« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog Majeczki


 
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, wszelkie prawa
do wszystkich fotografii na tym blogu są własnością autora.
Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie jest zabronione!!!!





Adrianek & Milenka * Amelka & Patryk * Amelka * Ania * Bartek & Konradek *
Damianek
* Dominik & Emma * Dominika-Misia * Fabianek & Oliwka * Gabi* Hubert & Sandra *
Igorek Patryk i ... (czekamy)
* Julinka * Kamilek Niemieskooki * KaMILUŚ & Kuba *
Kinga & Natalka
* Klara * Maciuś * Maja Julia i Patryk *Maja Karolina * Maks & Franek* Martynka & Patryk *
Matti & Bartuś
* Natalka & Mateusz * Ola & Tomaszek *Oleńka *
Oliwier & Oskar
* OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY * Paulinka * Pychotka * Ulotne Chwile * Zuzia *





Święty spokój… 2010-07-22 11:40:11

Wczorajsze popołudnie. Rodzina G. przy obiedzie. Rafał pyta Mai.

-Córeczko a może chcesz znowu jechać na kilka dni do babci?

Na to córka wzruszając ramionami, głosem pełnym wyrozumiałości i ciepła odpowiedziała.

- Noooo dobrze, jeśli chcecie mieć dla siebie trochę świętego spokoju tooo pojaaadę….

W śmiech wpadliśmy my, wpadła córka a nawet Olivia po swojemu chichrała. Taka to nasza kochana córka tak troszczy się o swych rodziców hehe.

Przy okazji przypomina mi się podobna sytuacja, kiedy to Majka chciała jechać do dziadków, ale że był środek tygodnia nie wchodziło to w grę.

Majka prosi, argumentuje…

- Ale zobaczcie kochani rodzice ja pojadę a wy pojedziecie sobie do sklepu i zrobicie spokojnie zakupy… i posprzątasz sobie mamusiu na spokojnie no proszę, proszę, proszę ( i tu ręce złożone jak do pacierza). Mówię Wam boki przy niej zrywać ze śmiechu.

I z ostatniej chwili…

Matce paskudna opryszczka wyskoczyła. Szykujemy się na umówioną poranną sąsiedzką kawkę. Mówię do Mai.

-Maja a może zadzwonię i pani Róża przyjdzie do nas, co? Bo zobacz jak mama wygląda.

-Nie wyglądasz źle mamusiu. Wyglądasz jakbyś się źle uśminkowała (opryszczka grubą warstwą maści pokryta)

-Nie chyba wygląda to gorzej Maju

-Noooo tak jakby Ci wyrósł drastyczny ząb mamo!

No to mnie podbudowała :)

 
I dla okrasy z serii bywamy tu i tam…

Maja i rajskie klimaty…








O tym, co było, kiedy nas nie było... 2010-07-18 7:30:20

Gościliśmy moją kochaną sisterkę. Prawie 3 tygodnie, dziewczynki rozpieszczane, tulone… w kilku słowach oczka w głowie swojej cioci. Były wspólne spacery, zabawy,szaleństwa w wesołym,wypady to tu to tam, plażowanie nad holenderskim sztormowym po prostu było miło a teraz odliczamy czas do września… .


 

Olivia z przeziębieniem walczyła niespełna kilka dni. Szczepienie w drugim terminie- przyjęte. Kolejne 9tego sierpnia. Rozwój prawidłowy w każdym calu. Rośnie nam jak na drożdżach. Nosi ubranka w rozmiarze 62-68. Od 2 tygodni w użyciu pampersy dwójeczki. Ślicznie guga. Gi, ghi, a guuu, ga i wiele innych „słówek” w jej słowniku. Na moje powiedz a guuu odpowiada swoim a ghuuuu :) Buzia roześmiana od ucha do ucha. Wystarcz się uśmiechnąć, zagadać, wydać z siebie nieartykułowany dźwięk a Olivia w 7 niebie. Noce już coraz lepsze. Czasami nawet pozwala się wyspać swojej rodzicielce. Te najlepsze to te, kiedy zasypia 23.00-24.00 i budzi się dopiero ok. 5.30 i po karmieniu śpi dalej. Jest „grzeczna”. Grzeczna w takich sensie, że nie marudzi a łezki tylko z wyraźnego powodu, czyli kiedy nadchodzi pora karmienia. Na rękach też jakby mniej noszona. Dużo czasu spędza na leżaczku. Relax w nim uwielbia, co z kolei uwielbiają rodzicielskie plecy… . Ogólnie jest lżej, łatwiej, chce się rzecz, że już z górki.


 

Maja ma już wakacje. Rozpoczęły się dużym festynem w przedszkolu z okazji pożegnania dzieci idących do szkoły i powitania letnich wakacji. Wczoraj wróciła z 3dniowego pobytu u dziadków. Opalona niczym mulatka i tylko matce karnacji córy pozazdrościć. Borykaliśmy się ze stanem zapalnym ucha. Leciała z niego „brzydka” wydzielina. Całe szczęście nie łączyło się to z jakimikolwiek dolegliwościami. Przyczyna to dostanie się wody do ucha konkretnie do ranki pooperacyjnej. Wpuszczaliśmy antybiotyk w kropelkach i uszko już zdrowe. Teraz przez 2 miesiące musimy jeszcze uważać i podczas kontaktu z wodą uszko zatykać.

I aby nie było, że matka opaleniznę córy chwali a tu taka blada jak ściana… ;) Matka w swe łapki z okazji 5 rocznicy ślubu od męża dostała new obiektyw… 70-300mm :) Upragnione jasne szkło… stąd taka buzia ;)

I co jeszcze? No jak już się chwalę to brnę dalej a fakt ten ku pamięci trzeba odnotować. Rodzina G przesiadła się do nowego auta. Pięknego, wygodnego, dużegooo jednym słowem rodzinnego i teraz wozimy się do bólu. ;) Wózek w końcu bez problemu mieści się w bagażniku, matka spokojnie między pociechami może usiąść no, co tu dużo pisać przesiadka o 2 klasy wyżej, więc cieszymy się ogromnie.

Oprócz tego żar tropików… . Upały, upały i jeszcze raz upały. Średnia temp to 37 stopni, na termometrze na balkonie to już w ogóle skali brak! Filtry dziewczynką wcieram przy wypadzie na chodźmy najmniejszy spacer. No a skoro żar tropików skoro iście wakacyjna pogoda to odpoczywamy to "wakacjujemy" to bywamy to tu to tam… cdn.





Słów kilka... 2010-06-29 12:18:48

Do tych pukających i dopytujących…

Jesteśmy, jesteśmy. Jak to teściowa ostatnio zauważyła- „Już nie piszesz tyle, co kiedyś”. A no frekwencja marna, przyznaję. Wszystko wina czasu, którego ciągle brakuje, wina dni, które jakby krótsze.

No, więc, krótko i na temat.

Przyjechała siostra moja kochana!!!! Dziewczynki ciocią zauroczone. Olivia wpatrzona w nią jak w obrazek. Kiedy tylko ciocia się uśmiechnie, szepnie słówko mała momentalnie rozbraja swoimi uśmiechami. Ciocia natomiast w małej zakochana. Chyba nie ma godziny, w której nie przeżywa, jaka ona cudowna, słodka i piękna. Maja natomiast chrzestnej swojej nie daje chwili wytchnienia. Jak nie zabawa w chowanego to w berka. Jak nie w berka to wspólne malowanie, wypad na plac zabaw czy po prostu wygłupy i ekstremalne po cioci skakanie. Ciocia oczywiście na wszystko przystaje no bo kto tak mocno kocha chrześnicę jak nie ona?

Olivia miała dziś termin na szczepienie. Miała, ale… .  Od wczoraj ma zatkany nosek gęstą i lepką zieloną wydzieliną trochę kaszle. Co by uniknąć „korków” w poczekalni u pediatry dnia wczorajszego pojechaliśmy wieczorem na dyżur do szpitala. Osłuchowo czystko, polecono doraźnie Paracetamol i Nasivin do tego zakraplam 0,9%NaCl i już dziś jakby lepiej. Termin szczepienia przełożony na przyszłą środę.

I to tyle, bo dziecię wzywa… .

Dla okrasy piękno w najczystszej postaci czyli kochane stópki Olivii…