« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik






 

 


 pamiętnik   o nas   galeria    księga gości   ogłoszenia   prenumerata
 

 

Odwiedziło mnie już
41520
milutkich pajączków
Ważne Daty!        

2007-11-04


O godzinie 3:07 w nocy urodził się mój brat Igor.

2007-10-21


Pierwszy raz zasygnalizowałem że chcę siusiu!!!

2007-09-01


Prubuję sam wchodzić po schodach, trzymając się szczebelków przy poręczy.

2007-07-01


Pokonuję już schody na własnych nogach (za rączkę)

2007-05-19


Mam już obie górne 4. Teraz pojawiły się dolne 4.

2007-05-14


Mama odkryła kolejne ząbki. Górne 5 jóż w pełni wyszły. A teraz idą dolne dwie 4 i dwie 5 na raz!

2007-05-11


W końcu chodzę sam...Nawet po dworzu!

2007-05-09


Śmierć pra-dziadka

2007-05-02


Nauczyłem się schodzić z dużego łóżka i całkiem nieźle sobie radzę.

2007-04-28


Wypadłem z wózka i nabiłem sobie pierwszego, wielkiego guza!!!

2007-04-13


Dziś ciocia Dorota postawiła mnie na nóżkach i odeszła a ja po chwili namysłu i zbadaniu sytuacji POMASZEROWAŁEM do mamusi! I tym sposobem zrobiłem 5 kroków SAM!

2007-04-12


Mama odkryła że widać już lewą górną 4.

2007-03-26


Pruby stawiania pierwszych kroczków. Puszczam się mebli gdy ktoś jest w pobliżu:)

2007-02-22


Pierwszy raz zrozumiałem i wykonałem polecenie "zamknij szafkę"

2007-02-07


Nauczyłem się wychodzić z mojego łóżeczka po wyjęciu szczebelków.

2007-01-19


I jeszcze jeden ząbek. Ale jestem zębaty:) mam aż 8. No chyba trochę teraz odpocznę.

2007-01-11


No i jeszcze jeden ząbek.

2007-01-10


Rocznica moich urodzin.

2006-12-15


RACZKUJĘ!!!!!

2006-11-30


Następny ząbek.

2006-10-28


I znowu ząbek.

2006-10-12


Kolejne ząbki, i to dwa na raz.

2006-06-20


...I DRÓGI...

2006-06-12


MÓJ PIERWSZY ZĄBEK...

2006-02-27


Tego dnia moi rodzice przysięgali sobie "miłość,wierność i uczciwość małżeńską..." Ja też byłem z nimi ponieważ to był również dzień mojego CHSZTU.

2006-01-10


O godz.22:40 przyszedłem na świat w Instytucie Matki I Dziecka w Warszawie.

2005-07-30


Mama,choć od początku czuła kim jestem, dowiedziała się na badaniu USG że jestem chłopcem.

2005-05-23


Mama dowiedziała się o moim istnieniu!

1980-10-27


Data urodzin mojej mamusi!








 

 Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl

Z życia małego SpiderMan’a

 


2011-02-01

Pomagam. Bal. Dzień Babci i dziadka.

 

 

Styczeń był bardzo pracowitym, pełnym atrakcji i męczącym miesiącem.
 Najpierw 10 stycznia miałem urodzinki i zaprosiłem do mojego domku kolegę i kilka koleżanek z przedszkola. Niestety, fotki robiła jedna z mam moich koleżanek i do dziś nie przesłała mamusi. Tort miałem zrobiony przez mamusię własnoręcznie tym razem.

Powiem tylko że mama wymyślała nam różne zabawy więc się nie nudziliśmy. Impreza miała trwać dwie godzinki ale czas tak szybko zleciał że ciężko nam było się rozstać.

Kolejne dni zleciały nam na różnych atrakcjach, mama wymyśliła jednego dnia że na kolację upieczemy bułeczki więc mieliśmy dużo pracy.


Tak, było dużo pracy podczas szykowania bułek, brudne było dosłownie wszystko ale za to z jakim apetytem potem wcinaliśmy te buły.


Potem ostatni tydzień był znowu ciężki bo miał być bal i Dzień Babci i Dziadka w przedszkolu. Wcześniej więc trzeba było wymyślić i kupić stroje oraz zaprosić moją ukochaną Babunię.
Ostatnie przymiarki w domku i ruszyłem na bal.


Następnego dnia do przedszkola miała przyjechać Babunia więc ja i Igor już poprzedniego wieczora dopytywaliśmy czy na pewno Babcia i Dziadek przyjdą. I Przyszła pora na występy. Kiedy w rytm muzyki weszliśmy na salę gdzie czekali zaproszeni goście zacząłem się wahać. Szukałem wzrokiem znanych mi twarzy ale nie mogłem znaleźć. Przestraszyłem się i... zapomniałem tekstu wierszyka który już od kilku dni dzielnie powtarzałem. W końcu udało mi się znaleźć Babunię i mamę. Dziadek nie dotarł. Więc kiedy przyszła moja kolej nastała chwilowa cisza, ale Pani Dyrektor szybciutko załagodziła sprawę i przedstawienie trwało dalej.

Kocham moją Babunię. A kiedy po obiadku wróciliśmy do domku czekał już na nas Dziadek, spóźnił się z pracy i dlatego nie zdążył na przedstawienie. Ale ja mu wybaczyłem i powiedziałem wierszyk:
Dziadek ma święto,
Kwiaty dla dziadka.
Wiwat, niech żyje
DZIADEK!!!


 

 

 

   

  Pajęczych sieci

1

(Komentarze)

 
 
 


2011-01-08

Sylwester 2010-to była impreza.

 

 

Obiecane wspomnienie z imprezy:

Początkowo mieliśmy jechać do cioci Doroty, ale mama się źle czuła więc postanowiliśmy zostać w domu. Ale nikt się nie spodziewał że będzie taka super impreza. Najpierw mama spytała czy chcemy się poprzebierać w śmieszne stroje. Oczywiście że chcieliśmy.

Więc byliśmy indianinem, księciem i chińczykiem.

Potem włączyliśmy telewizor na relację z koncertu na Pl.Konstytucji i zaczęliśmy tańczyć. Najpierw my (dzieci) a potem wciągnęliśmy też w tą zabawę rodziców.



O północy ktoś musiał otworzyć szampana :)



A potem pobiegliśmy do kuchni na okno oglądać petardy. Było pięknie i kolorowo. Wystrzały, kolorowe błyski i takie śmieszne kolorowe baloniki napędzane ogniem. Było tak pięknie ale szkoda że tak krótko.

Potem jeszcze trochę poskakaliśmy i padliśmy zmęczeni. Nad ranem zaczęło bardzo wiać i tak strasznie wiało też pierwszego stycznia. Mama była zadowolona że nigdzie nie pojechaliśmy bo nie było by ciekawie wracać w taki wiatr.

 

 

 

   

  Pajęczych sieci

4

(Komentarze)

 
 
 


2010-12-31

Wspomnienia ze Świąt.

 

 

Do świąt Bożego Narodzenia dzielnie się przygotowywaliśmy. Codziennie biegaliśmy na Roraty do kościółka


Tu ze świeczką. Dostałem od Księdza piękny lampionik, niestety zgubiłem w niewyjaśnionych okolicznościach :(

W przedszkolu był konkurs na rodzinną szopkę i mama postanowiła że i my weźmiemy w niej udział. Nagrody były przewidziane. Dostaliśmy pluszową skarpetę (maskotkę) z niespodzianką oraz dyplomy dla najpiękniejszej szopki.


Szykowałem też ozdoby na choinkę na mikołajkowych festynach oraz w domku.


24 grudnia rano pojechaliśmy do Anetki na cmentarz. Postawiliśmy przy grobie choineczkę, zapaliliśmy światełka a ja z Igorkiem zaśpiewałem kolędę. Potem poszliśmy jeszcze na grób prababci. Trzeba było jeszcze zrobić zakupy na wigilię i kupić najważniejszą rzecz do domku... choinkę, świeżą i pachnącą lasem.
 Po dotarciu do domku wszyscy wzięliśmy się za robotę. Ostatnie detale w porządkach, przystrajanie mieszkanka, ubieranie choinki to były męskie zadania a mama zabrała się za szykowanie potraw na stół. W końcu zasiedliśmy do stołu.


W gronie najbliższych najpierw odczytaliśmy fragment ewangelii a potem podzieliliśmy się opłatkiem. Po posiłku pobiegliśmy do kuchni szukać pierwszej gwiazdki na niebie. Ja znalazłem ale sań Mikołaja nie widziałem. Okazało się że Mikołaj podrzucił prezenty przez balkon prosto pod choinkę.



Pozostałe dwa dni świąt spędziliśmy u rodziny. Pierwszego dnia u rodziny Taty w Pruszkowie a drugiego dnia byliśmy u Cioci Teresy i moich chrzestnych.


Wolne dni spędzamy do południa na dworze, na sankach, biegając po śniegu lub na placu zabaw a popołudnia w domku bawiąc się w różne ciekawe zabawy wymyślane samodzielnie lub przez rodziców.



Te i inne fotki można podziwiać w mojej galerii. Zapraszam.
A już niedługo relacja z mini balu sylwestrowego oczywiście w domku.



 

 

 

   

  Pajęczych sieci

0

(Komentarze)

 
 
 


2010-11-12

Poranny spacer.Dzień Niepodległości. Radek - Janek.

 

 

Wczoraj Rano wstaliśmy i chcieliśmy biec do przedszkola ale... było zamknięte bo było Święto. Mama postanowiła zabrać nas więc na spacer skoro już wstaliśmy i się ubraliśmy. I tak z rana poszliśmy odwiedzić wiewiórki i kaczki w parku.

Po powrocie do domku rozgrzaliśmy się gorącą "kawą" i pojechaliśmy całą rodziną na Pl. Piłsudskiego. Ale się tam działo.

Oczywiście była też Defilada. Kolejne oddziały maszerowały dumnie ulicą. Stałem zdziwiony i zachwycony tym co się dzieje. Nawet jak mama chciała iść dalej to nie chciałem się ruszyć.

Za Defiladą dotarliśmy do Muzeum Wojska Polskiego gdzie mogliśmy zwiedzać wszystkie eksponaty i oglądać od środka.
Bardzo podobał mi się taki mały helikopter bojowy.

No i mamusia postanowiła ubrać nas na wojskowo, potem stwierdziła że wyglądam jak Janek z Czterech Pancernyh (ulubionego filmu mamy). Dziś uparłem się że idę w tym stroju do przedszkola a na miejscu nie chciałem się z tego rozebrać choć w przedszkolu jest gorąco.


 

 

 

   

  Pajęczych sieci

1

(Komentarze)

 
 
 


2010-11-08

Listopadowe/jesienne spacerki

 

 

Koniec października i początek listopada były przepiękne więc dużo czasu spędzałem na spacerach w parku. Najbardziej lubię w tygodniu wracać z przedszkola z bratem i moją przyjaciółką Hanią. Wtedy wygłupom i szaleństwom nie ma końca i ciężko nas do domu zabrać.


 

 

 

   

  Pajęczych sieci

0

(Komentarze)

 
 
 


2010-10-09

Wyprawa na festyn Ben10

 

 

Wybraliśmy się całą rodzinką na festyn Ben10. Bardzo mi się tam podobało choć kolejki do wszystkich zabaw były długie. Ale dzielnie stałem w kolejce by kopnąć piłkę do bramki. W nagrodę dostałem zieloną piłkę z logo Ben10. Potem poszliśmy na wyścigi w biegach. Niestety nie dopchaliśmy się do biegów ale w nagrodę za cierpliwość dostałem koszulkę o którą tak bardzo prosiłem mamę i tatę.
Oczywiście potem za nic nie chciałem się rozebrać i paradowałem po mieście w sukience

 

 

 

   

  Pajęczych sieci

6

(Komentarze)

 
 
 


2010-10-02

Urodzinki mojego kumpla z przedszkola.

 

 

Miałem zaproszenie na urodziny do mojego koleżki, Mateusza. Już wczoraj byliśmy po prezent dla niego. Po obiedzie ruszyliśmy na imprezę. Jechaliśmy, jechaliśmy ...i ... w końcu się pospaliśmy w autobusie bo tak mi się dłużyło. Jechaliśmy chyba na koniec świata.
W końcu dotarliśmy na miejsce. Złożyłem Mateuszowi życzenia, dałem prezent i poszliśmy się bawić. Nawet Igorek mógł zostać na zabawie i bardzo mu się podobało.
A rodzice siedzieli w pokoju obok i ... też wymyślili sobie zabawy, hihihi, całkiem nieźle im to szło.
Kiedy impreza się skończyła i czas było wracać do domku mama mojego innego kumpla zaproponowała że podwiozą nas do domu. Mają busa więc nie było żadnego problemu więc w domku byliśmy bardzo szybciutko.
Nawet nie mieliśmy sił zjeść kolacji. Padliśmy jak betki.

 

 

 

   

  Pajęczych sieci

1

(Komentarze)

 
 
 


2010-09-19

Dni Transportu Publicznego. Zwiedzanie technicznej stacji metra.

 

 

Oj towarzyszyło nam sporo emocji w tej wyprawie. Ale zacznę od początku. Najpierw z rodzicami i rodzeństwem wybraliśmy się na festyn rodzinny na Dworcu Zachodnim. Tam spotkaliśmy się z ciocią Dorotą i babcią Basią oraz Monisią i.... okazało się że wejściówki mamy na godzinę 15 a zrobiło się już późno więc możemy nie zdążyć. Emocje sięgały zenitu, nerwy i wyścig z czasem. Podróż autobusem, metrem i jeszcze spory kawał do przejścia... W końcu mama poprosiła tatę by poszedł szybciutko bo zerknęła z daleka że nasza grupa chyba jeszcze nie poszła. Tata pobiegł i powiedział że jeszcze my do tej grupy mamy wejściówki. Więc się udało. Mogłem w końcu zobaczyć metro z bliska na ziemi, posiedzieć chwilkę na fotelu maszynisty, zobaczyć wieżę kontrolną i obejrzeć sprzęt. Bardzo mi się podobało a foto relacja z tego dnia w mojej galerii. Zapraszam serdecznie.

 

 

 

   

  Pajęczych sieci

0

(Komentarze)

 
 
 


2010-09-18

Dni Transportu Publicznego. Młociny - piknik rodzinny.

 

 

Umówiliśmy się z ciocią Dorotą i babcią Basią że jedziemy tam razem. I tak też było. Bawiliśmy się świetnie bo było mnóstwo atrakcji. Mi najbardziej podobała się przejażdżka starym autobusem bez dachu, jazda "pszczółką", zwiedzanie autobusów i tramwajów oraz oglądanie okolicy z dachu wozu strażackiego.
Zapraszam do galerii jest dużo fotek z tego dnia.

 

 

 

   

  Pajęczych sieci

0

(Komentarze)

 
 
 


2010-09-07

Ostatni rok przedszkolaczka. Wesoły Raduś. Wiewiórki.

 

 

No i zaczął się wrzesień, w końcu bo już bardzo tęskniłem za przedszkolem. W końcu zobaczyłem panią Alusię, moje koleżanki i kolegów. Zawiodłem się tylko bo moja ulubiona koleżanka Hania nie jest już ze mną w grupie :( a ja przez całe wakacje pytałem mamę kiedy zobaczę Hanię.
W tym roku jestem już w grupie starszaków więc za rok prawdopodobnie pujdę już do "zerówki" szkolnej. W tym roku jest inaczej w przedszkolu, już nie mam leżakowania a zajęcia są bardziej związane z nauką. Ale mi tam się to bardzo podoba. Bardzo szybko się przestawiłem i teraz zadaję bardzo dużo wnikliwych i szczegółowych pytań. Mamie już czasem brakuje pomysłów na odpowiedzi ale ja nie odpuszczam.
Codziennie rano na drodze do przedszkola witają nas wiewiórki więc się z nimi bawię chwilkę. Jedna z nich nawet dała mi buziaczka ale mama nie zdążyła zrobić zdjęcia. Uchwyciła tylko moment jak już się wycieram a wiewiórka ucieka z drugiej strony drzewa.

Teraz zapraszam do galerii są nowe fotki :)

 

 

 

   

  Pajęczych sieci

0

(Komentarze)

 
 

Moje linki          


 


 
Mój braciszek
Aktor-Stefanek
::


 
Agencja promocji dzieci
AndyMax
::


 
Siostrzyczka
Aniołek-Anetka
::


 


 
Honorowy 7200 i 8300 gość.
Braciszek Ewelki
::


 


 


 
Braciszek i gość 7447
Igorek
::


 


 


 
chory kolega
Patryk Hetman
::


 
Wstawki
Super gify
::
   

 

             

Zapraszamy również do naszego Archiwum:
2006: grudzień
2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: marzec kwiecień czerwiec lipiec listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2011: styczeń luty