| |

Zamieszczone na tych stronach zdjęcia są chronione prawem autorskim i innymi prawami własności przemysłowej i intelektualnej. Prace nie mogą być modyfikowane, kopiowane, reprodukowane, sprzedawane ani publikowane bez mojej pisemnej zgody.
online
Masz dziecko??Pokaz je swiatu...
A tutaj znajdziecie mojego brata Adasia
W związku z chorobą Beatki jest ona pod opieką fundacji.Jeśli ktoś z Państwa miałby chęć wspomóc nas w zbieraniu funduszy na turnusy rehabilitacyjne,to bardzo prosimy o wpłaty na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
KRS 0000037904
NIP: 118 14 28 385
PKO BP 15 O/ Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
koniecznie z dopiskiem:
darowizna na leczenie
i rehabilitację: Kopera Beata Katarzyna

I po feriach
2010-03-01 10:07:22
Ferie wczoraj się skończyły.Przez całe dwa tygodnie młoda na rehabilitację chodziła...ćwiczenia i basen...na kręgosłup.No i dzisiaj ma przedłużone ferie.Pewnie nie tylko ona,bo do lekarza się na dziś nie załapałyśmy...masakra.
A pogoda była na feriach w sumie w porządku...pierwszy tydzień typowa zima...a ja byłam wtedy dętka ...słaba taka,jakbym w maratonie codziennie brała udział...a Beatka wyjątkowo nie jęczała,kiedy ferie się skończą i pójdzie do szkoły...bo ona lubi szkołę...szczerze ją lubi. W drugi tydzień ocieplenie się zrobiło.Ja już tak chcę.Poimprezowaliśmy troszkę w drugi tydzień...najpierw urodziny babci,a w piątek do kuzynów.
Ja osobiście wieczory spędzałam z pilotem...igrzyska były.

Trzynastka
2010-02-08 8:34:41
Wczoraj nie było fizycznej możliwości,więc notka dzisiaj.
Dokładnie o 16:45 Beatka została szczęśliwą trzynastką.Byli goście,tort ( oczywiście czekoladowy...tym razem z bitą śmietaną ),zabawa...i najfajniejsza sprawa - prezenty.




Młodzi biznesmeni ćwiczyli na moim starym Monopoly,którego dostałam jako nastolatka od siostry pod choinkę...gry wracają...dziwili się,że inaczej niż na ich wersjach...moja przestarzała była...haha.

Beti jak to kobieta,przebrała się w jeden z prezentów.
A na koniec koszyczek-bukiecik mojej kochanej "Trzynastki".

P.S.
Od samego rana Beatka pytała,czy wygląda ja "Trzynastka",albo na ile lat wygląda.Jak pomagała mi przy nakładaniu sałatki,to stwierdziła,że może niekiedy troszkę pomóc...prawdomówna nadal jest...hahaha.
Jeszcze fotki z urodzin Agnieszki-kuzynki.Beti jak zwykle ze zwierzakami.


Choroba
2010-02-01 7:04:50
Na razie tylko informacyjnie.W nocy Beti dołączyła do grona chorowitków...wymiotowała mooocno.Zaraz ją zerejestruję...Adasia i siebie też ....do lekarza.W nocy miała również gorączkę 37,3...taki stan podgorączkowy,ale blada strasznie.
A w sobotę byliśmy na urodzinach u kuzynki i świetnie się bawili.Dobrze,że choróbsko zaatakowało dzień później.

Dzień Babci i Dziadka
2010-01-20 11:33:25
Niechaj dziadzio z babciunią tak nam długo żyją,
póki komar i mucha morza nie wypiją.
A ty mucho, ty komarze, pijcie wodę powoli,
niech się dziadzio z babcią nażyją do woli.

U Beatki pierwsze półrocze już się skończyło i od 15 stycznia zaczęli drugie.W poniedziałek na zebraniu dostałam oceny...nie jest źle...tylko jedna trójka - z historii.Może po prostu nie chce dziecko żyć przeszłością ????? haha
Dzisiaj chyba dostanie klasówkę z muzyki...kompletnie jej nie wchodziły wartości do głowy...cały tydzień nauki i stwierdziła,że nie umie.Ciekawa jestem,jaka w takim razie ocena będzie.
Poza tym normalka...szkoła,terapia,rehabilitacja,lekarze...a we wrześniu lub październiku komisja.A w domu pokazuje nastolatka różki nieraz...humorki ma jak to w tym wieku bywa.A na zdjęciu jak aniołek prawie że...hehe.

Styczeń
2010-01-09 22:08:16
Jak zwykle nie mam czekoladowego pojęcia jakim cudem znowu tyle nie pisałam.Teraz więc skrótowo.Przed samymi świętami była klasowa Wigilia.Nie obyło się bez zgrzyty na linii ja-Beti.Karteczki dla Ewelinki nie dała,więc zaraz po powrocie zapakowaliśmy ją w samochód i powrót do szkoły.Jeszcze jej klasa miała lekcje...ale Ewelinki już nie było (też jest chora...jeździ na wózku ),ponieważ przyjechała tylko na Wigilię.Wzięliśmy telefoniczny namiar i z domu zadzwoniłam.Przynajmniej wychowawczyni swoją kartkę dostała.Acha...bo Beti była w domu wcześniej,ponieważ...zapomniała mi powiedzieć,że Wigilia jest na godzinie wychowawczej i reszta lekcji jest normalnie.A ona lady piękna poszła tylko na imprę...i się denerwowała.Zadzwonili,czy mogą ją przywieźć...i dlatego zdążyliśmy jeszcze przed wyjściem pani ze szkoły.
Poza tym domowa Wigilia była super.Spędziliśmy ją z moją-Iwony mamą.W tym roku nie zapakowałam prezentów do jednej torby,tylko każdą najdrobniejszą rzecz zapakowałam w papier.Warto było za radość na twarzach przy każdym rozrywaniu papieru.U Beatki temat przewodni - Hannah Montana - kalendarz,książka i pościel...poza tym zaplatarka do włosów (jeszcze nie do końca ją rozpracowałyśmy...ma możliwość robienia z 3 lub 4 pasemek) i podkolanówki...oczywiście w różowej tonacji.
Święta u dziadków,a w niedzielę w odwiedziny.Sylwester dzieciaki spędziły w domu z babcią,bo rodzice poszli w tango.Mieli własnego szampana winogronowego.Jak wróciliśmy,to babcia powitała nas tekstem:"Co tak wcześnie?"
W piątek cała jej szkoła jechała na przedstawienie teatralne "Teatralne ABC"...chyba że tytuł przekręciłam.Po przedstawieniu tylko nasza klasa pojechała do McDonald’s.Było fajnie.Dzisiaj tata przyjmował gości,bo jutro skończy.....troszkę lat.
Dodałam fotkę z Krakowa...wreszcie nareszcie.Tutaj spotkałyśmy rycerza przed wejściem na Wawel.
I jeszcze fotki trzech kartek świątecznych.Najpierw dla Ewelinki.

dla wychowawczyni

Dla pani z busa i dla kierowcy busa

I na zakończenie świąteczna niespodzianka dla mnie...zrobiła ją Beatka w szkole na rewalidacji z p.Eweliną.

Święta
2009-12-21 22:51:27
Witam serdecznie.Mam lenia blogowego,a święta za pasem.Śnieg jest...co prawda jutro chyba zniknie,bo ma być dodatnia temperatura.U Beatki jutro klasowa Wigilia i...ferie.NA Wigilię losowali osobę,dla której mają zrobić kartkę świąteczną i napisać życzenia.Można było zrobić więcej kartek.My zrobiłyśmy 3 szt...dla Ewelinki (wylosowała ją ),dla wychowawczyni i dla pani z busa i pana Krzyśka (kierowca).Jutro ubieramy choinkę...troszkę wysłużona,ale dzisiaj chcieliśmy kupić i...u nas mieli ceny zabjcze,a z Allegro mogłaby nie zdążyć.W przyszłym roku musimy się wcześniej zabrać za wszystko...bo teraz jeszcze oczekuję 4 przesyłek-prezentów.
A teraz najmilsza część.Chcemy złożyć najserdeczniejsze życzenia spełnienia marzeń i spędzenia wspaniałych i rodzinnych świąt wszystkim odwiedzającym nas.
Idą święta, idą święta,
Każda buzia uśmiechnięta.
Z nieba biały śnieżek leci,
Już dzieciątko spieszy się do dzieci
Jest mroźna, świąteczna noc,
Pod choinką prezentów moc.
Teraz opłatkiem się podzielimy.
Wszyscy święta bardzo lubimy!

Wycieczka do Krakowa
2009-12-01 10:42:19
Wczoraj byłam z Beatką i jej klasą na wycieczce w Krakowie.Było super...fotki są ...w aparacie...opis też później.

Podziękowanie
2009-11-12 10:31:41
Wczoraj zajrzałam na stronkę Beatki w Fundacji i...niespodzianka.10 listopada zostały przelane pieniążki.Chciałabym od razu podziękować wszystkim,którzy podzielili się z Beatką 1%.Niestety zaksięgowane jest jako jedna kwota z opisem - wpłata z 1%,więc nie mogę podziękować osobiście.Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam wszystkich.
P.S.
Co do w-f.Pani przeżyła,ja na kolejnym w-f byłam.Było w miarę ok,ale niestety,żeby mogła być oceniana,to musi mieć frekwencję minimum 50%,a gdyby chodziła na 1 w-f tygodniowo,to maksymalna frekwencja byłaby 25%...musiałam odpuścić i napisałam to nieszczęsne podanie.

Neurolog
2009-10-30 21:59:22
Tydzień temu zadzwoniła do mnie pani z Centrum Pediatrii w Sosnowcu i przełożyła wizytę Beatce z 13 listopada (piątek) na 30 października.Powiedziała,że najlepiej być około 8,bo będzie nas garstka.Na 8 niestety nie możemy jechać z tatą,więc pozostał nam autobus jaworznicki,później przesiadka na autobus z KZK GOP,a później jeszcze przesiadka na tramwaj....Jak skończą remont wiaduktu,to chyba szampana wypiję....Ranek zatem był romantyczny.Wstałyśmy przed świtem chyba....o 5:30.Droga do lekarza była w porządku.Pan doktor przyszedł raptem o 8:30 i znikł w jakimś innym gabinecie.Zaczął przyjmować o 8:45.My wyszłyśmy o 9:20 i od razu na badanie krwi.Nakręciła mi się dziewczyna....ale było w miarę spokojnie.Nakrzyczała tylko,że się przeleje krew....a tyle trzeba było utoczyć.Tata już czekał niedaleko szpitala,więc powrót był ekspresowy.Wykorzystałyśmy jeszcze dzień na zakup spodni,bo dziewczyna znowu urosła...nogi ma już dawno dłuższe niż moje...ale teraz już cała chyba jest ode mnie wyższa.....buuuuu...a ma dopiero 12 lat.Zaniedługo będę łóżko robić na zamówienie chyba.
Beti była we wtorek na w-f.Miała mi pani napisać jak było....ale nie napisała,więc nie wiem czy tak dobrze,tak źle,czy może nie przeżyła kobitka...hehe.To ostatnie odpada w sumie,bo w czwartek byłam po młodą w szkole i panią widziałam,jak przemykała szybko z klasą.

Rocznica
2009-10-05 8:22:12
Troszkę prywaty będzie u Beatki.Wczoraj minęło nam...mnie i mężastemu memu 18 lat od czasu,kiedy postanowiliśmy być razem...a dzisiaj mija 13 lat,odkąd to zalegalizowaliśmy.Ale ten czas leci.

Archiwum: 2005: lipiec listopad grudzień 2006: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2010: styczeń luty marzec |
|
Moją stronę odwiedziło 32732 gości.

|
|