« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Licznika brak,bo się przekręcił

 

 

 


Myspace Photo Calendar

 

 

 

ImageChef Custom Images

 
  div

gif

 


 



 

 


 

 

 



 

 


 

 

 

 

Kontakt z mamusią.

22096727

 kolodziejmed@vp.pl

 

 

 

 

 

 

 


 

 biż.jpg Fotki Zdjęcia Obrazki

free glitter text and family website at FamilyLobby.com


free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com

free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com

free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
free glitter text and family website at FamilyLobby.com
Create a website for free at FamilyLobby.com

W większości moich zdjęć wykorzystałam dodatki i pomysły Pani Joanny

 stock_xchng.gif Fotki Zdjęcia Obrazki

Slide.com

 chomik_top_spring200...jpg Fotki Zdjęcia Obrazki




free glitter text and family website at FamilyLobby.com

 

 

 

 

 

2008-02-14
Mamy 13 ząbek po 2 tyg cierpienia.

2007-09-03
Patryk przekroczył progi przedszkola. Oj ciężko było:(

2007-08-30
Eryczek zaczął samodzielnie chodzić

2007-05-26
U Erysia pojawiły się pierwsze 2 ząbki-górne jedynki

2006-07-16
godzina 22.00 Eryczek ujrzał świat

2004-08-11
U Patryka pojawił się pierwszy ząbek

2003-10-23
godzina 15.35 Patryczek pojawił się na świecie

1979-07-15
urodziny mamy

1978-04-22
urodziny taty

free glitter text and family website at FamilyLobby.com

 

 

 

2008-02-12
to to? -co to lub kto to

2008-02-11
ama-jedzenie

2008-02-10
kot

2008-02-05
pa-pa

2007-10-20
Pupa...i wszystko jasne

2007-10-08
am-jeść

2007-10-04
Daj mu-chyba chodziło o coś do jedzenia

2007-10-01
nana

2007-09-08
ma-nie ma

2007-08-20
da-daj

free glitter text and family website at FamilyLobby.com

sipita-skarpetka

stopity-rajstopy
botony-buty

oziab-arbuz

pyszne mi to było-smakowało

 

 


      

2009-10-23 13:22:58 Mam 6 lat




Kochany Patrysiu! 6 lat temu  przyszedłeś na świat bez majtek i butów i innych atrybutów. Spełniając nasze marzenia i sny - to właśnie Ty - Wszystkiego najlepszego!


Komentarzy: 7 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-08-25 15:44:18 Kobyłocha
Z racji wakacji wybraliśmy się na krótki wypoczynek nad polskie jeziora. W zasadzie kilka dni byliśmy na wsi,gdzie kiedyś mieszkała moja babcia i na kilka dni pojechaliśmy do Kobyłochy. Było całkiem przyjemnie,tylko jakoś tak krótko. No i swoim zwyczajem pogoda rozkwitła w dniu wyjazdu...Tak czy siak skorzystaliśmy z tego co było i choć trochę oderwaliśmy się od rzeczywistości


Komentarzy: 2 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-07-19 15:44:18 Po imprezie...

15 i 16 lipca razem z Eryczkiem obchodzimy urodziny. W tym roku przypadły jego 3 moje 30. Aż wstyd się przyznać,ale juz tyle mi przeleciało. Nawet nie wiadomo kiedy...
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 


Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-07-16 22:06:07 Urodzinki Eryczka

zdjęcie

Nasze Kochane Maleństwo! To już 3 lata jesteś z nami. 
W tym dzisiejszym dniu radości,
życzę 100 lat pomyślności.
Niech Ci życie w szczęściu płynie,
niech Cię radość nie ominie!
Dziś chcę złożyć Ci życzenia,
Szczęścia, zdrowia, powodzenia.
Niech Ci słońce jasno świeci,
I w radości dzień przeleci.
Niech odejdą smutki troski,
By nastąpił dzień radości.
Te życzenia choć z daleka,
Płyną niby wielka rzeka.
I choć skromnie ułożone,
są dla Ciebie przeznaczone...



Komentarzy: 3 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-06-07 10:21:47 Wspomnienia z Tunezji:)

28 maja 2009 godzina 4:15 Za oknem wysoko na niebie widzę zarys samolotu. Za kilka godzin to my będziemy tam w górze. Boję się,a zarazem cieszę. Już sama nie wiem,które uczucie silniejsze. Między chmurami pomału przebijają się promienie słoneczne,choć temperatura dość niska jak na tę porę roku.Ale to nic,przecież za 8 godzin będziemy już tam daleko w słonecznej Tunezji.
Nie pomyliłam się mocno. Monastirskie lotnisko powitało nas ogromnym upałem. W wielkim pośpiechu zdejmowaliśmy z siebie kolejne warstwy ubrania. Potem już było tylko lepiej:)
Pokój dostaliśmy z widokiem na 4 baseny i kawałek morza.


 





Obsługa hotelowa była wyjątkowo życzliwa,uśmiechnięta i całkiem nieźle po naszemu mówiąca:)













Hotelowe security:) Mniam...


















Tunezyjskie małe miasteczko. Niesamowicie brudne,biedne i częściowo urocze. W Tunezji takie kontrasty rażą na każdym kroku. Trzeba uważać,pod nogi bo pomyje się leją






Nawet dywan uczyłam się tkać.Tak pomału,nieporadnie,




ale moja Nauczycielka była dość cierpliwa





Roślinność przed wejściem do hotelu



Monastir piękny,kolorowy











cmentarz monastirski





Zwiedzaj~ąc bez przewodnika podziwiamy,robimy zdjęcia,ale nie wiemy co jest w tle:) Poniżej są jakieś mauzolea

























Shopping center -czyli bazar w Sousse. Samo miasto już nie tak ładne jak poprzednie











Drobne zakupy:) Mężczyźni znudzeni,ale kobiety nigdy!












Serwis Citroena,z którego musieliśmy skorzystać,bo Eryczkowy pojazd się rozsypał. Trochę odbiega widokiem od naszych:)






























































To już ostatnie chwile w Tunezji















Potem nastąpiło już tylko porzegnanie z Afryką





w dole ośnieżone szczyty alp





Warszawa powitała nas znowu chmurami i zimnem.





To tyle z naszego urlopu. Teraz trzeba się przygotować do pracy. Jutro pierwszy dzień w nowym miejscu,po bardzo długiej przerwie. I znowu strach przed nieznanym...

 
 

Komentarzy: 6 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-05-27 15:44:18 Kwiatki na Dzień Matki


Dzień Matki w przedszkolu Patrysia tradycyjnie był wielką uroczystością. Dzieci z tej okazji przygotowały program artystyczny na wesoło. Dla Mamy i Taty (razem). Mój najpiękniejszy Kwiatek pod słońcem też miał swoją kwestię,ale jak zwykle prawie niesłyszalną dla ucha. Nic to! Najważniejsze,że w ogóle otworzył usta:) Przecież ja i tak wiem co chciał powiedzieć-najpiękniejsze słowa na świecie!


















A potem jeszcze w domu niespodzianka. Moja mama kupiła kwiatki dzieciakom,aby wręczyły mi,przy czym Eryk złapał swoją sztukę,zarzucił na plecy jak worek z kapciami i pobiegł na podwórko,do garażu,w piach:)











































Najgorsze z tego wszystkiego,że jutro wyjeżdzamy na urlop,a Patryk wysoko gor~ączkuje i narzeka na b~óle brzuch,a Eryka wysypała jakieś badziewie od góry do dołu:( Oby z tego kłopotu nie było,bo w obcym Państwie to raczej trudno będzie o fachową pomoc:(

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-05-23 9:01:21 Nowinki
Wiele za nami,ale jeszcze więcej przed nami. W tym roku zdecydowaliśmy się na spędzenie urlopu za granicą. Tzn.ja byłam już dawno zdecydowana,tylko Tomek dopiero kilka dni temu się zadeklarował ostatecznie. W związku z tym szybko odwiedziłam biuro podróży. W zasadzie w ostatniej chwili,bo już brakowało miejsc w samolocie. W związku z powyższym już za 5 dni lecimy do Tunezji:)



Nie ukrywam,że zaczynam się tej wycieczki obawiać. Już sam lot powoduje dziwne uczucie w żołądku,a pozatym takie rózne opinie się czyta na forum. człowiek nie wie tak do mkońca czego się spodziewać na obczyźnie... No i nie wiem jak się spakować na początek czerwca w Tunezji?A przecież moje wymarzone wakacje  tak blisko. Na wyciągnięcie ręki

       


029.gif (3.4 KB)


Jednocześnie w tym samym czasie wysłałam swoje CV do wszystkich przychodni w Wołominie i okolicy.Zamierzałam wrócić do pracy do szpitala
we wrześniu jak  Patryk pójdzie do zerówki,a Eryk przestąpi progi przedszkola,ale..Już następnego dnia otrzymałam dwa telefony z propozycją. Wybrałam ofertę blisko domu (niecałe 10 minut ). Praca od 7-14 i max 2 razy w tyg 11.30-18. Oczywiście cały etat. Niezłe wynagrodzenie i będę pracowała w zawodzie!
Wreszcie.Jedyny warunek,to muszę zrobić kurs z zakresu położnej rodzinnej,który trwa 3,5miesiąca we wszystkie weekendy i 15 dni praktyk. Oczywiście całość zakończona egzaminem.Brrr.Już się odzwyczaiłam od takich przyjemności,ale nie innego wyjścia:) Kurs zaczyna się ok. października. Kosztuje 2tys!,ale w całości będę miała sfinansowany przez Okręgową Izbę Piel. i Położnych,oraz przez przyszły zakład pracy.
Na stanowisku mam się stawić już 8 czerwca! A zatem życzcie mi powodzenia,bo ten temat też mi spędza sen z powiek. W końcu mam bardzo długą przerwę w zawodzie:(

029.gif (3.4 KB)
       


















 

Komentarzy: 2 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-04-21 12:18:17 Spongebob w natarciu!

Moje chłopaki oglądają Spongeboba na nicu. Bajka wyświetlana jest kilka razy dziennie. Ostatnio pojawia się też coraz więcej gadzetów postaciami z bajki. Niestety niektóre są dostępne w niemczech lub holandii. Jeżeli ktoś ze smyków zamieszkuje tamte rejony,to prosimy o kontakt:)


 

 
SpongeBob to gąbka morska (często mylona z serem), która ma kształt zwykłej gąbki do mycia. W 1999 roku, gdy w głowie Stephena Hillenburga narodził się pomysł, by stworzyć serial animowany rozgrywający się pod wodą, z wszelkiego rodzaju morskimi stworzeniami jako bohaterami. Największy problem Stephen miał właśnie przy tworzeniu SpongeBoba – nie mógł wymyślić, jak owa postać ma się prezentować. Pierwotnie SpongeBob miał przypominać kształtem i kolorem kartofla, stwierdzono jednak, że taki bohater nie spodoba się najmłodszym oraz uczyni serial mniej zabawnym. W trakcie mycia naczyń Stephen wpadł na pomysł, by zmienić anatomię SpongeBoba na wzór zwykłej gąbki do mycia naczyń. Nowa wersja bohatera przyjęła się i odtąd śmieszy dzieci na całym świecie.
Spongebob mieszka na dnie oceanu w miejscowości Bikini Dolne w domu z ananasa. Swoją egzystencję dzieli z ulubionym zwierzątkiem, ślimakiem Gacusiem. Sympatyczna gąbka wiele czasu poświęca zabawie. Jego ulubione zabawy to puszczanie baniek i łowienie meduz. Jego pozytywne nastawienie do świata stwarza mu wielkie możliwości, które przeważnie wykorzystuje. Nadmiar wigoru nie zawsze podoba się otoczeniu, w którym akurat znajduje się SpongeBob – jest wesoły, ale również nierozgarnięty i raczej mało odpowiedzialny, nie zawsze zdaje sobie sprawę z tego, że naraża się innym. Mimo tych wad, znajduje również czas, aby na poważnie traktować życie: zatrudniony jest w restauracji Tłusty Krab, gdzie przygotowuje kraboburgery, niezwykły morski delikates. Praca jest dla niego bardzo ważna, podobnie jak zaufanie i dobre zdanie o nim swojego szefa, pana Kraba. Jest wobec niego lojalny (podobnie jak wobec swoich przyjaciół) i za nic w świecie umyślnie nie wystawiłby na szwank pana Kraba oraz swojej reputacji. Równie ważni dla SpongeBoba są przyjaciele: Patryk, Sandy oraz Skalmar.



  A tak poza tym znowu poprzeziębiani. Patryk ma kolejne alergiczne zapalenie spojówek. W piątek jedziemy do alergologa. Zobaczymy co on na ten temat powie.. Może jakieś testy by się przydały:) A jak nie to trzeba będzie się udać ponownie na biorezonans,tylko tym razem z Patrykiem.



Komentarzy: 2 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-04-10 12:14:57 Wesołego Alleluja!

◊............,-.,-.
(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´) ¸.•*´)
W E S O Ł E G O
A L L E L U J A
(`*•.¸ (`*•.¸ ¸.•*´) ¸.•*´)
◊............(..(..(
◊.............\..)..)._..-.._
◊............__)/.,','.......`.
◊..........,".....`......,--...`.
◊........,"...@.........'....`...\
◊.......(Y.............(...........;''.
◊........`--.____,.....\..........,..;
◊........((_.,----'.,---'......_,'_,'
◊............(((_,-.(((______,-'


 
Z okazji świąt Wielkanocnych życzymy radości,
której moc przysłoni troski codzienności,
miłej atmosfery oraz mokrego dyngusa
>>>>>>,<<<<<<<
Wesołych Świąt





Komentarzy: 23 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-04-02 13:14:10 JAN PAWEŁ II



I zajaśniała gwiazda na niebie...
Wezwała go do siebie...
Zaprowadziła go tam...
Gdzie juz nigdy nie zazna ran.
Nie zazna..bólu..cierpie
nia...
Dostapi Zbawienia.
Opuścił Nas Ojciec...
Opuścił Nas Opiekun...
Juz nie usłyszymy Jego Głosu i śmiechu.
Nie da nam juz dobrych rad na życie...
Nie zażuci juz na nas mądrości odkrycie...
My o nim nie zapomnimy!
Zostanie w naszych sercach!
Był Jest i bedzie naszym oparciem i przyjacielem...
Ojcze Świety cząstka Ciebie żyje w każdym z nas!!





Jan Paweł II 18 maj 1920-02 kwiecień 2005 (21:37) [*][*][*]
 

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-04-02 12:55:02 Ponaglenie
Trochę nas nasi przyjaciele smykowi ponaglili do napisania notki. No więc jest takie małe streszczenie ostatnich chwil.
Tradycyjnie od lekarza do lekarza. Już prawie 3 miesiąc coś się za nami wlecze. Głównie uszy na zmianę-prawe,lewe,u małego i dużego. Nawet najstarszemu się dostało (tacie).Jak nie zapalenie,to korek,albo ból, co wywołuje kolejne pasmo nieprzyjemnych objawów: ból,osłabienie,płacz. Do tego wiecznie zasmarkane nosy,pokasływania,stany zapalne spojówek itp. Ot i dlaczego tak rzadko się pojawiamy. Bo nic ciekawego u nas nie słychać,a pisać ciągle o tym samym nie ma sensu. A i czasu mi brak wiecznie. W dzień jak to w dzień roboty w domu nie brak,a wieczorami biorę się pracę zarobkową. Siedzę po nocach i jedyne na co mam ochotę to sen! Ostatnio koleżanka zaraziła mnie jeszcze zdobieniem przedmiotów metodą decoupage,co dodatkowo ograniczyło mój wolny czas!
Moje prace można obejrzeć na
www.kolczykowo.blog.onet.pl
W niedzielę zabraliśmy dzieciaki na wystawę dinozaurów w Warszawie. Wprawdzie wystawa jest w centrum handlowym M1,ale lepsze to niż nic

.




















































A i jeszcze jedno! Pampers został już tylko na noc!!! Nawet spacery odbywamy bez niego! Całe szczęście!

Komentarzy: 0 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-03-10 18:37:13 Żyć się odechciewa?
Chyba nasz blogasek odchodzi w nicość-tak mi się cosik zdaje.  Coraz mniej czasu,coraz więcej zajęć,sprawiają,ze człowiek nawet nie myśli o pisaniu bloga.
W każdym razie ledwo wytoczyliśmy się z jednych chorób-a już nękają nas kolejne,więc cały czas kręcimy się w około jednego tematu. Pocieszające,ze wiosna tuż,tuż...
Eryk zaczyna coraz więcej mówić. Niestety słówka są zrozumiałe oczywiście w zasadzie tylko dla mnie. Np. koł
(koń),  foł  (słoń),  kop (kot),  fop (sok), fok (smok). Ale za to pampers mamy już odstawiony. WRESZCIE!!!!!  Zakładamy tylko na noc,albo na spacer a i wtedy często okazuje się niepotrzebny. Niestety czasem cięższe sprawy nie zdążą dotrzeć do nocnika,ale to już tylko kwestia wprawy...
Dialog Patryka z dziadkiem na podwórku:
-Patrysiu,teraz będziemy trochę wolniej biegać,bo dziadek się już zmęczył!
-Dziadku,jak tak mówisz,to żyć się odechciewa...






 

Komentarzy: 4 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-02-12 20:11:24 Gorączkowo...
No i dopadły nas choróbska:(  Żeby nam smutno nie było w tym chorym środowisku. Od poniedziałku gorączka. Patryka bardziej oszczędza niż Eryka,bo u tego to i zęby z tyłu 4 wychodzą. Biedny ten dzieciak i marudny bardzo. Ale znieść trzeba. Wyjścia nie ma.  W tej gorączce całej i wizyta u immunologa odbyć się musiała. Ogólnie jest dobrze. Tylko w czasie infekcji dawki leków nieco mamy zwiększać,aby się astma nie nasilała i znowu zapalenie oskrzeli nie przyplątało. A już się pochwaliłam,ze rok czasu minął od ostatniego zapalenia:( Jutro kolejna planowana wizyta u alergologa. Obawiam sie ,że przy tym nasilonym kaszlu,bez antybiotyku się nie obejdzie.
Jeszcze kilka scrapów z ostatnich wycieczek:)








 







 
Na koniec bajka,mojego dzieciństwa. Ta której pamiętałam tylko początek i tak długo szukałam.



Dziad i baba


Był sobie dziad i baba,
Bardzo starzy oboje:
Ona - kaszląca, słaba,
On - skurczony we dwoje.
Mieli chatkę maleńką,
Taką starą jak oni,
Jedno miała okienko
I jeden był wchód do niej.
Żyli bardzo szczęśliwie
I spokojnie jak w niebie,
Czemu ja się nie dziwię,
Bo przywykli do siebie.
Tylko smutno im było,
Że umierać musieli,
Że się kiedyś mogiłą
Długie życie rozdzieli,
I modlili się szczerze,
Aby bożym rozkazem
Kiedy śmierć ich zabierze -
Brała oboje razem.
- Razem!... To być nie może,
Ktoś choć chwilę wprzód skona.
- Byle nie ty, niebożę!
- Byle tylko nie ona!
- Wprzód umrę! - woła baba -
Jestem starsza od ciebie,
Co chwila bardziej słaba,
Zapłaczesz na pogrzebie.
- Ja wprzódy, moja miła,
Ja kaszlę bez ustanku
I zimna mnie mogiła
Przykryje lada ranku.
- Mnie wprzódy!
- Mnie, kochanie!
- Mnie mówię!
- Dość już tego!
Dla ciebie płacz zostanie.
- A tobie nie?... Dlaczego?
I tak dalej, i dalej,
Jak zaczęli się kłócić,
Jak się z miejsca porwali
Chatkę chcieli porzucić.
Aż do drzwi - puk powoli.
- Kto tam?
- Otwórzcie, proszę.
Posłuszna waszej woli,
Śmierć jestem, skon przynoszę.
- Idź, babo, drzwi otworzyć!
- Ot, to, idź sam! ja słaba,
Ja pójdę się położyć -
Odpowiedziała baba.
Fi, śmierć na słocie stoi
I czeka tam nieboga.
- Idź, otwórz z łaski swojej.
- Ty otwórz, moja droga! -
Baba za piecem z cicha
Kryjówki sobie szuka,
Dziad pod ławę się wpycha,
A śmierć stoi i puka.
I byłaby lat dwieście
Pode drzwiami tam stała,
Lecz, znudzona nareszcie,
Kominem wejść musiała.

 

Józef Ignacy Kraszewski

 

Komentarzy: 7 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-02-05 12:58:50 Bez tematu
Czas nieubłaganie ucieka. Codziennie sobie obiecuję,że napiszę. I nic. Więc dzisiaj się zmobilizowałam:) Wreszcie!
Chociaż nasze notki,to raczej fotorelacja,ale zawsze przyjemniej obejrzeć niż czytać:)

A więc zaczynamy od Dnia Dzidków. U Patrysia w przedszkolu odbyło się piękne przedstawienie dla Babć i Dziadków,ale Patryk swoim zwyczajem udziału brać nie chciał. Chociaż tym razem i tak było już lepiej bo ustami ruszał jak dzieci śpiewały:) po przedstawieniu było małe przyjęcie na słodko dla wszystkich gości.








 
Z życzeniami wybraliśmy się do Warszawy do prababci Stasi. Chłopaki jak zwykle narobili zamętu. Ganiali kota po mieszkaniu,aż biedaczysko nie miał się gdzie schować. Mimo wszystko wizytę przetrwał. Jakimś cudem chyba.


Ku uciesze Babci przynajmniej jeden z gości zachował się porządnie i prawie całą wizytę wcinał:) Aż miło popatrzeć,bo ostatnio nawet on zaczął gardzić jedzeniem.


Ponieważ nadchodził kres wszystkich choinek,a my nie widzieliśmy tej NAJWIĘKSZEJ i najpiękniejszej wybraliśmy się na spacer na warszawską starówkę.
Ledwo do samochodu dotarli tak byli wymęczeni zwiedzaniem kątów:)





 









 



Koń się zdenerwował i wysoko w górę poleciał:)






 












 
Taki widok u moich chłopców jest niespotykany na codzień. Raczej walczą ze sobą niż się przytulają...



Acha i nie możemy zapomnieć o wizycie Dominisi,z którą o dziwo nawet się dogadywali:)







Komentarzy: 4 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 

2009-01-24 19:12:57 Dalej smutno....
Hmmm. Nie wiem od czego zacząć. Tak rzadko tu zaglądam,ze pomału zapominam o istnieniu Smyków. Coraz mniej czasu,a i niewiele się dzieje. Tak jak smutno się skończył tamten rok,tak ten ma jego kontynuacje. Brat mojej mamy kilka dni po Nowym Roku w te największe mrozy - zamarzł,albo właściwie przymarzł. Jak by nie było ręce i nogi do amputacji.  Na dzień dzisiejszy to już tylko ręce,bo nóg już nie ma:((( Smutne,ale rzeczywiste. Cała ta sytuacja pochłania wszystkie nasze myśli, ale żyć trzeba. Tylko jak???
A dzieciaki? Jak rozrabiały,tak rozrabiają. W zasadzie jest coraz gorzej. Piskom,wrzaskom bójkom i awanturom końca nie ma. Moje uszy już ne radzą sobie z tym brakiem ciszy i spokoju. Moje nerwy już dawno na pograniczu odmawiaja posłuszeństwa. Przestałam sobie radzić z tym wszystkim. Nie ogarniam ich sama. Dobrze,że Patryk -przez 5 godzin jest w przedszkolu,bo chyba już dawno bym oszalała:(((  Każde mgliste marzenie o pracy szybko się rozpływa....Mam nadzieję,że może od września stanie się to rzeczywistością,ale kto wie?
Kilka spóźnionych Fotek z WOŚP:

































 
 


Komentarzy: 2 (Komentarze)
 

 

 

 

 

 

 


 


         

Archiwum:
2007: wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień październik