« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik


   
Witajcie!

Jesteśmy kochającą się i wesołą rodziną: mama , tata, Julcia i Wojtuś.

Każdego dnia w naszym życiu mnóstwo się dzieje!

Ten blog powstał "ku pamięci", by radosne wydarzenia z naszego życia zatrzymać na dłużej w wirtualnej przestrzeni, by naszym dzieciom zapamiętać ich szczęśliwe dzieciństwo.

Także po to, by wszystkich naszych przyjaciół "na bieżąco" informować co u nas słychać.

Bardzo cieszymy się z wszystkich odwiedzin. Szczególną radość sprawiają nam pozostawine przez Was komentarze, upewniają nas o tym , że ktoś do nas zagląda.

Za wszystkie gorąco dziękujemy.

Zapraszmy:

 
         
     

 

Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl

TopLista:

Masz dziecko??Pokaz je swiatu...

wchodząc na naszą stronę przez TopListę- głosujesz na nas

Julcia i Wojtuś wystąpili w programach telewizyjnych:
"Kuchcikowo":
  "Jajka na wielkanocnym stole"
"Jedynkowe Przedszkole":
w felietonach:
Witamy wiosnę, Telewizja od kuchni
Jak powstały książki?
Odżywiam się zdrowo,
Nasi mali przyjaciele
 
i w odcinkach:

Ziemia błękitna palneta; Ludzie listy piszą;
Kolor i światło ; Figury geometryczne ;
Niesamowite maszyny-jak one działają?;
Mali ogrodnicy ; Kto mieszka w ZOO?;
Wyprawa do lasu;  "Piękna nasza Polska cała" ;
Koziołek Matołek i inne kozy ;
Tajemnice ludzkiego ciała; Moda

                                                                                                                                            

Jasełka
2012-01-16 16:22:00


Wczoraj, w naszym kościele, po mszy św. odprawionej przez Wujka Janusza w intencji Dziadzia Mariana w rocznicę jego śmierci obejrzeliśmy Jasełka.

Wśród licznie zgromadzonej publiczności oprócz nas zasiedli: Babcie: Ala i Lucynka, Ciocia Gosia i oraz Wujek Maciek.



Na scenie wśród innych dzieci z grupy teatralnej prowadzonej jednoosobowo przez Ks. Proboszcza, wystąpił Wojtuś w rolach: żołnierza, głosu II i pastuszka i oczywiście Juleczka tym razem w roli Maryji.




Oczywiście nie mogę być obiektywna, cytując głosy z widowni napiszę jednak, że pięknie było i wzruszająco.

Ku pamięci i po to by każdy, kto chciałby a nie był wczoraj w naszym kościele mógł zobaczyć przedstawienie wklejam filmy:


A dla tych, którzy nie mają tyle czasu, króciutkie fr. ról Julci Wojtusia
 


i „kilka” zdjęć.



Po przedstawieniu wszyscy aktorzy



nagrodzeni zostali przez widownię gromkimi brawami a przez Reżysera- Ks. Proboszcza słodyczami



Były również gratulacyjne uściski od najbliższych



Jasełka odbyły się w prawdziwie zimowej scenerii bo w sobotę przyszła zima!
Niestety, tym razem prawdziwa, śnieżna,mroźna z zamieciami.



Przyszła tuz po tym jak wyjechali od nas Hania i Hubert.

Hania z Julcią ćwiczyły układ taneczny na konkurs



a chłopcy:


 


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 6 (Komentarze)


                                                                                                                                            

przedłużony, świąteczny weekend...
2012-01-08 22:41:00


...wypełniony był wieloma świątecznymi akcentami.

Świętowanie rozpoczęliśmy manifestując wiarę i biorąc udział w pierwszym lubelskim „Orszaku Trzech Króli”.
Chociaż pogoda nie zachęcała, to prawda, +1,0 i padający deszcz, z drugiej strony w styczniu w Polsce mogło by być chyba tylko gorzej, mróz... śnieżyca...
Julcia wciąż trochę kaszlająca i zniechęcona padającym deszczem została w domu.
Wojtuś spodziewając się rycerskiego orszaku zdecydował, że żadna pogoda nas nie zniechęci.
Dzielnie stanął pod parasolem i podziwiał....



orszak prowadzony przez gwiazdę i Trzech Króli



Spotkaliśmy również znajomych Agatkę i Stasia z rodzicami, którzy podobnie jak my nie wystraszyli się deszczu i choć przez chwilę uczestniczyli w orszaku



Po południu już z Juleczką byliśmy na mszy św. w naszym kościele a po powrocie do domu.....
....problem z tym kto pisze rozwiązaliśmy, bo przecież drzwi mają dwie strony :)



Sobota spędzona rodzinnie, pracowicie...

W niedzielę w naszym kościele, tuż po mszy św. odbyła się trzecia już edycja „radosnego kolędowania”.

Tradycyjnie wziął w nim udział, nasz „zespół rodzinny” tym razem prezentując kolędę „Cicha noc” w pięciu językach po angielsku, niemiecku, hiszpańsku, francusku i rosyjsku.



a tuż po naszym występie Marta i Dorotka zaśpiewały „Cichą noc” po polsku, „murzyńsku” i po łacinie ;).

Na zończenie, "ku pamięci" zorganizowaliśmy malutką sesję zdjęciowąz nimi  przy żłóbku




Pod koniec występów, Julcia spontanicznie postanowiła, że wystąpi również solo



W festiwalu zaprezentowano 15 utworów, wszyscy z ogromnym zaangażowaniem śpiewali na chwałę Nowonarodzonego.



Ksiądz Proboszcz wszystkim artystom akompaniował a na zakończenie obdarował aniołkami i słodyczami.




Słodyczami księża poczęstowali również wszystkich zgromadzonych widzów.



Po obiedzie udaliśmy się do na finał XX finału WOśP.
W centrum handlowym nie tylko finansowo wsparliśmy orkiestrę ale również wzięliśmy udział w kilku przygotowanych atrakcjach.
Dzieciom baaardzo podobała się wizyta w przenośnym planetarium. Z lotu rakietą na Księżyc wróciły bardzo rozemocjonowane i opowiadały jak to „ledwo uniknęli spotkania z kometą
”.



Julcia i Wojtuś nie ominęli stanowiska przygotowanego dla najmłodszych dzieci



i tego gdzie lotnicy opowiadali o sprzęcie z jakiego korzystają w swojej pracy.



i tych medycznych



A na koniec doszliśmy do miejsca gdzie Pani Minister Mucha wraz ze swoimi dziećmi serwowała watę cukrową.



Pani Minister i jej dzieci – bardzo sympatyczni, zaangażowani w zbieranie funduszy na „orkiestrę” a wata naprawdę bardzo dobrej jakości, bardzo smaczna. My miłośnicy waty cukrowej potrafimy to profesjonalnie ocenić.


I tak minęło 5 lat naszej obecności na smykach, 5 lat blogowania.
Choć pierwszą notkę wkleiłam 14 stycznia 2007 r to traktowała ona właśnie o XIV finale WOśP .

5 lat! - fanfary! - dziękuję ! ;)


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 5 (Komentarze)


                                                                                                                                            

przełom dat
2012-01-02 12:06:00


Ostatnie dni starego roku dzieci tradycyjnie spędziły u Dziadków.
Tradycyjnie był to czas wypełniony fajną zabawą i spotkaniami okraszony chwilami pracy.
Julcia i Wojtuś spotykali się ze swoimi kuzynami : Lenką i Huberem oraz swoją paczką : Matyldą, Mikołajem i Krzysiem.
Wspólnie spędzony czas wypełniony był różnorodnymi zajęciami.

Wspólną pracą


 
zabawą



 

kolędowaniem, któremu akompaniował Krzyś

 

zorganizowali sesję fotograficzną pod choinką


 

rankami Julcia i Wojtuś pracowali, pisali, czytali....

 

W piątek, ostatni wspólnie spędzony dzień, Dziadkowie urządzili rodzinną zabawę na pożegnanie Starego Roku.
 

Sylwestrowe wydarzenia sprawiły, że była to w tym roku jedyna, udana zabawa.

Po powrocie dzieci do domu, bardzo wczesnym wieczorem, czy raczej późnym popołudniem zaczęliśmy wspólne świętowanie.
Tata otworzył „dziecięce” szampany, bo ten „dorosły” miał czekać do północy.
Spełniliśmy toast i fotograficzną sesję


 
i wtedy Julcia  delikatnie wspomniała o bolącym brzuchu.
Już po chwili wydarzenia znacznie przyśpieszyły...
Częstotliwość i intensywność Julci problemów gastrycznych sprawiły, że świętowanie się skończyło.
Na krótko pomogło przytulenie do kotka.



 

Wyczerpani, w obawie przed koniecznością wyjazdu do szpitala zrezygnowaliśmy z otwierania szampana i postanowiliśmy się położyć.
Północ przespaliśmy.
I choć co kilka godz prowadziłyśmy ważne, nocne rozmowy o życiu to rano wszyscy wstaliśmy już w zdecydowanie lepszej formie.

Nowy Rok spędziliśmy spokojnie, rodzinnie w domu.
Ponieważ ominęły nas wszelkie fajerwerki,w ramach zadośćuczynienia  wychodząc na Mszę św. odpaliliśmy rakiety wypełnione konfetti.



 


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 3 (Komentarze)


                                                                                                                                            

na Nowy Rok...
2012-01-01 12:19:00



    


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 2 (Komentarze)


                                                                                                                                            

.....i po świętach....
2011-12-27 22:50:00


Wystarczy rzucić okiem za okno – koniec świąt ;)



ale za nim śnieg ostatecznie stopniał – pięknie było.

Tata kupił i wspólnie ubraliśmy wyjątkowo piękną, dużą, rozłożystą i ( jak stwierdziła Ciocia Gosia ) fotogeniczną choinkę....



Dzieci niecierpliwie czekały na pierwszą gwiazdkę i na gości...



Wigilia – bardzo uroczysta, wiele osób przy stole....

Tradycyjnie rozpoczęła się od modlitwy prowadzonej przez dzieci, fr Ewangelii odczytanego przez Tatę, i wspólnie odśpiewanej kolędy a Julcia i Wojtuś wyrecytowali okolicznościowe wiersze


i połamaliśmy się opłatkiem.......



Delektowaliśmy a raczej zajadaliśmy się tradycyjnymi potrawami przygotowanymi przez Babcie, Dziadzia i Ciocie...



Oczywiście były wspaniałe prezenty dla wszystkich, rozdane tradycyjnie przez Ciocię Gosię, Julcię i Wojtusia....


Był czas na zabawę



i wspólne kolędowanie



Kiedy inni goście wrócili już do swoich domów obie Babcie grały z dziećmi


by wypełnić czas aż do Pasterki....
bo w tym roku wybraliśmy się na tradycyjną Pasterkę, odprawianą o północy w naszym kościele.

A w kościele – świątecznie; nie tylko szopka i choinki ale i zupełnie nowy ołtarz i świeczniki. Pięknie i bardzo uroczyście.



Julcia i Wojtuś raniutko chodząc na roraty pinie przygotowywali się do nocnej Pasterki.
Bardzo chcieli być.
Byli.

Wojtuś wracając do domu stwierdził, że „to bardzo krótka msza, ta pasterka; jak przyszliśmy, tylko na minutkę zamknąłem oczy a jak otworzyłem był już znak pokoju”
Juleczka dzielnie trwała, króciutko zdrzemnęła się tylko podczas kazania wygłoszonego przez Wujka, więc Wujek chyba wybaczy?

Zresztą Wujek na pewno przekazał osobiście Julci najważniejsze tezy bo ku naszej ogromnej radości spędził z nami pierwszy dzień świąt, którego to przybyli do nas również wszyscy wigilijni goście.


Julcia wręczyła Wujkowi prezent, który znaleźliśmy pod choinką wśród wszystkich naszych poprzedniej nocy.



Znów wspólnie kolędowaliśmy


był czas na bycie ze sobą i przytulanki:



rozegrano mały turniej szachowy



i odśpiewaliśmy „sto lat” Dziadziowi, który w tym wyjątkowo świątecznym dniu obchodzi urodziny



A wieczorem Julcia i Wojtuś pojechali do Babci i Dziadzia bo tam właśnie spędzają ostatnie dni starego roku.
Na miejscu czekały na nich kolejne niespodzianki


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 6 (Komentarze)


                                                                                                                                            

przyszła zima :(
2011-12-22 23:34:00


Przyszła, chociaż nic jej nie zapowiadało i wszystkie prognozy mówiły, że w tym roku święta będą „czarne” a tem. za oknem plusowe we wtorek (20.12 ) niespodziewanie spadł śnieg i równie niespodziewanie temp. spadła do -9,0 st.

Piękne widoki za oknem



zwłaszcza gdy mgła osadziła szadź



ale oczywiście pojawiły się trudności.
We wtorek Tata w Krakowie a my wracając do domu zastaliśmy zaśnieżony podjazd.
Na szczęście stanowimy zgraną ekipę i sprawnie, wspólnie pracowaliśmy.



Dzieci znalazły chwilę na śnieżne szaleństwa.



Tradycyjnie w spotkamy się przy wigilijnym stole w dużym gronie. W przygotowaniu świątecznych potraw współuczestniczą Babcie i Ciocie. W ramach przygotowań Julcia z Wojtusiem przygotowali pachnące pomarańcze.



A dziś rano, po roratach wpadliśmy do naszego najlepszego na świecie przedszkola przedświątecznie uścisnąć Ukochane Panie.


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 3 (Komentarze)


                                                                                                                                            

przedświąteczne przygotowania...
2011-12-18 18:56:00


Dzieci wciąż regularnie uczestniczą w roratach. Dzielnie, bez problemu rano wstają i z lampionami w dłoniach udają się do kościoła, w którym spotykamy zaskakująco dużo ludzi.



Ostatnie dni upłynęły nam na rekolekcjach.

Rano na roratach uczestniczyliśmy w naukach dla dorosłych a dzieci z entuzjazmem i radościę chodziły również na przeznaczone dla nich nauki.

W ramach zadanej przez Księdza Rekolekcjonistę pracy domowej przygotowaliśmy „rodzinne, świąteczne serce”. Właściwie dzieci przygotowały...my jedynie troszkę się dopisaliśmy.....




Po rekolekcjach uścisnęliśmy jeszcze Wujka Janusza z okazji 25 rocznicy jego święceń kapłańskich.



Tak przygotowani do świąt mogliśmy popołudnie spędzić w przemiłym towarzystwie Agnieszki.



To niewiarygodnie, że mino tylu wspólnie spędzonych chwil i imprez była u nas po raz pierwszy.....


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 3 (Komentarze)


                                                                                                                                            

tradycyjny weekendowy meldunek
2011-12-11 22:57:00


Pisałam już kiedyś o naszej pasji słuchania audiobooków w samochodzie. Właściwie podróżując z dziećmi nie włączamy radia. Można by długo pisać o tym czego wysłuchaliśmy ale oczywiście najbardziej fascynująca jest zawsze aktualnie słuchana opowieść.
W ostatnim czasie są to kolejne tomy „Opowieść z Narnii”. Fascynacja obojga dzieci jest ogromna, tym większa, że wspomagana oglądaniem odpowiednich filmów po wysłuchaniu kolejnych płyt.
Przejawy zachwytu są różne. Najbardziej oryginalne to wspólnie wyśpiewywana piosenka o Narnii, której autorką słów jest Julcia ale to Wojtuś lepiej zapamiętał tekst i często musi autorce przypominać :).
Julcia również założyła w klasie „fun club Narnii”. Dziewczynki mają pozakładane zeszyty, w których piszą testy ze znajomości tematu. Tym, które nie czytały/nie słuchały książek i nie oglądały filmu Julcia opowiada treść.
W sobotę u nas w domu odbyło się pierwsze „wyjazdowe” spotkanie klubu. Wszystkie dotychczasowe bowiem odbyły się w szkolnej świetlicy.




Kiedy klubowiczki w napięciu oglądały film Wojtuś pomagał mi piec kruche ciasteczka.



Po chwili okazało się, że jest przerwa w emisji i wszystkie dziewczynki ochoczo i z radością pośpieszyły nam z pomocą.



Pomagały wycinać, piec a później ze smakiem spożyły swoje wyroby.



Wieczorem kiedy skończyło się już zebranie klubu przystąpiliśmy do pieczenia świątecznych pierniczków. Korzenny zapach unosił się w całym domu.....

 

Wszyscy pracowaliśmy .....


Od piątku Julcia trochę kasłała, Wojtuś lekko jej wtórował i niestety musieliśmy zrezygnować z rorat i spotkania scholi ;(.
Dzieci dostały leki i ich stan poprawił się na tyle, że dziś zdecydowaliśmy nie rezygnować z biletów zarezerwowanych już w czerwcu i poszliśmy do Teatru Muzycznego na premierę „Pana Twardowskiego”.

Chęć udziału w premierze uniemożliwiła nam uczestnictwo we Mszy św. w naszym kościele więc tradycyjnie w takiej sytuacji poszliśmy do „Dominikanów”. A tu niespodzianki.
Do Ewangelii msza jak msza a tuż przed kazaniem przez bazyliką przeszedł się „prawdziwy” Mikołaj – biskup i zabrał wszystkie dzieci do zakrystii. Julcia i Wojtuś trochę się wahali czy są jeszcze dziećmi ale ostatecznie zdecydowali się pójść.;)

Po kazaniu dzieci wróciły i przy ołtarzu uczestniczyły we Mszy św. do końca.

Żałuję, że nie zdążyłam kliknąć fotki Mikołajowi ale pojawił się zupełnie niespodziewanie.

Z bazyliki pojechaliśmy do Teatru. Premierę obejrzeliśmy w przemiłym towarzystwie Marysi i jej Mamy.



Tradycyjnie w tym Teatrze było pięknie i z rozmachem. Choć to balet, bez problemu udawało się nam odczytać treść. Tym łatwiej, że nie był to wyłącznie taniec klasyczny ale znalazły się fragmenty innych, współcześniejszych stylów.



Po powrocie do domu niestety powrócił kaszel i konieczność leczenia.....:((


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 4 (Komentarze)


                                                                                                                                            

Mikołaj był !
2011-12-08 20:26:00


 Mikołaj był.
Był i spełnił wszystkie prośby umieszczone w listach.

Wojtuś szczerze wierzył „całym sercem” i Mikołaj przyniósł mu zestaw aż 125 magicznych sztuczek.
Od wtorku Wojtuś cierpliwie ćwiczy kolejne triki.




Ten na zdjęciach – znikanie karty - ( Wojtuś prosił zresztą żeby nagrać film, bo na zdjęciach może się wydawać, że on tą kartę po prostu zabiera) zaprezentował już publicznie, przed kolegami w świetlicy i wzbudził ogromny aplauz.

Julcia też wierzy w św. Mikołaja. Tak.....bardzo wierzy..... ;)))))
Bardzo cieszy się z zamówionych prezentów.



A gdy powiedziałam, że przy najbliższej okazji przekażę to Mikołajowi Julcia powiedziała:
„ok, to stań przed lustrem i mów”, ta....

I jeszcze słów kilka o pogodzie.
Do „Mikołaja” było dość ciepło i zupełnie sucho.



Chwilami słońce fundowało zupełnie „złotojesienną” pogodę.



Nasze drzewo okupowały sroki, było ich naprawdę mnóstwo ale uciekały przed aparatem.



Pierwszy w tym roku śnieg spadł 7.12 ale co to za śnieg ;)).......



w południe nie było już po nim śladu i niestety zastąpiła go okropna, zimna i deszczowa słota.

Roratnie szopki Julci i Wojtusia wypełniają się kolejnymi puzzlami.


Dzieci mają 100 % obecności
Tęsknimy za Wujkiem :)))



Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 3 (Komentarze)


                                                                                                                                            

adwent...
2011-12-01 17:40:00


Adwent rozpoczął się już kilka dni temu i koniecznie muszę zapamiętać, że w tym roku dzieci przygotowują się do Świąt czynnie i regularnie uczestnicząc w roratach.

Pomysł był Julci. Wojtuś na początku sceptycznie odnosił się do konieczność wstawania przed 6, zwłaszcza, że w normalnie można pospać do 8 bo lekcje zaczynają się po 10 ale kiedy pierwszego dnia rozległ się budzik Wojtuś w sekundę, jeszcze przed Julcią był na nogach.

Zadziwiające, jak szybko i bez marudzenia dzieci potrafią się umyć, ubrać, zjeść śniadanie i przygotować do wyjścia. Imponujące jest również trwanie w postanowieniu i determinacja w jego realzacji.




Wielki udział w realizacji tego dziecięcego postanowienia ma Wujek Janusz, któremu baaardzo, baaardzo dziękujemy .))
Swoją drogą to fajną, roratnią ekipę stanowią, prawda?




Co raz rzadziej bywamy na smykach a ja straciłam trochę swój reporterski zapał. Co raz więcej umyka nam chwil niezarchiwizowanych ;(. Może jeszcze się zmobilizuję, może forma ulegnie jakimś modyfikacjom? Zastanawiam się.....

Ale za nim coś się zmieni zapamiętam jeszcze nasz udział w „Cecyliance”, która tradycyjnie odbywała się w lubelskim seminarium.
Udział tym razem bierny bo zasiedliśmy na widowni.


Wśród wykonawców spotkaliśmy za to wielu naszych znajomych, przyjaciół z przedszkola w scholi „Aniołki”.

Oklaskiwaliśmy ich gorąco. Goręcej niż innych uczestników chociaż wszyscy bardzo nam się podobali. Tak jak i cała fajnie, miło, profesjonalnie przygotowana impreza. Wybierzemy się na pewno w przyszłym roku bo żałowaliśmy, że z powodu wielu zajęć w tym roku uczestniczyliśmy tylko w jednym koncercie.


Fajny koncert ale szczególna atrakcją był występ Magdy Welc.

Magda śpiewała jak to Magda. Mnie bardzo ujął jej naturalny, skromny szczęśliwie wciąż niezmanierowany sposób bycia i czarujący uśmiech.

Dzieci były bardzo podekscytowane tym spotkaniem. Julcia powiedziała, że ten autograf jest dla niej cenniejszy niż autograf np. Hanny Montany ;))



Na koniec wszystkie nasze towarzyskie spotkania i urodziny Ewy upamiętni partia szachów z Martą i Dorotką.


 


 


Miło nam będzie przeczytać komentarz:
Dziękujemy! : 6 (Komentarze)




Archiwum:
2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2011: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2012: styczeń

 

 

Odwiedziło nas 124471 przemiłych gości.

Dziękujemy i ponownie zapraszamy !
 

  przedszkole Julci i Wojtusia - www.przedszkole50wlublinlie.smyki.pl

szkoła Julci - www.sp4.lublin.pl



 
 
  2004-10-15
urodziny Wojtusia

2002-09-26
urodziny Julii



 
 
 

2011-10-03
Julcia rysuje drzewo genealogiczne. Wojtuś:"mamo, ja myślałem, że my pełnimy w rodzinie rolę zwykłą a my pełnimy najważniejszą bo stworzyliśmy nową rodzinę"

         

2011-09-02
Wojtuś: "mamuś, w życiu bywają takie chwile, kiedy trzeba sobie powiedzieć : a co mi tam..."

         

2011-05-18
Wojtuś:"mamo, musze się umówic na randkę z Basią";m:"dlaczego musisz?"W:"a, Krzysiek mnie prosił, żebym sprawdził jak z nią pozstępować, żeby nie wrzeszczała"( imiona zmienione)

         

2011-05-08
rymowanki Juleczki:" to dla Wojtka, mego brata bo już dostał prezent Tata"

         

2011-05-08
rymowanki Juleczki : "leci woda z kranu szanownemu panu niech pan się umyje i nam tu nie zgnije" - gdy Wojtuś szedł się umyć

         

2011-05-08
rymowanki Juleczki: "by Ci już nie było kiepsko życzy Ci to Twoje dziecko" - życzenia dla Wujka ;))

         

2011-02-21
Wojtuśi: „mamusiu, możesz mi pomóc ?”, ja, zajęta, niby słyszę ale nie reaguję; Wojtuś powtarza: „moja ukochana mamusiu czy możesz mi pomóc ?” , odpowiadam, że tak a na to Wojtuś: „ a! To chodziło o ten bajer, że Cię kocham?

         

2011-02-20
Wojtuś: „mamusiu, kocham Cię najbardziej na świecie i to nie jest żaden kit”.

         

2011-02-12
Wojtuś: "mamo jak zjemy ten ser to dasz mi tą tackę?" M: "oczywiście, a do czego ci potrzebna?" W: " bo my, w przedszkolu odprawiamy na takich matematykę".

         

2011-02-11
środek nocy; Wojtuś; "mamo, chodź do mojego pokoju bo muszę Ci coś wyznać "

         

2011-01-22
Dziadzio z Wojtusiem oglądają przedszkolne jasełka. Wojtuś pokazuje swoją ulubioną koleżankę w roli aniołka. Dziadzio: ,,jaka ładna dziewczynka” a Wojtuś na to: „Dziadziu, żebyś ty ją widział poza strojem!”

         

2010-12-05
Wojtuś: "dlaczego w kościele kobietom wolno więcej niż mężczyznom?" Zdziwiona, przekonana, że jest odwrotnie pytam "jak to?". Wojtuś: "mogą nosić czapki".

         

2010-11-12
Wojtuś koloruje, bardzo dumny ze swojej pracy. Nazywamy go prawdziwym artystą.Na zdjęciu w kom.Julcia z Sylwią chlapią się w morzu. Ppytam „Wojtusiu a dlaczego Ciebie nie ma na tym zdjęciu?” Wojtuś„bo ja jestem artystą lądowym:

         

2010-11-10
Ok. 5.00 do łóżka mamy przychodzi Wojtuś i zaczepia: "mamo, pogawędzimy troszkę?" Ok. 7.00 wciąż mama mięknie: "ok, pogawędźmy" a na to Wojtuś: "super! to zaproponuj jakiś temat ".

         

2010-08-30
Na pikniku archeologicznym opowiadam dzieciom: "tak kiedyś mieszkali ludzie, tak się ubierali, tak walczyli, to jedli". Pod koniec dzieci muszą skorzystać z "TojToja". Julcia wychodzi i mówi: "ale kiedyś mieli okropne toalety"

         

2010-08-21
Dziadzio wchodzi za Wojtusiem do pokoju. Wojtuś odwraca się i mówi: "Dziadziu dlaczego mnie prześladujesz?"

         

2010-08-10
Wojtuś; "już wiem dlaczego Rzymianie tyle czasu spedzali w obozie ( namiocie -przyp. red.) ; oni tam powiększali armię " :))

         

2010-08-06
Wojtuś : "mamo, z tymi zasadami to trochę przesadzasz"

         

2010-07-25
Dziadzio od Babci - dlaczego jak kupowałaś skarpety dzieciom to mi nie kupiłaś? Babcia – bo my ciebie nie lubimy dlatego , że rano wstajesz i uciekasz do pracy. Wojtuś – a ja tą cechę Dziadzia bardzo lubię.

         

2010-06-04
Wojtuś:"mamo a jak nazywają się zęby gorne i dolne?" m: "różnie"; W:"ale nie chodzi mi o ich prywatne nazwy, np: siekacze, kły, trzonowe, przedtrzonewe ale o to jak się razem nazywają".

         

2010-06-04
Wojtuś: "mamo chyba nie przypuszczałaś, że mam taki talent?"; m: "jaki?"; W:"że sam umiem przechodzić przez jezdnię"

         

2010-03-20
Wojtuś:„moja wspaniała mamulko kocham Cię tak bardzo, że nie zamieniłbym Cię nawet na najpiękniejsze korale dla małżonki”.

         

2010-03-04
Wojtuś: "Mam szczęście, że to poparzenie przeżyłem w takim miłym towarzystwie"

         

2010-03-01
Wojtuś: "mamo zrób to za mnie; ja jestem bardzo zmęczony i nie mogę uruchomić myśli a ty jesteś taka energiczna...."

         

2010-02-03
Rano do przedszkola i szkoły zawsze odwozi dzieci mama. Wczoraj wyjątkowo było inaczej. Pani Dyrektor pyta Wojtusia : „ a co to za święto, że tata przyprowadził cię do przedszkola?” na to Wojtuś : „Matki Bożej Gromnicznej”

         

2010-01-16
Wojtuś: "byłem tak odważny i włożyłem pełną wiarę w siebie, że aż sam sobie nalałem soku"

         

2009-12-30
U dziadków dzieci ustaliły, że na zmianę będą spały z dziadkiem. Dziadek pomylił kolejność Wojtuś mocno się obraził i poskarżył się do mamy. Dziadek pyta Wojtusia czy mama gniewa się na dziadka. Wojtuś: "no coś ty dziadziu, mama jest łagodna"

         

2009-12-21
Wojtuś : " Julciu, czy mogę wziąć do przedszkola Twojego pieska?" Julcia : "tak" Wojtuś: "nie wierzę, że to mówię ale kocham cię"

         

2009-12-21
Julcia miała problem jak podzielić pięć na dwa. Podpowiadam " masz pięć jabłek i musisz je podzielić na dwoje dzieci, każdemu dasz po dwa i zostanie ci jedno, co z nim zrobisz?" Julcia " zjem"

         

2009-12-21
Dzieci grają w "kubeczki". Julcia ciągle wygrywa, Wojtuś się denerwuje. Julcia " to nie moja wina, że ja myślę a on zgaduje"

         

2009-12-09
Julcia odrabia lekcje ; Wojtuś też próbuje odejmować. Julcia zadaje mu "bardzo trudne" zagadki. Julcia: "ile jest cztery odjąć jeden?" Wojtuś:"siedem"; Julcia: " Wojtuś, to ma być odejmowanie a nie rymowanie"

         

2009-12-09
Wojtuś pyta mnie "jak to jest, że niektórzy koledzy w przedszkolu mówią inaczej?" ja gimnastykuję się tłumaczę coś o gwarach, o tym, że dzieci mówią takim językiem jak rodzice a na to Wojtuś "a, przypomniałem sobie, mamy inaczej zbudowane krtanie".

         

2009-12-09
Julcia "ale faceci to mają fajnie..." mama:" dlaczego?" Julcia: "bo poznają takie dziewczyny jak my"

         

2009-11-21
Dzieci się bawią. Wojtuś do Julci: "proszę bardzo, dla pani podsmażane skórki arbuzowe z jajkami na miękko"; Julcia bierze i niepewnie mówi: "ale to chyba nie jest zbyt smaczne danie" Wojtuś:" ale nowoczesne!"

         

2009-11-16
W trakcie przepychanek Wojtuś uderza się w głowę. Julcia : „ i widzisz? zawsze jak zaczynasz to coś ci się dzieje; nie mi tylko tobie i to są właśnie konsekwencje”

         

2009-11-11
dzieci się przekomarzają: Julcia:"powiedzialeś"; Wojtuś: "nie powiedziałem" ; J: "powiedzialeś" W:"nie powiedziałem", J:"powiedziałeś"; W:"powiedziałem, ale nie słyszałem co mówię"

         

2009-11-10
Julcia, słysząc jak w książce ojciec krzyczy na niegrzeczne dzieci i grozi im laniem : "nic dziwnego, że są tacy niegrzeczni skoro mają TAKIE wychowanie".

         

2009-10-21
mama zawołana ok północy śpi z Wojtusiem, godz ok 4.00 :Wojtuś przytomnie, pełnym głosem mówi: "mamo, ale ty jesteś zacięta"; m:???? W: "tak, bo jak cię rysuję i wyjdę za linię to nie mogę Cię zmazać"; co najciekawsze Wojtuś rano pamiętał tą rozmowę

         

2009-10-09
Wojtuś; "mamo, czy to prawda, że rock and roll narodził się w Londynie?" m: "tak"; Wojtuś; "o nie, to nigdy tam nie pojadę !"

         

2009-10-03
Tata rozkłada stół. Wojtuś: "i po co było kupować taki duży stół?" T: "ależ my jesteśmy bardzo zadowoleni z tego stołu, dzięki niemu możemy w domu zorganizować np.Twoją komunię"Wojtuś w płacz" ale ja, chcę żeby moja komunia była w kościele"

         

2009-09-26
Przy okazji urodzin opowiadamy dzieciom jak uczyliśmy malutką Juleczkę mówić: " powiedz ma-ma; ma-ma" a Julcia na to spokojnie " ta-ta"

         

2009-09-25
Wspominamy jak to maluśieńki Wojtuś bardzo wcześnie zaczął mówić "mama, tata" a następnie zamilkł na prawie 3 lata ;) a 5-letni Wojtuś na to " bo się zmęczyłem"

         

2009-09-22
W kościele Wojtuś mówi "ojej, to jakieś deja vu", popatrzyliśmy zdziwieni na siebie a po mszy próbujemy ustalić co Wojtuś chciał powiedzieć i pytamy go co to znaczy, a Wojtuś na to: "no, jak? to po francusku znaczy: to już było" taaa...

         

2009-09-08
Wojtuś wchodząc do pokoju w którym Julcia rozmawia z mamą: " cześć, laseczki"

         

2009-09-07
mama marudzi przy porannym makijażu: "muszę koniecznie coś zrobic z włosami.... " a na to Wojtuś: "a mi i tak bardzo się podobasz, jesteś prześliczna"

         

2009-09-06
Wojtuś na wieść, że tata wyjeżdża do Krakowa: " i rano nie będzie po nim śladu?; zostanie tylko ślad zapachowy?"

         

2009-09-05
zapłakany Wojtuś: "mamo, Julcia mnie popchnęła i upadłem i to było niechcący i przeprosiła i przeprosiny przyjęte ale mnie ciągle boli buuu....."

         

2009-09-03
Julcia do Wojtusia: " nie pomagaj mi ja już jestem w wieku szkolnym, ja muszę być samodzielna"

         

2009-08-29
W:"przeczytaj mi coś" m:" a może sam sobie przeczytasz?"W:"nie, bo ja sie jeszcze nie uczyłem, ja dopiero we wtorek zacznę się uczyć ale obiecaj mi, że będę czytał tylko książki naukowe"

         

2009-08-28
Wojtuś dowiedziawszy się, że przed jego urodzeniem Julcia była w zoo w Łodzi: " a kiedy ja pojadę do zoo na statku?"

         

2009-08-18
Julcia niespodziewanie przez telefon: " mamo, gdybym poszła w góry i przykryłaby mnie lawina i nikt by mnie nie znalaz,ł to taka ściśnięta śniegiem dalej bym cię kochała "

         

2009-08-08
Wojtuś: " ta jazda na rowerze to dla mnie bułka z masłem".

         

2009-08-03
Julcia chwali się babci nowym tornistrem; w pewnej chwili pyta: "a jaki Ty kupiłaś tornister mamie?"; z dezaprobatą i zdziwieniem dodaje : "granatowy kupiłaś dziewczynce???" a po chwili z współczującym zrozumieniem: " no, tak, te wasze inne czasy !

         

2009-07-08
Wojtuś: "jak zobaczyłem tego homara w restauracji to tak się ucieszyłem, że aż mi serce zbladło"

         

2009-06-30
Wojtuś uderzył się w nogę. Mówię: "musisz wejść do basenu bo woda masuje" a Wojtuś na to: "a co to jest "suja?"

         

2009-06-21
Wojtuś w kościele , bardzo przejęty:"mamo, widziałem matkę chrzestną!" mama " a czyją?"; Wojtuś konspiracyjnie:" nie wiem"; zaintrygowana Julcia idzie sprawdzić, wraca i mówi :"mamo, on widział siostrę zakonną"

         

2009-05-25
Wojtuś wymyśla jakie to nieszczęścia mogą się wydarzyć podczas nagrania Jedynkowego Przedszkola. Obok takich : "co będzie jak się pomylę?" pojawiło się również wypowiedziane z przerażeniem w głosie" a co będzie jak Shift nie powie nic śmiesznego?"

         

2009-05-17
Wojtuś : "czy te pieniążki na tacę to zbieraja po to, żeby policzyć ilu ludzi zgrzeszyło?"

         

2009-05-14
Wojtuś niespodziewanie, spacerując po sklepie:" a ja nie wierzę w to, że Ziemia ciągle się kręci i grawitacja też mi się nie podoba"

         

2009-05-11
Nie zgdzam się żeby dzieci same chodziły do sąsiadów pięć domów dalej. W domofonie słyszę Julcię: " a możemy iść jeżeli mama kolegi będzie pod naszą opieką?" ;)) Oczywiście- zgodziłam się.

         

2009-05-08
Wojtuś otwiera trzeci napój (trzeci smak) w ciągu kilku min. M:"za dużo pijejsz"; Wojtuś;"ale zrównoważona dieta mówi, że trzeba wszystkiego spróbować"

         

2009-05-02
Wojtuś o coś mnie prosi i równocześnie w charakterystyczny sposób przestępuje z nogi na nogę. Mówię: "dobrze ale wcześniej pójdź do łazienki". Wojtuś: nie muszę do łazienki, tak tylko sobie tańczę z radości, że mam mamę"

         

2009-04-28
Wojtuś; "mamo, a wiesz, Pani Ewa ta która STERUJE maluszkami...'

         

2009-04-24
Wojtuś: " mamo, muszę się napić bo nastapiło u mnie pragnienie"

         

2009-04-13
Wojtuś: "bardzo łatwo jest przekroczyć granicę za którą kończą się wygłupy i sypią się kary"

         

2009-03-28
Wojtuś:"mamo, a Julcia chce mnie zjeść!!"; Julcia:" nie zjem cię, nie zjem; przecież w środku masz jelito grube".

         

2009-03-14
W kościele , ksiądz czyta ewangelię: "... albowiem najlepiej wie [Jezus] co kryje wnętrze człowieka..." ; Wojtuś z przejęciem, poważnie , w ławce : "nerki".

         

2009-03-14
Wojtuś; "mamo, ty nie jestes jedynaczką, ty jesteś obojaczką, bo przecież masz naszego tatę"

         

2009-03-09
Wojtuś: "Pani Dyrektor jest władcą przedszkola"

         

2009-02-28
Podczas przedłużającej się troszkę przerwy w nagraniu "Jedynkowego przedszkola "Julcia głośno, do mikroportu : „jeżeli za raz nie zaczniemy nagrywać to wyrwę sobie ząb” i tuż po nagraniu wyrwała: prawą górną jedynkę.

         

2009-02-07
Wojtuś na widok ząbka, który właśnie wypadł Juleńce: " Julciu! ale Ty będziesz bogata! "

         

2009-02-01
Dzieci oglądają "Rodzinę Pytalskich" ( gorąco polecamy!) i próbują bawić się z kotem , który ucieka. Wojtuś do kota: " leż, bo nie będziesz nic wiedział o świecie"

         

2009-01-25
Wojtuś upomnianyw centrum handlowym: "obiecuję, już nie będę biegał i krzyczał"; m: "ciekawe jak długo?" Wojtuś bez chwili zastanowienia : " 40 min"

         

2009-01-23
Julcia: "Mamo, a Pan Bóg uczy przebaczać, prawda?, to dlaczego sam nie przebaczył diabłowi?"

         

2009-01-10
Wojtuś ma w grze zaznaczyć buty z obcasami. M:"Wojtusiu a wiesz co to jest obcas?" W:"obcas to jest taki kijek obcięty, różnokształtny, żeby kobieta duża mogła zmieścić piętę"

         

2009-01-09
Wojtuś: "kot ma lewą strunę głosową do miauczenia a prawą do mruczenia"

         

2008-12-26
Wojuś wyjeżdżając do Dziadków:"mamo, a jak zadzwonię do Ciebie ze złą sprawą to przyjedziesz po mnie" m:"oczywiśce, a jaka to może być zła sparawa"? W:" np. może mi zabraknąć całusków"

         

2008-12-24
Ubieramy się na wigilię. Wojtuś: "mamo, załóż mi tą kokardę na szyję ( muszkę-przyp. redakcji) bo chcę wyglądać bardzo przystojnie"

         

2008-12-02
Wojtus wywód o rozmnażaniu bakterii ( tak długi, że nie ma szans by go zmieścić w powiedzonkach) zaczyna tak :" bakterie to takie zatrutki..."

         

2008-11-20
Jakie jest najważniesze zadanie mamy? Julcia "przytulanie!!!"

         

2008-11-19
Julcia zagląda do kominka, sprawdza, czy w otworze zmieści się Mikołaj. J:"nie zmieści się; ale jakoś da radę? jest przecież taki trochę czarodziejski! wiem co poszerza ten otwór! grzecznośc!"

         

2008-11-06
Julcia: " są dwa rodzaje kłamstwa: z krótkimi nogami i z długim nosem" Wojtuś: ' są trzy rodzaje niekłamstwa: uprzejmość, dobrość, niekłamstwość i krótki nos"

         

2008-11-02
J: "mamo kup mi łyżwy?, będę ćwiczyła w piwnicy" m: " nie można jeździć na łyżwach w piwnicy,pojedziemy na lodowisko, wypożyczymy łyżwy i spróbujesz jak się jeździ" Wojtuś" mamo a pojedziesz ze mną na deskorowisko i wypożyczysz mi deskorolkę?"

         

2008-10-30
Dzieci dostały małego dinozaura, który rośnie po włożeniu do wody. Wojtuś pyta "a dlaczego on rośnie?" m:"bo pije wodę" Wojtuś " mamo! on jest sztuczny, nie umie pić, woda go wypełnia".

         

2008-10-28
Julcia wymienia planety na końcu oczywiście Pluton i mówi "a zauważyliście, że w telewizji zapomnieli o Plutonie?" mama i tata: " bo nie wszsycy uważają, że Pluton jest planetą" Julcia: " ja uważam , że jest a Wy?"

         

2008-10-22
Wojtuś:"mamo a wiesz, że diabeł jest królem wirusów i mówi im: ty zaatakujesz ludzi a ty komputery!"?

         

2008-10-18
Wojtuś; " mamo, dlaczego jesteś taka nerwliwa?"

         

2008-10-17
Mama pracuje na laptopie a dzieci skaczą tuż obok. Wojtuś "a grzecznie mogę przy usiąść obok ciebie?" m: "możesz jeśli nie będziesz się ruszał" Wojtuś:" nie będę , ale oczkami mogę mrugać?"

         

2008-10-16
M: "Wojtusiu, dlaczego powiedziałeś brzydkie słowo?"; W:" bo nie zdążłem odgonić diabła" ( diabeł namawia Wojtusia do złego-przyp. redakcji)

         

2008-10-12
Podjeżdżamy pod duży sklep. Wojtuś:"gdzie przyjechaliśmy?" m:"tak jak się umawialiśmy do Leclerca" Wojtuś: "nie, to nie jest leclerc, pierwsza literka jest przecież E a nie L"

         

2008-10-02
Wojtuś pyta: "co to znaczy zarazić?" rodzice tłumaczą coś o bakteraich wędrujących od człowieka do czlowieka i inne takie tam mądrości a na to Julcia spokojnie :"zarazić to znaczy przekazać chorobę"

         

2008-08-29
Julcia: "mamo a dziś u Edyty źle się czułam i ona mierzyła mi temperaturę" m:" i co? miałaś gorączkę?" Julcia: "nie, ale miałam leniucha; tzn to się jakoś inaczej nazywa, a wiem, osłabienie!"

         

2008-08-28
Julcia w nocy marudzi. Tata idzie do jej pokoju żeby ją utulić a ona : " tato, przynieś mi mamę"

         

2008-08-21
Wojtuś do mamy (w nocy, prawie przez sen): "mamusiu jesteś prześliczna"

         

2008-08-21
Wojtuś:" mamo podaj mi robota", mama podaje a na to Wojtuś:" ale ja mam dobrą mamę! chcę , żebyś już zawsze była moją mamą"

         

2008-08-15
Podczas rozmowy telefonicznej :mama żegna się z Wojtusiem a Wojtuś na to :"o nie! będę trzymał słuchawkę tak długo jak Julcia"

         

2008-08-08
Wojtuś chodzi po domu i podśpiewuje: "jeśli masz mamę to Ci nic nie grozi; jeśli masz mamę...."

         

2008-08-05
Julcia:"mamo, czy ja już Ci mówiłam, że Cię kocham?" m: "nie przypominam sobie" ;) J: "no, to teraz ci mówię: bardzo Cię kocham ale nie chcę żebyś przez cały czas rządziła"

         

2008-07-30
Na rolkach: bezskutecznie próbuje namówić Wojtusia na naukę zakręcania w końcu wjeżdżam na ambicję:„nie uda Ci się tego zrobić bo jesteś za malutki”; Wojtuś spokojnie:” masz rację to bardzo dobre tłumaczenie, jestem za malutki”

         

2008-06-17
podsłuchane: Julcia: "a wiesz Wojtusiu, że dżdżownica nie ma klatki piersiowej ?" W: "dlaczego?", bo jest mięczakiem" W: " a ślimak?" J: " ślimak też jest mięczakiem"; W:"a krab?"; J: "a krab jest skorupiakiem"

         

2008-06-16
podczas kąpieli, Julcia: mamoo! a Wojtuś zachowuje się jakby wiedział wszystko o krtani!

         

2008-06-14
Odwiedziła nas mała, sześciotygodniowa Agatka. Wojtuś chyba uważał , że ona jest smutna, zapytał : "kiedy ona się zaszczęśliwi? "

         

2008-06-14
Wojtuś trzyma Agatkę na kolanach. "Wojtusiu, jak ładnie się nią opiekujesz!" Wojtuś : " tak, ale nie mam mleczka"

         

2008-06-13
Pani Dyrektor podczas dni otwartych informuje rodziców nowoprzyjętych dzieci "jakie fajne jest nasze przedszkole" równocześnie Wojtuś w pierwszym rzędzie pełnym głosem mówi " a pani dzisiaj zamknęła mnie w łazience"

         

2008-06-10
Wojtusiu, kim będziesz jak dorośniesz? W: "najpierw Robertem Kubicą, potem robotem a potem klaunem".

         

2008-05-26
W restauracji. Pani siedząca przy sąsiednim stoliku pyta Julcię jak ma na imię i gdzie mieszka. Julcia: "nie mogę Pani powiedzieć bo Pani jest obca i może mnie skrzywdzić"

         

2008-05-22
Migrena "zapakowała" mamę do łóżka. Wojtuś położył się obok a Julcia woła go do zabawy. Wojtuś: "nie mogę, bo mama jest pieszczochem a ja muszę się nią opiekować".

         

2008-05-08
Wojtuś: "czy dzisiaj jest wtorek, czy luty, czy jesień?"

         

2008-05-02
Wojtusiu czy chciałbyś dzwonić dzwonkiem podczas procesji w Boże Ciało? Wojtuś; nieee, ja chcę być klaunem

         

2008-04-28
Tata: Czy Wy w ogóle wiecie co to znaczy dostać lanie? Wojtuś: ja wiem ! ...To znaczy nalać soczku do szklanki.

         

2008-04-21
Julcia z entuzjazmem liczy zadawane przez nas "zagadki" po polsku i po angielsku. Np. "two end two is four" , bardzo się cieszy kiedy dobrze policzy "trudne" zadanie. Wojtuś : "a ja mam naprawdę tudne, ile jest dziewięć plus four?"

         

2008-04-16
Mama pracuje dziś do późna. Julcia:" szkoda, że tak długo pracujesz bo nie będę mogła układać wierszyków". M: "przecież tata może zapisywać. Julcia ( porozumiewawczo); " mamo! przecież faceci nie znają się na poezji!"

         

2008-04-10
Wymyślamy żart Juci dla "Pana od tańców". Mama: myslicie,że to dobry pomysł? Wojtuś: wprost genialny!!!

         

2008-04-06
Wojtuś podczas wygłupów;"nie lubię taty", na to Julcia" Wojtusiu, co Ty mówisz?! przecież tata tak się starał zrobić dobre nasionko żebyś się urodził !"

         

2008-03-25
Julcia podczas wygłupow coś sobie zrobiła ( uderzyła się , upadła czy cos takiego) spojrzała z wyrzutem na tatę : " Tato ! nie ostrzegałeś !!! "

         

2008-03-25
Z serii "co się posieje...": Mama przypadkiem stłukła ulubiony talerzyk Julci. Taki z Kubusiem Puchatkem. Julcia spojrzała, posmutniała i powiedziała: "Nie, martw się mamo, tak się czasem zdarza, trudno"

         

2008-03-10
Julcia ma oddzielić wyrazy z głoską "sz" od tych z głoską "ż/rz". Na obrazku jest ptak. Julcia nie ma pomysłu. Podpowiadam " a mały?" Julcia nie wie. Naprowadzam "mały pies to piesek, mały kot to kotek, a mały ptak?" Julcia zdziwona "piskle"

         

2008-03-08
Julcia: "mamusiu coś mnie dręczy, chcę coś powiedzieć i nie wiem co"

         

2008-03-05
Nasz Wujek udzielił wywiadu do gazety. Odwiedził nas i mówi do dzieci:"witam gwiazdy telewizyjne!" Julcia na to " witamy gwiazdę gazetową !"

         

2008-02-28
z wiadomych powodów mama pyta: dlaczego na wielkanoc jemy jajka? Julcia: "bo to symbol nowego życia" Wojtuś zdziwiony: " żeby nie umrzeć z głodu"

         

2008-02-25
Rano, tuż przed wyjściem do przedszkola mama wchodzi do pokoju dzieci a tam wszystkie zabawki na środku podłogi. m: kto to zrobił? W: ja. J: prawdę mówiąc ja mu to pleciłam.

         

2008-02-21
m: Mikołajowi urodziła się młodsza siostrzyczka. J: "młodsza siostrzyczka??? Jakie to romantyczne!..."

         

2008-02-19
Julcia: " nie mogę ożenić się z Mateuszem" mama i tata chórem: dlaczego? J:" z powodu różnicy wzrostu"

         

2008-02-15
z serii "o Adamie i Ewie": Julcia: mamo, a jakby Adam i Ewa mieli tylko dwie córki, to Pan Bóg ni miałby wyjścia mysiałby stworzyć jeszcze jednego chłopca, prawda?

         

2008-02-15
Wojtuś z mamą wiesza pranie. Wojtuś: Mamo, a babcia ma inny wyschnik. M: to jest suszarka. W: nie, to wyschnik, suszarka jest do włosów.

         

2008-02-07
Wojtuś płakał przy rozstaniu z mamą w przedszkolu. Rozmawiamy o tym w domu. Wojtuś: " ja płakałem tylko odrobinkę, jutro wykluczam płakanie"

         

2008-01-18
Julcia do mamy:"szkoda, że masz taką nudą pracę ale taką masz i już"

         

2008-01-06
Julcia: "mamusiu , jak cię widzę to moje serduszko bije najmocniej na świecie"

         

2008-01-04
Wojtuś: " Kocham Cię mamo!" a jak? Wojtuś z szelmowskim uśmiechem : "ciu, ciut"

         

2007-12-22
Julcia czesze mamę. Mama: Co ja bym bez Ciebie zrobiła, kiedyś nie miałam dzieci i byłam smutna. Julcia: i rozczochrana? m: tak, przecież nie miałam córeczki. J:a grzebień?

         

2007-12-21
Julcia: "Mamo! Postanowiłam , że będę pożyteczna; będę mało mówić, dużo robić"

         

2007-12-20
Wojtuś przypadkiem stłukł kubek z Kubusiem Puchatkiem. Mama obiecała, że kupi nowy. Wojtuś bardzo płacze a Julcia:nie martw się ja nie będę korzystała ze swojego dopóki mama Ci nie kupi nowego ,najlepiej oddam Ci swój

         

2007-12-14
Wojtuś do taty: a ja sam napisałem literkę " R". tata : brawo; a jak się pisze "R"? Wojtuś :o tak! i ....uderzył paluszkiem w klawiaturę

         

2007-12-14
Rano przy śniadaniu. mama:temu kto pierwszy zje pomogę napisać meila do Pań z przedszkola. Wojtuś: a ja nie potrzeuję pomocy !

         

2007-12-13
Julcia prosi mamę, żeby wycięła fr. nagranej bajki. m: Mogę spróbować ale lepiej żeby zrobił to tata bo on to robi lepiej. J: spróbuj, spróbuj, jak będziesz często próbować to pod koniec zimy będziesz w tym lepsza nawet od taty

         

2007-12-12
Chora, płacząca ( wprost zrozpaczona)Julcia przybiega do mamy: " mamo życzenia się nie spełniają" m: Dlaczego? J: " na moich urodzinach wszystkie dzieci życzyły mi zdrowia i co? i zachorowałam!"

         

2007-12-11
po chwili, ciągle z płaczem : J: " i Wojtusiowi też życzyły, pamiętam, i on nawet wcześniej zachorował"

         

2007-11-27
W: co to jest żołnierz? J: to taki pan, który walczy ze smokiem i chroni dobro przed złem. W: tak!

         

2007-11-25
Wojtuś słuchając "Fasolek": "Co to jest kapelusz?" Julcia: "Kapelusz to jest taki cylinder." Wojtuś ze zrozumieniem: " aha!"

         

2007-10-26
Wojtuś rano: "nie idę do przedszkola" ; m: dlaczego? W: " już byłem"

         

2007-10-20
Julia rozmawiała z koleżanką podczas odpoczynku i nie dostała nagrody za grzeczność, opowiada o tym skruszona ale kończy: wiesz mamo, nie zawsze można dostawać nagrody. m: ja wolalabym żebyś dostawała zawsze J: dobrze, nie wiedziałam , że Ci na tym zależy

         

2007-10-19
M:Wojtusiu, którą koleżankę najbardziej lubisz? cisza , jeszcze raz: Wojtsiu.... a Wojtuś: myślę!

         

2007-10-18
Julcia umawia się z koleżankami ale przecież to mamy muszą się umówić więc daję dziewczynkom wizytówki z tel, żeby mogły zadzwonić J: a dla mnie? m: Tobie nie potrzebna J: mamo ! a jak będę dorosła i zechcę do Ciebie zadzwonić to skąd wezmę numer?

         

2007-10-15
J: mamusiu, dobrze, że dałam Wujkowi te czekoladki? m: bardzo dobrze, jestem z Ciebie dumna! J; zawsze jak mi się coś znudzi to oddam to Wujkowi!

         

2007-10-11
m: Julcu! nie wkładaj tyle do buzi bo możesz się zakrztusić. WOJTUŚ: nie, udławić! tak mówiła pani !

         

2007-10-09
Mieliśmy do załatwienia sprawę w kancelarii parafialnej, kiedy zaszliśmy ksiądz jeszcze odprawiał mszę.J: "będziemy czekać do końca czy podejdziemy i powiemy: czy moglibyśmy przeszkodzić na minutkę?"

         

2007-09-26
Pani dyrektor w przedszkolu: Julciu , co ci dzisiaj życzyć? J: nie wiem, musi Pani coś wymyślić

         

2007-09-23
Ciocia : zobaczcie Pan Twardowski wyjada księżyc. J: Ciociu przecież to bajka; Ty wierzysz w bajki ??!

         

2007-09-08
rozmowa o tym skąd się biorą dzieci: m:a wiecie co oprócz nasionek jest potrzebne? J:ja wiem, dużo miłości i chciania.m: zaskoczona: a skąd wiesz? J: słyszałam to w Twoim serduszku, bo jak dziecko jest w brzuszku to serduszko mamy jest dla niego radiem

         

2007-09-07
opowiadam Julci przygodę ze strażą miejską : ...i przyjechał pan i pyta "czyj to samochód" a na to J: "i co przyznałaś się?" m: jak to, przecież nie można kłamać! J:"nie można ale w TAKIEJ sytuacji......"

         

2007-09-06
Dzieci przygotowały dla mamy książki. J: w książce Wojtusia są same mazaje mamusiu ale on bardzo pięknie maże, prawda?

         

2007-09-04
O nowej pani w przedszkolu: " Pani Grażynka jest tak miła jak słoneczko, idealnie pasuje do naszej grupy, ale tęsknię za Panią Edytką"

         

2007-09-01
w kinie: J: kiedy zacznie się film? m: za pięć minut; J: o! pięć minut to krótko, to tyle ile mam kary

         

2007-08-31
m: ale Ty jesteś do mnie podobna, ( Julcia rano lubi sobie "poleżeć 5 minutek") J: tak, ale myśli mam takie jak Tata

         

2007-08-30
Julcia staje na głowie i robi różne niebezpieczne "fikołki". Prośby i ostrzeżenia nie skutkują. M: to jest niebezpiezne, jak byś tak złamała kręgosłup to nie będziesz mogła ruszyć ręką nogą ani nawet paluszkiem. Julcia z dociekliwosćią: a okiem?

         

2007-08-30
mama się chwali: słyszysz Wujku jak Wojtuś ładnie mówi? Na to Julcia prozumiewawczym tonem: mamo, przecież Wujek nie jest głuchy!

         

2007-08-24
Dziadkowie: Julciu może zamieszałabyś u nas na stale. Zapiszemy Cię do " naszego " ( po drugiej stronie ulicy) przedszkola? J: Nie, bo bo tam jest za duża zjeżdżalnia.

         

2007-08-23
Dziadkowie wciąż nalegają. J: Nie mogę, bo jak Pani Jola dowie się , że ja chodzę do innego przedszkola to tu przyjedzie i mnie porwie.

         

2007-08-10
Zaspaliśmy. m: co na śniadanie ?,proponuję płatki na mleku bo to się szybko robi. J: proponuję bułkę z czekoladą bo to się szybko je

         

2007-08-09
Tuż po odwiedzinach starszej koleżanki Ewy: J:mamo, a czy jak wszyscy nasi przodkowie, nawet wy bedą musieli gdzieś wyjechać to będę mogła nocować u Ewy?

         

2007-08-08
J:wszyscy ludzie znają Pana Jezusa prawda? m: nie wszyscy, a Ty skąd się o nim dowiedziałaś ? J: jak się urodziłam zobaczyłam piękne chmury i myślałam kto je stworzył? i wtedy moje ciało mi powiedziało, że Pan Bóg i tak się dowiedziałam; Wojtuś: ja też!

         

2007-08-01
w samochodzie Julcia podśpiewuje: " jeśli zgubisz rodzinę to się adoptuj a jeśli nie zgubisz to się nie adoptuj ; kocham moją rodzinę, kocham moją rodzinę....."

         

2007-07-18
Przedwczoraj pisałam, że lada moment pojawią się powiedzonka Wojtusia i proszę: babcia żartując mówi: "już nie dam rady tym Wojtusiem", na co Wojtuś: "ja też !"

         

2007-07-15
w samochodzie "ni z tego ni z owego" J: to bardzo trudno zrozumieć, że Pan Bóg był zawsze, prawda?

         

2007-07-15
Dziadkowie ( niestety ) palą. Julcia w drodze szykuje się do rozmowy na ten temat : muszę im powiedzieć, że to już nie jest sensacja to po prostu jest skandal

         

2007-06-12
Julcia przebiera w czereśniach. T : "no, cała mamusia" m: a do kogo ma być podobna? J: ja nie jestem do Ciebie podobna! m: jak to? J: nie jestem do Ciebie podobna, jestem taka sama! T: a do mnie jesteś troszkę podobna? J: nie, ale też mam żółte spodnie

         

2007-06-05
Julcia składała mamie różne wspaniałe życzenia , których niestety nie zapisałam ale jedno było takie: Mamusiu , życzę Ci, żeby Twoje serduszko było zawsze otoczone słoneczkiem

         

2007-05-29
w drodze do przedszkola Julcia podśpiewuje w samochodzie:" diabła nie kochamy bo; podpowiada ludziom zło" sama jest autorką tej przyśpiewki

         

2007-05-19
W kościele przed majówką. Kościół prawie pusty, Julcia prawie głośno:" dlaczego ksiądz tam usiadł ?( w konfesjonale-przyp. redakcji) m: bo ministrant chciał się wyspowiadać. J: a dlaczego? m: pewnie coś przeskrobał. J: ksiądz czy ministrant?

         

2007-05-18
o występie z okazjii dnia mamy i taty , który odbędzie się w przedszkolu:J: mamo a ucieszysz się jak powiem wierszyk o tacie? m:oczywiście, a jak sądzisz tata ucieszy się jak powiesz wierszyk o mamie? J: tak, bo pomyśli: fajną żonę sobie wybrałem

         

2007-05-11
J: Mamusiu jak się dowiedzialam, że zagram ślimaka, to tak się wzruszyłam......

         

2007-05-10
J:mamo a ja wczoraj byłam niegrzeczna na tańcach. M: jak to? J: pan mówił a ja grałam z Honoratą. M: a dlaczego? J: bo taka już jestem. M; to nieprawda, przecież ty jesteś grzeczna. J: tak ale czasami o tym nie pamętam

         

2007-05-09
J: Mamusiu dlaczego nie było jeszcze vibovitu? m: wołałam ale nie przyszliście. J: Aha, ale wybacz mi mamusiu nie słyszałam bo czytałm Wojtusiowi książeczkę. Wybaczysz mi? ( Jucia jeszcze nie umie czytać, książeczki Wojtusiowi opowiada)

         

2007-04-20
Tata tłumaczy coś Julci a ona ciągle wątpi. Tata mówi. Julciu no, chyba masz do mnie troszkę zaufania? Julia entuzjastycznie: Oczywiście !!!! ...ale tylko troszkę.

         

2007-04-09
J: mamo a wiesz, że aniołki są mniejsze od nas? m: nie, a dlaczego tak sądzisz? J: bo gdyby były naszego wzrostu to bez problemu dosięgały by nam do uszka i nie potrzebowałyby skrzydeł

         

2007-04-02
godz 4 nad ranem: J: mamo przytul się do mnie bo jak byłaś w Poznaniu do nie mogłam się do Ciebie przytulić. Miałam się przytulić do telefonu? m: może do zdjęcia? J: nie, bo pogniecione przestałoby się uśmiechać!

         

2007-03-30
Julia niespodziewanie oświadczyła:" mamo ja już lubię diabła" .m: ? J: "tak, bo boję się, że jak nie będę go lubiła to przyjdzie i mi wypali łapę na stole." w przedszkolu poznawali legendy ale rano Julia postanowiła odważnie nie lubić diabła

         

2007-03-21
dzis rano Julia z przjęciem: mamusiu, mamusiu przepraszam cię bardzo!!! m: a co się stało? J: Wy z tatusiem daliście mi ciało a ja je uszkodziłam!

         

2007-03-15
Oczywiście w drodze do przedszkola:Mamo! Wiesz dlaczego diabeł nie umie latać? Bo jak anioł się zbuntuje i zostanie diabłem to musi urodzić się nowy anioł i wtedy diabłowi zabierają skrzydła bo są potrzebne dla nowego aniołka.

         

2007-03-15
mamo! nie lubię bigosu ale jak się dowiedziałam , że koniec i już! ( od taty- przyp. red.) to zjadłam

         

2007-03-12
Rano jedziemy do przedszkola i oczywiście śpieszymy się jak zawsze. Dojeżdżamy do skrzyżowania a tam wlaśnie światło zmienia się na zielone. J: no, mamo Ty to jesteś zdolna !!!

         

2007-03-08
Julia na wiadomość, że dziś Dzień Kobiet: To musimy kupić prezent Wojtusiowi bo on jest malutki i jeszcze nie wie, że tylko my jesteśmy prawdziwymi kobietami

         

2007-03-08
Julia rano: mamo nic nie czuję! m: dlaczego? J: bo karat zatkał mi wszystkie receptory

         

2007-03-07
w przedszkolu: Julia: ja nie jestem bałaganiczką , ja jestem porządniczką

         

2007-03-07
z wczesnego dzieciństawa Julci , z serii dziwne wyrazy: jeżeli huśtawka to zjeżdżawka,jeżeli zjeżdżania to i huśtalnia ; nie chcę katarować wolę kaszlować

         

2007-03-05
Julcia śpiewa w domu piosenki z przedszkola. Gdy pamięć zawodzi dospiewuje po swojemu:"Krakowianka jedna miała chłopca z drewna...a to był Pinokio bo bez przerwy kłamał."

         

2007-03-02
W samochodzie w drodze do przedszkola. J: a dlaczego już nie pokazują Super Niani? m: bo się skończyła ale dlaczego o to pytasz przecież oglądałaś tylko raz i to bardzo króciutki fragmencik J: no tak ale od razu ją polubiłam

         

2007-02-28
Julcia woła z pokoju , że nie słyszy bajki, trzeba ustawic głosniej, a sama przecież świetnie obsługuje pilota. m:a Twoje rączki, co? J: rączki poszły na emeryturę

         

2007-02-25
Tata rano : dlaczego Julciu przyszliście w nocy do naszego łóżka? Julcia: bo to było moje największe marzenie

         

2007-01-30
podczas zabawyJulia ma wpisać mamie plusa ale na kartce widnieje minus. M: jakis dziwny ten plus J: bo to taki specjalny; liniowy

         

2007-01-19
Jakie kolory są na polskiej fladze? Julia: Biały, czerwony i drewniany, bo musi być patyczek.

         

2007-01-18
Julia z tatą w samochodzie: Tatusiowi " się wyrwało" i powiedział co myśli o kierowcy , który jechał przed nimi. Na co spokojnie Julia:" Tatusiu, dlaczego tak brzydko mówisz? Nie możesz powiedzieć: jak jedzesz smerfie jeden?"

         

2007-01-14
Mama z dziećmi podjeżdżają na targ. Mama: mam prośbę poczekajcie na mnie chwilę w samochodzie ja tylko wyskoczę do najbliższego straganu bo nie poradzę sobie z dwójką dzieci i z zakupami. Na co rezolutnie Julcia: No tak, nie jesteś przecież ośmiornicą.

         

2007-01-14
W samochodzie: Julia macha do kierowcy sąsiedniego samochodu a ten nie reaguje. Mama: - może ten pan jest smutny Julia: tak, napewno jego mama jest w pracy.

         

2007-01-14
Mama: kiedyś was wszystkich pooddaję koty, dzieci, tatę i wreszcie nie będę miała żadnych problemów Julia: a z przytulaniem?

         

2007-01-14
Mama namawia Julię ,żeby w nocy nie przychodziła do łóżka rodziców. „Mamo ale ja jestem czteroletnia a czteroletnie dzieci mogą sie w nocy zabać i wtedy przychodzą do rodziców.”

         

2007-01-14
Julia :dlaczego tata ma dyżury? mama:bo gdyby jakieś dziecko zachorowało w nocy to mama pójdzie z nim do taty J:a nie może do Australii tam jest wtedy dzień? m: ale Australia jest daleko J:a samolotem?

         

2007-01-14
Julia miała sen: Wszystkie panie z przedszkola poszły do domu i dzieci bardzo sie bały. Tylko po Julie przyszedł tata. Bo Ona ma najlepszego tatę na świecie.