Zima lubi dzieci.... - 2012-01-22 14:23:00
I chyba one to wiedzą, bo od poprzedniej soboty zaczęło się szaleństwo, a oto dowody:


Mamy już 8 bałwanów, które strzegą domu z każdej strony. Rozmnażają się w tempie expresowym, więc obawiam się że do końca ferii mogą się nie mieścić na podwórku i zaczną się wciskać do domu :) 

Komentarzy: 1 (Komentarze)
Rok 2012 - 2012-01-01 16:55:00
Jaki będzie?
Nie wiem.
Wiem tylko napewno, że nie zgadzam się z życzeniami, które dziś dostałam od znajomego, który życzył nam tylko zdrowia, bo resztę sobie kupimy.
A uśmiech dziecka? Miłość bezwarunkową? Codziennie wystawianą na szwank cierpliwość, jednocześnie tak mocno nagradzaną każdym przeżytym dobrze dniem z moimi dziećmi i mężem.
A czułość? Pewnie można kupić, tylko że fałszywe gesty są tak szybko przez nas odczuwane jak policzek, wolę te codzienne przytulenia dzieci, ich uściski, buziaki, może czasami interesowne, ale rzadko chodzi o dobra konsumpcyjne, raczej żeby je wziąść na kolana, przytulić, pogłaskać.....
A powiedzonka, że czasami nas skręca ze śmiechu (np. to o kiwi Krzysia, że to takie jabłko jak mandarynka).
Codzienne łobuzowanie, zabawy...
Wspólne ubieranie choinki, pieczenie pierników...
Wspólne ciepłe wspomnienia....
Czy to można kupić?
No i ich też nie można, bo nie ma takich drugich na świecie:


Komentarzy: 4 (Komentarze)
Archiwum:
2005: