|
|
|
![]() |
|
|
mamy małe problemy ze stronka :( Jestes naszym Wpisz sie w naszą Księge :)
SPRAWOZDANIE z kilku tygodni Wakacje i po wakacjach,a my juz planujemy nastepne wakacje, choc tak naprawde to nadal robimy wypady w teren, ale tym razem nieco krótsze. Udało sie nam odwiedzic jeszcze raz Solinke i nasz Zawóz, bardzo lubimy tam wracać, taka cisza jak jest tam,to sie nigdzie nie zdarza. Jezdzilismy na rybki, nawet na nocke sie wybralismy, ale dziki nas przegoniły, i wrócilismy szybciej do domku, a Lenka smacznie spała w samochodzie i nic jej nie przeszkadzało nawet stado dzików. Odwiedzalismy rodzinke i znajomych, pojawilismy sie na kilku imprezach np. na zawodach konnych w stylu WESTERN, i od tego czasu Lenka jak zobaczy konia to wydaje przedziwne dzwieki trudno nawet je opisac, ale ubaw z niej mamy straszny. Czasami "parska" jak konik i doprasza sie zeby jej spiewac piosenki o konikach a najbardziej lubi URSZULE "konik na biegunach". Moze jek Lenka podrosnie to razem z mama bedzie spedzac czas wolny w siodle. Nie przepuscilismy oczywiscie koncertu "Feel" w stadninie koni w Klikowej, a Lenka sie doczekac nie mogła na gwiazde wieczoru i zasneła słodko. Czas wakacyjny spedzilismy bardzo aktywnie, duzo sie działo Lenka dawała nam jeszcze dodatkowe atrakcje, swoja nauka mówienia nowych wyrazów na ta pore bardzo dobrze wychodzi jej kilka słów np, poza mama, tata i dada i baba to mówi............. * KAKA (niesamowita fascynacja kaczkami, ksiazki z kaczkami, kaczki w kapieli, kaczka z klocków, kaczki sa wszedzie..) * NIANIA (zanim niania przyjdzie do Lenki to juz ja wywołuje w progu..) * KAP-KAP (to jak deszczyk zaczyna padac,a Lenka najchetniej by biegała po deszczu i patrzyła w góre i mówiła KAP-KAP * AGA, ALA, NENA (jako LENA, i pokazuje na siebie paluszkiem) Taka ta Lenka zdolna bestia jak to mówi tata, jest przecudowna taka rezolutna i mądra, nawet sprzata z mama, uwielbia odkurzac i czyscic szmatka wszystko co jej sie napatoczy pod reke. Raz myje podłoge a za chwilke buzie (ta sama szmatka) we wanience jak sie myje to szoruje zęby z czego pasda zdazy spasc do wody a nie zawsze trafia do buzi, myje uszy, raczki i wogóle jest przekomiczna, zreszta to tylko dzieci potrafia byc tak naturalne i tak kochane. TATA I WUJEK NA SANIE ŁOWIA PSTRAGI W POLAŃCZYKU NA LODACH CZAS NADROBIĆ Cześć smyki wkońcu udało nam sie troszku czasu wygospodarować na naszego Blogaska, choć i tez trudno było. Ostatni czas spedzaliśmy na "lenistwie" gdyż sa wakacje :) wiekszość czasu spedzilismy nad naszym Polskim MORZEM, pogoda nam super dopisała z czego ogromnie byliśmy zadowoleni. Wypoczywaliśmy bardzo aktywnie, dużo zwiedzalismy głównie Łebe i jej okolice, i o Sopot tez zachaczyliśmy. Dużo czasu poświecaliśmy na spacerowanie nad samym morzem brzegiem plaży, głownie na wieczór gdy powietrze robiło sie cudownie żeśkie super sprawa z tym mikroklimatem w Łebie. Nad Morzem Lenka stawiała pierwsze kroczki i pierwsze upadki :( ale było warto. Na dzień dzisiejszy Lenka nie chodzi tylko biega jak opentana, nogi za nią nie nadążąją i nasze oczy także :) cieszymy sie że juz takie postepy robi, i czekamy na nastepne. Świadomie woła MAMA, TATA, DADA, KAKA mówi NIE i TAK pokazuje na buciki i mówi TE a mama dokańcza słowo TE - buciki TA -piłka. Jak upadnie na pupe to mówi BAM, jak zrobi do pieluszki to mówi BE-ee i wogóle mamy wrażenie ze rozumie wszystko o czym sie przy niej i do niej mówi. Rezolutna i mądra z niej rosnie dziewczynka a zmienia sie z dnia na dzień. Mamy nadzieje,że bedzie nas tak miło zaskakiwać nadal.A teraz zapraszamy do ogladania naszych fotek znad MORZA Bałtyckiego Tak rozpoczeliśmy wakacje 18.czerwca 2008r. Nie ma jak suchy chleb, tym razem nie dla konia. Babki nad MORZEM są takie słone. Mama zawsze znajdzie sposób zeby mnie unieruchomić A Ja zawsze znajde sposób żeby sie wyzwolić (a łopatka to jak saperka) Pierwsze kroczki Lenka stawiała też w Sopocie. I pierwsze upadki też były Moja mała podróżniczka Na raczkach najwygodniej, a tu mówia trzeba iśc dalej. Smyki to oczywiscie jedna pięćsetna cześć naszych fotek, ale za to naszych najulubieńszych wiec sie nimi z wami dzielimy. Po powrocie znad Morza udało sie nam pojechac jeszcze w Bieszczady, nad nasza kochana SOLINKĘ tym razem byliśmy w Myczkowcach. Co za przeskok z północy na południe, cała Polske przejechaliśmy. Co roku jezdzimy w inne miejsce, aby znaleśc to najpiekniejsze miejsce w Bieszczadach. Towarzyszyli nam ciocia Renia I c. Gosia, wujek Patryk i w. Piotrek. Tatko z wujaszkami chodzili na rybki, głownie na pstrągi.Mamcia jezdziła konno, wraca do formy po długiej przerwie:) wieczorami robiliśmy ogniska i zajadalismy sie pysznymi ziemniaczkami i kiełbaską, ciotki grały w siatke i oczywiście plażowaliśmy nad woda :). tak wieć te wakacje jeszcze sie nie kończa jest szansa ze jeszcze gdzies wywedrujemy, wiec czekajcie smyki na relacje z przepieknych miejsc w Polsce pozdrawiamy was serdecznie papa ps. co do filmiku to mamy problem bo nie chce sie załadowac na naszego blogaska :( WITAJCIE SMYKI Dziekujemy wszystkim za przepiekne życzenia urodzinowe dla Lenki oczywiście musimy tutaj wyróżnić Sandrunie z Hubercikiem, nasze kochane dziewczyny Majeczke i Edycie, Wiktorie z Mama :) Weroniczke, Oliwcie oczywiscie ze Jakubka z Tarnówka i cała rodzinke dla was wielki BUZIOL. Pierwsze urodzinki Lenki obchodzilismy nad morzem w Łebie najpierw zrobilismy małe party tam gdzie mieszkalismy u Pani Stasi. Pani Stasia ma dwoje wnuczat Michała i Julie tak wiec towarzystwo było nieco starsze bo Michał 5 latek a Julka 4 latka, na przyjeciu był oczywiscie Oskarek i Rafał moji kuzynowie wraz z rodzicami oczywiscie. Pozniej jak skończylismy imprezowac to wybralismy sie z kawałeczkiem torcika nad morze i jeszcze raz dmuchalismy torcika o równej 21.00 tak jak sie urodizłam, Ja i Mamcia z Tatuńciem tak rodzinnie było ^_^ oczywiscie sesja sie odbyła wiec fotki przedstawiam. Pierwszy roczek skończony A torcik oczywiscie ze smakował "TRUSKAWKOWY"
Tak wiec urodzinki sie odbyły na drugim końcu Polski ale sie odbyły, a to jeszcze nie koniec bo teraz jak wróciliśmy z wczasów robimy jeszcze raz urodzinki tym razem dla Rodzinki dla wszystkich cioci i wujków i kuzynków i kuzynek dla najbliższych, tak wiec jeszcze zamiescimy zdiecia z urodzin mamy tylko cicha nadzieje ze jutro deszcz nie bedzie padał bo dzis lało straszliwie, a planujemy zrobic urodzinki w ogrodzie DOZOBACZENIA SMYKI
ps.Juz wkrótce zdiecia znad MORZA i filmek tez mamy dla was z pozdrowieniami z RUCHOMYCH WYDM.Ciagle brakuje czasu po tych wczasach zaraz do pracy, teraz przygotowywania do urdzin, jeszcze jeden urlop by sie przydał. Jeszcze raz dziekujemy za życzenia i za odwiedzinki na naszym blogusiu "Buziol"
Smykole dzis mamy malo czasu na jakies wyczerpujace notki, bo cały dzien z mama i tata przygotowywujemy sie do wyjazdu nad morze, zakupki a to jeszcze kwiaty na balkon, a to jeszcze raz zakupki a teraz to sie tylko pakujemy. To dopiero idzie oszalec wszystko by sie przydało a tu miejsca mało w walizkach i torbach. Trudno przewidziec pogode zwłaszcza nad naszym pieknym MORZEM mamcia żartuje ze predzej w totka wygra niz sie nam pogoda uda. No ale Lenka jest optymistka wiec wierzy za nas, ze sie pogoda uda. A tak wogóle to chcemy podziekowac wszystkim ze odliczacie z nami czasu do pierwszych urodzin Lenki, a to juz tak blisko, całuski dla Majeczki i dla Hubcika i Sandruni i dla reszty ekipy dla was wszystkich CMOK a teraz zobaczcie zdiecia z przed chwilki . Pewnie napiszemy dopiero cosik po 2 tygodniach wiec tymczaskiem SMYKI I powiedzcie SMYKI co tu wybrać, jednym słowem wszystko s przyda! A tak kapelusz to z pewnościa :) A i jeszcze jedną pare bucików też zmiescimy. Mama mówi ze za duzy, to jak Nie brać? A jak sie popieści,to nie jedna sukienka się jeszcze zmiesci :) Nastepne fotki to juz beda z nad morza, mam nadzieje ze aparatu nie zapomnimy w tym amoku. A gdzie wy SMYKI spedzacie wakacje napiszcie do nas i sie pochwalcie a my napewno zdiecia ogladniemy, może nawet sie nam spodoba jakis pomysł i go zrealizujemy na nastepne wakacje. My napewno sie podzielimy wrażeniami z naszych wakacji wiec czekajcie na nas, juz tesknimy za wami i z góry dziekujemy za komentarzyki,a przydaja sie przydaja moze wkrótce bedziemy mogli za punkty oceniac zdiecia a tak bardzo chcemy. Pozdrawiamy cieplutko wszystkich SMYCZKÓW PAPAPA dozobaczenia za 2 tygodnie paapa Witam Smykole Ostatni tydzień ciężko nam było zaglądnąć na "smyki" a tu się sporo dzieje, jakie śliczne nowe fotki ,szkoda tylko ze jeszcze głosować nie możemy, postaramy się z mamcia jakoś to załatwić. U nas się działo wiele ciekawych rzeczy przez ten tydzień, byliśmy w odwiedzinach u cioci Ani w Zakliczynie, która się to właśnie spodziewa dzidziusia juz na dniach wiec czekamy z niecierpliwością.
Ja juz niebawem będę obchodziła pierwsze urodzinki, a tak sie złoży ze bedziemy wtedy nad MORZEM tak tak jedziemy na wczasy do Łeby juz za kilka dni wyjeżdżamy, tatuś wszystko dograł wiec możemy sie pakowac. Tak wiec pierwsza moja swieczke zdmuchnę na plaży napewno foteczki dołaczymy :) a poprawiny urodzin zrobimy dla rodzinki po powrocie tak wiec i dla Was torcik bedzie :) Kuzyn Miłoszek podarował nam swoja pelerynke i gumiaczki gdyby było deszczowo, ale mamy nadzieje ze bedzie pieknie słoneczko swieciło :) Ostatnio do naszego ogrodu przywędrował JEŻYK taki cudny mały jeżyk, oczywiście Lenka zareagowała na niego piszcząco i chciało go uściskać bardzo serdecznie, podobnie jak małe króliczki u wujka Józka :) no ale musiała sie z tym pogodzić ze zwierzątka nie lubią takich "ściskań" delikatnie to nazywając. A O TO ZDIATKA Z IMPREZKI :)
Hej Smykole duże i małe, korzystajac z okazji ze mamy ten pamietnik to napiszemy cosik :) Wczoraj bylismy z rodzicami na 40 urodzinach wujka Helweta (znaczy sie wujka Rafała) imprezka była fajna, torcik smaczny i fajnie że była Martunia i Kikunia (znaczy sie Martynka) bo miałam sie z kim bawic w tym swiecie dorosłych ludzi. Oczywiście jak wracaliśmy do domku to zasnełam w foteliku to juz chyba tradycja :) tak sie kończa imprezki w moim wydaniu hihi cos wyczerpujace sa dla tak małych smykoli. Dziś bylismy na cmentarzu u babci Helenki i babci Danusi bo jutro dzień Mamy wiec zaswiecilismy im światełko. Odwiedziliśmy przy okazji rodzinke miedzy innymi wujka Józka a co ja tam widziałam fiu fiu aż piszczałam z radości były tam małe kaczunie,króliczki które kicaja dopiero co, są śliczniunie, maja takie mieciutkie futerko az chce się je przytulac bez granic. Tyle ze mamusia nie chciała zebym je przytulała bo za duzo pawera mam i moge za bardzo przytulic i kosteczki połamac,no tak nie mam jeszcze wyczucia bliskości hihi. Najbardziej jednak żałujemy ze nie wzielismy aparatu zeby zrobic Urocze zdiatka, ale wujek obiecał ze za miesiac znów beda małe kicajki ,juz sie cieszymy. I znów jak wracalismy od wujka to zasnełam w foteliku, TRADYCJA, jak dojechalismy do domku to sie obudziłam, pozniej zjadłam pysza kaszke i podjadłam mamci troszku kanapeczki z wendlinka, a nastepnie kąpiel a teraz juz sobie pjuniam, tatko pewnie zaraz sie dołaczy bo dzis wczesnie wstał bo az o 4.00 rano i wyruszył na rybkowanie z wujkiem Dawidkiem, którego lubie tarmosic za nosek :) to do zobaczyska smykole,ciekawe jak tam Majeczka po przeprowadzce a może cos sie sniło ciekawego :) ps. całuski dla odwiedzajacych moja stronke :) Lenka z Dziadkiem Władkiem " bujamy w obłoczkach" Dziś był dzień pełen wrażeń, zreszta jak zawsze :) z samego rana odwiedziliśmy Pania Doktor w naszym ośrodku na kontrolną wizyte. Jak zawsze sprawdziliśmy wage, i teraz moja waga to piórkowa 9 kg i 20 dkg wiec jak to powiedziała Pani Doktor przyrost wagi NORMA, (czyli dobrze) bo mamie wydaje sie ze wciąż za mało waże ale Pani Doktor mame uspokoiła, bo mamka troszku przewrażliwiona jest. A to dlatego, bo po przyjściu na świat zachorowałam na zapalenie płuc i tak mama teraz skupia szczególna uwagę nawet na drobna drobnostke i chodzimy do lekarza raz w miesiacu, jak to mama mówi chodzimy na "..przegląd" oczywiście za każdym razem jest wszystko wporządku i bardzo sie z tego cieszymy i cała nasza rodzinka, i nie chcemy wspominać tego jak byłam bardzo chora, bo to był bardzo cięzki okres dla nas wszystkich. Tak więc waga dobra, gardełko i nosek super i uszy tez oczywiście, ciemiączko zarosło wszystkie kosteczki w najlepszym stanie, nic nie naderwałam ani nie naciągłam ZUCH DZIEWCZYNKA i ZDROWA JAK RYBA to najlepsze co może usłyszeć zatroskana i przewrażliwiona MAMA. Dziś cały dzień spedziłam u niani Gosi, bo Tatko wyjechał na delegacjie a Mama oczywiście w pracy, wiec mnie eksmitowali do niani, poraz pierwszy oczywiście. Nowe miejsce zaakceptowałam bardzo szybciutko, ciocia wymyslała przerózne nowe zabawy , i byłam grzeczna jak codzień oczywiscie SUPER WIELKIE DZIEKI Archiwum:
Dzisiejszy dzień minoł UROCZO, rybkowalismy z Tatuniem i Mamunia troszku zaczerpnelismy słoneczka, pospacerowalismy po lesie ogladalismy kaczunie i ptaszki a nawet małe mróweczki hihi wszystko było UROCZE tak jak JA :) 11 maj 2008
Nie ma to jak swoja "FURA" A o to jedna z ulubionych zabaw niuni w parku "samochodzik" choć prawde mówiąc to lepszy był by, jakiś VAN bo mama sie nie miesci w tej gablocie hihi :) 10 maj 2008
Lenka skończyła juz 10 miesiecy, ma 8 białych perełek znaczy sie ząbków :) chodzi trzymajac sie za rece mamy i innych bliskich, umie slicznie robic przerózne minki na zawołanie a najpiekniej wychodzi minka o przezwisku "MAŁPKA"( dołaczymy taka fotke z minka "małpka") wyraznie mówi TAK i NIE,paluszkiem "rozkazywaczem" pokazuje co chce co sie jej podoba,zwiedza wszystkie katy w pokojach jak tylko znajdzie sie sama na podłodze WSZYSTKO JA FASCYNUJE ulubiona zabawa jest z piłka i garnuszek z klocuszkami. 20 kwiecień 2008
A OTO PIEKNE KWIATUSZKI OD NAJWAZNIEJSZEGO MEZCZYZNY W MOJI ZYCIU TATUŃCIA 8 marca 2008
Wujek sie smieje a ja taka powazna, no tak wujek ze wszystkiego żartuje nawet w chwili swojego ślubu a to taka historyczna była chwila.(z mamusia za świadka na ślubie wujka Kichaja, oczywiscie byłam w centrum uwagi jako najmłodsza z gości. 8 marca 2008 roku i jeszcze moje swieto było w tedy DZIEŃ KOBIETEK)
Z Miłoszkiem w knajpce na lizaczku a rodzice na pifffku (Miłoszek ma 22 miesiace a mi dopiero 8 stukneło miesiecy oczywiscie, ale juz sie dogadujemy KUZYN jest fajny zwłaszcza starszy kuzyn :) pozdrówki Miłoszek 20 luty 2008
Juz wkrótce po-szusuje na nartkach z Tatką (8 miesiecy juz za mną) luty 2008
Przed obiadkiem zawsze ślicznie wygladam :) gorzej po obiadku, cieżko mnie rozpoznać hihi (mam 8 miesiecy)
Może kiedys w drugiej połowie serduszka zobacze braciszka :)
Pierwsze Świeta Lenki grudzień 2007 (6 miesiecy juz skończone :)
A tu po spacerku 15 styczeń 2008 (7 miesiecy skończone :) )
|
![]() ![]() - kubuś
![]() - lena
![]() Majeczka - Majeczka
![]() ![]() - zuzia
![]() pierwsze urodzinki Lenki obchodzilismy nad morzem :) 2008-06-17 pierwsze kroczki Lenki w zakładzie fryzjerskim u pani Eli :) 2008-06-10 pierwszy raz Lenka powiedziała DZIECI 2008-05-23 dzis był cudowny dzień Lenka powiedziała MA-MA, a TA-TA mówi od urodzenia takie mam wrażenie zawsze tylko TA-TA na wszystko i wszystkich 2008-05-09 Lenka zaczeła wkońcu raczkować do przodu :) 2008-03-19 dzis wyszedł 4 zabek Lenus i:) 2008-02-24 mojego trzeciego ząbka wypatrzyła ciocia Marta 2008-01-08 cos mi juz wychodzi BA-BA-BA -BA 2008-01-05 moj pierwszy ząbek :) 2007-12-20 dzis Lenusia konczy 6 miesiecy :) 2007-11-13 urodzinki mamusi 2007-11-12 Mamusia poszła do pracy, pierwszy dzien z niania Dorotka. 2007-11-10 moje pierwsze imieninki, jako pierwsza życzenia złozyła mi moja kuzynka KIKA 2007-10-29 a dzis pierwszy raz zjadłam marchewke, tzn. marchweka była wszedzie nawet w nosku, odsyłam do galerii :) 2007-10-27 moje pierwsze jabłuszko, i nawet smakowało, zobaczcie w galerii :) 2007-09-15 zaczynam trzymać główke prosto. 2007-08-21 pierwsze wczasy Lenki, słoneczne, piekne dni nad SOLINKĄ, (skończyłam juz 2 miesiace). 2007-08-04 tatuś miał imieninki :) 2007-06-29 tatuś miał urodzinki, i dostał najcenniejszy prezent LENKE. 2007-06-29 pierwszy dzień w domku :) tez piekny dzień 2007-06-20 tego dnia Lenka przyszła na świat, piekny dzień,( a tatuś nam towarzyszył do samego finiszu). To nie to, że z wiekiem stajemy się dziećmi. Wiek po prostu pokazuje, jakimi dziećmi pozostaliśmy. 2008-02-29 Tam, gdzie nie ma dzieci, brakuje nieba. 2008-02-07 Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę. Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę. Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje dziecko,a ja ...Twoja mama! 2008-01-15 moje pierwsze TA-TA 2008-01-08 Moje pierwsze BA-BA-BA-BA 2007-10-26 Dać życie to zgodzic sie na cierpienie, przyjmujac radosc. (dla mojej córy, od mami) ![]() |