« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog filemon na www.smyki.pl

 

kocisko machnęło ogonem 51944 razy

     strona główna  o mnie  galeria  księga gości 


chcesz wejść do buduaru - kliknij


 

2010-03-07 22:34:43
 

czwórka bez sternika

Filip od pewnego czasu nie chce spać w pielusze. oczywiście, skoro sam zaproponował - przestałam mu ją zakładać. przez dwie noce było ok. kolejnej - sik gigant do łóżka. następnej - dwa siki - jeden do łóżka filipowego, drugi - do naszego. wczoraj puściły mi więc, może nie tyle nerwy, co - dobre chęci i zarządziłam założenie nocnej pieluchy na pupsko. Filip nie mógł ścierpieć tej potwarzy. rozpłakał się i powiedział:
- ja nie chcę tej pieluchy mamo! możesz się z tym pogodzić?

Filip stojąc na chodniku:
- mamo, weź mnie na ręce!
M: dlaczego?
F: bo tu są psie kupy i mogą osaczyć moje nogi!

Filip sikając: ooo, ale mam dużego siusiaka!
M: oj tak, a lepsze są duże, czy małe siusiaki?
F z przekonaniem: duuuuże!
M: a dlaczego?
F: bo się nimi lepiej strzela!

Filip rano do nieprzytomnego Piotrka: wstawaj tato, jest piękny dzień! zaraz odsłonię ci roletę!



Komentarzy: 8 (Komentarze)
 
 

 

 

 


 

2010-03-02 21:50:55
 

pytania kontrolne

Filip w czasie kąpieli, filozoficznie: hmmm, co może być ciasne?

Filip, w sytuacji jak wyżej (kąpiel wyzwala w nim nastrój wybitnie refleksyjny): maa-moo, a co to znaczy - rozerwać kogoś na strzępy?

i znów w kąpieli: a co to jest legenda?

słuchaliśmy bajki-grajki "kopciuszek", leżąc w domu na kanapie. Filip bajki o kopciuszku nie zna, a ta z płyty kończy się jakoś tak ni w pięć ni w dziesięć. brakuje jednego zdania - królewicz ożenił się z kopciuszkiem i żyli długo i szczęśliwie. po nieprecyzyjnym końcu nagrania, Filip zapytał więc: i co dalej? udzieliłam odpowiedzi j.w.. to też nie usatysfakcjonowało Filipa. na wieść o ślubie kopciuszka zapytał znów: i co dalej? wyjaśniłam, że od chwili, gdy kopciuszek poślubił królewicza nie musiał już sprzątać, prać i gotować. potem zadumałam się i zagadnęłam Filipa: może i ja wyjdę za mąż za jakiegoś królewicza i nie będę musiała więcej sprzątać? dobrze, zgodził się Filip. a po chwili zastanowienia doinformował się: a tata też wyjdzie za mąż za jakiegoś królewicza?

Filip dziś u lekarza, pragnąc najwyraźniej wzbudzić w nim zainteresowanie, rzucił od niechcenia: a mój tata jest gruby!

poza tym, wszystko idzie zgodnie z moim pesymistycznym planem. nie, no nie planem, domysłem raczej. Filip i tak nie poszedłby do przedszkola, bo jest nadal chory. zdrowiej chłopie, bo się wykończę nerwowo, i kto wie, czy mi za ciasnej trumny nie dobiorą (-;



Komentarzy: 6 (Komentarze)
 
 

 

 

 



Archiwum:
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec

 

 

 

 

 

www.smyki.pl