Antoś przedszkolak
2010-09-02
|
Pogoda rano doskonale oddawała mój nastrój. Było szaro-buro i lało. Trochę zaspaliśmy. Antoś był niezadowolony, że go obudziliśmy. Nie chciał wyjść z M. z domu. Przypomniały mi się czasy TD. Wyszedł z wrzaskiem, nie chciał nawet założyć ulubionych kaloszy, na szczęście po chwili podobno się uspokoił i do przedszkola wchodził już radośnie. Pomyślałam, że pierwszego dnia odbiorę go tuż po podwieczorku. Wchodząc poczułam się trochę zagubiona. Przedszkole jest wielkie, to nie to samo co kameralny prywatny żłobek. Bestia przywitała mnie radośnie ale bez oznak entuzjazmu wytęsknionego dziecka. W szatni żywo opowiadał co się działo w ciągu dnia i radośnie oznajmił, że jutro też tu przyjdzie :). Cieszę się, że jest taki dzielny.
Wracając zrobiliśmy zakupy, przy okazji mocno przemokliśmy. Efekt jest taki, że dopadło mnie przeziębienie. Mam nadzieję, że Bestia się nie zarazi, bo szkoda by było rozpoczynać nową przygodę od pobytu w domu z powodu choroby. Po dniu tak pełnym wrażeń zasnęliśmy wyjątkowo wcześnie. Zresztą w końcu następnego dnia rano musieliśmy wcześnie wstać :).
|
Kraków
2010-09-01
|
Byliśmy tam pożegnać lato.
W sobotę pogoda nie dopisała ale i tak wyjazd obfitował w wiele atrakcji i miłych spotkań.
|

Archiwum: 2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień

|
|
|

|
Chętnie odwiedzamy
FANTASTYCZNE zdjęcia!!!! - Ada
Stronę użytkownika: tosiek odwiedziło już 59056 osób.
|
|
|