


2010-07-30 Było SIUPEL jak to Jaś mówi od rana dziś i o gościach wspomina. a propo dzieci ... |
2010-07-29 Jakiś czas temu poszliśmy do fachowca foto pstryka. I wyszły dwa ujęcia. ![]() ![]() ups ale wielkie wyszły Do paszportu idzie to poważniejsze, miał być dowód ale na paszport krócej się czeka. Tymczasem dziś czekamy na swych corocznych gości. Odwiedzi nas moja koleżanka z rodziną, są z drugiego końca Polski. Znam się z Anią już z 28 lat tylko właśnie z tych corocznych odwiedzin. W dzieciństwie co rok przyjeżdzała na mazury,z bratem teraz z rodzinką swą, jej ciocia mieszka obok mnie jak mieszkałam w swej ukochanej wsi. Kiedyś w ciągu roku pisałyśmy długie listy co szły pocztą, teraz zastąpiły to e-mail i telefon. Znamy się jak łyse konie rozumiemy się bez słów takie dwie pokrewne dusze i zawsze ubolewamy że mieszkamy tak daleko od siebie ale to pewnie też ma wpływ na naszą znajomość. A tezar odwiedza mnie tu w mieście z Wieliczek mych to tylko już 30 km. Więc siedzę i czekam na nich ... ![]() |
2010-07-26 W tamten wtorek poszłyśmy z Basią i dziećmi nad zalew. W czwartek udaliśmy się do Białegostoku do lekarki. Oj droga była ciężka klima ustawiona na 24 stopnie a jak się wsiadało do auta z tego upału to uwierzcie mi był chłodek w samochodzie. Doktorka zmieniła dawkowanie leków dla Jasia co by go na lżejsze przestawić stopniowo i by w przyszłości mógł jeść choćby serki bo o mleku normalnym na razie zapomnieć trzeba. Zobaczymy co z tego będzie ale wiem że dużo rodziców u niej leczy dzieci nie tylko na rafluks przyjażdzają do niej nawet z Łodzi. Na poczekalni rozmawiałam z mamą 5-cio letniego chłopca refluksowy i już je wszystko oprócz pikantnych rzeczy więc myślę że i u Jasia za kilka miesięcy tak będzie. A te Jasia coroczne gorączki i stany podgorączkowe o tym samym czasie to być może grzyb. No mamy tyci grzyb nad oknem może z dwa centymetry widać go wyłazi na tapetę, a co pod nią nie wiadomo. Więc jak się skończą żniwa bierzemy się za nieplanowany remont pokoiku. Mam trochę czasu by obmyśleć jak to ma wyglądać zwłaszcza ściany.
A na koniec smutna wiadomość Prezydent naszego miasta nie żyje (*)(*)(*) Ja jestem suwalszczanką od niedawna ale pamiętam Suwałki zanim on nastał i teraz. Zdaniem wielu mieszkańców był najlepszym |
2010-07-20 Weekendowe dnie spędziliśmy w domu no w sobotni wieczór zrobiliśmy małe wyjście o czym już pisałam wcześniej. Niedziela cała w domu bo skwar był to raz a dwa Jaś w nocy zagorączkował co prawda nie goraczkował całej nocy ale woleliśmy zostać w domu i nawet na wieś nie pojechaliśmy. W sobotę rano poszłam z Jasiem do miasta i zakupiłam basen na balkon chciałam mniejszy ale już nic nie było w sklepach małego. |
2010-07-19 Zacznę od tego co wesołe.
Na tegorocznym festiwalu wystąpiły między innymi: Dwayne Dopsie & The Zydeco Hellraisers (USA), Krzak (Polska), Big Rooney & The Doghouse (Norwegia), L’Aquila/Abruzzo Blues Duo (Włochy) oraz Ölveti Blues Band (Węgry). Koncerty wieczorne odbywały się na dwóch głównych scenach w centrum miasta, a w godzinach popołudniowych muzyka rozbrzmiewała również na mniejszych scenach plenerowych. Koncertom towarzyszyły wieczory klubowe, jam session, warsztaty instrumentalne, prezentacja wydawnictw bluesowych i sprzętu muzycznego. Kanadyjska gwiazda odwołała przyjazd na festiwal,a na jej miejsce przyjechał Oddział Zamknięty. Były też atrakcje i dla najmłodszych. Jasia zafascynowała wielkoa pucha piwa. W sobotę rano jak byliśmy na spacerze to się darł na całe miasto że nie ma piwa. |
2010-07-16 A tak można się w mieście ochłodzić, a jakie super powietrze jak się siedzi obok, super jest. Może zbytnio nie widać ale podlewają trawniki. ![]() ![]() ![]() ![]() tak wygladają mokre piórka Jasia ale uwaga wczoraj go ostrzygłam za nic nie daje się namówić by pójść do fryzjera ![]() i dostał buziaka od swej Haneczki która nie miała ochaty się chłodzić ![]() a wczoraj wyszliśmy na spacerek i deszczyk nas złapał ale byliśmy uzbrojeni w parasol ![]() przeczekaliśmy deszczyk na balkonie bo było super powietrze na drugim końcu miasta u nas porządnie lunęło ![]() ![]() a potem poszliśmy połazić po kałóżach bo mamy je wielkie po deszcze z przed dwóch dni ![]() ![]() po głębokich sobie chodził a tych płytkich skakał ![]() ![]() ![]() tu koło trzepaka jak wychodziliśmy z domu była kałuża i szybko znikła ![]() a na foto niżej niżej nikt by nie zgadł co Jaś robi : otóż cofa by podpiąć przyczepkę ![]() No i od dziś jeszcze miesiąc i będzie Jaś świeczki trzy dmuchał. |
2010-07-15 Gorąco jak nie wiem co więc się chłodzimy jak każdy. Nad jeziorka jeździmy jak tylko jest okazja ku temu. Aż tatko się domyślił i pojechaliśmy po sąsiedzku na kolejne jeziorko na tak zwaną prywatę i dosłownie raj tam mamy. Oczywiście tylko my tam no i czasem ktoś z tubylców zajrzy ale to już tak zwani swoi. Bo my z tych ludzi co chcą w ciszy i spokoju się popluchać. Teraz tylko tam jeździmy nawet wieczorkiem. Jasia trzeba pilnować bo do wody idzie i nie zdaje sobie sprawy czym to grazi, te jego specery dalej i dalej w jeziorko. Na kółku nie chce pływać zbytnio nie kręci go to woli po kładce spacerować (o zgrozo), wielkie kamienie wrzucać i wyławiać z dna jeziora i zaś rzucać. A co do kładki to stara jest i w jednym miejscu się utopiła i deski mokre Jasiowi tam nie raz już nogi objechały ale co tam nic się nie wystarszył i nawet mu się spodobały te upadki bo tylko tam chce.
|
2010-07-14 Ale mam zaległości więc wklejam kilka foteczek zrobionych jeszcze przed tymi wielkimi upałami. |
2010-07-14 Dziękuję wszystkim za światełko dla dziadka. A wiecie jak u nas wczoraj lunęło no szok w ciągu trzech godzin spało ponad 50 litrów wody na metra i burze jakie były a w tym czasie musieliśmy jechać na mszę za dziadka i nie szło jak tego przeczekać,a palenie swieczek na cmentarzu to sobie wszyscy odpuściliśmy wczoraj nie było jak nawet w ten deszcz. Dawno takiego deszczu nie było wycieraczki nie przerabiały i posuwaliśmy się w zółwim pędzie 20km\h. A tak w ogóle to mam jeszcze kilka foteczek z morza.
|
2010-07-13 Minął już rok odkąd pożegnaliśmy dziadka Jasia a mego męża tatę. ۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+۩+ Śpieszmy się kochać ... tak szybko odchodzą nasi bliscy ... zostają po nich wspomnienia ... i kilka fotografii ... które pożółką potem w szufladzie ... |