![]() |
||||||||||||||||
|
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa do wszystkich fotografii na tym blogu sa własnoscia autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest zabronione.
|
||||||||||||||||
|
teatr jak życie...życie jak... PIĘĆ... 2011-01-30 13:35:00 Dziś...to właśnie dziś mija pięć lat... Nasze całe szczęście....miłość...sens życia... ANTOSIA... ![]() Wszystkiego NAJWSPANIALSZEGO Kochanie Nasze... przede wszystkim zdrowia... bo to dla Ciebie i dla nas teraz najważniejsze! Wiemy już, że nic innego nie jest ważne... nic poza się nie liczy i jest mało istotnym... liczy się Twoje zdrowie... bądź nam zdrowa i radosna... a reszta sama się ułoży! Midsommar...czyli wikingowo kulinarno-taneczne... 2010-06-23 16:42:59 Midsommar... gdy zapytasz wikinga...co to takiego? momentalnie odpowiada, ze jedno z najwazniejszych swiat dla wikingowego rodu. To taki nasz odpowiednik nocy Swietego Jana. Tyle, ze tu juz od dzis przygotowywane sa wysokie prawie na dwa metry drzewka. W piatek wielki festyn, swieto, dzien wolny... pustki w miescie..., za to pelno ma byc w kazdym parku, lasku i skwerku. Beda tance dzikie, przy owym wielkim drzewku... no i oczywiscie mnostwo jedzenia i picia....procentowego przede wszystkim...takie to tu swieto. Jako paprykarze...zostalismy i my zaproszeni do uczestnictwa w tym swietowaniu..., Toska nie moze sie doczekac.... wianka z kwiatuszkow na glowie, kiecki z falbanami... no i tych tancow rzecz jasna.. a my.... my szukujemy kubki smakowe na nowe doznania kulinarne... podstawa ma byc mlody ziemniaczek z koperkiem w towarzystwie sledzia na slodko...hmmm a na deser....wedle obowiazujacej tu tradycji ciasto z masa bitej smietany i tona truskawek... poezja... ![]() ![]() potanczymy....zobaczymy... cztery strony... 2010-05-05 8:20:07 cztery strony swiata sa.. fakt... cztery zawsze beda... Toskowa vel papryka od prawie pol roku... zmieniony azymut lekko ma... w wikingowie bowiem... trzy strony swiata morze zajmuje... jedna zas droga na suchy lad prowadzi... piekne to i owszem... urokliwe...bardzo... jodu pod dostatkiem... tyle, ze aura... morska nieprzecietnie... z wikingowym wiatrem polnocnym szalejaca... i sie joduja tak paprykarze... i ekologicznie zyja az nadto... za ojczysta, nasza, polska... niepoprawnoscia teskniac. Paprykowo-wikingowa okolica zza winkla domu doslownie... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() no i oczywiscie Toska...Vämöparken ![]() madrzejsza od... 2010-03-02 13:21:25 madrzejsza od...telewizora, tak czasem mawiaja... patrzac na Toske, powiedzenie to trafnym bardzo byc sie zdaje. Jak to mawia Toskowej vel papryki ulubiony prezenter... zwierze telewizyjne sie budzi... budzi sie... nowe nadchodzi... nowe oblicze tv... ![]() ![]() ![]() co kraj...to... 2010-02-23 16:01:05 co kraj..to obyczaj, Toskowa vel papryka przekonala sie, kolejny raz... gdy popoludniem ojciec z Toska nad zatoke sie wypuscili, czytaj... pod okna swe doslownie. W sniegu po kolana sie zakopali z postanowieniem ojca powaznym, przy pomocnosci Toski ogromnej balwona ulebic. Toskowa w marchewki ich zaopatrzyla... poszli... lepia... balwan jeden, balwan drugi... i male balwaniatko... nic zwyklego przeciez... nic zwyklego na brzegu drugim... ale tu.... dziw wielki.. w wiekszosci okien wikingowie stali...zaciekawieni..., na poczynania ojca i Toski spogladajacy... a nad zatoka znow... spacerujacy wikingowie ojca podpytywali, czy zdjecia zrobi moga... co kraj...to obyczaj... P.S balwany nadal przed oknami stoja, zima w wikingowie nie odpuszcza... chociaz jak nam tubylcy powiedzieli... paprykarze i tak do szczesliwcow sie zaliczac moga... wiosna tylko w ten rejon wikingowa bociany przylatuja! Dzieki Ci Panie... i oby do wiosny! ![]() ![]() ![]() slodko...slony... 2010-02-14 17:48:58 slodko...slony... smak... na obczyznie... dopiero z dala od naszego brzegu... czlowiek innosc zupelna dostrzega, innosc, ktora otacza go i wciaga w byt odmienny... czego paprykarzom na obczyznie brakuje... chyba tego samego co wielu poprzednikom... tu, czy w iinym zakadku swiata... polskiego, powszedniego, pachnacego, chrupiacego... zniewalajacego zapachem... polskiego chleba. Tu docenia sie jego smak, ktorego brakuje... bardzo... ale... dostrzega sie takze inne nowe polaczenia smakowe. W wikingowie ciekawie to wyglada... slodkie pieczywo w polaczeniu ze slonym maslem... daje ciekawe...oj ciekawe, nowe doznania... kuchnia z gola inna... inspiracje... juz sie pojawiaja... i chyba to dobrze?... Toskowa vel papryka powoli jezykiem wikingowym wladac zaczyna... niesmialo... ale ochoczo... paprykarze zadomowieni... tyle teraz o nas napisac mozna. Zadomowieni i nadal zaciekawieni... innoscia...kultury, bycia, zycia... innoscia nie straszna... na szczescie cale. Toska radzi sobie perfekcyjnie... jedynie za polskim przedszkolem teskniac... bariera jezykowa jednak jej doskwiera... chociaz i ona postepy robi... Paprykarze rade daja... ot i tyle... ciekawosci swiata, nikt im raczej nie obierze... WIKINGOWE...OKNO NA SWIÅT... ![]() "nasza" zamarznieta zatoka... ![]() ![]() ![]() Toska, szczesliwa...szaleje na srodku zamarznietej zatoki... wikingowy design... 2010-02-01 12:23:31 ze pasja Toskowej vel papryki... CZTERY... 2010-01-30 8:29:14 CZTERY... juz cztery... Toskowa vel Papryka na roztanczona Toske spoglada... a przeciez jeszcze tak niedawno... stawiala pierwsze kroki... wypowiadala pierwsze slowa... a teraz... roztanczona... rozgadana... rezolutna... szalejaca... ot Toska poprostu... NASZA... cale szczescie, Milosc... Radosc... zycia sens. Wszystkiego Najwspanialszego coreczko Nasza! ![]() ...nie taki dziki...kraj... 2010-01-24 19:47:29 nie taki dziki...kraj, nie taki dziki jak go opisywali, nie taki zimny,...mimo zimy, co papryce napisac pozostaje?..., w kwestii dzikosci... i przywar innych... drugi brzeg, do naszego brzegu bardzo podobny. Ludzie... jak wszedzie... i mili...i nie... usmiechnieci i smutni... ale dzicy?...eeee....to raczej nie:), ze kraj...nie...dziki, to fakt, ze urokliwy, papryka nie zaprzeczy., ze tzw. design wikingowy, jednym z najbardziej uznanych w Europie... widac tu w kazdej najmniejszej galerii... papryka podziwia, chlonie, toz to jej pasja przeciez..., rekodzielo cudnej natury i urody, kompozycje boskie wrecz. wbrew pozorom i jezyk ciekawy... ot nowe doznania i wyzwania dla paprykarzy. nie taki dziki kraj... z zatoka i trzydziestoma trzema wyspami w tle... Paprykarzowa miejscowosc do skarbow dziedzictwa UNESCO wpisana. Papryka z domostwem juz ogarnieta..., z okolica przyjemnie sie oswaja..., poranna kawe popijajac... na zatoke ubrana w sniezna szate spoglada. W sercu i duszy obrazy zapamietuje... dzikosci natury..w tak nie...dzikim kraju. P.S Toska oswojona, dusze podroznika posiada. Zaaklimatyzowana, poki co zadowolona, jezyk powolutku osowaja... a paprykarze... no coz....radza sobie... radza... wikingowe klimaty... Archiwum: |
zaglądaczy: 81041 online zaciekawieni...czytamy ![]() Tośki daty
|
|||||||||||||||