« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog dziduszki na www.smyki.pl

   
Witajcie!

Jesteśmy kochającą się i wesołą rodziną: mama , tata, Julcia i Wojtuś.

Każdego dnia w naszym życiu mnóstwo się dzieje!

Ten blog powstał "ku pamięci", by radosne wydarzenia z naszego życia zatrzymać na dłużej w wirtualnej przestrzeni, by naszym dzieciom zapamiętać ich szczęśliwe dzieciństwo.

Także po to, by wszystkich naszych przyjaciół "na bieżąco" informować co u nas słychać.

Bardzo cieszymy się z wszystkich odwiedzin. Szczególną radość sprawiają nam pozostawine przez Was komentarze, upewniają nas o tym , że ktoś do nas zagląda.

Za wszystkie gorąco dziękujemy.

Zapraszmy:

 
         
     

 Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl

Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl

TopLista:

Masz dziecko??Pokaz je swiatu...

wchodząc na naszą stronę przez TopListę- głosujesz na nas

Julcia i Wojtuś wystąpili w programach telewizyjnych:
"Kuchcikowo":
  "Jajka na wielkanocnym stole"
"Jedynkowe Przedszkole":
w felietonach:
Witamy wiosnę, Telewizja od kuchni
Jak powstały książki?
Odżywiam się zdrowo,
Nasi mali przyjaciele
 
i w odcinkach:

Ziemia błękitna palneta; Ludzie listy piszą;
Kolor i światło ; Figury geometryczne ;
Niesamowite maszyny-jak one działają?;
Mali ogrodnicy ; Kto mieszka w ZOO?;
Wyprawa do lasu;  "Piękna nasza Polska cała" ;
Koziołek Matołek i inne kozy ;
Tajemnice ludzkiego ciała; Moda

                                                                                                                                            

po prostu Dzień Kobiet
2010-03-08 22:50:10


 Tak, tak wiem, powinnam napisać, że nie obchodzimy bo co to za święto, że chcemy codziennie a nie tylko raz w roku i takie tam... ale przecież miło jest świętować i spotykać się z wyrazami życzliwości.
Cieplej się robi zwłaszcza gdy wciąż zima na dworze.

Zaczęliśmy rano.

Wojtuś zaniósł do przedszkola słodycze dla Pań i koleżanek z grupy ( wystarczyło również dla chłopaków ).

Pamiętał również o nas. „Mamo, przecież i Ty jesteś kobietą” a następnie poczęstował Julcię:




Świątecznie wyściskały się wzajemnie ulubione "dziewczyny":



W szkole również dziewczyny dostały od chłopców słodycze:



Julcia też się przygotowała i miała cukierki dla wszystkich.;))


Po powrocie do domu dostałyśmy od Naszych Chłopaków kwiaty, moc całusów i drobne upominki:



Jeszcze kilku Panów pamiętało o nas w tym dniu. Oczywiście telefoniczne życzenia złożył Dziadzio.

Za wszystkie serdecznie dziękujemy.

A ze wszystkim czytelniczkom przekazuję wyjątkowe życzenia, które dziś przeczytałam (raz jeszcze dziękuję :)))


„...by spełnianie geniuszu kobiecości na wielu płaszczyznach dawało Wam radość i satysfakcję”


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 5 (Komentarze)


                                                                                                                                            

zgodnie z planem
2010-03-07 23:43:48


W sobotę rano ( no, przed południem) dzieci rozpoczęły drugi semestr zajęć na swoim „Dziecięcym Uniwersytecie”.

Tym razem czyniąc zadość zainteresowaniom Wojtusia wybraliśmy Robotykę.

Julcia „dzielnie zniosła” zajęcia, wspólnie z panią zbudowała swoją Modliszkę.

Wojtuś zachwycony, pod wpływem zajęć zmienił swoje plany na przyszłość i postanowił zostać konstruktorem robotów.



Prosto z uniwersytetu pojechaliśmy do salonu fryzjerskiego na rodzinne strzyżenie.

Dzieci mają już „swoją Panią Anię”, która strzyże wyłącznie panie ale dla Wojtusia robi wyjątek. :))

Nowe fryzury:



Po obiedzie Dzieci odwiedziły Kingę ( Julci koleżankę z klasy) , u której spędziły miłe popołudnie.


A niedziela? Tradycyjnie.

Prawie tradycyjne, bo dziś w naszym kościele przed mszą św. było pierwsze ( będą cyklicznie ) spotkanie dla dzieci.

Julcia i Wojtuś zachwyceni uczestniczyli oczywiście bardzo aktywnie.

Ksiądz Proboszcz obdarzony charyzmatem nawiązywania fajnych kontaktów z dziećmi w kilka minut przy pomocy prostych rekwizytów przekazał głęboką treść oraz rozśpiewał zebraną gromadkę. Dzieci już pytają kiedy będzie kolejne spotkanie.



Prosto z kościoła pojechaliśmy do teatru.

Tym razem do Muzycznego na sztukę „O dwóch takich co ukradli księżyc”

Imponujące rozmachem przedstawienie zachwyciło nas.

Dodatkową atrakcją okazały się nasze miejsca w pierwszym rzędzie.
Podczas przedstawienia aktorzy często podchodzili do widzów w tym rzędzie, zaczepiali, witali się. Fajnie było.



ps. zima wróciła :(((


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 2 (Komentarze)


                                                                                                                                            

dzieje się, konieczna nieplanowana relacja
2010-03-04 22:57:28


.... bo inaczej notka weekendowa może nie mieć końca ;))


Z najważniejszych wydarzeń:

wczoraj w naszym przedszkolu było uroczyste wręczenie autochodzika ( tj. zestawu pomocy  edukacyjnych do nauki zachowania na drodze) ufundowanego przez WORD w Lublinie.

Pełna relacja wraz z nazwiskami zaproszonych gości oczywiście na stronie przedszkola. Ja odnotuję jedynie udział Wojtusia w części artystycznej:



Nie było nas na uroczystości ale dzięki Paniom: Joli, Teresce i Monice mamy i film i zdjęcia, dziękujemy!:



Odbyła się również sesja zdjęciowa do „Kuriera Lubelskiego”:


W dzisiejszym Kurierze ukazał się artykuł:

http://www.kurierlubelski.pl/wiadomosci/228328,ucza-sie-jecdzic-autem-juz-w-przedszkolu,m,5,id,t,z,no.html


Dzisiaj wstaliśmy wyjątkowo wcześnie ponieważ na 8 byliśmy umówieni z Ciocią Beatą na konieczne zabiegi stomatologiczne.
Po nich do przedszkola/szkoły/pracy a tuż po powrocie do domu i szybkim zjedzeniu obiadu pojechaliśmy na urodziny ulubionej koleżanki – Agnieszki:



Na urodzinach spędziliśmy dosłownie kilka chwil ( ale nie mogło nas tam nie być) i pojechaliśmy dalej na ....warsztaty teatralne.

Było to pierwsze spotkanie w ramach warsztatów organizowanych przez jedno z centrów rozrywki a prowadzonych przez aktorów naszego ulubionego Teatru Andersena.

Na razie się rozkręca. Dzisiaj były mały kurs technik aktorskich.
Ja się przyglądam i zastanawiam a Dzieci zachwycone.

Julcia najbardziej tym, że została asystentką:




Ponieważ warsztaty nie trwały zbyt długo wróciliśmy jeszcze na urodziny Agnieszki ( raz jeszcze: Sto Lat!!!).

Po powrocie do domu miało być: odrabianie lekcji, kolacja, kąpiel i spanie.

A tu jeszcze "w międzyczasie" Wojtuś przy kominku poparzył się w rączkę.

Cała rodzina pośpieszyła na pomoc. I kiedy już mniej bolało Wojtuś powiedział:


„Mam szczęście, że to poparzenie przeżyłem w takim miłym towarzystwie”


Teraz dzieci już spokojnie, słodko śpią.
Jutro po zajęciach obowiązkowych mamy jeszcze basen i wybieramy się na Drogę Krzyżową a i weekend mamy szczegółowo zaplanowany :)))) ale o tym mam nadzieję w następnej notce.


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 3 (Komentarze)


                                                                                                                                            

powiedzonkowo
2010-03-01 21:56:28


Wojtuś: "mamo zrób to za mnie; ja jestem bardzo zmęczony i nie mogę uruchomić myśli
a ty jesteś taka energiczna...."


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 2 (Komentarze)


                                                                                                                                            

ferie, ferie i ....przyszła wiosna
2010-02-28 22:12:54


 Cóż, właściwie ferie minęły.

Drugi tydzień spokojnie, domowo, rodzinnie.

Czas pracy rodziców Julcia i Wojtuś spędzali z Ulubioną Panią Dorotką i nie mniej ulubioną Panią Edytą:





Oprócz typowych: zabaw lalkami czy np. gry na komputerze Julcia i Woujtuś odkurzyli gry planszowe.

Królowały: „Zemsta faraona”, „Atak dinozaurów” oraz „Zgadnij kto to?” obgrywane wielokrotnie w ciągu dnia.


Nie bylibyśmy jednak sobą gdybyśmy jednak choć na chwilę nie wychodzili z domu:


Na kulki. Właściwie na „stołowego hokeja” bo to najbardziej ulubiona gra w centrum rozrywki.:


Na łyżwy. Tegoroczny sezon łyżwowy zamknęliśmy pierwszą wizytą na lodowisku” pod gołym niebem”, na którym Wojtuś próbował trochę jeździć bez pingwina a Julcia odwrotnie próbowała akrobacji z pingwinem.:


Na basen. Na normalne piątkowe zajęcia. Julcia próbuje elementów akrobatyki ( po raz pierwszy fiknęła koziołka” pod wodą) a Wojtuś pływający już tylko z dwoma kółkami szlifuje skoki do wody:




Po basenie błyskawiczne suszenie włosów i ciągu pół godziny musieliśmy dotrzeć do kościoła na Drogę Krzyżową.

„Musieliśmy” bo dla Julci jest to absolutnie wielkopostny priorytet.

Nawet powrót od Dziadków był podporządkowany godzinie Drogi Krzyżowej z w naszym kościele.



W ostatni weekend lutego i tym samym ferii po wizycie u Cioci Beaty z powodu „przeglądu ząbków”:



wybraliśmy się na obiad do ulubionej włoskiej restauracji gdzie dzieci tradycyjnie same wybrały menu, zamówiły i nawet poprosiły o rachunek, niestety jeszcze nie płacą ;)).

Po południu Julcia i Wojtuś wybrali się do Ewy-koleżanki, sąsiadki.

A już wieczorem w TV Lublin w programie „Mamo , Tato co wy na to” oglądaliśmy reportaż z naszego przedszkola, w którym wystąpił również Wojtuś. Jak zwykle z pełnym zaangażowaniem.



W niedzielę po Mszy i obowiązkowych Gorzkich Żalach pojechaliśmy na obiad do Babci, po którym odśpiewaliśmy Sto Lat Cioci Beacie, która urodziła się 29.02 i powinna świętować pomiędzy „dzisiaj a jutro” ;) to bardzo zafrapowało nasze dzieciaki.



Tyle suchej relacji. Dla wytrwałych jeszcze kilka refleksji:



Te ferie zapiszą się w naszej pamięci jako eksplozja samodzielności Julci.

Julcia od zawsze jest samodzielna dziewczynką i wiele sama potrafi ale w ostatnim tyg. cokolwiek robiliśmy ona natychmiast też chciała sama.

Dzięki temu: nauczyła się obsługiwać kuchenkę mikrofalową, płytę elektryczną, otwierać zamek w drzwiach ( na prawdę nie jest to proste).

Sama też robiła śniadania dla siebie i Wojtusia, brała prysznic a następnie pomagała Wojtusiowi w wyjściu z wanny i wycieraniu, czesaniu... .

A największa frajdę sprawiała jej zabawa telefonem komórkowym mamy.

Do tej pory potrafiła zadzwonić i obsługiwać sms-y . Teraz potrafi już wszystko ;) przestawia, ustawia, klika fotki, kręci filmy, edytuje. To nowa pasja. W związku z tym ustaliliśmy zasady „co zrobić ma Julcia by dostać upragniony własny telefon”.



Tłem dla wszystkich opisanych wydarzeń była stopniowa zmiana pogody. Idzie wiosna.

Śnieg topnieje, temperatury już plusowe.



Intensywnie świecące słońce napełnia optymizmem, budzi poetów ;))). Tym razem wierszyk Dziadzia nie w komentarzach ale tu, w „notce głównej” ;)):


Droga Ukochana Juleńko


Poprosiłaś mnie radośnie, napisz dziadziu coś o wiośnie,

Jeszcze śnieg i mróz na dworze, wiosna szybko przyjść nie może.

Miną ferie śnieg stopnieje wtedy wiosna się zaśmieje.

Teraz woda wszędzie płynie, w całym kraju też w Lublinie

Jak zobaczysz kwiat krokusa to jest znak że wiosna rusza.

Potem bocian nas odwiedzi, on na gnieździe w Polsce siedzi.

Młode u nas wychowuje, w sierpniu z nimi odlatuje.

Do afryki z dziećmi leci w przyszłym roku znów przyleci.

Wiosna piękna zwłaszcza Maj, Polska to przepiękny kraj.


Ponieważ jak w „inwokacji” blog powstaje „ku pamięci” odnotować też trzeba, że właśnie kończy się zimowa olimpiada w Vancouver.

Z medalami wrócili z niej: Justyna Kowalczyk z kompletem (zdobyła złoty, srebrny i brązowy), Adam Małysz z dwoma srebrnymi oraz niespodziewanie drużyna panczenistek z brązowymi. Starty Polaków oglądaliśmy całą rodziną. Sprawili nam mnóstwo radości.


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 7 (Komentarze)


                                                                                                                                            

półmetek ferii
2010-02-19 22:54:36


Dzisiaj Dziadzio przywiózł dzieci do domu.

Wraz z Julcią i Wojtusiem przywiózł mnóstwo zdjęć dlatego zamieszczamy fotorelację z pobytu.



ze spotkania z ciotecznymi siostrami i braćmi: Lenką, Agnieszką, Maciusiem i Hubertem oraz kolegą Krzysiem:


zdjęcia z karmienia kaczek:


licznych wypraw saneczkowych ( w tym celu Dziadkowie zakupili nawet drugie sanki):


a nawet z lepienia pierogów na dzisiejszy obiad; też dostaliśmy- pyszne!:



A u nas wciąż zima.
Tata mający chwilową przerwę w odśnieżaniu podjazdu zajął się odladzaniem dachu.
Śnieg spada i niszczy kolejne rośliny ;(
Bardzo niepokoi nas to co wyłoni się wiosną spod śniegu.


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 11 (Komentarze)


                                                                                                                                            

ferie prawdziwie zimowe
2010-02-14 18:33:35


 Wreszcie i lubelszczyzna doczekała się ferii.

Julcia i Wojtuś pojechali na tydzień do Dziadków ale za nim....

Wojtuś spędzał  w przedszkolu miłe chwile, które Pani Jola uwieczniła nowym, prawdziwie profesjonalnym sprzętem (dziękujemy) :



świetnie bawił się na przedszkolnych tańcach:



a Julcia przyniosła ze szkoły taki oto dyplom:



i baaardzo pozytywną :) ocenę na półrocze.

Chociaż przedszkole pracuje normalnie to przecież obydwoje zasłużyli na odpoczynek.
Wczoraj Dziadzio przyjechał i pojechali.

Jesteśmy oczywiście w stałym kontakcie telefonicznym.
Wiemy, że świetnie się bawią.
Już wczoraj  odbyło się spotkanie rodzinne z Lenką,Agnieszką, Maciusiem i Hubertem.
Więcej na ten temat i na pewno mnóstwo zdjęć po powrocie.

A my? Oczywiście tęsknimy.  A po za tym?

Ja takie tam a Tata bohatersko walczy z zimą.

Wciąż odśnieża. W piątek jeszcze w asyście dzieci:



W sobotę poświęcił kilka godzin ale podjazd i schody odśnieżył „do gołej kostki”
 


a dziś rano okolica domu wyglądała tak:



Rano Tata spojrzał, pomyślał i ..... znów zaczął odśnieżać.
Praca jest coraz cięższa, pryzma śniegu jest już prawie wysokości samego Taty.:


Praca jest iście Syzyfowa.

Tata odśnieża i odśnieża ( dziś w sumie ze 4 godz )



a śnieg wciąż pada i pada:


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 9 (Komentarze)


                                                                                                                                            

bal
2010-02-10 18:49:35


Wczoraj odbył się pierwszy szkolny bal Julci.
Wystąpiła w wersji: Hannah Montana.
Oczywiście nie mogło na nim zabraknąć Wojtusia.
Tym razem  wwersji : Muszkieter.
Zdjęcia powiedzą więcej: 


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 11 (Komentarze)


                                                                                                                                            

minął tydzień
2010-02-07 22:15:25


O poniedziałkowym wyróżnieniu Julci już pisałam.
We wtorek wybraliśmy się na lodowisko.
Oprócz szlifowania techniki ( Wojtuś oczywiście z pingwinkiem ) dzieci tym razem odkryły również „kawiarenkę” ;)).



W środę w święto Matki Bożej Gromnicznej jak łatwo się domyślą uważni czytelnicy byliśmy na mszy św.  Tym razem nietypowo. Rano.
A po południu Tata zadebiutował na „wywiadówce” w przedszkolu.
Na zajęciach pokazowych połączonych z omówieniem postępów dzieci w edukacji.
Obaj Panowie czyli i Tata i Wojtuś wrócili bardzo zadowoleni bo zajęcia były bardzo atrakcyjne dla dzieci i interesujące dla rodziców.



Tacie najbardziej wryła się w pamięć prośba Pani Tereski, żeby uczyć dzieci słuchania poleceń.
Uczymy! Bardzo się staramy! ;)))



W czwartek w przeszkolu był koncert poświęcony muzyce Chopina.
Dzięki koncertowi i pogadance Pani Tereski od czwartku Wojtuś często opowiada nam o tym jak "Patryk Szopen" za to, że bardzo kochał Polskę został skazany na dożywocie i musiał uciekać.


Po piątkowych zajęciach na basenie nadszedł weekend.


W sobotę nadrabianie zaległości w pracach domowych urozmaiciliśmy wyjściem do kina na „Planetę 51”. Dzieci zgodnie twierdzą, że to straszny film. Ja nie wiem. Był owszem takim moment kiedy intensywnie się do mnie tuliły i odwracały wzrok od ekranu ale to był tylko moment i oczywiście wszystko dobrze się skończyło.

Zdjęcie archiwalne ale tym razem adekwatne:




Niedziela upłynęła nam bardzo spokojnie.
Obiadowo odwiedził nas Wujek Janusz, który pośpiewał z Julcią, poeksperymentował z Wojtusiem.
Fajnie było:



Po wyjściu Wujka mobilizowani przez Wojtusia wciąż eksperymentowaliśmy:



Na koniec tej spokojniej notki życzę Wam: słodkich snów:



Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 5 (Komentarze)


                                                                                                                                            

powiedzonkowo
2010-02-03 22:40:27


 Rano do przedszkola i szkoły zawsze odwozi dzieci mama.
Wczoraj wyjątkowo było inaczej.

- Pani Dyrektor pyta Wojtusia : „ a co to za święto, że tata przyprowadził cię do przedszkola?”

- Wojtuś : „Matki Bożej Gromnicznej"


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 5 (Komentarze)





Tak było:

Archiwum:
2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec

 

 

Odwiedziło nas 69423 przemiłych gości.

Dziękujemy i ponownie zapraszamy !
 

  przedszkole Julci i Wojtusia - www.przedszkole50wlublinlie.smyki.pl

szkoła Julci - www.sp4.lublin.pl



 
 
  2004-10-15
urodziny Wojtusia

2002-09-26
urodziny Julii



 
 
 

2010-03-04
Wojtuś: "Mam szczęście, że to poparzenie przeżyłem w takim miłym towarzystwie"

         

2010-03-01
Wojtuś: "mamo zrób to za mnie; ja jestem bardzo zmęczony i nie mogę uruchomić myśli a ty jesteś taka energiczna...."

         

2010-02-03
Rano do przedszkola i szkoły zawsze odwozi dzieci mama. Wczoraj wyjątkowo było inaczej. Pani Dyrektor pyta Wojtusia : „ a co to za święto, że tata przyprowadził cię do przedszkola?” na to Wojtuś : „Matki Bożej Gromnicznej”

         

2010-01-16
Wojtuś: "byłem tak odważny i włożyłem pełną wiarę w siebie, że aż sam sobie nalałem soku"

         

2009-12-30
U dziadków dzieci ustaliły, że na zmianę będą spały z dziadkiem. Dziadek pomylił kolejność Wojtuś mocno się obraził i poskarżył się do mamy. Dziadek pyta Wojtusia czy mama gniewa się na dziadka. Wojtuś: "no coś ty dziadziu, mama jest łagodna"

         

2009-12-21
Wojtuś : " Julciu, czy mogę wziąć do przedszkola Twojego pieska?" Julcia : "tak" Wojtuś: "nie wierzę, że to mówię ale kocham cię"

         

2009-12-21
Julcia miała problem jak podzielić pięć na dwa. Podpowiadam " masz pięć jabłek i musisz je podzielić na dwoje dzieci, każdemu dasz po dwa i zostanie ci jedno, co z nim zrobisz?" Julcia " zjem"

         

2009-12-21
Dzieci grają w "kubeczki". Julcia ciągle wygrywa, Wojtuś się denerwuje. Julcia " to nie moja wina, że ja myślę a on zgaduje"

         

2009-12-09
Julcia odrabia lekcje ; Wojtuś też próbuje odejmować. Julcia zadaje mu "bardzo trudne" zagadki. Julcia: "ile jest cztery odjąć jeden?" Wojtuś:"siedem"; Julcia: " Wojtuś, to ma być odejmowanie a nie rymowanie"

         

2009-12-09
Wojtuś pyta mnie "jak to jest, że niektórzy koledzy w przedszkolu mówią inaczej?" ja gimnastykuję się tłumaczę coś o gwarach, o tym, że dzieci mówią takim językiem jak rodzice a na to Wojtuś "a, przypomniałem sobie, mamy inaczej zbudowane krtanie".

         

2009-12-09
Julcia "ale faceci to mają fajnie..." mama:" dlaczego?" Julcia: "bo poznają takie dziewczyny jak my"

         

2009-11-21
Dzieci się bawią. Wojtuś do Julci: "proszę bardzo, dla pani podsmażane skórki arbuzowe z jajkami na miękko"; Julcia bierze i niepewnie mówi: "ale to chyba nie jest zbyt smaczne danie" Wojtuś:" ale nowoczesne!"

         

2009-11-16
W trakcie przepychanek Wojtuś uderza się w głowę. Julcia : „ i widzisz? zawsze jak zaczynasz to coś ci się dzieje; nie mi tylko tobie i to są właśnie konsekwencje”

         

2009-11-11
dzieci się przekomarzają: Julcia:"powiedzialeś"; Wojtuś: "nie powiedziałem" ; J: "powiedzialeś" W:"nie powiedziałem", J:"powiedziałeś"; W:"powiedziałem, ale nie słyszałem co mówię"

         

2009-11-10
Julcia, słysząc jak w książce ojciec krzyczy na niegrzeczne dzieci i grozi im laniem : "nic dziwnego, że są tacy niegrzeczni skoro mają TAKIE wychowanie".

         

2009-10-21
mama zawołana ok północy śpi z Wojtusiem, godz ok 4.00 :Wojtuś przytomnie, pełnym głosem mówi: "mamo, ale ty jesteś zacięta"; m:???? W: "tak, bo jak cię rysuję i wyjdę za linię to nie mogę Cię zmazać"; co najciekawsze Wojtuś rano pamiętał tą rozmowę

         

2009-10-09
Wojtuś; "mamo, czy to prawda, że rock and roll narodził się w Londynie?" m: "tak"; Wojtuś; "o nie, to nigdy tam nie pojadę !"

         

2009-10-03
Tata rozkłada stół. Wojtuś: "i po co było kupować taki duży stół?" T: "ależ my jesteśmy bardzo zadowoleni z tego stołu, dzięki niemu możemy w domu zorganizować np.Twoją komunię"Wojtuś w płacz" ale ja, chcę żeby moja komunia była w kościele"

         

2009-09-26
Przy okazji urodzin opowiadamy dzieciom jak uczyliśmy malutką Juleczkę mówić: " powiedz ma-ma; ma-ma" a Julcia na to spokojnie " ta-ta"

         

2009-09-25
Wspominamy jak to maluśieńki Wojtuś bardzo wcześnie zaczął mówić "mama, tata" a następnie zamilkł na prawie 3 lata ;) a 5-letni Wojtuś na to " bo się zmęczyłem"

         

2009-09-22
W kościele Wojtuś mówi "ojej, to jakieś deja vu", popatrzyliśmy zdziwieni na siebie a po mszy próbujemy ustalić co Wojtuś chciał powiedzieć i pytamy go co to znaczy, a Wojtuś na to: "no, jak? to po francusku znaczy: to już było" taaa...

         

2009-09-08
Wojtuś wchodząc do pokoju w którym Julcia rozmawia z mamą: " cześć, laseczki"

         

2009-09-07
mama marudzi przy porannym makijażu: "muszę koniecznie coś zrobic z włosami.... " a na to Wojtuś: "a mi i tak bardzo się podobasz, jesteś prześliczna"

         

2009-09-06
Wojtuś na wieść, że tata wyjeżdża do Krakowa: " i rano nie będzie po nim śladu?; zostanie tylko ślad zapachowy?"

         

2009-09-05
zapłakany Wojtuś: "mamo, Julcia mnie popchnęła i upadłem i to było niechcący i przeprosiła i przeprosiny przyjęte ale mnie ciągle boli buuu....."

         

2009-09-03
Julcia do Wojtusia: " nie pomagaj mi ja już jestem w wieku szkolnym, ja muszę być samodzielna"

         

2009-08-29
W:"przeczytaj mi coś" m:" a może sam sobie przeczytasz?"W:"nie, bo ja sie jeszcze nie uczyłem, ja dopiero we wtorek zacznę się uczyć ale obiecaj mi, że będę czytał tylko książki naukowe"

         

2009-08-28
Wojtuś dowiedziawszy się, że przed jego urodzeniem Julcia była w zoo w Łodzi: " a kiedy ja pojadę do zoo na statku?"

         

2009-08-18
Julcia niespodziewanie przez telefon: " mamo, gdybym poszła w góry i przykryłaby mnie lawina i nikt by mnie nie znalaz,ł to taka ściśnięta śniegiem dalej bym cię kochała "

         

2009-08-08
Wojtuś: " ta jazda na rowerze to dla mnie bułka z masłem".

         

2009-08-03
Julcia chwali się babci nowym tornistrem; w pewnej chwili pyta: "a jaki Ty kupiłaś tornister mamie?"; z dezaprobatą i zdziwieniem dodaje : "granatowy kupiłaś dziewczynce???" a po chwili z współczującym zrozumieniem: " no, tak, te wasze inne czasy !

         

2009-07-08
Wojtuś: "jak zobaczyłem tego homara w restauracji to tak się ucieszyłem, że aż mi serce zbladło"

         

2009-06-30
Wojtuś uderzył się w nogę. Mówię: "musisz wejść do basenu bo woda masuje" a Wojtuś na to: "a co to jest "suja?"

         

2009-06-21
Wojtuś w kościele , bardzo przejęty:"mamo, widziałem matkę chrzestną!" mama " a czyją?"; Wojtuś konspiracyjnie:" nie wiem"; zaintrygowana Julcia idzie sprawdzić, wraca i mówi :"mamo, on widział siostrę zakonną"

         

2009-05-25
Wojtuś wymyśla jakie to nieszczęścia mogą się wydarzyć podczas nagrania Jedynkowego Przedszkola. Obok takich : "co będzie jak się pomylę?" pojawiło się również wypowiedziane z przerażeniem w głosie" a co będzie jak Shift nie powie nic śmiesznego?"

         

2009-05-17
Wojtuś : "czy te pieniążki na tacę to zbieraja po to, żeby policzyć ilu ludzi zgrzeszyło?"

         

2009-05-14
Wojtuś niespodziewanie, spacerując po sklepie:" a ja nie wierzę w to, że Ziemia ciągle się kręci i grawitacja też mi się nie podoba"

         

2009-05-11
Nie zgdzam się żeby dzieci same chodziły do sąsiadów pięć domów dalej. W domofonie słyszę Julcię: " a możemy iść jeżeli mama kolegi będzie pod naszą opieką?" ;)) Oczywiście- zgodziłam się.

         

2009-05-08
Wojtuś otwiera trzeci napój (trzeci smak) w ciągu kilku min. M:"za dużo pijejsz"; Wojtuś;"ale zrównoważona dieta mówi, że trzeba wszystkiego spróbować"

         

2009-05-02
Wojtuś o coś mnie prosi i równocześnie w charakterystyczny sposób przestępuje z nogi na nogę. Mówię: "dobrze ale wcześniej pójdź do łazienki". Wojtuś: nie muszę do łazienki, tak tylko sobie tańczę z radości, że mam mamę"

         

2009-04-28
Wojtuś; "mamo, a wiesz, Pani Ewa ta która STERUJE maluszkami...'

         

2009-04-24
Wojtuś: " mamo, muszę się napić bo nastapiło u mnie pragnienie"

         

2009-04-13
Wojtuś: "bardzo łatwo jest przekroczyć granicę za którą kończą się wygłupy i sypią się kary"

         

2009-03-28
Wojtuś:"mamo, a Julcia chce mnie zjeść!!"; Julcia:" nie zjem cię, nie zjem; przecież w środku masz jelito grube".

         

2009-03-14
W kościele , ksiądz czyta ewangelię: "... albowiem najlepiej wie [Jezus] co kryje wnętrze człowieka..." ; Wojtuś z przejęciem, poważnie , w ławce : "nerki".

         

2009-03-14
Wojtuś; "mamo, ty nie jestes jedynaczką, ty jesteś obojaczką, bo przecież masz naszego tatę"

         

2009-03-09
Wojtuś: "Pani Dyrektor jest władcą przedszkola"

         

2009-02-28
Podczas przedłużającej się troszkę przerwy w nagraniu "Jedynkowego przedszkola "Julcia głośno, do mikroportu : „jeżeli za raz nie zaczniemy nagrywać to wyrwę sobie ząb” i tuż po nagraniu wyrwała: prawą górną jedynkę.

         

2009-02-07
Wojtuś na widok ząbka, który właśnie wypadł Juleńce: " Julciu! ale Ty będziesz bogata! "

         

2009-02-01
Dzieci oglądają "Rodzinę Pytalskich" ( gorąco polecamy!) i próbują bawić się z kotem , który ucieka. Wojtuś do kota: " leż, bo nie będziesz nic wiedział o świecie"

         

2009-01-25
Wojtuś upomnianyw centrum handlowym: "obiecuję, już nie będę biegał i krzyczał"; m: "ciekawe jak długo?" Wojtuś bez chwili zastanowienia : " 40 min"

         

2009-01-23
Julcia: "Mamo, a Pan Bóg uczy przebaczać, prawda?, to dlaczego sam nie przebaczył diabłowi?"

         

2009-01-10
Wojtuś ma w grze zaznaczyć buty z obcasami. M:"Wojtusiu a wiesz co to jest obcas?" W:"obcas to jest taki kijek obcięty, różnokształtny, żeby kobieta duża mogła zmieścić piętę"

         

2009-01-09
Wojtuś: "kot ma lewą strunę głosową do miauczenia a prawą do mruczenia"

         

2008-12-26
Wojuś wyjeżdżając do Dziadków:"mamo, a jak zadzwonię do Ciebie ze złą sprawą to przyjedziesz po mnie" m:"oczywiśce, a jaka to może być zła sparawa"? W:" np. może mi zabraknąć całusków"

         

2008-12-24
Ubieramy się na wigilię. Wojtuś: "mamo, załóż mi tą kokardę na szyję ( muszkę-przyp. redakcji) bo chcę wyglądać bardzo przystojnie"

         

2008-12-02
Wojtus wywód o rozmnażaniu bakterii ( tak długi, że nie ma szans by go zmieścić w powiedzonkach) zaczyna tak :" bakterie to takie zatrutki..."

         

2008-11-20
Jakie jest najważniesze zadanie mamy? Julcia "przytulanie!!!"

         

2008-11-19
Julcia zagląda do kominka, sprawdza, czy w otworze zmieści się Mikołaj. J:"nie zmieści się; ale jakoś da radę? jest przecież taki trochę czarodziejski! wiem co poszerza ten otwór! grzecznośc!"

         

2008-11-06
Julcia: " są dwa rodzaje kłamstwa: z krótkimi nogami i z długim nosem" Wojtuś: ' są trzy rodzaje niekłamstwa: uprzejmość, dobrość, niekłamstwość i krótki nos"

         

2008-11-02
J: "mamo kup mi łyżwy?, będę ćwiczyła w piwnicy" m: " nie można jeździć na łyżwach w piwnicy,pojedziemy na lodowisko, wypożyczymy łyżwy i spróbujesz jak się jeździ" Wojtuś" mamo a pojedziesz ze mną na deskorowisko i wypożyczysz mi deskorolkę?"

         

2008-10-30
Dzieci dostały małego dinozaura, który rośnie po włożeniu do wody. Wojtuś pyta "a dlaczego on rośnie?" m:"bo pije wodę" Wojtuś " mamo! on jest sztuczny, nie umie pić, woda go wypełnia".

         

2008-10-28
Julcia wymienia planety na końcu oczywiście Pluton i mówi "a zauważyliście, że w telewizji zapomnieli o Plutonie?" mama i tata: " bo nie wszsycy uważają, że Pluton jest planetą" Julcia: " ja uważam , że jest a Wy?"

         

2008-10-22
Wojtuś:"mamo a wiesz, że diabeł jest królem wirusów i mówi im: ty zaatakujesz ludzi a ty komputery!"?

         

2008-10-18
Wojtuś; " mamo, dlaczego jesteś taka nerwliwa?"

         

2008-10-17
Mama pracuje na laptopie a dzieci skaczą tuż obok. Wojtuś "a grzecznie mogę przy usiąść obok ciebie?" m: "możesz jeśli nie będziesz się ruszał" Wojtuś:" nie będę , ale oczkami mogę mrugać?"

         

2008-10-16
M: "Wojtusiu, dlaczego powiedziałeś brzydkie słowo?"; W:" bo nie zdążłem odgonić diabła" ( diabeł namawia Wojtusia do złego-przyp. redakcji)

         

2008-10-12
Podjeżdżamy pod duży sklep. Wojtuś:"gdzie przyjechaliśmy?" m:"tak jak się umawialiśmy do Leclerca" Wojtuś: "nie, to nie jest leclerc, pierwsza literka jest przecież E a nie L"

         

2008-10-02
Wojtuś pyta: "co to znaczy zarazić?" rodzice tłumaczą coś o bakteraich wędrujących od człowieka do czlowieka i inne takie tam mądrości a na to Julcia spokojnie :"zarazić to znaczy przekazać chorobę"

         

2008-08-29
Julcia: "mamo a dziś u Edyty źle się czułam i ona mierzyła mi temperaturę" m:" i co? miałaś gorączkę?" Julcia: "nie, ale miałam leniucha; tzn to się jakoś inaczej nazywa, a wiem, osłabienie!"

         

2008-08-28
Julcia w nocy marudzi. Tata idzie do jej pokoju żeby ją utulić a ona : " tato, przynieś mi mamę"

         

2008-08-21
Wojtuś do mamy (w nocy, prawie przez sen): "mamusiu jesteś prześliczna"

         

2008-08-21
Wojtuś:" mamo podaj mi robota", mama podaje a na to Wojtuś:" ale ja mam dobrą mamę! chcę , żebyś już zawsze była moją mamą"

         

2008-08-15
Podczas rozmowy telefonicznej :mama żegna się z Wojtusiem a Wojtuś na to :"o nie! będę trzymał słuchawkę tak długo jak Julcia"

         

2008-08-08
Wojtuś chodzi po domu i podśpiewuje: "jeśli masz mamę to Ci nic nie grozi; jeśli masz mamę...."

         

2008-08-05
Julcia:"mamo, czy ja już Ci mówiłam, że Cię kocham?" m: "nie przypominam sobie" ;) J: "no, to teraz ci mówię: bardzo Cię kocham ale nie chcę żebyś przez cały czas rządziła"

         

2008-07-30
Na rolkach: bezskutecznie próbuje namówić Wojtusia na naukę zakręcania w końcu wjeżdżam na ambicję:„nie uda Ci się tego zrobić bo jesteś za malutki”; Wojtuś spokojnie:” masz rację to bardzo dobre tłumaczenie, jestem za malutki”

         

2008-06-17
podsłuchane: Julcia: "a wiesz Wojtusiu, że dżdżownica nie ma klatki piersiowej ?" W: "dlaczego?", bo jest mięczakiem" W: " a ślimak?" J: " ślimak też jest mięczakiem"; W:"a krab?"; J: "a krab jest skorupiakiem"

         

2008-06-16
podczas kąpieli, Julcia: mamoo! a Wojtuś zachowuje się jakby wiedział wszystko o krtani!

         

2008-06-14
Odwiedziła nas mała, sześciotygodniowa Agatka. Wojtuś chyba uważał , że ona jest smutna, zapytał : "kiedy ona się zaszczęśliwi? "

         

2008-06-14
Wojtuś trzyma Agatkę na kolanach. "Wojtusiu, jak ładnie się nią opiekujesz!" Wojtuś : " tak, ale nie mam mleczka"

         

2008-06-13
Pani Dyrektor podczas dni otwartych informuje rodziców nowoprzyjętych dzieci "jakie fajne jest nasze przedszkole" równocześnie Wojtuś w pierwszym rzędzie pełnym głosem mówi " a pani dzisiaj zamknęła mnie w łazience"

         

2008-06-10
Wojtusiu, kim będziesz jak dorośniesz? W: "najpierw Robertem Kubicą, potem robotem a potem klaunem".

         

2008-05-26
W restauracji. Pani siedząca przy sąsiednim stoliku pyta Julcię jak ma na imię i gdzie mieszka. Julcia: "nie mogę Pani powiedzieć bo Pani jest obca i może mnie skrzywdzić"

         

2008-05-22
Migrena "zapakowała" mamę do łóżka. Wojtuś położył się obok a Julcia woła go do zabawy. Wojtuś: "nie mogę, bo mama jest pieszczochem a ja muszę się nią opiekować".

         

2008-05-08
Wojtuś: "czy dzisiaj jest wtorek, czy luty, czy jesień?"

         

2008-05-02
Wojtusiu czy chciałbyś dzwonić dzwonkiem podczas procesji w Boże Ciało? Wojtuś; nieee, ja chcę być klaunem

         

2008-04-28
Tata: Czy Wy w ogóle wiecie co to znaczy dostać lanie? Wojtuś: ja wiem ! ...To znaczy nalać soczku do szklanki.

         

2008-04-21
Julcia z entuzjazmem liczy zadawane przez nas "zagadki" po polsku i po angielsku. Np. "two end two is four" , bardzo się cieszy kiedy dobrze policzy "trudne" zadanie. Wojtuś : "a ja mam naprawdę tudne, ile jest dziewięć plus four?"

         

2008-04-16
Mama pracuje dziś do późna. Julcia:" szkoda, że tak długo pracujesz bo nie będę mogła układać wierszyków". M: "przecież tata może zapisywać. Julcia ( porozumiewawczo); " mamo! przecież faceci nie znają się na poezji!"

         

2008-04-10
Wymyślamy żart Juci dla "Pana od tańców". Mama: myslicie,że to dobry pomysł? Wojtuś: wprost genialny!!!

         

2008-04-06
Wojtuś podczas wygłupów;"nie lubię taty", na to Julcia" Wojtusiu, co Ty mówisz?! przecież tata tak się starał zrobić dobre nasionko żebyś się urodził !"

         

2008-03-25
Julcia podczas wygłupow coś sobie zrobiła ( uderzyła się , upadła czy cos takiego) spojrzała z wyrzutem na tatę : " Tato ! nie ostrzegałeś !!! "

         

2008-03-25
Z serii "co się posieje...": Mama przypadkiem stłukła ulubiony talerzyk Julci. Taki z Kubusiem Puchatkem. Julcia spojrzała, posmutniała i powiedziała: "Nie, martw się mamo, tak się czasem zdarza, trudno"

         

2008-03-10
Julcia ma oddzielić wyrazy z głoską "sz" od tych z głoską "ż/rz". Na obrazku jest ptak. Julcia nie ma pomysłu. Podpowiadam " a mały?" Julcia nie wie. Naprowadzam "mały pies to piesek, mały kot to kotek, a mały ptak?" Julcia zdziwona "piskle"

         

2008-03-08
Julcia: "mamusiu coś mnie dręczy, chcę coś powiedzieć i nie wiem co"

         

2008-03-05
Nasz Wujek udzielił wywiadu do gazety. Odwiedził nas i mówi do dzieci:"witam gwiazdy telewizyjne!" Julcia na to " witamy gwiazdę gazetową !"

         

2008-02-28
z wiadomych powodów mama pyta: dlaczego na wielkanoc jemy jajka? Julcia: "bo to symbol nowego życia" Wojtuś zdziwiony: " żeby nie umrzeć z głodu"

         

2008-02-25
Rano, tuż przed wyjściem do przedszkola mama wchodzi do pokoju dzieci a tam wszystkie zabawki na środku podłogi. m: kto to zrobił? W: ja. J: prawdę mówiąc ja mu to pleciłam.

         

2008-02-21
m: Mikołajowi urodziła się młodsza siostrzyczka. J: "młodsza siostrzyczka??? Jakie to romantyczne!..."

         

2008-02-19
Julcia: " nie mogę ożenić się z Mateuszem" mama i tata chórem: dlaczego? J:" z powodu różnicy wzrostu"

         

2008-02-15
z serii "o Adamie i Ewie": Julcia: mamo, a jakby Adam i Ewa mieli tylko dwie córki, to Pan Bóg ni miałby wyjścia mysiałby stworzyć jeszcze jednego chłopca, prawda?

         

2008-02-15
Wojtuś z mamą wiesza pranie. Wojtuś: Mamo, a babcia ma inny wyschnik. M: to jest suszarka. W: nie, to wyschnik, suszarka jest do włosów.

         

2008-02-07
Wojtuś płakał przy rozstaniu z mamą w przedszkolu. Rozmawiamy o tym w domu. Wojtuś: " ja płakałem tylko odrobinkę, jutro wykluczam płakanie"

         

2008-01-18
Julcia do mamy:"szkoda, że masz taką nudą pracę ale taką masz i już"

         

2008-01-06
Julcia: "mamusiu , jak cię widzę to moje serduszko bije najmocniej na świecie"

         

2008-01-04
Wojtuś: " Kocham Cię mamo!" a jak? Wojtuś z szelmowskim uśmiechem : "ciu, ciut"

         

2007-12-22
Julcia czesze mamę. Mama: Co ja bym bez Ciebie zrobiła, kiedyś nie miałam dzieci i byłam smutna. Julcia: i rozczochrana? m: tak, przecież nie miałam córeczki. J:a grzebień?

         

2007-12-21
Julcia: "Mamo! Postanowiłam , że będę pożyteczna; będę mało mówić, dużo robić"

         

2007-12-20
Wojtuś przypadkiem stłukł kubek z Kubusiem Puchatkiem. Mama obiecała, że kupi nowy. Wojtuś bardzo płacze a Julcia:nie martw się ja nie będę korzystała ze swojego dopóki mama Ci nie kupi nowego ,najlepiej oddam Ci swój

         

2007-12-14
Wojtuś do taty: a ja sam napisałem literkę " R". tata : brawo; a jak się pisze "R"? Wojtuś :o tak! i ....uderzył paluszkiem w klawiaturę

         

2007-12-14
Rano przy śniadaniu. mama:temu kto pierwszy zje pomogę napisać meila do Pań z przedszkola. Wojtuś: a ja nie potrzeuję pomocy !

         

2007-12-13
Julcia prosi mamę, żeby wycięła fr. nagranej bajki. m: Mogę spróbować ale lepiej żeby zrobił to tata bo on to robi lepiej. J: spróbuj, spróbuj, jak będziesz często próbować to pod koniec zimy będziesz w tym lepsza nawet od taty

         

2007-12-12
Chora, płacząca ( wprost zrozpaczona)Julcia przybiega do mamy: " mamo życzenia się nie spełniają" m: Dlaczego? J: " na moich urodzinach wszystkie dzieci życzyły mi zdrowia i co? i zachorowałam!"

         

2007-12-11
po chwili, ciągle z płaczem : J: " i Wojtusiowi też życzyły, pamiętam, i on nawet wcześniej zachorował"

         

2007-11-27
W: co to jest żołnierz? J: to taki pan, który walczy ze smokiem i chroni dobro przed złem. W: tak!

         

2007-11-25
Wojtuś słuchając "Fasolek": "Co to jest kapelusz?" Julcia: "Kapelusz to jest taki cylinder." Wojtuś ze zrozumieniem: " aha!"

         

2007-10-26
Wojtuś rano: "nie idę do przedszkola" ; m: dlaczego? W: " już byłem"

         

2007-10-20
Julia rozmawiała z koleżanką podczas odpoczynku i nie dostała nagrody za grzeczność, opowiada o tym skruszona ale kończy: wiesz mamo, nie zawsze można dostawać nagrody. m: ja wolalabym żebyś dostawała zawsze J: dobrze, nie wiedziałam , że Ci na tym zależy

         

2007-10-19
M:Wojtusiu, którą koleżankę najbardziej lubisz? cisza , jeszcze raz: Wojtsiu.... a Wojtuś: myślę!

         

2007-10-18
Julcia umawia się z koleżankami ale przecież to mamy muszą się umówić więc daję dziewczynkom wizytówki z tel, żeby mogły zadzwonić J: a dla mnie? m: Tobie nie potrzebna J: mamo ! a jak będę dorosła i zechcę do Ciebie zadzwonić to skąd wezmę numer?

         

2007-10-15
J: mamusiu, dobrze, że dałam Wujkowi te czekoladki? m: bardzo dobrze, jestem z Ciebie dumna! J; zawsze jak mi się coś znudzi to oddam to Wujkowi!

         

2007-10-11
m: Julcu! nie wkładaj tyle do buzi bo możesz się zakrztusić. WOJTUŚ: nie, udławić! tak mówiła pani !

         

2007-10-09
Mieliśmy do załatwienia sprawę w kancelarii parafialnej, kiedy zaszliśmy ksiądz jeszcze odprawiał mszę.J: "będziemy czekać do końca czy podejdziemy i powiemy: czy moglibyśmy przeszkodzić na minutkę?"

         

2007-09-26
Pani dyrektor w przedszkolu: Julciu , co ci dzisiaj życzyć? J: nie wiem, musi Pani coś wymyślić

         

2007-09-23
Ciocia : zobaczcie Pan Twardowski wyjada księżyc. J: Ciociu przecież to bajka; Ty wierzysz w bajki ??!

         

2007-09-08
rozmowa o tym skąd się biorą dzieci: m:a wiecie co oprócz nasionek jest potrzebne? J:ja wiem, dużo miłości i chciania.m: zaskoczona: a skąd wiesz? J: słyszałam to w Twoim serduszku, bo jak dziecko jest w brzuszku to serduszko mamy jest dla niego radiem

         

2007-09-07
opowiadam Julci przygodę ze strażą miejską : ...i przyjechał pan i pyta "czyj to samochód" a na to J: "i co przyznałaś się?" m: jak to, przecież nie można kłamać! J:"nie można ale w TAKIEJ sytuacji......"

         

2007-09-06
Dzieci przygotowały dla mamy książki. J: w książce Wojtusia są same mazaje mamusiu ale on bardzo pięknie maże, prawda?

         

2007-09-04
O nowej pani w przedszkolu: " Pani Grażynka jest tak miła jak słoneczko, idealnie pasuje do naszej grupy, ale tęsknię za Panią Edytką"

         

2007-09-01
w kinie: J: kiedy zacznie się film? m: za pięć minut; J: o! pięć minut to krótko, to tyle ile mam kary

         

2007-08-31
m: ale Ty jesteś do mnie podobna, ( Julcia rano lubi sobie "poleżeć 5 minutek") J: tak, ale myśli mam takie jak Tata

         

2007-08-30
Julcia staje na głowie i robi różne niebezpieczne "fikołki". Prośby i ostrzeżenia nie skutkują. M: to jest niebezpiezne, jak byś tak złamała kręgosłup to nie będziesz mogła ruszyć ręką nogą ani nawet paluszkiem. Julcia z dociekliwosćią: a okiem?

         

2007-08-30
mama się chwali: słyszysz Wujku jak Wojtuś ładnie mówi? Na to Julcia prozumiewawczym tonem: mamo, przecież Wujek nie jest głuchy!

         

2007-08-24
Dziadkowie: Julciu może zamieszałabyś u nas na stale. Zapiszemy Cię do " naszego " ( po drugiej stronie ulicy) przedszkola? J: Nie, bo bo tam jest za duża zjeżdżalnia.

         

2007-08-23
Dziadkowie wciąż nalegają. J: Nie mogę, bo jak Pani Jola dowie się , że ja chodzę do innego przedszkola to tu przyjedzie i mnie porwie.

         

2007-08-10
Zaspaliśmy. m: co na śniadanie ?,proponuję płatki na mleku bo to się szybko robi. J: proponuję bułkę z czekoladą bo to się szybko je

         

2007-08-09
Tuż po odwiedzinach starszej koleżanki Ewy: J:mamo, a czy jak wszyscy nasi przodkowie, nawet wy bedą musieli gdzieś wyjechać to będę mogła nocować u Ewy?

         

2007-08-08
J:wszyscy ludzie znają Pana Jezusa prawda? m: nie wszyscy, a Ty skąd się o nim dowiedziałaś ? J: jak się urodziłam zobaczyłam piękne chmury i myślałam kto je stworzył? i wtedy moje ciało mi powiedziało, że Pan Bóg i tak się dowiedziałam; Wojtuś: ja też!

         

2007-08-01
w samochodzie Julcia podśpiewuje: " jeśli zgubisz rodzinę to się adoptuj a jeśli nie zgubisz to się nie adoptuj ; kocham moją rodzinę, kocham moją rodzinę....."

         

2007-07-18
Przedwczoraj pisałam, że lada moment pojawią się powiedzonka Wojtusia i proszę: babcia żartując mówi: "już nie dam rady tym Wojtusiem", na co Wojtuś: "ja też !"

         

2007-07-15
w samochodzie "ni z tego ni z owego" J: to bardzo trudno zrozumieć, że Pan Bóg był zawsze, prawda?

         

2007-07-15
Dziadkowie ( niestety ) palą. Julcia w drodze szykuje się do rozmowy na ten temat : muszę im powiedzieć, że to już nie jest sensacja to po prostu jest skandal

         

2007-06-12
Julcia przebiera w czereśniach. T : "no, cała mamusia" m: a do kogo ma być podobna? J: ja nie jestem do Ciebie podobna! m: jak to? J: nie jestem do Ciebie podobna, jestem taka sama! T: a do mnie jesteś troszkę podobna? J: nie, ale też mam żółte spodnie

         

2007-06-05
Julcia składała mamie różne wspaniałe życzenia , których niestety nie zapisałam ale jedno było takie: Mamusiu , życzę Ci, żeby Twoje serduszko było zawsze otoczone słoneczkiem

         

2007-05-29
w drodze do przedszkola Julcia podśpiewuje w samochodzie:" diabła nie kochamy bo; podpowiada ludziom zło" sama jest autorką tej przyśpiewki

         

2007-05-19
W kościele przed majówką. Kościół prawie pusty, Julcia prawie głośno:" dlaczego ksiądz tam usiadł ?( w konfesjonale-przyp. redakcji) m: bo ministrant chciał się wyspowiadać. J: a dlaczego? m: pewnie coś przeskrobał. J: ksiądz czy ministrant?

         

2007-05-18
o występie z okazjii dnia mamy i taty , który odbędzie się w przedszkolu:J: mamo a ucieszysz się jak powiem wierszyk o tacie? m:oczywiście, a jak sądzisz tata ucieszy się jak powiesz wierszyk o mamie? J: tak, bo pomyśli: fajną żonę sobie wybrałem

         

2007-05-11
J: Mamusiu jak się dowiedzialam, że zagram ślimaka, to tak się wzruszyłam......

         

2007-05-10
J:mamo a ja wczoraj byłam niegrzeczna na tańcach. M: jak to? J: pan mówił a ja grałam z Honoratą. M: a dlaczego? J: bo taka już jestem. M; to nieprawda, przecież ty jesteś grzeczna. J: tak ale czasami o tym nie pamętam

         

2007-05-09
J: Mamusiu dlaczego nie było jeszcze vibovitu? m: wołałam ale nie przyszliście. J: Aha, ale wybacz mi mamusiu nie słyszałam bo czytałm Wojtusiowi książeczkę. Wybaczysz mi? ( Jucia jeszcze nie umie czytać, książeczki Wojtusiowi opowiada)

         

2007-04-20
Tata tłumaczy coś Julci a ona ciągle wątpi. Tata mówi. Julciu no, chyba masz do mnie troszkę zaufania? Julia entuzjastycznie: Oczywiście !!!! ...ale tylko troszkę.

         

2007-04-09
J: mamo a wiesz, że aniołki są mniejsze od nas? m: nie, a dlaczego tak sądzisz? J: bo gdyby były naszego wzrostu to bez problemu dosięgały by nam do uszka i nie potrzebowałyby skrzydeł

         

2007-04-02
godz 4 nad ranem: J: mamo przytul się do mnie bo jak byłaś w Poznaniu do nie mogłam się do Ciebie przytulić. Miałam się przytulić do telefonu? m: może do zdjęcia? J: nie, bo pogniecione przestałoby się uśmiechać!

         

2007-03-30
Julia niespodziewanie oświadczyła:" mamo ja już lubię diabła" .m: ? J: "tak, bo boję się, że jak nie będę go lubiła to przyjdzie i mi wypali łapę na stole." w przedszkolu poznawali legendy ale rano Julia postanowiła odważnie nie lubić diabła

         

2007-03-21
dzis rano Julia z przjęciem: mamusiu, mamusiu przepraszam cię bardzo!!! m: a co się stało? J: Wy z tatusiem daliście mi ciało a ja je uszkodziłam!

         

2007-03-15
Oczywiście w drodze do przedszkola:Mamo! Wiesz dlaczego diabeł nie umie latać? Bo jak anioł się zbuntuje i zostanie diabłem to musi urodzić się nowy anioł i wtedy diabłowi zabierają skrzydła bo są potrzebne dla nowego aniołka.

         

2007-03-15
mamo! nie lubię bigosu ale jak się dowiedziałam , że koniec i już! ( od taty- przyp. red.) to zjadłam

         

2007-03-12
Rano jedziemy do przedszkola i oczywiście śpieszymy się jak zawsze. Dojeżdżamy do skrzyżowania a tam wlaśnie światło zmienia się na zielone. J: no, mamo Ty to jesteś zdolna !!!

         

2007-03-08
Julia na wiadomość, że dziś Dzień Kobiet: To musimy kupić prezent Wojtusiowi bo on jest malutki i jeszcze nie wie, że tylko my jesteśmy prawdziwymi kobietami

         

2007-03-08
Julia rano: mamo nic nie czuję! m: dlaczego? J: bo karat zatkał mi wszystkie receptory

         

2007-03-07
w przedszkolu: Julia: ja nie jestem bałaganiczką , ja jestem porządniczką

         

2007-03-07
z wczesnego dzieciństawa Julci , z serii dziwne wyrazy: jeżeli huśtawka to zjeżdżawka,jeżeli zjeżdżania to i huśtalnia ; nie chcę katarować wolę kaszlować

         

2007-03-05
Julcia śpiewa w domu piosenki z przedszkola. Gdy pamięć zawodzi dospiewuje po swojemu:"Krakowianka jedna miała chłopca z drewna...a to był Pinokio bo bez przerwy kłamał."

         

2007-03-02
W samochodzie w drodze do przedszkola. J: a dlaczego już nie pokazują Super Niani? m: bo się skończyła ale dlaczego o to pytasz przecież oglądałaś tylko raz i to bardzo króciutki fragmencik J: no tak ale od razu ją polubiłam

         

2007-02-28
Julcia woła z pokoju , że nie słyszy bajki, trzeba ustawic głosniej, a sama przecież świetnie obsługuje pilota. m:a Twoje rączki, co? J: rączki poszły na emeryturę

         

2007-02-25
Tata rano : dlaczego Julciu przyszliście w nocy do naszego łóżka? Julcia: bo to było moje największe marzenie

         

2007-01-30
podczas zabawyJulia ma wpisać mamie plusa ale na kartce widnieje minus. M: jakis dziwny ten plus J: bo to taki specjalny; liniowy

         

2007-01-19
Jakie kolory są na polskiej fladze? Julia: Biały, czerwony i drewniany, bo musi być patyczek.

         

2007-01-18
Julia z tatą w samochodzie: Tatusiowi " się wyrwało" i powiedział co myśli o kierowcy , który jechał przed nimi. Na co spokojnie Julia:" Tatusiu, dlaczego tak brzydko mówisz? Nie możesz powiedzieć: jak jedzesz smerfie jeden?"

         

2007-01-14
Mama z dziećmi podjeżdżają na targ. Mama: mam prośbę poczekajcie na mnie chwilę w samochodzie ja tylko wyskoczę do najbliższego straganu bo nie poradzę sobie z dwójką dzieci i z zakupami. Na co rezolutnie Julcia: No tak, nie jesteś przecież ośmiornicą.

         

2007-01-14
W samochodzie: Julia macha do kierowcy sąsiedniego samochodu a ten nie reaguje. Mama: - może ten pan jest smutny Julia: tak, napewno jego mama jest w pracy.

         

2007-01-14
Mama: kiedyś was wszystkich pooddaję koty, dzieci, tatę i wreszcie nie będę miała żadnych problemów Julia: a z przytulaniem?

         

2007-01-14
Mama namawia Julię ,żeby w nocy nie przychodziła do łóżka rodziców. „Mamo ale ja jestem czteroletnia a czteroletnie dzieci mogą sie w nocy zabać i wtedy przychodzą do rodziców.”

         

2007-01-14
Julia :dlaczego tata ma dyżury? mama:bo gdyby jakieś dziecko zachorowało w nocy to mama pójdzie z nim do taty J:a nie może do Australii tam jest wtedy dzień? m: ale Australia jest daleko J:a samolotem?

         

2007-01-14
Julia miała sen: Wszystkie panie z przedszkola poszły do domu i dzieci bardzo sie bały. Tylko po Julie przyszedł tata. Bo Ona ma najlepszego tatę na świecie.