|
Olusiowo - Kubusiową stronkę: mojeskarbydwa2 odwiedziło juz 33713 miłych gości.

2009-08-12
Olusiowi wypadł pierwszy mleczny ząb. Dolna jedyneczka prawa :)
2007-11-08
Kuba postawił swoje pierwsze kroki ma 1rok 2tyg i 6 dni
2007-08-05
Pierwszy raz Kubala powiedzial "mama" a mama juz najszczęsliwsza na Świecie :)
2007-08-05
Pierwszy raz Kubala powiedzial "mama" a mama juz najszczęsliwsza na Świecie :)
2007-08-03
Piaty ząbek Kubali - wyszła lewa górna dwójka :)
2007-06-28
Kubulowi wyrosł druga tym razem prawa górna jedyneczka ma 8 miesięcy i 7dni :) Mamy już prawdziwego kasownika ;)
2007-06-07
Kubusiowi wyrosla górna lewa jedyneczka miał 7 miesiecy i 18 dni :)
2007-05-27
Kubuś zaczął sam siedzieć... juz nie leci na boki i nie robi sklonów w kierunku mekki ;)
2007-04-29
Qba ujawnił nam swoją drugą dolną jedyneczkę - tym razem prawą :) ma 6 miesięcy i 9 dni :)
2007-04-12
Kubulkowi wyrosła dolna lewa jedyneczka :)
ma 5m i 23 dni :)
2007-03-19
Pierwszy raz Kubuliński przekręcił sie z plecków na brzuszek, troszkę późno bo na 1dzień przed ukończeniem 5-ciu miesięcy - ale lepiej późno niż wcale :)
2007-02-09
Kubulo pierwszy raz jadł jabłuszko, wogóle pierwszy raz jadł coś poza mleczkiem ;)
2007-02-03
Mama załozyła nam bloga i teraz już nie zaponi żadnej chwilki którą z nami przeżyła :)
2006-10-20
Urodzil sie Kubuś - znów stał się cud ... :)
2004-10-10
Olesiowi wyrosła dolna dwójka prawa :)
miał 9m i 11 dni
2004-09-26
Olusiowy wyrosły dwie górne jedyneczki :)
miał 8m 27 dni
2004-09-23
Trzeci ząbek Olesia dolna lewa dwójka ;)
miał 8m 24d
2004-07-09
Druga dolna jedyneczka tym razem prawa :)
miał 6m 10d
2004-07-06
Olusiowi wyrósł pierwszy ząbek dolna jedynka lewa :)
miał dokładnie 6m 7d
2003-12-30
Urodził sie Oluś - pierwszy skarb rodziców.
To był cudowny dzień. Szczęscie nie znało granic ...
2002-08-31
Rodzice zalegalizowali swój związek przed samamym Panem Bogiem i teraz ich już nic nie rozłączy :) Była extra feta na 180 osób - szkoda że nas tam nie było ;)
1999-06-05
Tak to się wszystko zaczęło ...
tata pokochał mamę, mama pokochała tatę...:)
|

2008-12-29
Kuba mówi...
gol...co oznacza gol!!!
elo- telefon
siii khyyyy-dolej picia
2008-12-29
olo- ale to mówi tak że nie da się opisać coś jakby miał wodę w gardle i bulgotał...
2008-11-04
Kuba mów ikilka słow
- kyyyyyy - picie
-belombelom - słodycze, jogurty
- achą - jajko, ew. koń
- dwa - zapytany ile ma lat, umie tez liczyc i zawsze kiedy widzi dwie rzeczy mówi dwa, kiedy chce żebym mu dolała picia też mówi "dwa kyyyy"
2008-11-04
-"o" wtedy kiedy z czymś sie zgadza
2008-11-04
kampu kampu - kompanie, kapiel
2008-11-04
lelo lelo - kiedy chce zeby tatus włączył mu koncert Metallici
2008-11-04
lelong - na tym wciąz pracujemy jeszcze nie wiemy :)
2007-07-26
Mam za niskie ręce - co miało oznaczać mam za krótkie ręce ...
2007-03-25
ubielony - ulubiony :)
2007-02-25
szalik - szlafrok (tak do dziś jest)
dzis porosił o takie picie jabłuszkowe - chodziło oczywiście o sok jabłkowy :)
2007-02-11
dzis przypomniało mi się jak Olo mówił na
rękawiczki - wakanicki :)
2007-02-09
Olo schodzi z krzesła i wzdycha, pytam go "co Ci tak ciezko" a on na to: "oj coś mnie kręgosłup boli"
2007-02-05
forpietan - fortepian
namiut - namiot
klaktor - traktor :)
2007-02-03
przez trzy latka które przezylismy już z Olusiem było wiele cudnych powiedzonek w jego wykonaniu - nestety pamięc zawodna jest, a mi wciąz barkowało mobilizacji by gdzieś je pozapisywać ...
Ale mam nadzieję sukcesywnie sobie przypominać i dopisywać ...
2007-02-03
pubu - buty,
kaka - kaszka,
pusi - picie,
kapuć - keczup,
firerek - reniferek,
kapciuszek - kopciuszek
...
|
|
|
szpitalnie i to całkiem
2010-07-29 21:25:23
|
Wieści z frontu nie ciekawe...
Kuba wyzdrowiał - to akurat pozytywna wiadomość, lecz od niego zaraził się Olo...
W środę dostał bardzo wysoką gorączkę, w czwartek byliśmy z nim u pediatry tam diagnoza - Angina, oczywiście dostał antybiotyk i tym podobne... Niestety wysoka gorączka 39,7st. utrzymywała się do niedzieli wieczorem wraz z potwornymi bólami głowy.W niedzielę wieczorem pojechaliśmy na pogotowie pokazać to nasze ledwie żywe szczęście naszej znajomej Pani doktor. Diagnoza- odwodnienie, antybiotyk nie zadziałał... skutek Olo zostaje w szpitalu.
I tak sobie leżymy w szpitalu, Olo jest bardzo dzielny, na oddziale leżą prawie sami chłopcy (tylko jedna dziewczynka), więc niekiedy mało brakuje by oddział został rozniesiony.
Wczoraj był potwornie ciężki dzień - Olo był zakuwany 9 razy, pękały mu wszystkie żyłki. Ma też bardzo złe wyniki OB 145 a CRP 54
zobaczymy jak jutro wyjdą, szczerze to liczę na to że nas wypuszczą już jutro choć ponoć bardzo marne mamy szanse.
Dziś była też kontrola laryngologiczna na której p.laryngolog za winowajcę Olka dolegliwości podejrzała trzeci migdał i kazała to skonsultować... Więc może i z Olkiem czeka nas wycinka ... ehhh skarby te moje :)
|
jeszcze wspomnienia nadmorskie
2010-07-19 13:19:08
|
a tu jeszcze kilka fotek z naszego wczasowiczenia :)
Lodożercy


Dorszożercy


Kuba zaatakowany przez komarzycę

|
wycieczka do kina
2010-07-19 13:15:53
|
Wybrałyśmy się z dzieciakami do kina...
Wybrałyśmy się - bo trzy matki i mnóstwo dzieci... sama się zastanawiałam skąd ich tyle
Byliśmy na toy story - fajnie było
a tu już po, po kinie, po sali zabaw, po lodach i prawie po mc'donaldzie :)

|
fotki fotki fotki
2010-07-19 13:13:11
|
no to jeszcze troszkę fotek jak nadrabiam z wakacji....
Byliśmy też na weekend w Sulistrowicach, było bardzo fajnie bo ja miałam miejscówkę w cieniu a woda była jak prawdziwa zupa... nawet sama popływałam...





|
anginowo
2010-07-19 12:58:36
|
Kuba ma anginę, ale to nic dziwnego, zaraził się od kuzynki... Gorączkował kilka dni a teraz jest lepiej..., niestety bierze antybiotyk i jest potwornie marudny. Z tym marudzeniem to sama nie wiem czy to objaw choroby czy po prostu tak on teraz ma... jest okropny pod tym względem... a Olek jakby było mało wiecznie mu dokucza, podjudza... więc czasami w domu prawdziwy Meksyk.
ja pracuję po 12-16h i brak mi do nich cierpliwości...
no to sobie ponarzekałam...
Na szczęście się ochłodziło... bo te upały były bezlitosne, ja zdecydowanie jestem ciepłolubna i najbardziej odpowiada mi 20-25st bo 40st to zdecydowanie za gorąco.
Dziś przyjeżdża do nas trampolina, chłopcy będą prze szczęśliwi... mam nadzieję że będą na niej skakać całymi dniami i jak skończą od razu będą szli spać.
Wczoraj Kubula zdrzemnął się z wieczorka wstał o 20 po czym poszedł spać po 2..., później ok 3 wywaliło nam prąd, którego nie mogliśmy uruchomić (panowie fachowcy którzy to niedawno robili Świata na trzeźwo nie widzieli a co dopiero kable), a o 4 zalało mój gabinet... to się nazywa noc... :)
Od dziś znów zaczynam dietę... po raz nie wiem już który, ale może jak będę miała trampolinę to i hopanie pomoże mi nieco zrzucić :)
Teraz troszkę fotorelacji..
Chłopcy kąpali się w naszym lodowatym Morzy - dowody



Kuba na jakiś czas zamienił się w człowieka muchę

|
Archiwum: 2007: luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec  |