« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog di na www.smyki.pl

 

 
 
 
 

zasypane kolorowo rowy tektoniczne
2010-03-15 21:59:58
Zobaczywszy dwa wielkie rowy tektoniczne w zębiskach dziecięcych (po diagnozie okazało się, że to nie jedyne...) złapała matka od razu telefon i mimo opłacania cholernie wysokich składek na cholernie nikomu niepotrzebne ubezpieczenie (skoro i tak nie korzysta się z niego) zaciągnęła matka wytwór ludzki małoletni - mimo trzęsących się łydek z przerażenia - na zalepienie tych rowów bynajmniej nie w ramach funduszu beznadziejnego państwowego (wizyta za 3 miesiące)...

Nowa lekarka zdawała sobie sprawę z sytuacji - naświetliła matka wcześniej telefonicznie (poza zasięgiem wytworu) sytuację uczciwie, że dziecko jest w stanie ugryźć lekarza zdenerwowane z bólu, że kopać może, że... Mimo to, zostało przyjęte (!)... Klinika wszakże prywatna i lekarze zapewne zaszczepieni dodatkowo na wściekliznę małych pacjentów...

Lekarka dziecko matce zaczarowała... Słowem... Bajkę opowiadała, humorystyczną, jakoby robaki się zalęgły maleńkie w jednym małym ząbku, że trzeba mu smoka co odsysa ślinę, że waciki-żołnierzyki z ligniny łapać go będą, że potrzebny mu prysznic, ale pod ciśnieniem, że wiatrem wiać będzie, to szybciej wywieje, że to, że tamto... że jeszcze chwilę posiedzieć trzeba, bo robale patyczki w zębie po lodach zostawiły... A matka siedziała pod dzieciem jak kwoka versus podstawka - równie zaczarowana...

Dziecię nawet nie kwęknęło...

Wszystkiego dotknąć mogło, wiertła, psikawki, smoka odsysacza...

Jednego zęba do zrobienia mniej mamy... Ufff... Trochę zostało wszakże jeszcze...

I niech mi nikt nie mówi, że nie można zęba bez znieczulenia zrobić nawet takim dzieciom...

MOŻNA!!! Nie pytajcie ile kosztuje bajkoterapia u stomatologa, bo matka ma wrażenie, że to była hipnoza...

Jaki kolor dziecko plomby w siekaczu z przodu (miejsce widoczne) wybrało? Kto zgadnie?

Komentarzy: 4 (Komentarze)


pies ogrodnika
2010-03-13 22:58:51
Wróciła matka do domu po dłuższym nie-bycie i słyszy od progu pełne emocji wyrzuty sześcioletniego "sumienia":

- Czy ty możesz mi powiedzieć, dlaczego Cię tak długo nie było, mnie się nudziło, ty nie możesz tak znikać na tak długo, czy ty chcesz przede mną ukryć, że się w kimś zakochałaś???"

Matka dementuje, jej stan się nie zmienił, zmian nie planuje, aczkolwiek wbiło ją w podłogę i dość długo szczęka opadnięta leżała...
Komentarzy: 0 (Komentarze)


świat...
2010-03-12 23:29:40
Książki do angielskiego nie będzie.
Całe 40 zł wylądowało w kieszeniu matki jako owoc smutku wszelakiego...
Di poszła do młodszej grupy na angielski ale w swojej grupie zostanie...

Pociecha przyszła wczoraj, trzyosobowa, romantyczna i bardzo wytęskniona...
Bartek, Krzyś i Renata u nas, na chwilę, to więcej niż można byłoby marzyć...
Po kaczkach, dla których gniazdo uwite zostało, była chwila u nas...

Krzyś rysunek Di wręczył, piękny, widać, że wiele kosztował go wysiłku...
Romantyczny jest... Serduszka trzy... Czyżby Krzysia, Di i Bartka miał na myśli w tych sercach?
Jakieś sarenki miłości były, aniołki czuwające nad ich miłością i w ogóle... ;o)

A Di dziś od rana miauczy, że żeby dziewczynki się z nią bawiły to "MUSI MIEĆ TAKIE FAJNE ZABAWKI, TO MOŻE JĄ BĘDĄ LUBIĆ CHOCIAŻ TROSZKĘ..."
Czy ten świat już do końca zwariował...?

Komentarzy: 4 (Komentarze)


tęsknota
2010-03-10 23:28:50
Moja tęsknota za latem, nawet nie za wiosną, bo latem mogę odpocząć, bo są wakacje, nigdzie nie biegam... nie walczę z życiem... mogę mieć czas dla bliskich... dla Di, która tak mocno teraz potrzebuje...
Di tęsknota za Krzysiem, za towarzystwem, za rodzeństwem, no kimś, kto będzie blisko, będzie się bawił, miał czas, był razem...

Wychodzi na to, że zrobiłam błąd.
Teraz jak lawina z góry się toczący...
Di źle się czuje w grupie starszaków, którzy nie chcą się bawić z młodszymi...
Tylko czwórka pięciolatków w zerówce i Di jest regularnie ignorowana jak nie ma równolatka Jacka...
Jak on chory ona nie ma się z kim bawić, bo podobno jest maluchem...
Jacek choruje, Di choruje, najczęściej się mijają...
Pozostałe pięciolatki zostały zaakceptowane bo są podobno częściej, jakoś się bawią, grupy trzymają...

Źle się czuje na angielskim i chodzić nie chce...
Bo nie ma książeczki jak starszaki, nudzi się i nie rozumie... (lektorka nie kupiła maluchom książeczek, jakiś horror, bo za książeczkę płaciłam...).
Nie wiem dlaczego to przeoczyłam...

Jakieś smutki nas się trzymają...
To tak tytułem pojawienia się dziś na chwilę w przedszkolu po 3 tygodniach po raz pierwszy...
Nie wiem co zrobić, teraz grupy przecież nie zmieni...
Z lękiem chodzi do przedszkola, niechętnie...
Dziecko, które piało z zachwytu na hasło przedszkole...
Ciągnie ją tylko spotkanie z Krzysiem (w innej grupie), wizja spotkania po przedszkolu jakoś ją motywuje...
Wchodząc do przedszkola powłóczy nogami by odwlec chwilę...
I generalnie jest do d... wszystko. Przepraszam.
Komentarzy: 7 (Komentarze)


asystencik..
2010-03-08 23:47:47
Było już o asystenciku malutkim... (nienawidzę zdrobnień, ale tak z czułością mi to czasem bardzo pasuje do Di..., nic nie poradze, to jedyny obiekt latajacy do którego lubię czasem zdrobnienie przypiąć jakieś...)
Otóż malutki asystencik pomocny chce być...
Matka walczy z samochodem albo raczej "złomkiem", jak go pieszczotliwie określamy już teraz...
A asystencik chce asystować przy wszystkich lekcjach, które matka pobiera i uczy się, gdzie pompa paliwowa ma swój silnik, gdzie są bezpieczniki i jakie od czego... no uczy się matka, uczy się córka... a trzymanie latarki, gdy matka walczy z bezpiecznikami, to już och i ach... ;o)
Żeby to chciało jeszcze swoje zabawki z takim samym impetem sprzątać... Ech...
Komentarzy: 7 (Komentarze)


pomysłowy dobromir...?
2010-03-07 22:53:36
Wczoraj mając chłopaków blisko szalała szczęśliwa...
Nie chciała by wychodzili...
Odgrażała się, że nie pozwoli...
Bo rzadko się z nimi widuje...
I za krótko...

Wykoncypowała, że drzwi krzesłem od środka pokoju zastawi i nie odda ich wujkowi (chłopaków, nie drzwi...)
Zabarykadowała...
Bystrość pomysłu czy zaborczość...?
Komentarzy: 1 (Komentarze)


pamięć...
2010-03-07 22:48:28

Normalnie dziecię nie pamięta co gdzie ma...
Jak ma coś znaleźć, czego szuka - woła pomocy...
Żyjąc w nieładzie artystycznym, do którego matka jej nie ma już serca ani siły...

Wczoraj samodzielnie wygrzebała kawałek pożyczonej prawie rok temu linki od Maćka i mu oddała...
Bez przypominania, bez pomocy...
Sama z siebie...
Z własnej inicjatywy...

To co jest z tą pamięcią nie tak...???
Wybiórcza??? Czy TFU-rcza...???


Komentarzy: 1 (Komentarze)


strachy, lęki, przerażenia...
2010-03-07 22:43:48
Szczęścia jakoś mama do samochodu to ostatnio nie ma za bardzo...
Albo rozbija...
Albo mandaty inksuje...
Albo krzywo zaparkuje i straż miejską interesuje...

No średnio wypada raz na 2-3 tygodnie refleksja_wymuszona, że się mama zastanawia coraz poważniej, czy autem dalej jeździć i
prawo jazdy stracić, czy przesiąść się na konia albo bryczkę...
bo do komunikacji miejskiej to brzyda ma... 
A ciągle poznaje nowe stawki za kolejne wykroczenia na drodze...
dziś została wyedukowana, że parkowanie zbyt długim samochodem kończy się 1 pkt i mandatem 100 zł...
Rozwijające...
Niezwykłe...
Takie fascynujące lekcje edukacji mogłaby sobie matka na starość darować...
Ciemnogrodem wolałaby być...

Latem to rowerem by można do pracy...
Ale zimą...?
I wyjdzie na to, że po 15 latach prawa jazdy hmm - zdawać trzeba będzie raz jeszcze...?

No a na koniec to jeszcze w butach na obcasie pchać musi tego trupa (samochód), co to jej przerażenia dostarcza z każdym listem poleconym, który przychodzi na jej nazwisko...
No nie sama, dziadek pomógł, ale nie wiedziała, że to tałatajstwo tyle waży...

W każdym razie w mocno odpowiednio_nieodpowiednim czasie auto robi kaput i nie współpracuje...
Coś poważnego się zepsuło...
A może ono mądrzejsze i daje znaki - nie jeździj mną, nie zbieraj punktów...?

Jakiś pechowy dzień dziś był i pomarudzić musi matka, bo czego się nie dotknęła to popsuła - nawet dwie linki do holowania urwała, chociaż STALOWE zaczepy miały... ha!
To się nazywa mistrzostwo świata - popsuć coś, co jest niemal niemożliwe do popsucia...

A dziecię woła od progu: "no i co, przyholował się samochodzik???"
A matka, mając w bicepsach samochodzik wcale nie_holujący_się_samodzielnie może tylko parsknąć...
I spać iść, bo jeszcze kompa popsuje...

W tytule bloga niedługo matka wpisze zamiast imion własnych tylko dwa słowa: "Maruda" i "Paskuda"...
Niech każdy sobie przyklei przylepkę_określnik do kogo chce...
Intepretację komu która się należy pozostawi matka wiernym i Czcigodnym Tu_Zaglądaczom...
Komentarzy: 1 (Komentarze)


zawiedziona karmicielka
2010-03-05 23:15:20
Wybrała się mama z dzieckiem nakarmić te "głodne biedactwa"...
Dziecko zobaczyło jednak, że ludziska na brzeg wysypały kaczkom pierogi, spleśniałe serki, bułkę rozdrobnioną...
Popatrzyła na swoje łapki i ze smutkiem powiedziała, że jednak chyba kaczkom ususzony chleb się nie przyda...
Ale zaczęło dziecię wrzucać do kanałku... żeby "rozmiękł i był smaczniejszy"...



Leniwce ruszyły kupry i zaczęły wyławiać...
Uśmiech od razu zakwitł na paszczy...



ale już do kaczek nie chce chodzić... skoro mają pierogi nawet...
a antybiotyk jak łykała, tak łyka... 10 dzień... ;o(((
a kasłać jak kasłała, tak kaszle...
i zmiany na oskrzelach są...
Komentarzy: 4 (Komentarze)


złoty przepis
2010-03-03 21:52:28
Jak się bawić cały dzień po pachy za kilka złotych?
Kupić paczkę chusteczek jednorazowych - taka zgrzewke 10 paczek.
Zacząć w siebie rzucać robiąc wojnę i ganiając się po domu z mamą.
Wkurzyć dziadków (chorych, bo zarażonych przez nas, obrzydliwców paskudnych).
Rzucać dalej, ale w przedpokoju... odkryć, że tam znacznie fajniej i więcej miejsca.
Bawić się tak od południa (jak mama wróci dziś wyjątkowo wcześnie z miejsca, na które straciła pół dnia będąc tam 7 minut) aż po wieczór.
Wysmarkać rozwalone opakowania chusteczek.
Gotowe!

Komentarzy: 4 (Komentarze)


skarżypyta
2010-03-02 23:11:47
Wszystkim chodzi i opowiada jak to mama nabiła jej guza. Nawet lekarzowi opowiada... pielęgniarce... i cóż... faktycznie nabiła matka w sobote guza dziecku... niechcący, ale w różnych kolorach tęczy mieni się na czole... czole odsłoniętym, bez włosów... i co, zabiorą matce dziecko, czy nie, bo właśnie dziś nabiła matka drugiego... uff...
Komentarzy: 6 (Komentarze)


jestem przeciw!
2010-03-02 23:04:43

- No bo nie chce i nie lubie wprawdzie, jak dawalabyś mi klapsy, ale jestem przeciw zabieraniu dzieci z domu i przeciw tej ustawie...!
- Ja też kochanie, ja też...


Komentarzy: 2 (Komentarze)


Archiwum:
2006: maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec

 

Dziękujemy pięknie 82594 dobym duszom...
 

 
  2009-12-19
Pierwszy Di wypadek... Oby ostatni... Matki nie pierwszy... Opel chudszy - o połowę... Bliskie spotkanie z "czołgiem"...

2009-12-17
Maryja... jasełka...

2009-11-09
Składamy literki w słowa (nagły atak, po miesiącach niechęci) i puszczamy parę uszami jak przychodzą dwuznaki i ogonki...!

2009-09-30
Szczerbatek-jednozębny!

2009-09-05
PRZEPROWADZKA... na wsi korzenie czas rozpocząć wypuszczać... ponad 30 lat życia dziadków i całe życie matki...

2009-06-15
Akt notarialny wiąże matce ręce przynajmniej na 5 lat. Dziecię klekocze niepytane wszem i wobec, że gniazdo zmieniamy. Wymagania młodzieży sięgają nawet wzorku na ścianach...

2009-03-22
Pół życia marzyło...! Łyżworolki dostało! Drżyj świecie i drżyjcie meble ;o)

2009-03-01
Wykluł się puzlo-maniak - stół w pokoju stracony na 160 kawałków puzli ale kilka godzin dziecko grzeczne... ;o) w życiu nie ma nic za darmo...

2009-01-29
Narty wskoczyły na nogi po raz pierwszy...Gile do pasa od płaczu i strachu... Dzień później narty okazały się fajne...

2008-11-30
Sałatka 7 warzywna samodzielnie pokrojona łapkami i nożem... Mama tylko doprawiła - wszyscy domownicy i goście jeszcze żyją...!

2008-11-25
Bańki się przyssały! Oburzone miny na mamę zostały!

2008-09-01
Wyrok: astma.

2008-09-01
Szczęśliwy przedszkolak!

2008-04-15
Pierwszy napis: MAMA maleńką dziecięcą rączką... na kartce uwieczniony a w sercu mamy wyryty...

2008-02-22
Mała rączka dosięga wyłącznika... Ciemno wszędzie... ciemno będzie...

2008-01-14
Książka mamy wydana, dziecko w ryk, że swojej nie napisało pierwsze!

2007-11-03
Nie_spanie dzienne jest uciążliwe dla dorosłych!!!

2007-08-29
Myjemy zębiska elektrycznie ;o) i trzęsiemy się przy tym równo...

2007-07-15
Dreptanie po raz pierwszy koło syrenki na starówce warszawskiej - w ciepłej wodzie i z bosymi stópkami

2007-07-11
Pierwsza wizyta w kinie - "SHREK 3" i dziecko pamięta z kina fotele składane najbardziej ;o)

2007-06-15
Mama obroniła dr!!! W końcu więcej czasu dla dziecka...!!! Chyba... ;o)

2007-06-15
Pierwsze latanie samolotem - Di to urodzony podróżnik - jak nikt z nią nie gada, to startuje sama... ;o) Dziecko zachwycone i grzeczne - jedynie w samolocie!

2007-01-16
Di ułożyła swój pierwszy wiersz: "Jestem wspaniałą konewką, tylko drzewa podlewam..." No jak na trzylatka - świeżo upieczonego - znakomicie ;o)

2007-01-08
Jeszcze 3 lat Di nie skończyła a już pierwsze kłamstwo o wyjedzonym mikołaju z czekolady było... Bu :(

2006-11-17
Dokładnie w 11 rocznicę posiadania prawa jazdy mama skasowała samochód... Uczciła przejechanie 200 000 km... Di wzburzona... "Przecież mówiłam, byś jeździła wolno...!!!"

2006-07-29
Dziecko śpi bez pieluchy... Zuch dziewczynka! A wszyscy tak straszyli...

2006-07-09
Wzięliśmy się w końcu za naukę chodzenia bez pieluszek... wszyscy straszyli, mama kupiła 4 paczki pieluch... a wszystko 10 dni jedynie zajęło...

2006-03-08
Di odcięta od ssania - dzielnie i bez walki znosi rozstanie z piersią bo mama zrobiła sobie prezent na dzień kobiet!

2005-09-27
Di gada już pełnymi zdaniami - mama ma coraz mniej do powiedzenia...

2005-01-04
Di poszła w świat i tyle ją mama widziała ;o) pierwsze samodzielne spacery i pierwsze ogromne siniaki

2004-09-12
Di ochrzczona wśród najbliższych - mama chrzestna Ania i tata chrzestny Zbyszek

2004-08-14
nowy pierwszy ząbek po raz pierwszy zaczął gryźć mamę

2004-01-17
urodziła się Di po dłuuugim wykluwaniu się ;o) 10 minut po północy. tego dnia zmarł Niemen. jedno życie odchodzi a drugie się rodzi.



 
 
  2009-04-05
"Mamo, nie krzycz na mnie, nie złość się, ZŁOŚĆ PIĘKNOŚCI SZKODZI!!!"

2008-09-25
"Kto znalazł - ten ma, kto frajer - ten łka!" - matce wyszły oczy z orbit jak dziecko wywalczyło śmiecia!

2008-01-11
Mama z dzieckiem uwieszonym na szyi zawadziła o szafkę i dziecko nieco potlukła... Dziecko staje, głęboko w oczy patrzy i do mamy z tekstem wiele wybaczającym rzuca: "Miłość jest ślepa, mamo" ;o) Acha...

2007-07-18
"Jakbyś mnie nie urodziła, to byś wszystko zgubiła" - mama zapomniała butów na zmianę z basenu, a dziecko nie omieszkało tego wytknąć...

2007-02-10
"Jesteś stara jak epoka lodowcowa..." tak oto w końcu ktoś (rodzone i wykarmione piersią dziecko) odważył się powiedzieć mamie prawdę... ;o)

2007-01-25
"A ja to co, miotełka do kurzu?" - mama usłyszała to, gdy ignorowała własne dziecko...

2006-10-24
"Nie ma spania bez przytulania!!!"

2006-07-14
"Mamo, nie śpiewaj! Ja nie lubie, jak Ty śpiewasz!!!"

2006-06-26
"Mamo, to Ty nie wiesz, że jak dziecko mówi, to znaczy, że mówi i tak ma być?!"

2006-01-20
"Śpiewaj! Nie mrucz!" Taki rozkaz mama usłyszała od Di, która z zamkniętymi oczkami i prawie śpiąca przywołała mamę "do porządku" pewnego zimowego wieczora, gdy już się jej nie chciało po raz tysięczny śpiewać tego samego... Dzieci mają swoje prawa!

2005-09-30
"Pobudeczka! Wstawaj śpiochu!" To pierwsze pełne zdanie Di wyniesione z bajki "Allegra" na mini mini. Tak budziła dziadków przez dobre 3 miesiące wbiegając o 5 rano do ich pokoju... Nie byli źli bo nie mogli się przestać śmiać ;o)



 
 
 

- Krzyś
 


 

- mamrotanie
 


 

- melek
 


 

- Miko
 


 

- miko i adam
 


 

- miłek
 


 

- nat&karo
 


 

- oskar
 


 

- Renata
 


 

- staś
 


 

- ulotne
 


 

- ZACIETRZEWIONA
 


 

- Zbig
 


 



 
 


 
 
5