


Jakby kto miał chętkę nas odwiedzać poza murami smyków to zapraszam http://rysiowa.bloog.pl/ Ja oczywiście nie pale mostów i będe tu zaglądać bo jakby nie było prawie 5 lat tu spędziłam ale specjalnego jakiegoś żalu że se poszłam to i nie mam. |
Chyba czas na zmiany ... |
W końcu udało mi się to uchwicić, bo jak do tej pory próbowałam to od razu był siad płaski i koniec przedstawienia. Łazi tak już od dawna. Wczoraj wieczorem przed kąpielą ja w łazience rozwieszałam pranie Adaś drepcze przy wannie i tam gdzie może się złapać i podeprzeć i poszedł do kosza na brudne ubrania i stał przez chwilę i chyba środek ciężkości mu się przeniósł bo jak nagle nie zrobi bocznego salta i leży na podłodze, na szczęście głowy nie pobił bo akurat mu się położyła na plastikowy podnużek co stał pod umywalką. Ja do niego od razu z uśmiechem k ma być i nawet nie był strachu w oczach u niego. Kaskader. A któregoś razu był sam w małym pokoju raptem beczy zachodzę a on leży w pudełku z zabawkami i nie może wyleżć, wpadł tam jakoś. tupu tupu na paluszkach siad płaski A wczoraj rano dreptaliśmy do mopsu zaś, po drugie becikowe bo tam we wniosku nie odfajkowałam. Jasia coś kolka często łapię i martwi mnie to czemu. Skręciliśmy na trochę nad rzekę co by i spacerek wydłużyć. A po południ zaś poszliśmy, wcześniej umówiłam się z Edytą i dzieciaki nasze poszły na rowery, ale fot brak.
a w domu |
A w ogóle to czekam poniedziałku co Jaś pójdzie do przedszkola. Tak się bawią że co raz któryś beczy guzy nabijają a ja tylko ich masłem smaruję. A jak milkną zabawki i nastaje cisza to wiadomo gdzie jest Adaś Wczoraj wyszliśmy na spacer a Jaś jak to Jaś mu za gorąco niby było i się chłodził. a pod Plazą u nas piłkarze z Euro cała drużyna |
... czyli oddychamy początkami wiosny. Wczoraj na słonku było ciepło, za to w cieniu brrr do tego wiatr. Z dnia na dzień powinno już być coraz bliżej prawdziwej wiosny, a i zaraz pół kwietnia będzie. Pod balkonem puszczają w końcu krzaczki listki - dopiero. Jaś ten tydzień w domu może przejdą im te kaszle w nocy już prawie nie kaszlą a w dzień owszem, myślę że świeże powietrze dobrze im zrobi i będą całkowicie zdrowi.Na spacer Jaś wziął pistolet, butlę wody na zapas i poszliśmy do parku podlewać. A że było mu mało to jeszcze poszedł sobie na balkon się pobawić. gadulec |
Obżarłam się jak ... pi pi pi ... W tamtym roku w ciąży tak się nie obżarałam choć mogłam za dwóch. Święta minęły spokojnie, rodzinnie. Byliśmy na wsi, niedzielę przesiedzieliśmy w domu bo zimnica była, za to poniedziałek ładny spacer zrobiliśmy do lasu i nawet Jaś się dał przekonać i iść z nami. Adaś przespał ten czas na podwórku. Chłopaki obdarowani wykupami od chrzestnych mieli szał zabawowy no bardziej Jaś bo i Adasiowymi się pobawił a Adaś mało kumaty w tych sprawach. Jaś dostał kolejny zestaw klocków Tomka, liczydła, bajka na dvd, książka i słodycze ale tyle ich ma że będzie je jadł chyba do kolejnych świat wielkanocnych. Adaś ma bluzeczkę na lato, super samochodzik interaktywny i piłeczki i te piłeczki robią furrorę u chłopaków. Wpadła też kasiorka chłopakom do skarbonki no i Adasiowi trzeba ją zakupić bo jeszcze nie ma. Zając bogaty bogaty aż nadto. Lany poniedziałek był porządnie lany. Najpierw Jaś pojechał z eR po mego ojca i miał przykazane by dziadka oblać. Potem pojechaliśmy wszyscy na wieś. Jadąc na wieś poinstruowaliśmy Jasia że wchodzi pierwszy do domu i nas broni. Zaatakował wszystkich w kuchni. Nie mieli szans bo Jaśka pistolet był większy haha a ja zasłaniałam się Adasiem. Po wszystkim mop szedł w ruch Piłeczki A ja dziś zajączka dostałam rano przyszła decyzja z mopsu ale się cieszę. Aaaa i na koniec w niedzielę oglądamy wszyscy film o Jezusie i scena cud w Kanie Galilejskiej Jezus przemienia wodę w wino a zaraz słyszę Jasia MAMO MY TEŻ BĘDZIEMY ROBIĆ WÓDKĘ |
Jaś przygotowany jest na poniedziałek i już drżyjcie domownicy :)
Niech Zmartwychwstanie Pańskie,
|
|
Ach stare młode lata, jak to fajnie że mamy takie przeżycia wesołe.
|
Adaś jest oryginalny ze swymi pomysłami i to jego HA HA taka zwykła zabawa śpiącego malucha |
|