« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

                                                    
 

                                                            

Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl         

   

                                                                                      

Programik 2+2 do nauki matematyki   Codziennie nowe kolorowanki   Adasko   Matib   Gifownik   To strona mojego miasta - Jaworzna   Więcej moich zdjęć   Oriflame-super kosmetyki (mama jest konsultantką)   KUBUŚ   Bobik   Kubaleksynek   Blog Mateuszka i Ani (naszsynek)   Szymon   Brygada MM   Moja szkoła nr 16 - idę 1 września 2007   Wariatkowo   Sałatkowo   Olek2005   Krugersony   Amelkowo   Agatka Czarnecka   Borysek   Borek   Danusia   Di,czyli Dominika   Duża i Mała   Grześ -Gringo   Hanulek   Jasiek   Juleczka   To blog mojej siostry -Beatki   

 

 

            

                                        

                  Moją stronę odwiedziło 49913  gości.

ślub, wesele

 

Podstrona Ogłoszenia to u nas 

przepisy

 



Zamieszczone na tych stronach zdjęcia są chronione prawem autorskim i innymi prawami własności przemysłowej i intelektualnej. Prace nie mogą być modyfikowane, kopiowane, reprodukowane, sprzedawane ani publikowane bez mojej pisemnej zgody.

Masz dziecko??Pokaz je swiatu...        


Wesołych Świąt



 

2011-12-20 22:14:00

Wesołych Swiąt

 
 
 
Już pomału czas świąteczny
zbliża się krokami
i też chcemy biały puch
poczuć pod stopami.

A tu jeszcze tyle spraw
trzeba zrobić przecież,
bo gdy zjawi się wigilia
i gwiazdka zaświeci.

Ten baśniowy czas świąteczny
tak dzieci raduje,
bo to gwiazdor pod choinką
prezenty pakuje.


Mały drobiazg dla każdego
serdeczny przeznaczy,
czułe słowo,uśmiech serca
bo tak wiele znaczy.

I ja wam przyjaciele
choć jeszcze nie święta,
składam sercem  te życzenia
niech płynie kolęda.

Niech się oczy wasze śmieją
i serce raduje,
a miłości moi mili
nigdy nie brakuje.



Zdrowych,spokojnych świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku 2012 dla wszystkich smykowych znajomych życzy cała rodzina,czyli Beti i Adam z rodzicami.

 

  Komentarzy: 1 (Komentarze)
 

2011-11-15 22:03:00

O wszystkim
Witam po długim niebycie na smykach.Zaniedługo pododaję wreszcie fotki z wakacji.
Od września Adam chodzi juz do 5 klasy...jak ten czas leci.Nie pisałam,bo często miałam doła...o tym u Beti.Adam zaczął treningi koszykówki i już zdążyli być na zawodach...nawet wygrali jeden mecz.W sobotę kolejne zawody.A w środę zebranie.Mam nadzieję,że jestem w miarę na bieżąco,chociaż przez gimnazjum Beti i wymysły p.Hall właściwie całe popołudnie spędzam z Beatką na odrabianiu zadań i próbie nauczenia jej czegokolwiek.No i tym sposobem nieraz zaniedbuję Adama na całej linii.

 

  Komentarzy: 1 (Komentarze)
 

2011-06-27 9:34:00

Wakacje
Ufff...jakże miła część roku nastała.
Koniec roku szkolnego był dość mocno intensywny...występy,mnóstwo zawodów,wycieczki (dokładnie to pojechali na rowerową wycieczkędo Doliny Żabnika...troszkę kilometrów w nogach mieli),a na koniec długo oczekiwana środa i zakończenie roku szkolnego.Pochwalę się,bo jestem chwalipięta...Adam ma czerwony pasek.Niestety nie byłam na zakończeniu,bo u Beatki było w tym samym czasie.

Jeszcze w roku szkolnym zdawali na kartę rowerową...zdał.Już nawet pojechał raz z kolegą do skate parku.Efekt - spadł z rowerem z rampy i rozwalił nos...jeszcze do końca się nie wygoiło.Był też mecz piłki nożnej...Adam przez chwilę bronił i...trzech zawodników tak ambitnie atakowało piłkę,że...skopali mu żebra.Z wypadków to chyba wszystko.Jak się od razu ciekawych rzeczy nie zapisze,to umykają.

Teraz ma słodkie lenistwo,czyli śpi do 10-tej,a kładzie się spać ok.23-ej.Stwierdził,że w końcu ma wakacje i chce długo spać...o.



Finał Kinder + sport w Pyskowicach...w końcu zajęli 7 miejsce.


Po występie...zawsze jestem z tyłu i pomagam i nie mogę zrobić fotki w trakcie przedstawienia.Tak wygląda chłopiec-wandal.
A tutaj link do artykułu o przeglądzie...Adama widać troszkę na fotce...ma czarną koszulkę z czachą www.imprezy.jaworzno.pl/index.php

A tak w ogóle to tata zaczął jeździć z Adamem na rowerze...pojechali na pół niedzieli...kilka dni później grał już z chłopakami w nogę.Młodnieje jak nic.

 

  Komentarzy: 1 (Komentarze)
 

2011-05-21 18:30:00

Majówka
My jak zwykle z "lekkim" poślizgiem wspomnienie początku maja.
Adam miał w sumie fajny długi weekend mimo tego,że spędziliśmy go w domu.1 maja pojechał z tatą na militarną majówkę,tzn.był pokaz pojazdów militarnych...fotostory poniżej.Ten pokaz był dzień po ODBICIU WĘZŁA JELEŃSKIEGO...taka akcja na niby mająca na celu po pierwsze dobrą zabawę,a po drugie ponowne nagłośnienie zakazu otwarcia węzła w dzielnicy Jaworzna - Jeleń.Pisali o tym wydarzeniu na onecie i interii.











2 maja była uroczystośc 40-lecia szkoły,do której teraz chodzi Adam,a kiedyś chodziłam tam ja i Staszek.Rano Adam z zespołem "Lajkonik" mieli występ...on tańczył krakowiaka...później,t.j. ok.15-tej był festyn z 16-tką i wtedy dali czadu.Zaczęli od wypuszczenia 40 balonów,a zaraz potem był mecz piłki nożnej nauczyciele i absolwenci kontra rodzice i uczniowie.Trzeba było karnych,żeby rozstrzygnąć wynik.Ostatniego karnego strzelał Adam...trafił i tym samym wygrali mecz.

Adam tańczy w pierwszej parze




Adam z prawej strony akurat strzela karniaka...jest w czerwonej koszulce z cyfrą na plecach.


Weekendowa fryzura

3 maja popołudniu Adam pojechał z kolegą i jego rodzicami na ich działkę na grila.

Jeszcze troszkę o zawodach siatkarskich...w piątek 13 maja były półfinały...na 8 meczy wygrali 7 i...przeszli do finałów wojewódzkich w minisiatkówce w dwójkach.Prosze trzymać kciuki 28 maja.

Ten tydzień Adam przechorował...krtań zajechał totalnie i mało sobie płuc nie wykaszlał...już jest ok i w poniedziałek idzie do szkoły.Za to będzie nadrabiał 2 klasówki,które były w tym tygodniu.Czas leci jak szalony i zaraz wystawianie ocen będzie,więc "klasówkują" dzieciaki ile się da,żeby było wiadomo,co kto umie.Aż jestem ciekawa,jak Adam zakończy 4 klasę.Początek był trudny,bo ciężko mu było się przestawić,ale na koniec 1 semestru prawie wzorowy...teraz chyba więcej mu zabraknie.

 

  Komentarzy: 1 (Komentarze)
 

2011-04-23 18:13:00

Wesołych Swiąt
Zdrowych,spokojnych Swiąt Wielkiej Nocy,smacznego jajka oraz mokrego dyngusa od całej naszej rodziny dla wszystkich Smykowiczów.




Pisanka zrobiona własnoręcznie przez Adama...babka zrobiona własnoręcznie...drożdżowa zmodyfikowana w trakcie pieczenia.Mnie osobiście chyba jakiś duch świąt natchnął,bo poza babką upiekłam wczoraj mazurka i sernik,a dzisiaj rogaliki drożdżowe.Teraz oglądamy filmik i relaksujemy się z rogalikiem w ręku.
Adam od wczoraj szaleje z kolegami i robią sobie wcześniejszego dyngusa.
A wczoraj miałam dodatkową atrakcję,ponieważ dowiedziałam się ,że Adam pobił jakiegoś chłopca.Okazało się,że pomylili go z kimś innym...gdy przyszedł z tatą,to pokazałam chłopcu fotkę Adama i stwierdził,że to nie on był.I tak kariera pierwszego łobuza na Podwalu legła w gruzach...o.

 

  Komentarzy: 4 (Komentarze)
 

2011-03-27 13:31:00

Bez tematu
Dwa tygodnie temu w sobotę Adam miał mieć zawody w Zabrzu w kosza.Wiedzieliśmy o tym 3 tygodnie wcześniej i wszystko było ok.Nagle w czwartek przed zawodami dowiedziałam się,że za 2 (słownie DWA ) dni ,czyli w sobotę odbędą się zawody siatkarskie ( Adam chodzi do klasy sportowej o tym profilu )...i okazało się,że są dwa wyjścia - albo rozerwię go i każdy z trenerów dostanie po połowie albo go sklonuję...trzecie wyjście to jechać na jedne zawody,a drugie sobie odpuścić.Adam chciał na kosza,ale siatka to zawody szkolne i w sumie też chciał jechać.Wychowawca do mnie wydzwaniał,więc mu powiedziałam,że Adam zdecyduje,a on ma porozmawiać z trenerem koszykówki.Stanęło na siatkówce w Siewierzu.Od razu wiedziałam,że dobrze im poszło,bo 2 mecze wygrali,a jeden przzegrali i za 2 tygodnie rewanź...w tą sobotę był.Były również zawody z koszykówki.Naprawdę pilnie poszukuję kogoś,kto klonuje ludzi.

A propos zawodów,to w czwartek były zawody wspinaczkowe.Adam osotatnio na ściance był 10 kwietnia...pamiętna data,więc nastawiony był raczej na zajęcie miejsca co najmniej w połowie stawki.Wynik poniżej.

 

  Komentarzy: 4 (Komentarze)
 

2011-03-20 21:48:00

Poimprezowo
Weekend minął nam pod znakiem dwudniowej imprezy urodzinowej Adama.W sobotę imprezowaliśmy rodzinnie,a w niedzielę przyszli koledzy.Własnoręcznie robiłam torty...nawet niezłe wyszły...musiały być oczywiście z bitą śmietaną truskawkową..masę wymyślałam na poczekaniu.

sobotni
niedzielny
Dobrze,że były 2 szt.,bo czekoladowych listków jest 24 szt. w paczce...inaczej trzeba byłoby zjeść...a to podobno tuczące...w torcie już chyba niej...hehe.

Dopiero w niedzielę udało się uwiecznić solenizanta zdmuchującego świeczki...w sobotę za późno cyknęłam,a powtórkę chciałam i...zrobiłam falstart.

Jakoś ich mało na zdjęciu,a w sumie w 7-kę siedzieli...czyżby szczęśliwa siódemka ???

Myślę,że Adam urodziny zapamięta...czuję się,jakbym wesele robiła...z poprawinami...haha.

 

  Komentarzy: 3 (Komentarze)
 

2011-03-18 8:56:00

Urodziny
Od prawie 3,5 godzin mam dwoje nastolatków.Nawet nie wiem,jak to zleciało.Dopiero co około 4 rano Staszek zawoził mnie do szpitala...bardzo chciał być przy narodzinach...ale się spóźnił,albo Adaś się pospieszył.
Taki słodziak był...a z 3000 g i 55 cm wyrósł na 36-37 kg i ponad 150 cm.
Uwielbia sport ...właściwie chyba prawie każdą dyscyplinę...tylko piłki nożnej nie chce trenować...woli koszykówkę i siatkówkę...wspinaczka była,ju-jitsu było....ciekawe,co jeszcze wymyśli? Przez chwilę chciał trenować skoki...ale skocznie za daleko.

Tak wygląda teraz,a tak wyglądał jeszcze w szpitalu.


Adasiu,z okazji Twoich 11 urodzin życzymy Ci,aby wszystkie cele,które sobie wyznaczysz udało Ci się zrealizować,szczęścia i sprawdzonych przyjaciół,na których będziesz mógł zawsze liczyć.

 

  Komentarzy: 3 (Komentarze)
 

2011-01-19 11:58:00

Aktualności
Na początku grudnia pisałam,że Adama nic nie chwyta,że zdrowy...aż do świąt nie opuścił w szkole ani jednego dnia.Nadrobił zaległości,bo w pierwszy dzień ferii obudził się z bólem głowy i brzucha..miał ponad 38 stopni.Wylądował u lekarza,a tam diagnoza - szkarlatyna.Szczerze powiedziawszy myślałam,że to raczej silne przeziębienie,ale we wtorek po świętach wieczorem zaczęło mu się łuszczyć na rękach...a tak się kończy szkarlatyna,więc diagnoza była dobra.Przez chorobę Adama święta i Sylwestra mieliśmy bardzo domowe.Odwołaliśmy wszystkie wizyty i siedzieliśmy we własnym gronie.

Zaraz po chorobie od razu Adma wskoczył na wysokie obroty i znowu jest ok.Za to od kilku dni Beti ma zatkany nos...normalka - ferie się zaczęły.

Po pierwszym półroczu wyniki Adama są ok...nawet bardzo ok.Trochę mu żal,bo do wzorowego niewiele brakło.Być może nawet jedna lepsza ocena by wystarczyła ( ja nie wiem nawet,jaka średnia jest na wzorowego),bo miał średnią 4,73.Ma motywację,żeby się poprawić w drugim półroczu.

A teraz chcemy złożyć życzenia wszystkim Babciom i Dziadkom z okazji Ich święta.

Babciu,Dziadku,chodźcie z nami.
Damy Wam łąkę z kwiatami,ze skowronkiem.
Do wąchania,do patrzenia...
A do łąki dodamy życzenia.
Nawet,gdy się zachmurzy na niebie,
Nawet,gdy się kłopotów nazbiera,
My uśmiechamy się do siebie zawsze.
Jak dziś,jak teraz!

 

  Komentarzy: 4 (Komentarze)
 

2010-12-03 23:21:00

Zimowo
Od jakiegoś czasu mamy biało...a tam na górze jakiś obserwator zaspał i ciągle myslą,że mało puchu sypnęli i dosypują non stop.Dzisiaj to nawet przyjemnie było stać i chodzić w tym śniegu...taka odmiana spaceru z psem,którego mało widziałam.Poza tym Tina zawsze była oszczędna w ruchach,a jak widzi śnieg,to jej się coś przestawia i szczeniak wskakuje w o wiele za duże i ciężkie ciało i podskakuje,węszy pod śniegiem,biega i w ogóle.Przeważnie w piątek wychodzę wczęsniej z domu na spacerek,idę na taką małą niby łączkę graniczącą ze szkołą Adama i odbieram od niego plecak z podręcznikami,bo oni idą na w-f na halę...ciężki plecak jest,bo od 8 do 15:15 lekcje.Dzisiaj stoję i stoję...i tak oko.30 minut i stwierdzam,że albo nie szli na halę albo konieczna jest wizyta u okulisty,bo przeoczyłam dziecko własne,prywatne ,osobiste.W końcu zrezygnowałam,odkopałam się z zaspy,która wokół mnie powstała i powędrowałam do domu ogrzać się ( po pół godzinie przyjemny chłód zamienił się w zimne stopki).Ledwo otworzyłam drzwi,a tu dzwonek,bo Beatka wracała do domu.Juz z Beti w domu wreszcie się ogrzałam.
A Adam wrócił przed 16-tą i stwierdził,że nie szli na halę,bo tam były Mikołajki...o.

Poza tym monotematycznie u Adama jest.W szkole była zabawa Andrzejkowa...poszedł,tańczył (raz nawet z dziewczyną - starszą...ale ona prosiła chłopaków...a właściwie brała ich za rękę i szli za nią na środek tańczyć),bawił się i wrócił zadowolony.Ja nie byłam,ponieważ piekłam zebrę na integracyjne Andrzejki u Beatki.
Na kosza nadal chodzi.Turniej w Chorzowie nie był tragiczny,ponieważ na dwa mecze oba przegrali,ale pierwszy tylko 3 punktami,a drugi 9 punktami.W sobotę 11.12. jeszcze jeden turniej w Katowicach.
W czwartek miał Młody dosyć ciekawy dzień.Najpierw w poniedziałek przyniósł zgodę,że w czwartek jest występ,a właściwie Przegląd Teatrów Profilaktycznych,na którym przedstawiali baaaardzo nowoczesną wersję "Czerwonego Kapturka",a w środę dowiedziałam się,że w czwartek mają też zawody sportowe.Dlatego najpierw poszedł do szkoły i poszli całą grupką na Przegląd,a tuż po występie czekał na nich wychowawca i samochodem zabrał czwórkę aktorów na zawody.Musiałam extra dopisać,że się zgadazam,żeby nauczyciel prywatnym samochodem go woził.

A dzisiaj tuż po szkole poszedł na ślizg,którego dostał od chrzestnej...ale szybko go odniósł,bo zobaczył kilka gałązek i bał się,że go przebije...fotkę z zeszłego roku na ślizgu zaraz dodam.

Resztę czasu,czyli ponad 2 godziny spędził z "jabłuszkiem" i kolegami.Nie mam czekoladowego pojęcia co robili,ale wrócił baaardzo zadowolony,z przemoczonym wszystkim łącznie z traperami...zdolniacha z niego...i nawet nie zasmarkał ani jeden raz.Acha,wrócił do domu,ponieważ "troszkę było mu zimno w palce u nóg".

 

  Komentarzy: 2 (Komentarze)
 


Archiwum:
2005: lipiec listopad grudzień
2006: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec wrzesień październik listopad grudzień
2011: styczeń marzec kwiecień maj czerwiec listopad grudzień

 

                                  
                        
 

Jak miałem ok. 1,5 roku,to np.na ołówek mówiłem "owółek",a bardzo dużo czasu zajęło mamie przestawienie mnie z pytania "adlego" zamiast dlaczego.Ale ponieważ zawsze byłem gadułą,więc szybko się nauczyłem poprawnie mówić.

 
 
 
                            

  2010-06-25

  Zakończyłem nauczanie zintegrowane z extra wynikiem

  2009-06-19

  Drugą klasę uważa się za ukończoną...z wynikiem super pozytywnym

  2009-05-17

  Przyjąłem I komunię św.

  2008-06-20

  Dostałem pierwsze świadectwo...mamie się podobało.

  2007-09-03

  Pierwszy dzień w szkole. 1 klasę czas zacząć.

  2007-06-22

  Ostatni dzień w zerówce.

  2007-01-09

  Kolejny ząb wyrwany.Tym razem prawa górna jedynka zniknęła.

  2006-06-08

  Wyrwałem sobie sam osobiście drugiego mleczaka.Rośnie już nowy ząbek.

  2006-04-24

  Dzisiaj została wyrwana moja prawa dolna jedynka. STRACIŁEM PIERWSZEGO MLECZAKA

  2002-09-01

  Pierwszy dzień w przedszkolu

  2001-03-19

  Już chodzę,tzn. nie idę do kogoś lub czegoś,tylko tak sobie biegam bez celu po całym domku.

  2000-03-18

  To właśnie dziś o godzinie 5:30 przyszedłem na świat.Mam 3-letnią siostrę Beatkę,tak więc na większości zdjęć jesteśmy razem.

  1997-02-07

  Urodziła się moja siostra Beatka

  1996-10-05

  Po 5 latach i 1 dniu spotykania się rodzice powiedzieli sobie TAK w USC i kościele.

  1974-06-04

  Urodziny mamy

  1971-01-10

  Urodziny taty

 

Moją stronę odwiedziło 49913 gości.