

Adrianek & Milenka * Amelka & Patryk * Amelka * Ania * Bartek & Konradek *
Damianek * Dominik & Emma * Dominika-Misia * Fabianek & Oliwka * Gabi* Hubert & Sandra *
Igorek Patryk i ... (czekamy) * Julinka * Kamilek Niemieskooki * KaMILUŚ & Kuba *
Kinga & Natalka * Klara * Maciuś * Maja Julia i Patryk *Maja Karolina * Maks & Franek* Martynka & Patryk *
Matti & Bartuś * Natalka & Mateusz * Ola & Tomaszek *Oleńka *
Oliwier & Oskar * OlIwIeRkOwO-AmElKoWe PsOtY * Paulinka * Pychotka * Ulotne Chwile * Zuzia *

Święty spokój… 2010-07-22 11:40:11 Wczorajsze popołudnie. Rodzina G. przy obiedzie. Rafał pyta Mai. W śmiech wpadliśmy my, wpadła córka a nawet Olivia po swojemu chichrała. Taka to nasza kochana córka tak troszczy się o swych rodziców hehe. Przy okazji przypomina mi się podobna sytuacja, kiedy to Majka chciała jechać do dziadków, ale że był środek tygodnia nie wchodziło to w grę. -Nie wyglądasz źle mamusiu. Wyglądasz jakbyś się źle uśminkowała (opryszczka grubą warstwą maści pokryta) -Nie chyba wygląda to gorzej Maju -Noooo tak jakby Ci wyrósł drastyczny ząb mamo!
21 (Komentarze)O tym, co było, kiedy nas nie było... 2010-07-18 7:30:20 Gościliśmy moją kochaną sisterkę. Prawie 3 tygodnie, dziewczynki rozpieszczane, tulone… w kilku słowach oczka w głowie swojej cioci. Były wspólne spacery, zabawy,szaleństwa w wesołym,wypady to tu to tam, plażowanie nad holenderskim sztormowym po prostu było miło a teraz odliczamy czas do września… .
Olivia z przeziębieniem walczyła niespełna kilka dni. Szczepienie w drugim terminie- przyjęte. Kolejne 9tego sierpnia. Rozwój prawidłowy w każdym calu. Rośnie nam jak na drożdżach. Nosi ubranka w rozmiarze 62-68. Od 2 tygodni w użyciu pampersy dwójeczki. Ślicznie guga. Gi, ghi, a guuu, ga i wiele innych „słówek” w jej słowniku. Na moje powiedz a guuu odpowiada swoim a ghuuuu :) Buzia roześmiana od ucha do ucha. Wystarcz się uśmiechnąć, zagadać, wydać z siebie nieartykułowany dźwięk a Olivia w 7 niebie. Noce już coraz lepsze. Czasami nawet pozwala się wyspać swojej rodzicielce. Te najlepsze to te, kiedy zasypia 23.00-24.00 i budzi się dopiero ok. 5.30 i po karmieniu śpi dalej. Jest „grzeczna”. Grzeczna w takich sensie, że nie marudzi a łezki tylko z wyraźnego powodu, czyli kiedy nadchodzi pora karmienia. Na rękach też jakby mniej noszona. Dużo czasu spędza na leżaczku. Relax w nim uwielbia, co z kolei uwielbiają rodzicielskie plecy… . Ogólnie jest lżej, łatwiej, chce się rzecz, że już z górki.
Maja ma już wakacje. Rozpoczęły się dużym festynem w przedszkolu z okazji pożegnania dzieci idących do szkoły i powitania letnich wakacji. Wczoraj wróciła z 3dniowego pobytu u dziadków. Opalona niczym mulatka i tylko matce karnacji córy pozazdrościć. Borykaliśmy się ze stanem zapalnym ucha. Leciała z niego „brzydka” wydzielina. Całe szczęście nie łączyło się to z jakimikolwiek dolegliwościami. Przyczyna to dostanie się wody do ucha konkretnie do ranki pooperacyjnej. Wpuszczaliśmy antybiotyk w kropelkach i uszko już zdrowe. Teraz przez 2 miesiące musimy jeszcze uważać i podczas kontaktu z wodą uszko zatykać.
I aby nie było, że matka opaleniznę córy chwali a tu taka blada jak ściana… ;) Matka w swe łapki z okazji 5 rocznicy ślubu od męża dostała new obiektyw… 70-300mm :) Upragnione jasne szkło… stąd taka buzia ;) I co jeszcze? No jak już się chwalę to brnę dalej a fakt ten ku pamięci trzeba odnotować. Rodzina G przesiadła się do nowego auta. Pięknego, wygodnego, dużegooo jednym słowem rodzinnego i teraz wozimy się do bólu. ;) Wózek w końcu bez problemu mieści się w bagażniku, matka spokojnie między pociechami może usiąść no, co tu dużo pisać przesiadka o 2 klasy wyżej, więc cieszymy się ogromnie. Oprócz tego żar tropików… . Upały, upały i jeszcze raz upały. Średnia temp to 37 stopni, na termometrze na balkonie to już w ogóle skali brak! Filtry dziewczynką wcieram przy wypadzie na chodźmy najmniejszy spacer. No a skoro żar tropików skoro iście wakacyjna pogoda to odpoczywamy to "wakacjujemy" to bywamy to tu to tam… cdn. 14 (Komentarze)Słów kilka... 2010-06-29 12:18:48 Do tych pukających i dopytujących… Jesteśmy, jesteśmy. Jak to teściowa ostatnio zauważyła- „Już nie piszesz tyle, co kiedyś”. A no frekwencja marna, przyznaję. Wszystko wina czasu, którego ciągle brakuje, wina dni, które jakby krótsze.
24 (Komentarze)![]() |