|
cos się dzieje
2010-07-26
Czas cos napisac, tyle się dzieje, ze powinnam prowadzić dziennik, a tu prawie miesięcznik
Wakacje zaczęły się ospą, gdy były największe upały matka postanowiła ochłodzic nieco życie i kupiła basen
uff...jak miło
jeszcze sie woda nie nalała a stoczyłam z Kubą pierwsza wojnę na kółkach dmuchanych
rewelacyjna zabawa, nie wiem, jak my żyliśmy do tego czasu :lol:
Tysia biedna pomalowana na fiolet, tylko zza okna zabawy dzieciaków oglądała
cały czas uspokajana, ze i ona do basenu wskoczy i duzo wody się jeszcze nałyka
Podczas wizyty kontrolnej w ośrodku złapała grype jelitową i zamiast korzystać z pogody pieknej, spędzała czas w ubikacji :((
zal, oj jak żal małego dziecka, którym szarpie na wszystkie strony
i juz się uspokajało, juz wymioty prawie ustały
ale bała się pić, zaczeło sie odwodnienie
po każdym wypitym łyku wody, Tysia prosila o wiaderko, juz nie miała siły biegac do ubikacji :((
wylądowałysmy w szpitalu
odwodnienie, duza ilość acetonu, kroplówka, jedna, druga, trzecia...
wszystkich było sześć
kazdy dzien w szpitalu, to proszenie sie o wypicie choćby łyka wody i zjedzenie kawałka suchej bułki
udało się po czterech dniach
obietnica wyjścia po wypiciu kolejnego pół litra wody poskutkowała
przydał się do tego laptop z bajką Barbie Syrenka
jak zahipnotyzowana łykała kolejne porcje wody z butelki
teraz jest na diecie
utrzymac dietę u czterolatki wygłodzonej, to nie lada sztuka,
a muszę przyznać, ze wjazd na jedzenie to teraz Tysia ma niezły
potrójna dokładka obiadu ! dwudaniowego !
pokus milion !
a przywyczajenia też trzeba zmienić
płatków z mlekiem nie mozna, serków nie można, soków nie mozna
woda juz bokiem wychodzi
jeszcze dzis i bede powoli wprowadzac normalne jedzenie
mam nadzieje, ze nic nie wróci
Kuba w dniu w którym my jechałysmy do szpitala, konczył pakowac torbe i wyjechał nad morze
na obóz karate
śpi pod namiotem, je z menażki, ścieli swoje wyrko
bałam się
bo pierwszy raz zawsze strach niesie ze sobą
tęsknię, zadzwonilismy raz, zeby tylko wiedzieć, czy wszystko w porządku
ech wyrwany od kolegów, zdawał się byc smutny
ale przekaz był jasny,
jest fajnie i mam procę
i kurtkę na dnie torby, z tego co wiem, to mu się nie chciało nawet wyjmowac i po deszczu w bluzie chodził
mam tam swojego szpiega ;)
jeszcze przed wyjazdem zdjęcia robione
mój mały mężczyzna pomagał mi zrobic pizze
tu uwiecznione bezłzowe krojenie cebuli ;)
na drugim zdjęciu szalenstwa w basenie

3 (Komentarze)
|
avatar wersja dzięcieco-damska
2010-07-09
od kilku dni Martyska upodabnia sie do słynnego Avatara,
wolała cos w kolorze różowym ale niestety nie było,
"letowy mozie być"
bardzo nie lubi konkurencji, więc białych miejsc na skórze jest coraz mniej,
matka problem ma z domyciem umywalki i wanny, dopraniem ubran i poscieli
ścianie tez się dostało kilka kropek
przynajmniej już tak nie swędzi jak na początku
ospa zaliczona
8 (Komentarze)
|
Sprawa wacików została wyjasniona
Tato nakrył sprawczynię na zmywaniu "makijażu" płatkami zmoczonymi w wodzie
Makijaż i pomalowane paznokcie to teraz numer jeden u Tysi
Dokładnie lubi oglądać co robię przed lusterkiem, nawet znalazła już swoje pierwsze włosy na nogach jak testowałam depilację woskiem, ciekawe kiedy znajdzie cellulitis :))
Sobota pod znakiem rajdu rowerowego upłyneła
Ciekawostka jest taka, że na rowerach nie jechała mama i tata tylko wujek Marcin i ciocia Iza :)
z relacji Kuby mieli pierwsze miejsce, ale spadli na 23 bo Tysia chciała siku, zjadła wszystkie ciasteczka z torebki wujka i poganiała go, żeby jechał szybciej, bo z przodu jedzie ciocia, a ciocia jeszcze ma drożdżówki !
głodomor :)
Kuba już ma wakacje
w połowie lipca wyjeżdża na obóz karate nad morze - to będzie dopiero szkoła przetrwania dla Kuby, po raz pierwszy bez rodziców, pierwszy raz pod namiotem ( nielicząc spania na działce u babci ) pierwszy raz będzie odpowiedzialny za swoje rzeczy, chyba juz zacznę haftować jego nazwisko na ubraniach.
Jak narazie tworzy kalendarz - dobrych i złych dni wakacji
zaczął od wczoraj i pierwszy dzien zaznaczył jako zły - bo za krótko grał na komputerze
zadanie teraz znów dla rodziców - żeby tych złych krzyżyków było jak najmniej
i coś w obrazku tez zostawię

credits DST
6 (Komentarze)
|
Waciki zaczeły znikać z łazienki
ktokolwiek widział, ktokolwiek wie ?
2 (Komentarze)
|
Tysia pocieszyciel wszelaki
2010-06-10
Słowa trudne są, niektóre przez to że mają trudne literki,
niektóre zwyczajnie są za długie, a czasem po prostu się nie rymują
Tysi idzie jak po grudzie z przyswojeniem mowy,
Nie lubię porównywac swoich dzieciaków, ale pamiętam jak dziś jak Kuba dwu i półlatek na zawołanie pięknie i wyraźnie
"waserwaga" dla jednego Pana Dyrektora powtórzył
Tysia ma swoje słowa, które w innej formie jej nie pasują
ja je lubię :)
ale poprawiać ją muszę
ech miałam spisane mnóstwo scenek codziennych z użyciem tych jej niby-łamaczy
no zgubiłam kartkę
ale co pamiętam to zapisze
-mamo, moge Ci pomagać ?
- a co będziesz robić
- masolować ( smarowac masłem)
- jakie kwiatki lubisz najbardziej ?
- białe i letowe ( fioletowe oczywiście, ale w krótszej formie )
- musis mi dac obiad, bo jestem godna, ale bez tego zyla (ryżu)
-mamo a Kuba Kućkowski mnie bije
-znowu ? co Ty mu zrobiłas, ze On Cię tak bije
-dałam mu dzisiaj buziaka
i ostatnia scenka podczas której prawie płakaliśmy ze smiechu
Podczas grillowania podleciał do nas wypasiony bąk, Fiona za nim zacząła skakać, my krzyczec żeby go nie łapała
a Tysia spokojnie patrząc na całą sytuację krzyknęła
- Pscółka Maja !!!
moja artystka

credits: Karina Designs Artsy Soul
4 (Komentarze)
|
cudowne rozmnożenie ?
2010-06-08
trzy miesiące bez zeba z przodu Kuba chodził, po wizycie u ortodonty gryzakiem podryzał,
szybciej wyjśc miało,
do Komunii i tak luka w uzębieniu z przodu była
za to w dniu tym ważnym cos sie przebiło i o dziwota jak wyjśc nie mogło
tak wyszło w wersji double
dwa zęby w jednym miejscu
Kuba spanikował
i tak od jakiegoś czasu mówi, ze jest dziwakiem, bo ma zęby, które mu nawet wypadać nie chcą
a w zasadzie powinny
bo od 10 dnia życia w dziąsłach siedzą
i nawet zawiązków stałych zębów pod dolnymi jedynkami nie ma
będzie aparat, to na pewno
ale dopiero jak wszystkie mleczaki wyjśc raczą
właśnie ze stołka ortodonty zszedł i na podwójną jedynkę odpowiedź jest taka
jeden trzeba wyrwać
4 (Komentarze)
|
Aniołek.... z palnikiem ;)
2010-06-02
Był stres, było zmęczenie, było niedospanie i ogólny zamęt
Wszystko to w dniu tak uroczystym znaczenia nie ma, bo dziecko w bieli, niewinne i czyste, każde serce rozmiękczy
Jeszcze dwa dni wczesniej na próbie generalnej za zębem kolegi pod ławkami nurkował.
Sobota to był wielki przełom
Pierwsza spowiedź - ...mamo, jestem juz czysty, nie mam żadnych grzechów...
Niedziela - na środku ołtarza uklęknął i podziękowanie do Jezusa wyrecytował
Każda chwila była dla mnie bezcenna, wejście rzędami do kościoła, śpiewanie razem ze scholą, podziękowania, dary i Pierwsza Komunia, po której wszyscy w ławkach zdawali sobie relacje jak "to" smakuje ;)
dlaczego taki tytuł ?
"jestem małym aniołkiem z wielkim palnikiem...trrrrr" - to były pierwsze słowa Kuby po wyjściu z Kościoła ;) palnik udawała oczywiście świeczka ;)
Kuba z Basią ;)
i z rodzicami
i razem z naszymi cudownymi gośćmi
i jeszcze jedno z prywatnej sesji z "limuzyny" :lol: z ukochaną ciocią Anią

4 (Komentarze)
|
Teraz jak juz woda poszła, to te rzeczy o których myslałam zapisac moge
Ostatni tydzien nam został przygotowań, Kuba jakby trochę się oswoił z myślą siedzenia w Kościele,
pokazałam mu, że w domu tez można się nudzić,
schowałam kabel od komputera do torebki i nosiłam go ze sobą do pracy,
ciężej mi było przez cały tydzień, ale w domu to Kuba wszystkie skrytki zna na pamięc ;)
wiedział, że wyjście kabla z przepastnej toreki matki zalezy od jego zachowania na następnej mszy
no grzeczny był ;)
ale zaraz po wyjściu z Kościoła zapytał
- mamo, nie żebym był chciwy, ale dostanę dziś ten kabel ??
dostał, ale coś mi mówi, ze znów go straci, bo coraz ciekawsze historie słysze, o dmuchaniu balonów przez tyłek, o mówieniu bekaniem - co Kuba nam pokazał w restauracji Ikea...dorwał się do jakichś filmików na necie, kolejna strona do zablokowania
Tysia bekanie w mig pojęła i teraz New Bek Band w domu mamy
poza łapaniem głupiego zachowania Tysia urosła, duużo urosła, włosów jej przybyło i spinek po każdym kącie się walających
jedno co się nie zmieniło, to pasja na różowe, chyba nawet się pogorszyło !
wszystko musi byc różowe
a przy tym całym malowaniu uparła się na różowy pokój
"obiecane" ma ( chyba każdy widzi moje kciuki skrzyżowane z tyłu )
Problem Tysia ma z mówieniem, ćwiczymy wymowe litery "s"
Tysia źle język składa i zamiast "s" mówi "si"
strasznie się zaczęła denerwować przez to poprawianie, chyba nikt nie lubi, gdy sie go ciągle poprawia
no ale trzeba, jest coraz lepiej
cięzko jej tez zacząć zdanie, myśli szybsze od wymowy powodują kilkukrotne zaczynanie zdania
" mamo, a wiesz, bo Kuba, a wiesz, bo Kuba, a wiesz, Kuba, bo Kuba..." tak się własnie zacina
i zatrzymac ja wtedy muszę i o wolniejsze mówienie poprosić bo sama to ona się nie zatrzyma ;)
nie wiem po kim te dzieci takie rozgadane
aha..."bo Kuba...Kuba Kuczkowski mnie bije" dokończyc musze
tu tez bezradna, bo Panie chyba nie potrafią sobie z owym Kuba poradzić, więc Tysia dostała kilka instrukcji od Taty, jak postepowac z facetem, który sie z małą kobietą obchodzic nie umie
nie będę cytowac
jak się coś tam stanie, to wtedy napisze
a w Niedzielę prosze o słońce !!
to takie małe moje życzenie ;)
8 (Komentarze)
|
zawsze jest pierwszy raz
pierwsza miłość
pierwszy pocałunek
pierwsze dziecko
dziś pierwsza przebita opona....cholera, tylko czemu podczas oberwania chmury ?
mój mąż stwierdził, jak masz urok osobisty to nim podziałaj, jak nie umiesz opony wymienić
kobiety zawsze moga liczyc tylko na siebie
za chwilę jedziemy na próbę Komunijną, do Komunii zostało jeszcze 19 dni
białe ubranie wisi już w szafie, Kuba zdał wszystkie pytania, wie gdzie jest konfesjonał :) i że msza będzie trwała 2,5 godziny
i tak myślę...jak On to wytrzyma ? ile razy mu coś spadnie, czy przemyci ze sobą zegarek i będzie nim klikał, czy będzie spał na ramieniu kolegi ( jak to robił na pierwszej próbie ) czy będzie na głos śpiewał z księdzem, czy będzie wydawał odgłosy bim...bam...bom... przy uderzeniach dzwonkiem, czy będzie udawał że startuje rakietą kosmiczną, czy będzie pierdział na buzi...boje się
ten pierwszy raz tez jest trudny, ale tu urok osobisty nie podziała, myślę, że paczka melisy będzie lepsza, może dwie...
3 (Komentarze)
|
Archiwum: 2006: październik listopad grudzień 2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty kwiecień maj lipiec wrzesień październik listopad grudzień 2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec
|
|
72482

Domel czyli Braciszkowe Przygody TU
Mama Monisia i Nikuś synek :) TU
Kuzyneczka Karolinka :) TU
Kubuś - rówieśnik Martysi :) TU
Pajacyk - nakarm głodne dziecko TU
Alicja w Krainie Czarów TU

2008-09-01
1 września - Kuba poszedł pierwszy raz do szkoły, Martysia spędza pierwszy dzien w przedszkolu
2008-07-16
Martyna ma już 19 zębów...
2008-04-14
Mama znalazła przypadkiem lewą dolna piątkę - to już 17 ząbek
2008-01-13
Mam swoje duże łózko :)
2007-11-15
Pierwsza noc bez smoczka..udało się Martyna odsmoczkowana
2007-10-26
Pierwsze "sii" na ubikacje i rozpoczęte odpieluszkowywanie.
2007-10-23
Chyba raczej jest juz piętnaście zębów...
2007-10-20
Nie nadążam za tymi zębami - jest ich czternaście - czwórki sa wszystkie...:)
2007-10-06
Ząbki się sypnęły jak grzybki - trzynasty juz wyszedł - prawa dolna trójeczka
2007-10-04
Kolejny ząb - dwunasty...prawa dolna czwórka.
2007-09-15
To juz jedenasty ząbek - lewa dolna trójeczka...
2007-08-23
Zauwazona prawie tydzien później cicho wykluła sie dziesiąteczka - lewa górna czwóreczka
2007-08-04
Wyszedł mi dziewiąty ząbek - lewa dolna czwóreczka !
2007-05-01
Dziś rano powtórzyłam po mamie "ty, ty, ty" i nawet pogroziłam paluszkiem :))
2007-04-24
W końcu wyszedł - ósmy ząbek !!
2007-04-15
Nauczyłam sie robić "jakie pyszne " , masuje wtedy brzusio dwoma rączkami i kręcę główką :) Nauczyłam sie tego jak byłam u Babci Stasi i Babcia karmiła mnie pysznym ciastem - łakomczuch ze mnie :]
2007-03-06
Siódmy ząbek mi się przebił - górna lewa dwójeczka
2007-03-05
Szósty ząbek - dolna prawa dwójka
2007-02-22
Mam piąty ząbek- dolna lewa dwójka
2007-01-29
Ja chodzę !!!
2007-01-13
Przebili mi uszka :)
2007-01-06
Zrobiłam pierwsze 3 kroki - od ławy do taty :)
2007-01-05
Po raz pierwszy byłam na basenie :)
2006-12-30
Dwa nowe ząbki - górne jedyneczki :)
2006-12-13
Pierwsza noc bez smoczusia
2006-12-03
Martysia stawia kroki trzymana za jedną rączkę
2006-11-20
Kubuś umie czytać !!!
2006-10-30
Robię pa-pa :D
2006-10-12
Umiem robić kosi-kosi
2006-09-16
Mam już drugi ząbek i raczkuje
2006-09-06
Mam juz pierwszy ząbek
2006-07-01
Mój chrzest - Otrzymałam imiona Martyna Anna
2006-02-03
Urodziłam się, to był piątek, godzina 9.15 jak wyjęli mnie z brzuszka mamusi,ważyłam 4250/60
2001-08-04
Rodzice przed ołtarzem włożyli sobie obrączki na palce ...
2001-04-28
Urodził się mój kochany braciszek Kubuś
2000-10-28
Ślub cywilny rodziców...zaczątki naszej rodziny.

2008-10-18
Dawno nic nie pisane,
a tu juz hasła lecą...
" sio, sio !
kupka wyjdź Tysi dupki !! "
2008-05-23
Kocha i kosi - uwaga myli się znaczenie:D
2008-05-17
”Mozie”, „pazia”, „pala” „cisia” „dziku” „maś” „juś” „Doś” „kuchu” „oko” „noś” „buzia” „Tysia” "Ta
2008-05-10
W końcu mi powiedzieli jak mam na imę - Tysia - jak to łatwo powiedzieć :)
2008-04-20
I zmiana wołania na KubaKubaKuba :)
2008-04-18
Wołanie na brata KupaKupaKupa
2007-12-07
"ejo, ejo" - sławne Teletubisie
2007-10-01
WU-WU - wujek...wujek jest ostatnio ważniejszy niz mama i tata :)
2007-09-23
Kazuję sobie otwierać lodówkę, znajduję to piekne owalne i krzyczę "JA-JO" !!
2007-08-15
Ukulturalniam sie czyli..."de-de" to dziekuje i proszę, a "de-de-de" to dzieńdobry :))
2007-08-13
A kotek robi "maaaa" :D
2007-06-14
"Ko-ko-ko-pa-pa-aaa" tak robi kogucik :), krówka robi "muuu", kurka "ko-ko-ko", a ja mówię "cieś" na powitanie :))
2007-06-03
"ko-ku" tak wołam na kotka - nauczył mnie dziś tego tatuś :)
2007-05-26
Pokazuję na obite kolanko i mówię "aaał"
2007-05-25
powiedziałam "mama" - jeden dzień przed "Dniem Matki" :)
2007-05-18
Dziś rano jak przyszła babcia i powiedziała do mnie, że pójdziemy oglądnąć pieska powiedziałam "hau-hau" :))
2007-05-13
Huśtając sie na huśtawce zawołałam babcię - "ba-bu". Teraz wołam "ba-ba"
2007-05-10
"Ge-ge-ge ??? Ge-ge-ge !!! " tak prowadzę swoje rozmowy
2007-05-07
"Daa-juś" czyli Dawid i "Ee-jaś" czyli Ewa tak maja na imię moi rodzice :))
2007-04-19
"iś" cokolwiek to znaczy, bo woła tak na wszystko :?
2007-04-19
Powiedziałam "nie", bo mama chciała mi wcisnąć jakieś badziewie, a ja chciałam coś innego
2007-01-02
Do taty mówię da-duś :)
2006-12-02
Daj...daaj...DAAAJ...
2006-11-10
"da" - to chyba daj ??
2006-09-15
Wołam "ba-ba", "ma-ma",
czasem "ta-ta", a najczęsciej "be" :D
|
|