« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog krupcia na www.smyki.pl
www.smyki.pl
 
             
 



  itam wszystkich smyków.

  am na imię .

  apraszam do oglądnięcia mojego blogu.




 
 
 
 

 

 
 

Madzię odwiedziło już 18597 smyczków.






2010-07-25
idę, ogórek, siała baba mat

2010-02-13
Od dzisiaj robię siku na toalecie :)

2010-01-25
Mam już wszystkie ząbki :)

2009-10-28
Pojawiły mi się kolejne ząbki. Dwie piąteczki :) To już 18 ząbków :)

2009-10-13
Skończyłam 2 latka !!!

2009-09-13
Madzia od trzech dni pięknie woła żeby zrobić sii na nocniczek i nie zesikała się ani razu w majtki. Zobaczymy czy Jej już tak zostanie :)

2009-07-03
Ostatnia z trójek się przebiła. To już 16 ząbek :)

2009-06-20
Przebiła się dolna trójeczka. To już 15 ząbek!

2009-06-05
Pojawiła się kolejna trójeczka.To już 14 ząbek :)

2009-05-05
Witam pierwszą trójeczkę - to już 13 ząbek :)

2009-04-16
W nocy pojawił się 12 ząbek - lewa dolna czwórka.

2009-04-09
11 ząbek mi się pojawił. Tym razem dolna prawa czwóreczka :)

2009-03-26
Pierwsza noc bez smoczka i kolejne też :) Udało się - zasypiam już bez melka :)

2009-03-11
Dzisiaj byłam szczepiona ostatnią dawką przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi. Byłam bardzo dzielna i nie płakałam.

2009-02-01
Wszędzie się wspinam gdzie tylko się da - na wersalkę, na łózko i potrafię potem z nich zejść :)

2009-01-29
No i dwa kolejne ząbalki mi wyszły :)Tym razem to dwie 4.

2009-01-15
Nauczyłam się wychodzić na czworakach po schodach - super zabawa.

2008-12-27
Pojawił się 8 ząbek - lewa dolna dwójka.

2008-11-18
Pojawił mi się 7 ząbek - prawa dolna dwójka.

2008-10-27
Szczepienie przeciw odrze, śwince i różyczce.

2008-10-13
Mam pierwszy roczek !!!

2008-09-17
Zrobiłam 6 kroczków !!! Jak to fajnie jest powoli chodzić. Mam 11 miesięcy i 4 dni.

2008-09-06
Zaczęłam chodzić trzymana za jedną rączkę :)

2008-08-25
Kolejny 6 ząbek już mam - teraz to prawa górna dwójka.

2008-08-21
Pojawił mi się 5 ząbek. Tym razem to lewa górna dwójka.

2008-08-21
Nauczyłam się nareszcie robić kosi - kosi.

2008-08-17
I kolejny ząbek się pojawił. Tym razem lewa dolna jedynka. Mam już ich cztery.Dwa na górze i dwa na dole.

2008-08-17
Stanęłam przez chwilę bez podtrzymania i zrobiłam malutki kroczek. Fajowo :) :) :)

2008-08-07
Nauczyłam się robić papa.

2008-07-30
Wyrosły mi dwa kolejne ząbki- dwie górne jedynki.

2008-07-22
Trzymana za rączki zaczęłam chodzić :)

2008-07-07
Stanęłam po raz pierwszy w łóżeczku i opierając się o tatusia po raz pierwszy stanęłam w łóżku na swoich nóżkach.

2008-06-30
Nareszcie wyszedł mi pierwszy ząbek.

2008-06-28
Podniosłam się po raz pierwszy w łóżeczku ! Co prawda narazie na kolankach stałam ale próbuje opanować już wstawanie na całych nóżkach :).

2008-06-16
Pierwszy raz nasikałam do nocniczka.

2008-06-11
Dzisiaj byłam ważona i ważę 8 kg 400 g.

2008-06-02
7 rocznica ślubu moich rodziców.

2008-05-25
Imieniny mojego tatusia Grzegorza.

2008-05-12
Siedzę sama.

2008-04-18
Pierwsza choroba , tak zwana "trzydniówka".

2008-04-14
Szczepienie przeciw żółtaczce.

2008-04-10
Po raz pierwszy przewróciłam się z plecków na brzuszek.

2008-02-28
Trzecie szczepienie.

2008-02-17
Pałaszowałam pierwszą zupkę jarzynową. Nie była taka zła jak to wszyscy mówią, nawet upomniałam sie o więcej.

2008-02-14
Mamusia po raz pierwszy podała mi deserek z jabłuszek.Oj pyszne to było.

2008-01-16
Drugie szczepienie.

2008-01-04
Pierwsze głośne śmianie się do tatusia.

2007-12-20
Przespałam 7 godzin w nocy. Sukces!

2007-12-02
Mój chrzest święty.

2007-12-01
Wielkie uśmiechy do mamy i taty.

2007-11-26
Moje pierwsze szczepienie.

2007-11-25
Poważniejsze gruchania.

2007-10-23
No wreszcie wypis ze szpitala i wymarzony powrót do domku.

2007-10-18
Niestety ponowny pobyt w szpitalu z powodu lekkiego zapalenia pępuszka.

2007-10-16
Wyszłyśmy z mamusią ze szpitala po urodzeniu.

2007-10-13
Moje urodziny.


2010-06-25
"kała" czyli kawa, "plosie" czyli proszę, "busiek" czyli brzuszek, " z pasietem" czyli z pasztetem, koło, pan, "pasia" czyli pasta.

2010-06-20
małe, Maja

2010-05-20
film, hiena ,buzia, dzień, sion czyli słoń, but, ja chcę loda.

2010-05-11
Tata ma "bodę" czyli brodę.

2010-05-10
Nauczyłam się mówić jak mam na imię.

2010-04-18
"sinka" czyli świnka, Zuzia, ciuchcia, "wuna" czyli wujek, "topa" czyli stopa

2010-01-25
nowe słowa: pewnie że chcę, jajo, cu -cu, fajny, woda,wanna.

2009-11-28
nowe słówko "ciocia"

2009-11-05
oko, ładny.

2009-09-25
Nowe słówka: grała, ziała" czyli wzięła, "brała" czyli ubrała, "ala" czyli koala.

2009-09-11
nowe słówko "nie chcę"

2009-08-05
Dzisiaj wypowiedziałam imię mojej kuzynki Ania.

2009-08-04
Moje nowe słówka - dziadziu, cześć, jest, Ola.

2009-07-20
Ala, dam

2009-03-20
Nowe słówka pojawiły się w moim słownictwie :) a mianowicie: dzidzi, bum bum, ko ko.

2009-01-25
Ostatnio strasznie się rozgadałam. Moje nowe słówka - nie, cio to, kto to, daj, idzisz, ati, niu niu, sii.

2008-09-02
da, nie.

2008-07-25
dada, baba, ne, da.

2008-06-14
nowe słówko " a bru"

2008-05-15
mama, tata, dada

2008-04-18
Pewnie mi się to wyrwało ale pięknie powiedziałam dzisiaj "mama". Oj! Jak mamusia się z tego bardzo ucieszyła.

2008-01-25
dida, adadu, ama


































 
Upalnie.
2010-07-23 15:57:34
Upalnie, duszno, brak świeżego powietrza to ostatnio często mówione u nas słowo. Pogoda wymarzona nad wodę, tylko ją trzeba mieć w pobliżu w miarę czystą bo to co u nas  po powodzi jest nie nadaje się do kapania i plażowania. Nic innego nie pozostaje nam jak wyciągać basen i kąpać się w pewnej i czystej wodzie :)

Madzia z chłopakami.




Jak mąż miał wolne to pojechaliśmy  z zamiarem opalania się i wylegiwania nad wodą do Szczawnicy. Pogoda pięknie zapowiadająca się, przyjechaliśmy na miejsce, po pół godziny pobytu  niestety deszcz i burza. Koniec z opalania. No cóż pozostało nam tylko chodzenie po miasteczku  jak przestało padać :(.  Żal a tak fajnie się zapowiadało.

A tu Madzia w nowej bawialni niedaleko od naszego miejsca zamieszkania. Pierwszy raz było mało dzieci bo tylko Madzia i chłopczyk, następnym razem było już 7 dzieci. Jedyny minus to strasznie tam gorąco bo to na poddaszu jest i można jedynie tam jechać w chłodniejsze dni. Madzia jak zwykle kulki zaliczyła :)





A tu z kolegą.




Pozdrawiamy gorąco.

Komentarzy: 7 (Komentarze)
 



Zdolny tatuś :)
2010-07-10 18:55:50
 Chociaż ostatnio mało czasu wolnego u męża mego bo ciągle w pracy to zmobilizował się i zrobił Madzi nową piaskownicę. Radości mnóstwo, bo duża i sporo w niej miejsca, tak więc codziennie w niej teraz  przesiadujemy ;)

W trakcie pracy.


Efekt końcowy.




Przynajmniej zajęcie jest na dłuższy czas.

Pogoda piękna teraz u nas a my same przesiadujemy na podwórku. Nie mogę się doczekać na urlop męża i chociaż przez jakiś czas będziemy we troje.
Ostatnio byliśmy na zamku w Wiśniczu. Spędziliśmy tam miłe popołudnie, pozwiedzaliśmy trochę. Zdjęć mało bo baterie niestety padły :(







Tydzień temu byliśmy na ślubie naszych znajomych Ani i Jarka. Pięknie młodzi wyglądali i życzymy im wszystkiego najlepszego, mnóstwo miłości i żeby dożyli pięknych i wspaniałych rocznic ślubu.



Madziulka nam rozgadała się na dobre. Mówi już bardziej wyraźnie i nie tylko ja Ją rozumiem bo inni też.   Zaczęły się pytania "po cio" i muszę Jej odpowiadać bo będzie pytać dopóki Jej nie odpowiem. Mały ancymonek z Niej rośnie z niezłym charakterkiem, no zobaczymy co będzie dalej. Pozdrawiamy.


Komentarzy: 6 (Komentarze)
 



Wakacyjnie.
2010-07-01 15:33:09
Lipiec rozpoczęty piękną pogodą. Oby tak było jak najdłużej bo prognozy nie za ciekawe na lato.  My same z Madzią większość czasu spędzamy bo tato w pracy ciągle. Ostatnio miał trochę wolnego popołudnia więc wykorzystałyśmy Go na maksa ;) Codziennie plac zabaw zaliczony, przejażdżka autem,  fajna wyprawa do lasu. Pojechaliśmy do Lipnicy najpierw do karczmy na  lody a później do lasu w którym znajdują się słynne skały  Kamienie Brodzińskiego. Często tam jeździmy, chociaż ostatnio zaniedbaliśmy to miejsce więc czas to nadrobić. 
Fajnie tam jest, można wypocząć od hałasu dnia codziennego, powdychać świeże powietrze, przy okazji coś dobrego zjeść w pięknej góralskiej karczmie czy zapalić grilla. Niestety tak komary cięły że zbyt długo nie posiedzieliśmy.









Tata wspina się na najwyższy kamień.


A tu już na górze. Fajne widoki. Też tam byłam ;)



Miło czas upłynął. Teraz czekamy na kolejne dłuższe wolne tatusia.


Komentarzy: 7 (Komentarze)
 




Archiwum:
2007: październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec