« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

o Idolu samozwańcu

                              
       

                                                                                

Bartek  ***   Bartuś  ***   ciocia Marta  ***   Gabi  ***   Griszka  ***   Igorek  ***   Jerzyk  ***   Juleńka  ***   Julisia  ***   Kacperek  ***   Konrad i Sergiusz  ***   Ksenia  ***   Maja  ***   Marcelek  ***   Matmanek  ***   Piotruś  ***   They  ***   Victoria  ***   Weronisia  ***   Wiktorek  ***   Wojtuś  ***   Zuzia  ***  

  


 

 

 Morskie opowieści - 2010-07-29

Kurczę , no nieciekawa pogoda dzisiaj. Niby nie pada, ale reszta strasznie "nieplażowa". Słońca brak, wieje jak diabli. Igor poszedł z ojcem po zapas płynu do pistoletu który robi bańki mydlane, a ja mam chcwile, żeby trochę ponarzekac... I pomyślec, że jeszcze niedawno męczyły mnie ponad trzydziestostopniowe upaly...:) Upaly wróccie, plisssss.
Jesteśmy w Rewalu. Przyjechaliśmy tu na tydzień, poodpoczywac od naszej agroturystyki:) Ponygusowac, poprażyc się na słonku, zażyc maxi dawki jodu, oderwac się od codziennych czynności, pobyc tylko ze soba. Ile założeń realizujemy? No tak jakieś 50 %:) (wczoraj nie wytrzymałam i zrobiłam przepierkę oraz umyłam podlogę w łazience-zboczenie normalnie).
Ale żeby nie było. Przez trzy poprzednie dni plażowaliśmy się. Igor mimo nieustannego moczenia w morzu tyłka, nawet kataru nie załapał. O dziwo, Igorkowy też!!! Wyrazy uznania męzu;)  Ja tak skromnie zażywam kąpieli, tak wiecie, do kolan:D  Igutek na plaży jest w miarę grzeczny. Albo woda albo piach i niesamowite pomysły w co ten piach można zamienic. Na przykład w pole kukurydzy. A propos kukurydzy. Gotowane kolby to hit w teorocznym menu Igora, Młody normalnie sie nimi zajada. Chociaż czymś... Bo oczywiście morski klimat  nie wpłynąl jakoś szczególnie na apetyt Igora. Tak dobrze to nie ma.
Zapisałam teksty młodego z ostatnich dni:

" Najbardziej lubię kukurydzę i dziewczyny"

"Turyści idą na NIEWIASTY'

"Mama, jesteś fajna, tata jest fajny, wszyscy są fajni! A ja podwójnie!!"

:) Czasami mamy niezły ubaw.

Poza tym, Igor pięknie zintegrowal się z dziecmi z naszego pensjonatu.Nie ważne, chłopak czy dziewczyna, starszy czy młodszy, Polak czy obcokrajowiec. Świetnie dogaduje się z każdym. Jest tu chłopiec z Niemiec, na oko jakieś 2 lata starszy i to chyba z nim mlody najwięcej się bawi. A jaki poliglota z naszego syna! Na potrzeby sytuacji wymyslił sobie swój własny język niemiecki. Szkoda tylko , że nowy kolega nie rozumie go ni w ząb.
Dobra, chlopaki wrócili, czyli czas necika porzucic. Zdjęc pare mamy, więc po powrocie wrzucę. Żostawiam słone buziaki.


Komentarzy: 1 (Komentarze)
 

  

 
Archiwum:
2007: listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec
29810