![]() ![]() |
||||||||||||||||||||||
|
cześć! To Ja Olivierek
Witam wszystkich na mojej stronie smyczka i zapraszam do śledzenia mojego pamiętniczka ! TO MÓJ PAMIĘTNIK Relacje! Witamy! Już nie piszemy że wracamy bo ostatnio te powroty na SMYKUSIE nam wogóle nie wychodziły więc może nie będziemy zapeszać! Tyle czasu nas tu nie było że chyba pora nadrobić zaległości i w skrucie zdać relacje z tego co się działo! A więc: Remoncik naszego nowego domu cały czas trwa, a tata cały czas pracuje by jak najszybciej móc w nim zamieszkać, nawet czasem tatusiowi pomagam haha sami wiecie pewnie jak ta pomoc wygląda i czasem widzę że tata jest zachwycony a mama jeszcze bardziej jak widzi jaki jestem brudny hihi! 9 listopada 2008 roku mieliśmy rodzinnie wybrać się do babuni Sewerki pilnować moich kuzynek bo babcia jechała na rodzinną imprezę i zamiast do babci trafiłem do szpitala na Kryszewicza w Poznaniu z rozpoznaniem poparzenia jamy ustnej przez źrący płyn cillit bang! Trafiłem tam bo napiłem się tego płyniku myśląc że to soczek, bo babcia przelała ten środek do butelki z dziubkiem i mimo że go ukryła i stała przy mnie ja i tak tą buteleczke znalazłem, ale przecież nie miałem pojęcia że to nie soczek i że przez to wyląduje w szpitalu! Opieka w szpitalu była super ale miejsca do brojenia troszke mało! Gdy ja byłem gotowy do brojenia mama umierała ze strachu o moje zdrówko. Cała rodzinka się martwiła o mnie! 30 listopada trafiłem znów do szpitala bo w nocy strasznie wymiotowałem okazało się że dorwała mnie grypa jelitowa i 3 dni spędziłem w szpitalu, w tym jeden dzień i noc z babunią Bożenką bo mame zaraziłem tym paskudztwem! Naszczęście 3 grudnia wyszłem ze szpitala i 5 grudnia byłem już na przywitaniu Mikołaja który nas odwiedza co rok! 6 grudnia po pracy tata przywiózł mi prezencik od Świętego Mikołaja a że był już to wieczór to miałem troszkę przedłużony czas na zabawę! Od Mikołajek to tylko żabi skok do świąt a więc ten przedświąteczny czas upłyną nam na porządkach a 22.12 ubierałem z mamusią i babcią choinkę ale zabawa, a te bombeczki, świecidełka wszystko takie cudne tylko ta choinka taka kująca więc musiałem ostrożnie zakładać bombeczki! 23.12. To dzień kuchczenia mamy wkońcu kobieta się wyżyła w kuchni a zdradzę wszystkim że bardzo lubi gotować i tęskniła z tym no i piekła pyszne ciasta, wszystkie potrawy wyszły wyśmienicie! Tak właśnie przeszkadzałem Weronice w przygotowaniach, wkońcu mnie to znudziło więc zaplanowałem spacer Nie rozumiem dlaczego mamusia mnie cofnęła, skoro byłem już przy drzwiach, może dlatego że nie miałem swoich butków hihi! Komentarzy: 0 (Komentarze)
Sobotnie grzybobranie! 2008-10-19 0:17:48 Pomału staramy się być systematyczni ale pytanie na jak długo?
Dziś był wyśmienity dzionek bo byliśmy na grzybach, typowe rodzinne grzybobranie! Do lasu pojechaliśmy aż do Żabna, była to wyprawa w dwóch celach-by zebrać troszkę grzybów a po grzybach by odwiedzić rodzinkę którą pierwszy raz miałem zobaczyć na własne oczy! Grzybobranie się udało przez 1.5 h zebraliśmy wiadro i troszkę grzybów a po nich poznałem 3 ciocie ciocie Dankę,Darie i Stasie i dwóch wujków! Ciocia Daria nosi pod swoim serduszkiem dzidzie więc niedługo będę miał małą kuzynkę. Mamusia bardzo chciała mi przedstawić ciocię Marzenę ale okazało się że wujek ciocie zawiózł do szpitala bo też jest w ciąży i chyba dzidzia już się pcha na świat-chyba niecierpliwy chłopak-bo wiadomo że ma się urodzić chłopiec-może chciał mnie zobaczyć
. U cioci Stasi było fajnie wkońcu mogłem pogłaskać kota który latał po podwórku i jeszcze coś mnie zafascynowało-piękny Quad stojący u wujka w garażu, dziadziuś mnie na niego posadził tylko szkoda że nie mogłem się przejechać na nim
!Cała ta wyprawa bardzo mnie zmęczyła i w drodze powrotnej do domku zasnąłem! Po małej drzemce gdy dotarliśmy do domku byłem już zwarty i gotowy do domowych wariacji! Komentarzy: 1 (Komentarze)
Nasze nowe gniazdko! 2008-10-16 18:12:14 Tyle obiecywania że wracamy a tu znów klapa! Oj tam moja mama jest naprawdę mało systematyczna, ale to przez to że u nas ciągle coś się dzieje. Niedawno co były wakacje a tu już jesień nastała a w naszych notkach pustki! Przez tą długą nieobecność wiadomo że dużo urosłem ale nadal jestem rojbrem tylko że już teraz gadającym powtarzam wszystko co się da to co usłyszę. Niektóre słowa jeszcze przyswajam z trudem i powtarzam je tak że często rodzice dziwnie patrzą na mnie co to oznacza ale po chwili rozumieją więc już się z nimi dogadam. Ostatnio wynalazłem nową zabawę jest poprostu rewelacyjna- wchodzę na stół nogami i tańczę jest świetnie i do tego jaki jestem duży!!! Wchodzenie na krzesła i taborety też nie jest trudne opanowałem już wszystkie taktyki! Obecnie interesuje się majsterkowaniem, pracami remontowo-budowlanymi a to za sprawą tego że remontujemy nasz nowy dom i niedługo się wyprowadzimy od dziadków i to troszkę mnie smuci bo bardzo się związałem z dziadkami a najbardziej z dziadziusiem bo od rana dużo czasu z nami spędza! Remont już coraz dalej postępuje, mamy już swoje wejście z pięknymi drzwiami i tatuś już zrobił mi swój pokój mam już ścianę i drzwi, teraz czekamy za okienkami jak panowie nam przyjdą założyć, później kanalizę i centralne ogrzewanie a potem tatuś z pracownikami wejdzie i będą malować. kłaść płytki i panele roboty ful ale będziemy mieć swoje gniazdko! Komentarzy: 1 (Komentarze)
Brak systematyczności! 2008-07-31 0:20:00 Coś te powroty na smykusie nam nie wychodzą, jakoś nie możemy się zmobilizować do systematyczności, już ta moja mamcia taka jest, wkółko zalatana, zajęta, zapracowana!!!! Przez ten czas gdy nas w smykolandi nie było wiele rzeczy się działo, ale nie jesteśmy teraz w stanie z mamusią odtworzyć tych wydarzeń i przelać to do pamiętniczka bo by nam czasu nie starczyło! Wiadomo dużo urosłem, waga moja to 10kg200g, i ok 80cm duży ze mnie chłopak nie? Już mam prawie wszystkie ząbki, ostatnio mi one mocno dokuczały ale już jest o niebo lepiej! Jak tylko zaczęły się wakacje tak zawitała do nas Weronika więc miałem z kim się bawić miałem?-bo Werka pojechała w niedzielę do domku bo wyjeżdza na wczasy i musi troszkę pobyć w domku no i się spakować, ale mimo to mi się nie nudzi! Wakacje spędzam rodzinnie i aktywnie! Byliśmy w Muzeum w Szreniawie-było super fajowo, nawet mnie te różne dziwne rzeczy zainteresowały, później byliśmy na działce-tam poszalałem miałem dużo luzu, następnie rodzice zabrali mnie na 3 dni do babci do Lubonia,
Na działce w Dymaczewie! a po tych 3 dniach zlądowaliśmy w naszym nowym domku w Luboniu!
W naszym nowym domku byliśmy tydzień, nie mieszkamy tam ponieważ trzeba zrobić remont a tatuś jest tak zapracowany że nie ma kiedy przyjechać, ale urlopowanie się udało! Niebawem mamy w planach znów zrobić rodzinny wypad na działkę do dymaczewa może będzie pogoda to będę pluskał się w jeziorku! Mam nadzieję że mamcia weźnie się w garść i będzie już pisać na smykach na bieżąco! Komentarzy: 2 (Komentarze)
Wracamy! 2008-06-16 21:29:32 Nawet nie wiemy jak to się stało że minęło już tyle czasu odkąd pisaliśmy ostatnią notkę, z tego powodu jest nam wstyd do tego obiecaliśmy że zdamy relacje z urodzinek i nie dotrzymaliśmy słowa tylko daliśmy fotki z imprezki! Urodzinki wypadły znakomicie, a kochana mama narobiła bardzo dużo pysznego jedzonka cały stół był zastawiony! Na powitanie był szampan no i życzenia, następnie deser lodowy i mój torcik urodzinowy i jeszcze inne słodkości. Po słodkim pyszna kolacja której już nie doczekałem bo zasnąłem byłem tak wykończony zabawą nowymi urodzinowymi prezentami, ale gdy się obudziłem goście jeszcze byli i na kolacyjke też się załapałem! Od ostatniej notki upłynęło sporo czasu,przez ten czas dużo urosłem, ale nadal jestem taki brojasz jak byłem, teraz nawet te brojenie lepiej i szybciej mi wychodzi bo szybciej biegam. Potrafię powiedzieć Donia (Dada), wuja (wuwa), ciocia, Iza, Wera, potrafie sam wchodzić na kanapę i fotel jednym słowem mądrala ze mnie! 29 Maja obchodziłem swoje imieninki a 1 czerwca z okazji DNIA DZIECKA rodzice zabrali mnie do ZOO, to była frajda, no i pierwszy taki prawdziwie rodzinny wypad. Dziś byliśmy u lekarza bo wczoraj przewróciłem się i przeciąłem powieke, pani doktor stwierdziła że mogliśmy wczoraj podjechać do szpitala bo chyba tam założyli by mi szewek, ale dzień po wypadku już nic nie zrobią, naszczęście rana ślicznie się goi więc może nie będzie blizny! Tak właśnie kończą się moje wygłupy, teraz wiecie dlaczego mamie brakuje czasu na pisanie na smykusiach, ale mimo braku notek zawsze pamiętamy o Was Smyki!Pozdrawiamy! Komentarzy: 1 (Komentarze)
Niedługo urodzinki! 2008-04-10 13:27:27 Ale wstyd, tak dawno nas tutaj nie było! Nawet nie zdalismy relacji jak nam minęły święta! Cała mama, opuściła sie w pisaniu, jakosć brak jej czasu na wszystko, no ale która mama ma go dużo???? Święta przebiegły miło i zdrowo, oczywiście nie obyło się bez prezencików zreszta sami zobaczcie!
Zajączek był nawet u wujka i zostawił dla mnie prezencik i wujek mi go przywiózł! Ostatnio chodzimy z mamusią smutni bo dopadła nas choroba! W poniedziałek byłem z mamusią u pani doktor, która zapisała mi leki, a dziś byliśmy u kontroli i przy tej okazji pani doktor zbadała mamusię i mamusia musi brać antybiotyki, by dalej nie rozsiewać choroby! Robimy wszystko by do soboty być zdrowi ponieważ w sobotę jest moje przyjęcie urodzinowe! 14 kwietnia kończe pierwszy rok życia ale że jest to poniedziałek więc imprezkę wyprawiamy w sobotę! Mamunia już część zakupów ma zrobionych, powinna już mieć całość ale przez tą chorobę wszystko się przeciągło! Gdyby nie dziadkowie to i z zakupami byli byśmy daleko w polu, ale mamuśka wręczyła im listę i byli na zakupach sami! Mimo że do soboty już blisko ja jestem troszkę smutny bo okazało się że moja matka chrzestna nie może być tego dnia z nami i wczoraj przyjechała z wujkiem Pawłem dać mi prezencik! Cieszę się z prezenciku bo jest śliczny ale chciałbym by ciocia była przy dmuchaniu świeczek na torciku! Ciocia i wujek bardzo lubią dzieci, więc świetnie się ze mną bawili, ciocia odpakowała prezencik i złożyła go bym mógł się nim bawić, pewnie ciekawi was co to mogło być? Ja tez się zastanawiałem bo karton był ogromny, a wnim był jeździk hipopotam który umie zjadać klocki, super sprawa, tylko muszę nauczuć się nim jeździć, a to zajmie mi chwilkę! Te chodzenie a raczej już bieganie to super sprawa bardzo ułatwia życie ale też troszkę niebezpieczna, mam już trzy siniaki na buzi i przeciętą brodę, mamunia się śmieje że kupi mi kask! Wiem przesadzam z tymi wariacjami ale te odkrywanie świata jest takie fascynujące i ciekawe!
Komentarzy: 8 (Komentarze)
Wesołych Świąt! 2008-03-22 16:25:58 U Nas już wszystko do Świąt gotowe! placki popieczone jedzonko poświęcone i teraz czekamy na jutrzejsze rodzinne śniadanko! Z okazji właśnie Świąt pragnę wszystkim złożyć życzenia tym samym zaznaczyć że pamiętam o Was, nawet wtedy gdy nie piszemy z mamusią notek! Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych, Olivierek z rodzinką! Mam nadzieję że wybaczacie nam te luki w notkach, ale przyznam się że teraz gdy sam tuptam to jeszcze więcej broję a jestem bardzo żywym chłopcem i gdy przez moment mnie nie słychać oznacza to że właśnie coś majstruje np. jem chusteczki higieniczne, lub jedzenie Pakusia! Dużo czasu i sił poświęca mama przy swoich ćwiczeniach i przez to też nie jesteśmy tak aktywni jak kiedyś, ale są tego rezultaty bo mama ma 9 kg mniej, a teraz święta i te słodkości ją kuszą! Myślę że niedługo damy notkę z moich pierwszych Świąt Wielkanocnych no i zdjęcia! Musowo musicie zobaczyć jak tuptam, a idzie mi to coraz lepiej! Komentarzy: 4 (Komentarze)
Marcowe zaległości! 2008-03-15 11:41:47 To już marzec a my jesteśmy daleko w polu i tak dawno nie pisaliśmy na blogusiu! Po tylu dniach nieobecności niestety wszystkiego wam nie opiszemy ale pokrótce zdamy relację z tych najważniejszych dni! A więc: 6 marca była u nas w odwiedzinki koleżanka mamy ze szkoły. Nowa ciocia Paulina widziała mnie piertwszy raz i z tej okazji przywiozła mi prezencik ślicznego pluszowego, niebieskiego jaśka z owieczką, my też daliśmy cioci prezencik bo ciocia spodziewa się dzidziusia jest w 5 miesiącu ciąży i wie już że w jej brzuszku mieszka dziewczynka! 8 marzec Dzień Kobiet, święto mamusi i babuni z tej okazji mocno ucałowałem moje dwie kobietki! 9 marca całą rodzinką wybraliśmy się w gości, dziadkowie pojechali do cioci Kasi i wuja Genia a ja z rodzicami do babci Bożeny i dziadka Zbyszka (rodziców taty) ale nasza wizyta u nich trwała krótko bo tak płakałem że rodzice wzięli mnie na spacerek! Na spacerku tata prowadzał mnie za rączki bo nie mieliśmy wózka a gdy już się zmęczyliśmy to posadził mnie do naszego nowego autka, tata specjalnie wyjechał z garażu nim, ale miałem frajdę, siedziałem za kierownicą i kierowałem a tata dusił na klakson! Po całej zabawie podjechali po nas dziadkowie i pojechaliśmy do Lidla na zakupy i do domku! 11 marca krótko przed snem przy wieczornej głupawce sam się puściłem i zrobiłem parę kroczków po nóżkach 13 marca moje dwie babcie Bożenki miały imieninki więc najadłem się słodkości! Z tej okazji pragnę złożyć im tu życzenia ! Niech smutek zniknie w górskim potoku. Wszystkiego Naj dla jednej i drugiej babci życzy Olivierek z rodzicami Wczoraj skończyłem 11 miesięcy, ale jestem już duży! Za miesiąc pierwsze urodzinki, mamunia już myśli jakie dania na tą okazję zrobić i rozgląda się za ładnym torcikiem dla mnie! Mając 11 miesięcy umiem już chodzić-cały czas ćwiczę i mimo częstych upadków nie poddaję się, umiem pokazywać "takie dobre" umiem robić Amen Bozia, puszczam buziaka, kiwam papa, mówie Pap czyli Pakuś!Potrafię włączać i wyłączać komputer, przez co mamusia nie może pisać bloga bo jak tylko widzę że ktoś siedzi przy komputerze to go wyłączam! Umiem włączać i wyłączać odkurzacz! Jednym słowem bystrzak ze mnie!!!! Komentarzy: 1 (Komentarze)
Nawał obowiązków! 2008-02-27 11:13:56 Ostatnio bardzo opuściliśmy się z pisaniem pamiętniczka, nadczym bardzo ubolewamy z mamusią! Nasze braki są spowodowane różnymi innymi obowiązkami! Wcześniej o tym nie pisałem bo nie chciałem zapeszać ale dziś mogę ujawnić tą małą tajemnice, a więc: Od miesiąca i 5 dni mamunia ćwiczy popołudniami lub wieczorami, jeździ na rowerku stacjonarnym 45 min, ćwiczy i od niedawna masuje się taką śmieszną maszyną, postanowiła zabrać się za siebie i pomału są efekty jak narazie straciła 7 kg! Weekend minął mi bardzo sympatycznie!W niedzielę na 10 poszliśmy do kościółka a po nim na mały spacerek! Popołudniu przyjechała do mnie w odwiedzinki prababunia Sewerka z Wikusią i przywiozła mi prezencik, 2 bluzy na wiosne i 2 bluzeczki, bardzo się ucieszyłem-lubię dostawać rzeczy i stroić się jak mały mężczyzna! Wczoraj od rana dziadziuś zabrał mnie na spacerek wózkiem a mamunia została w domku i sprzątała, a gdy wszystko już zrobiła dołączyła do nas i wspólnie odebraliśmy babunie z przystanku bo wróciła z pracy po 12! po 13 przyjechał w odwiedzinki wujek Szymon! Wiedziałem z mamusią że będzie po egzamine więc wykorzystaliśmy to i zaprosiliśmy go na kawkę, no i na ploty by oderwać go od tej nauki! Wujek obiecał że teraz będzie miał więcej czasu bo to był ostatni egzamin i ma spokój na 3 miesiące, więc planujemy wspólną wycieczkę do wuja i mamy koleżanki ze szkoły! Cioci Pauliny jeszcze nie znam ale wiem że spodziewa się dzidziusia więc z tej okazji chcemy do niej jechać i osobiście pogratulować a małej fasolce w brzuszku zawieść jakiś drobny prezencik! Obecnie Olivierek śpi w maminym łóżeczku, stąd chwilka by napisać notkę! Po drzemce jakiś obiadek i jeśli pogoda się nie popsuje pójdziemy na mały spacerek! Komentarzy: 4 (Komentarze)
Zakupy! 2008-02-22 15:28:16 19.02 we wtorek od rana byłem sam z babunią bo mamusia pojechała z dziadkiem do Urzędu. Popołudniu w odwiedzinki przyjechał do mnie mój Ojciec chrzestny, bardzo się ucieszyłem z jego wizyty bo przecież ostatnio widzieliśmy się przed świętami, czyli prawie 2 miesiące temu! Muszę wujkowi wybaczyć że tak często mnie nie odwiedza, bo jest bardzo zapracowany, w tygodniu pracuje a weekendy spędza na uczelni, a teraz miał sesję więc miał co robić-nauka, nauka, nauka!!!!! Mimo bardzo pracowitych miesięcy, zawsze o mnie pamięta i skoro nie przyjeżdża to pisze z mamusią smsy i pyta o moje zdrówko i postępy! We wtorek gdy zobaczył jak szybko raczkuje i jak wstaję i stoję przy wszystkim co możliwe był zszokowany- tak, tak wujku ja już dorośleje!!!! Mimo jeszcze małego katarku wczoraj od tygodnia pierwszy raz byliśmy na krótkim spacerku. Muszę przyznać że już tęskniłem za świeżym powietrzem i jazdą wózkiem! Czuję się już dobrze, nie mam kaszelku a co najważniejsze nie mam już gorączki, gdyby nie ten brzydki katar to było by rewelacyjnie! Dziś byliśmy na małych zakupach w markecie, mamunia kupiła mi 3 pajacyki (śpioszki) do spania bo te które mam pomału stają się już maławe, widać że rosnę!!!Reszta zakupów to standard, jakieś obiadki, deserki i mleka! Na zakupach byliśmy z dziadkami więc nie obyło się bez zabawki.Co jestem z dziadkami w markecie to babunia kupuje mi zabaweczkę, dziś dostałem grający telefon słoń, naszczęście pluszowy, bo te plastikowe jak wyżucam z łóżeczka to pękają. Wczoraj wyżuciłem z łóżeczka mamuni pilota od radia i troszkę pękł nie była zachwycona ale cieszyło ją to że radio działa! Wiem że ostatnio dość mocno broje,ugryzłem mamusie 2 razy w rękę, ciągle uciekam z pokoju do pokoju drugiego, z pokoju do kuchni, gdzie jest tyle ciekawych rzeczy np. fajnie jest myć ręce w misce z wodą Pakusia, bawienie się karmą Pakusia,otwieranie lodówki lub kręcenie gałkami od kuchenki gazowej (kuchenka ma naszczęście zabezpieczenie że nawet jeśli się kręci gałką to gaz się nie ulatnia)Jeśli ktoś nie zamknie drzwi od łazienki, to jestem pierwszy by i tam pobroić, wtedy bawię się wagą albo kręcę programatorem od pralki, kiedyś ciemność mi przeszkadzała, dziś już nawet gdy jest zgaszone światełko to uciekam i odkrywam te rzeczy które są dla mnie nowe! Wiem jestem mały, szybki i mądry łobuz!!!! Komentarzy: 1 (Komentarze)
Archiwum: 2007: październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec kwiecień czerwiec lipiec październik 2009: styczeń |
Moją stronę odwiedziło 8717 gości.
|
|||||||||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||||||||||