Zielona z wielkim rozdzierającym bólem głowy ,
leżała nie otwierając oczu
próbowała drzemkę sobie zaserwować przeciwbólową...
z pokoju dziewczyn nagle dobiegł jej uszy hałas dobywający się z głośników ich komputera....
-Sara... pójdź do Sylwii i poproś ją zeby przyciszyła ten hałas...- Liczyła na to ,że młoda pójdzie i znów w pokoju Zielonej zapanuje cisza upragniona...
nagle tuż obok jej ucha Sara ile Sił w płucach krzynęła....a Zielonej mało oczy z wrażenia i bólu nie wylazły na wierzch...
-Syyyyyyylllllllwiaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!! SCISZ TO !!!!!!!!!!!!!!!!!! Mamę Głowa Boliiiiiiiiiiiii....................
-Doooobraaaaaaaaa- wydarła sie Sylwia z pokoju obok.....
-Już Załatwione mamo. !!! ... sij sobie śpij.... i pogłaskała Zieloną po głowie.....
__________________________
Cudowna jest prawda????
