłem z mamą na spacer

2006-06-26
odpadła mi pępowina (jest w podełku z pamiątkami)

2006-06-16
wrociłem do domku ze szpitala

2006-06-12
Tego dnia przyszedłem na świat

2006-01-28
Ślub rodziców

2006-01-14
pierwszy raz mama poczuła jak ją kopie w brzuszku.

2005-09-30
Mama dowiedziała się że będzie miała małego Patryczka za 9 m-cy

2003-11-10
Rodzice poznali się

1981-11-03
Urodziny Mamy Ani

1976-08-20
Urodziny taty Dominika

1961-07-17
Urodziny babci Grażynki

1960-05-17
Urodziny dziadka Maciusia

1937-02-02
Urodziny prababci Tereski

1933-06-01
Urodziny pradziadka Kazika

 

 Powiedzonka

Jeszcze nie potrafie mowić całymi zdaniami, ale jak tylko będę umiał mama Ania szybciutko wszystko tu zapisze. 

  Kliknij aby zobaczyć oryginalny rozmiar obrazka

2008-10-14 - "Mamo kupa mi się mazi" - zrobiłem kupę i wychodzi bokiem

2007-12-23 - Ania :))

2007-12-10 - Dżeki - imię babci pieska

2007-12-09 - tszy - 3 pieniążki

2007-09-17 - mama ajta - spacer

2007-08-29 - daj, ide

2007-08-20 - ligu-ligu0ligu tiku-tiku-tiku

2007-08-15 - mama koko mniam mniam - Patryczek chce nakarmic kury pradziadka

2007-06-16 - "mama mniam" - kiedy jestem głodny

2007-05-25 - brum-brum

2007-03-26 - baba, dziadzia

2006-12-20 - mama, tata


 

 

 

4 LATA MINEŁY JAK JEDEN DZIEŃ...
2010-06-12 9:26:21




Patryczku...

Jesteś pięknym krajobrazem,

 cudownym pejzażem, zapachem złotej jesieni,

 rumianku i wonnej oliwki co wiruje wokół mnie

 jak modry walc ukryty w Twoich 

 kameleonowych oczach,  unosząc moje

 serce skąpane w nieustannej miłości do Ciebie.

 Jesteś bezcennym klejnotem mojego

 życia, gwiazdą co oświetla drogę w mroku

 i słońcem , które wstaje o świcie rozdając

 światu jasne, ciepłe promienie,

 deszczem spadajacym z kolorowej tęczy

 błękitnego nieba zmywając czule

 troski wyryte na mej twarzy.

 Jesteś niegasnącym uśmiechem,

 radoscią, wesołą piosenką na szare dni,

 źródełkiem przejrzystej, życiodajnej

 wody nie gaszącej pragnienia matczynej

 miłości, miłości jak stal i delikatnej
jak babie lato.



Są dni, które pamiętać należy,
te, które w sercu będą zapisane.
Wraz z nimi słowa - życzenia,
cieple, piękne, kochane...
Po prostu życzenia szczęścia
w każdej życia dziedzinie,
niech będzie jak kwiat wiecznie kwitnący,
niech nigdy przenigdy nie minie.
Lecz do życzeń i radę maleńka dołączyć wypada:
Szczęścia należy pragnąć,
bo do pragnących przychodzi.



Kochamy Cię Synku

 
 

To już  5 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

....OD 3 LAT JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZĄ MAMĄ NA ŚWIECIE...
2009-06-12 0:16:13


Kochany Synku jeszcze 3 lata temu nosiłam cię pod sercem...



A dzisiaj...
Małe Rączki Potrafią
Ulepić Kwiatek Z Plasteliny
Narysują Słońce Roześmiane
Zbudują Domek Z Klocków
Małe Rączki Potrafią Napisać Mama,
I Przynoszą Mi Jabłko Czerwone
Ocierają Łzy I Splatają Się Tuż Nad Szyją
W Małych Rączkach Mieści Się Cała Miłość



Poznajesz otaczający Cię świat, 
pełen nowych przygód,
....odkrywasz nowe smaki :)...



...pomagasz innym...



...szukasz nowych zainteresowań...





Kochanie...
Ze wszystkich kwiatów świata
chciałbym zerwać... słońce
i dać je potem Tobie
złociste i gorące.
Słoneczko jest daleko,
ale się nie martw Patryczku
narysowałem drugie,
jest prawie takie samo.
Teraz Cię wycałuję,
jak mogę najgoręcej,
bo tak Cię kocham bardzo,
że już nie można więcej.



Z okazji 3 urodzin życzymy Ci:
chwil beztroskich, jak podczas zabawy na łące,
 doznań gorących, jak w samo południe słońce,
odnalezienia drogi, którą pragniesz kroczyć,
sił i wytrwałości aby z niej nie zboczyć,
uśmiechu na twarzy, kiedy rano wstajesz,
radości, kiedy komuś swoją dłoń podajesz,
odkrycia dobra w każdym człowieku,
braku kożucha na porannym mleku,
dreszczyku emocji na karuzeli,
słodkiej błogości, gdy śpisz w pościeli,
spadającej gwiazdy ujrzenia,
wszystkich pragnień i marzeń spełnienia!

 
 

To już  35 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

Pewnego razu było dziecko gotowe....
2009-06-01 10:51:52




Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga:
- Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?
- Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.
- Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?
- Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.
- A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie? - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić.
- A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?
- Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.
- Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?
- Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem.
- Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.
- Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie. W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:
- O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła.
- Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał:

 "Mamusiu".

 
 

To już  4 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

....ANETKO...
2009-05-15 8:44:18




Anetko ...



Nie będę Ci życzyć szczęścia,
ponieważ jest przy Tobie.
Nie będę Ci życzyć zdrowia,
 ponieważ, tak Tobie jak i Twoim bliskim, dopisuje.
Nie będę Ci życzyć miłości,
gdyż masz jej aż w nadmiarze.
Miłość Boga, rodzicielska i przyjacielska przepełnia Cię całą.
Więc cóż mam Ci życzyć?
Odwagi - aby szła z Tobą krok w krok.
Spokoju - aby siedział koło Twego serca dzień w dzień.
Żebyś, będąc sama ze sobą, nigdy nie czuła się samotnie.
Żeby przeciwności losu, ból i cierpienie pomogły Ci stać się silniejszą.
Żebyś spokojnie dryfowała po falach swego życia,
omijając przeszkody, a zatrzymując się na wyspach miłości i radości.
Żeby podróż nie była zależna od statku,
lecz od siły Twych marzeń.
A gdy już opuścisz statek i staniesz na brzegu,
żebyś nie miała ani jednej chwili, którą mogłabyś żałować...

Ania, Patryczek i Dominik

 

 
 

To już  7 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

...WESOŁYCH ŚWIĄT...
2009-04-12 19:26:03




Na stole święcone, a obok baranek,
koszyczek pełny barwnych pisanek
i tak znamienne w polskim krajobrazie
w bukiecie srebrzyste, wiosenne bazie.
Zielony barwinek, fiołki i żonkile
- Barwami stroją uroczyste chwile.
W dom polski wiosna wchodzi na spotkanie,
gdy wielkanocne na stole śniadanie.
Wesołych Świąt
życzą Podlesiątka


 
 

To już  11 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

.... PATRYCZKU...
2009-03-17 9:13:44


Najkochańszy Synku z Okazji Twojego Swięta...

... Życzymy Ci dużo zdrowia w szczególności.
Niech uśmiech na twojej twarzy zawsze gości, a życie nie sprawia trudności.
Niech wiatr pieśń niesie ci radosną, abyś zawsze czuł się jak wiosną.
Wśród pachnących kwiatów i śpiewających ptaków.
Aby motyle na dłoni ci siadały i najskrytsze marzenia spełniały.
Aby ptaki po niebie latały i twojego szczęścia szukały.
Żeby z twoich oczu leciały tylko radosne łzy, tak jak wiosną pachnące bzy.
W trudnych chwilach niech gwiazdy nad tobą czuwają i właściwą drogę wybrać pozwalają.
One nie pozwolą nigdy ci zginąć i żadnego szczęścia ominąć.

Synku nigdy się nie zmieniaj i bądź takim cudownym człowieczkiem zawsze...

Kochamy Cię najbardziej na świecie....


I oczywiście nie możemy zapomnieć o naszym smykowym przyjacielu....
Patryczku :)
www.naszigorek.synek.pl

Życzenia są czymś bardzo ważnym
- szczególnie w dniu Imienin.
Tak więc życzę ci tyle spokoju,
ile tylko potrzebujesz,
tyle szaleństwa,
aby życie nie wydawało się nudne,
tyle szczęścia,
abyś nie oszalał z nadmiaru,
miłości ponad wszystko,
byś nigdy nie zaznał goryczy,
nie czuł się samotny pośród ludzi,
miał zawsze serce kochające przy sobie
i jasne dni przed sobą
oraz dużo zdrowia i spełnienia najskrytszych marzeń.

"Cioteczka" Ania z rodzinką

 
 

To już  27 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

..........[*][*][*].........Żegnaj mały Przyjacielu.....
2009-02-10 1:58:31


[*][*][*]




Nie potrafię wyrazić co teraz czuję........ 
 Jest mi strasznie smutno po stracie mojego małego czteronożnego przyjaciela...
Był z nami 11 lat...
W ciągu kilku sekund jakiś .................. odebrał nam go.... i nawet nie przeprosił!!!
Moi rodzice nie mogą pogodzić się ze śmiercią "Dżekusia",tata nie może znaleźć sobie miejsca w domu, cały czas patrzy w stronę przedpokoju gdzie stał kosz Dżekiego... dla niego jest to straszne przeżycie - ponieważ traktował psiaka jak trzecie dziecko. Jakby tego wszystkiego było mało, cały wypadek wydarzył się na jego oczach... zawiózł od razu Dżekiego do weterynarza,dostał dwa zastrzyki i kroplówkę i wrócili do domu... niestety po godzinie zaczął się dusić... Mama tylko powiedziała do niego "że jak ma się tak męczyć to pozwala mu odejść......" 
 Psiulek zamknął śliczne oczka i odszedł mamie na rękach.....
Sorry, ale nie dam rady więcej napisać....



ŻEGNAJ DŻEKULKU!!!
ZAWSZE BĘDZIESZ W NASZYCH SERCACH!!!


 
 

To już  16 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

POWRÓT CHOROBY... :((( ........LEKARZ......POMOGĘ KSIĘDZU....
2009-01-27 9:15:11





Zawsze wiedziałam że nie wolno sie chwalić... Dlaczego?? W ostatniej notce napisałam, że choroby nas już opuściły!!! Niestety dzisiaj w nocy razem z Patim daliśmy koszmarny koncert KASZLU!!!!!!!!!!!! A już wydawało mi się ze wszystko mamy za sobą, od kilku dni był spokój i masz ci los. Spałam tylko cztery godziny i teraz ledwo siedzę. Po pracy czeka nas wizyta u lekarza. Oczywiście jak zwykle nie ma juz numerków ( dzwoniłam o 8.05). Mamy przyjść między pacjętami. Odstoimy swoje a i tak usłyszę że dalej mam podawać te same leki co zaczełam podawać Patiemu. I po co ja chodzę do tych ....... Chyba tylko żeby wysłuchał czy w oskrzelach i płucach jest czysto. Mam nadzieję że tak!!!!!! Ze sobą nawet nie mam zamiaru iść do lekarza. Trzymajcie kciuki za Patryczka :) Ja się jakoś wyliżę.




Ostatni weekend spędziliśmy prawie cały w domu. Sobota należała do bardzo długich... Czekaliśmy na księdza, zwykle przychodzi ok 12-13, ale w tym roku coś im sie pokręciło i sami nie wiedzieli gdzie już byli i kręcili się po całym Wołominie i nie wiedzieli na jakim świecie żyją. I tak dotarli do nas dopiero ok 16.  Jakby tego było mało w czasie modlitwy bez pukania, czekania na cokolwiek wszedł drugi ksiądz, rzucił swoją kurtkę i czapkę na łóżko, wziął karty i poszedł dalej po kolędzie. Tego to jeszcze nie było. Acha z Patim przywiłał się na żółwika i poszedł. Oczywiście zakupy musiały poczekać, bo wielmożni zostawili swoje kurtki i sobie poszli. Wrrrrrrr. To ja tu czekam cały dzień z Patim - bo oczywiście Dominik był w pracy , a tu jeszcze takie numery. Do godziny szesnastej Patryk zdążył już poświęcić mieszkanie kilkanaście razy, wypić wodę "święconą" także kilka razy - bo przecież był bardzo spragniony!!! I opróżnił kopertę, która była dla księdza - bo przecież pieniążki są JEGO!!!!



Na szczęście księża w tym roku expresowo owiedzili mieszkania w naszej kamienicy, przyszli po swoje rzeczy, wsiedli w czarodziejskiego niebieskiego malucha!!! (reszta luksusowych) samocgodów i odjechali.  Może niektórzy mogą się obrazić za moje ostatnie zdanie, ale taka jest prawda!!!  Na codzień jeżdż niezłymi brykami, a na kolendę wsiadają w maluszka! No dobra mniej pali - bo od domu do domu pokunują po kilka metrów. Ok starczy narażania się.

Dopisane 27.01.2009r godz: 09.15

Wizyta u lekarza oczywiście nie obyła się bez spięć z pielęgniarką... Dlaczgo nie przyszłam wcześniej (była 17.20), dlaczego nie zwolniłam się z pracy, lekarka już mnie nie przyjmie bo jest za późno i jest jeszcze tyle dzieci do przyjęcia!!!!! W poczekalni był dwoje dzieci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A że jako uparta i złośliwa skorpionica postanowiłam zaczekać i spytać czy pani doktor mnie przyjmie, pielęgniarka czerwona ze złości usiadła i zacisneła zęby. To chodzi o zdrowie mojego synka i zawsze będę walczyś jak lwica o moją rodzinę!!! Nikt mi tego nie zabroni. Mogą mi utrudniać życie, ale nie zabronią.
Pani doktor nie robiła problemów, przyjeła nas bez rzadnego ale!!! Chociaż ona jedna!!! Zmieniła tylko syrop na taki po którym Pati będzie mógł smacznie spać w nocy, oskrzela i płuca są czyściutkie - CAŁE SZCZĘŚCIE!!!

Noc mamy już za sobą i to całą przespaną :))) bez kaszlu całonocnego, budzenia się co parę minut!!!
Dziękuję w imieniu swoim i Patryczka :)


Miłego dnia
Ania

 
 

To już  15 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

...WRACAMY... ODDAŁAM TOŚKĘ W DOBRE RĘCE...
2009-01-24 2:05:38



Witaj Smykolandio i Wy kochane Smyczki!!!

Chyba najwyższy czas na nas powrót na Smyki!!!

Już tyle czasu nic nie pisałam, że sama nie wiem od czego mam zacząć… Jakoś nie mogę zmobilizować się do pisania…  Czas mi przecieka przez palce, mijają kolejne dni, tygodnie, miesiące, a u nas nadal cisza… Wszyscy dopytują się co się z nami dzieje, czy wszystko w porządku – oczywiście że tak. W pracy urwanie głowy, jak to zwykle jest w biurze rachunkowym po nowym roku, w domu codzienne obowiązki. Syn mi rośnie jak na drożdżach!!! Codziennie zaskakuje mnie coraz bardziej, liczy do ośmiu, zna kilka literek, podrywa starsze dziewczynki.
 Nocnikowanie nadal marnie nam wychodzi. Od jutra zaczynamy na nowo próby nauki sikania na nocnik lub toaletę – ponieważ ten nasz mały uparciuszek doskonale wie kiedy chce mu się siku, bo idzie do łazienki i sika do brodzika!!! Kupka nadal w pampka – w pokoiku za drzwiami, lub na podłogę w pokoju jeśli chodzi na golaska. Tylko chodzę za nim i zbieram bobki.  A od jutra ruszam już pełna parą z nauką… Ile można zmieniać pampersy? Tłumaczę Patiemu już od kilku miesięcy i nic. Ręce opadają.

Wczoraj byliśmy u dziadko - pradziadków z życzeniami z okazji ich święta… Pati bardzo się ucieszył z tej wizyty, ostatnio rzadko odwiedzamy pradziadków, a po drugie dziadkowi dwa tygodnie temu urodziły się małe króliczki. Pati całe dnie mówił tylko o nich i nareszcie doczekał się aby je zobaczyć. Dziadek przyniósł dwa króliczki do domu, są prześliczne! Jednego króliczka wzięła moja mama na kolana, drugiego ja. Pati bał się troszkę wziąć je na ręce. Króliczek którego ja wzięłam na ręce zaraz zasnął, zrobiło mu się ciepło i zsikał się na mnie… Fuuuuu a jak śmierdziało! Wszyscy jak to zobaczyli śmiali się do łez, że jak zwykle mi się to musi przytrafić. Patryczek jak to zobaczył, wziął malucha na ręcznik i zaniósł go do łazienki i tłumaczył mu że w łazience robi się siku…. Ciekawe dlaczego sam robi nadal w pampka?

Nawiązując do tematu zwierząt muszę się Wam czymś pochwalić!!! Nasi przyjaciele i znajomi doskonale wiedzą co ja przeżywałam z naszą Tośką! Nerwy miałam w strzępach!! Ale o tym należałoby poczytać w wcześniejszych notkach… I tak w pewną listopadową niedzielę spytałam męża czy może zgodzi się na oddanie Tośki… Bo mam dla niej doskonały dom!... Będzie jej tam jak w raju… i o dziwo zgodził się… Jeszcze tego samego dnia oddzwoniłam do znajomych i poinformowałam ich że jeśli nadal chcą przyjąć Tosie do siebie to mogą po nią przyjechać jeszcze dzisiaj…. Przyjechali dopiero we wtorek! Czekałam na nich z otwartymi rękoma i uśmiechem na twarzy od ucha do ucha. Nawet Pati ucieszył się że nareszcie pozbędzie się prześladowcy, pomagał mi sprzątać i perfumować mieszkanie przed wizytą naszego zbawcy… i tak od grudnia odzyskałam porządek, miły zapach, w domu. Trochę szkoda  mi było męża, ale cóż… Musi się z tym pogodzić.

Od tego pięknego dnia znowu  wiedziemy sobie spokoje życie, nikt nam nie biega pod nogami, nikt nas nie gryzie, nie śmierdzi, Pati już nie musi się nikogo bać i siedzieć na łóżku kiedy Tośka biegała. Marzyłam o tym. Jednak Pati nadal pamięta Tosię, bo wczoraj nazwał króliczka dziadkowego Tosia….

Po naszych , a bardziej moich dolegliwościach ząbkowych już prawie nie ma śladu... Zęby nadal wychodzą, ale juz nie bolą. Nastał czas grypowy, cała nasza rodzinka była chora, na szczęście dziadki, ja i oczywiście Pati doszliśmy już do siebie tylko Patrysiowy tata jeszcze kaszle jak gruźlik! Możemy znowu wychodzić na dłuższe spacery, zapraszać gości do siebie i my sami możemy chodzić w gości :). Z basenem to chyba poczekamy do wiosny... teraz to raczej sanki byłyby lepsze - gdyby był śnieg. Oczywiście był, ale jak wszyscy byli chorzy i nie mogli wychodzić z domu. Trudno może jeszcze spadnie w tym roku... Poczekamy, sanek glęboko nie chowaliśmy...

Zapomniałabym o najważniejszym!!! Pati powiedział że mnie KOCHA :)))))
Nie ma nic cudowniejszego na świecie jak usłyszeć od swojego malucha że cie kocha. Teraz codziennie przed snem mówi mi
"kocham mama" "doblanoc"

Życzę miłego czytania i postaram się pisać częściej!!!
Moje postanowienie noworoczne :))


 
 

To już  19 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 

 

.....Niech te święta Bożego Narodzenia.....
2008-12-25 2:49:05


Niech te święta Bożego Narodzenia
przyniosą nam wiele radości,
Niech uśmiech zagości w domach,
Niech ogarnie nas ciepło wigilijnej świecy,
a jej blask zamieni się w żywe iskierki w oczach,
Niech samotność odejdzie w niepamięć,
Niech zima otula nas białym puchem,
jak ciepły koc przy kominku,
Niech bieluteńkie gwiazdeczki
skrzypią wesoło pod naszymi butami
na wieczornym spacerze.
Niech dobry Bóg namaluje
szczęście na naszych twarzach,
Niech miłość dotyka nas delikatnie,
lecz bez ustanku,
Niech marzenia płyną wysoko w górę
i spełniają się...
tego wszystkiego życzy Wam
Patryczek z rodzicami


 
 

To już  17 komentarz, za który serdzecznie dziękuję

Komentarze

  

 
Archiwum:
2007: wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec
2010: czerwiec