|
|
O tym warto pamiętać...
2009-11-13
Mamo, jesteś taka przytulna!
2009-10-03
Początki raczkowania Milka
2009-09-22
Milan ma pierwszego zęba!
2009-03-03
Wielkie Wyjście MILANA Na ten ŚWIAT !!!
waga: 3400 g
wzrost: 57 cm
10 pkt
2008-11-24
pierwszy dzień w Przedszkolu Małych Odkrywców
2008-06-30
Mimi zdobywa szczyt własnych mozliwosci wchodzac na Ješted- 1012 n.p.m.... pierwszy raz chodzi po gorach !
2008-05-30
Pierwszy występ przed publicznością z okazji Dnia Mamy- scena i mikrofon był i mała trema, tremka taka, ale tylko z tym mikrofonem : )... piękny to dzień
2008-05-02
Błogosławienie Dzieci
2008-03-17
Pierwszy raz w CYRKU:)
2008-02-27
Mimi pierwszy raz bierze udział w zajęciach grupowych- rytmika u Pani Uli :)
2008-02-01
Mimi ukruszył sobie ząbek, jedyneczkę... pirat:)
2007-12-08
Mimi pierwszy raz na koncercie wysiedział !
2007-11-24
Mimi na serio zaczyna używać nocnika:)
2007-11-20
Mimi dostał swoje pierwsze klocki Duplo!
2007-11-10
Pierwszy raz Mimi pomagał mamusi przy pieczeniu ciasta ( to była szarlotka ).
2007-11-09
Mimi nuci sobie piosenki!
2007-10-27
Miłosz pierwszy raz przemaszerował pół Otwocka i jak na prawdziwego wędrowca przystało jadł pierwszy raz w życiu grochówkę!
2007-10-22
Pierwszy raz Mimi maluje farbami. Na tą okazję zrobiliśmy odcisk łapki i oprawiliśmy go w ramkę!
2007-10-21
Mimi wysiedział na zebraniu większość czasu i powiedział w końcu, że w zborze było fajnie!
2007-10-13
Mimi był pierwszy raz w życiu na grzybach!
2007-10-10
Pierwsza wspólna kąpiel z Zosią.
2007-09-17
Powstają pierwsze bazgroły na ścianach...musiał być ten pierwszy raz.
2007-09-07
Pierwszy przejaw empatii w stosunku do innego dziecka.
Zosia rozpłakała się,gdy Mimi zabrał jej żyrafkę, wtedy Miłosz powiedział: "Nie płac Zosiu,mas zyrafke" i oddał!
2007-08-18
Miłosz pierwszy raz zobaczył morze. Rzucał się na fale mimo tego, że woda była bardzo zimna,był w swoim żywiole.
2007-06-08
Pierwszy raz na basenie...nie było spodziewanego zachwytu ,o dziwo!
2007-06-06
Pierwsze zdanie Miłka:Boję dzika!
2007-05-01
"Musia, KUFAM !" - pierwsze wyznanie miłości do rodzicielki swej:)... znaczy się kocham cię mamo !
2007-04-01
Pierwszy raz Miłosz jest w Z.O.O, zrobiło na nim wielkie wrażenie.
2007-03-01
Pierwszy lodzik ciepły, jakiego zjadł Mimi miał różowy ryjek świnki...aż żal jeść.
2007-02-17
Pierwsze obcinanie włosków
2007-02-16
Pierwszy ulepiony wspólnie bałwan.To był najpiękniejszy
bałwan na osiedlu,to nic że tego samego dnia się przechylił i rozbił sobie głowę.
2007-02-15
Tłusty Czwartek, Miłosz je pierwszego w życiu pączka,bardzo mu smakuje!
2007-02-08
Piersza wizyta u dentysty.Ulubiony kotek Miłka poszedł z nami, jemu też pan doktor oglądał ząbki.
2007-01-25
Pierwsza jazda na sankach!Z górki na pazurki!
2006-12-17
Pierwsza poważna choroba.Zapalenie oskrzeli.Konsekwencja chlapania w kałużach.
2006-12-16
Miłosz je swojego pierwszego
lizaka w życiu- dostał go od pani doktor na wizycie lekarskiej.
2006-07-17
Pierwsze lody.Właściwie był to lód dla tatusia...
2006-01-21
Stuk łyżeczki w buzi oznajmia nam pojawienie się pierwszego ząbka.Tego dnia Mimi kończy 6 miesięcy.
2005-07-21
Urodził się mały Miłoszek, 3 kilo szczęścia !
2005-03-10
Pierwszy raz Mimi do mnie zapukał od środka, pierwsze ruchy !
|
|
Miłkowe powiedzonka...
2008-12-28
Mamo, zwariowałaś? Ja nie jem sałaty! - gdy na swojej kanapce coś zielonego dojrzało dziecko.
2008-12-07
-Mamo, czy króliki, świnie i lwy "umiom" myśleć?
-Myślą inaczej, mają instynkty! (mama)
- A dlaczego? ... no właśnie dlaczego?
2008-11-11
Trzymałem cię za włosy, bo cię kocham!!!
2008-06-30
Mamo, jestes taka łagodna!
2008-06-25
Mamo, jestes taka piekna i puszysta !
2008-06-10
Mamo, opowiedz mi o Panu i Mewie- prosząc o historję o Adamie i Ewie... inaczej o tę samą opowieść prosiło dziecko w sposób opisowy- "Powiedz mi o Panu co nie pozwolił Pani jeść liści... i o Jezusie..."
2008-04-30
Mamo, piszesz esa mesa!?- przyłapawszy mamę na papierkowej robocie...
2008-04-19
Tata: Miłosz, czy ty nie masz wyrzutów sumienia?Mimi: Ale tato, ja nie mam sumienia !
2008-03-30
Babciu, daj mi spokój !
2008-03-27
Babciu, co ty wymyślasz... nie kureczki tylko kurczaczki !
2008-01-10
Mamuniu, mąkę lobi się z mlecka!
2008-01-02
Słoń ma kolczaste kły, mamuniu!
2008-01-02
Mamuniu, to jakaś DRAPIEŻNA MAŁPA !
2007-12-28
Mamusiu, wpadłaś na wspaniały pomysł, zlobiłaś "kopleta"- wypowiedź z pory obiadowej, Mimi wyraża swój zachwyt kotletem
2007-12-27
Słon wkradł się do domu teletubisiów, jak miał chrapkę...
2007-12-27
Nie scem być dzidziusiem, scem być chłopcykiem !
2007-12-19
Mamusiu, wyklęciłem ci numer !
2007-12-14
Focka ma pedałki !
2007-12-10
Ten koń nazywa się: NA BIEGUNACH !
2007-12-02
Mimi ściąga swoje spodenki ogrodniczki i oznajmia: JUŻ NIE SCEM BYĆ OGRODNICKIEM !
2007-11-30
Uglyzł mnie wielolyb staly w czoło !
2007-11-27
Mamusiu, mas ślicne usta, włosy i kolanka:)
2007-11-07
Wezłem sobie!
2007-11-02
Gdzieś się wybieram!
2007-10-30
Tatuś zalas wyskocy z uklycia!
2007-10-28
Tatusiu, zmykaj stąd!
2007-10-26
Zosiu, dlacego mas takie wielkie kupsko?
(Pytanie iście z Czerwonego Kapturka)
2007-10-26
Osioł obudził ciekawość!
2007-10-23
Mamusiu, chce trosecke mlecka, plose cie baldzo!
2007-10-22
Mamusiu, nie jestem kurką, jestem Miłoskiem!
2007-10-20
Nie mam ogona, mam pupe!
2007-10-14
Ciociu, wsedłem w kupe indyka!
(z wizyty na wsi)
2007-10-13
Mamusiu, mas ślicne usta, duzy nos, małe ocy i wielkie włosy!
2007-10-10
Sąsiad mówi do Miłka:Nie rozsypuj piasku, na to Miłek:
JESTEś PEWIEN?
2007-10-10
Bojałem wilka i dzika!
2007-10-09
Mamusiu, chces glyza?
(i podaje mi swojego cukierka krówkę)
2007-10-09
to taki rycący odgłos...
(gdy w bajce lew zaryczał!)
2007-10-08
Mamuniu, mas fajną tolebke!
2007-10-02
Wilk powiedział klówki:
Co lobis?
Klówka powiedziała:
Lobię muuu...
(pierwsza opowiastka)
2007-09-09
Mamusiu, scesz glać w kalty?
|
|
|


...........................................................................
16 miesięcy minęło
2010-07-03 12:37:31
|
Milanek ucina sobie drzemkę przedpołudniowo- popołudniową, więc jest czas, żeby o nim napisać słów kilka. Słodki jest z tym spaniem, zawsze pytany, czy idzie spać, mówi nie!, ale daje się prowadzić pokornie, czasem też pokornie sam wejdzie do łóżeczka do swojej kaczki i królika, które od razu przytula i uśmiechem mnie żegna zanim wyjdę z pokoju. Po kilku minutach śpi w najlepsze.
W usposobieniu łagodny i towarzyski, ciekawy świata i własnych możliwości. Ostatnio do perfekcji opanowuje wchodzenie na stół po krześle. Wie, że to niedozwolone, więc szuka sobie okazji, gdy nikt nie widzi. A przyłapany na gorącym uczynku, zwala na naszych oczach ze stołu co się da zaśmiewając się przy tym!
Zmiana porannej bajki nastąpiła, gdyż ogół rodziny ciężko znosił już "hejo" w wydaniu teletubisiów, teraz po butli mleka jest prośba o "ciuch-ciuch"! "Tomek i przyjaciele" więc lecą w kółko. W związku z tym chwilowy renesans przeżywa zestaw torów i kilku lokomotywek z owej bajki, które to kurzyły się od niepamiętnych czasów w pudełku pod łóżkiem. Oczywiście chłopcy nieustannie się o nie kłócą, więc heca jest, gdy nawet jeden się bawi, bo zaraz drugi to samo chce. Milan oczywiście nie rozumie, że nie wolno wydzierać z ręki, a i Miłoszowi znudziło się ustępować na każdym kroku.
Na basen zabraliśmy nasze rybki, ale Milankowi zdecydowanie nie przypadło miejsce do gustu. 3 minuty krzyku i wiałam z powrotem do szatni. Tego dnia Milan nie chciał się nawet wieczorem wykąpać. O zmiany trudno, w dużej wannie raz chłopców chciałam razem kąpać to skończyło się podobnie jak na basenie, wielkim krzykiem w wydaniu Milana. No to kąpie się chłopak w swojej niebieskiej łódce, bo tak mu dobrze.
Milanek powtarzać zaczyna słowa nieco trudniejsze, do tej pory były to pierwsze sylaby słów, więc banan był "ba", a paw- "pa". Ostatnio hipopotam tak śmiesznie powiedział: "ptopto". Gdy idziemy się myć Milcio mówi: "myi-myi". Każdy upadek czegokolwiek opatrzony jest komentarzem: "ba(ch)". Dinozaury to :"ła", a kotek robi :"mia"
Małe dziecko to "dzidzi", z łatwością przychodzi też mówienie "ciocia", "dziadzia" i "dzieci", a wydawałoby się takie trudne, nie?!
Milanek lubi wędrować po domu z kubkiem picia w ręku. Oczywiście żadne to picie, rozlewa gdzie popadnie i krzyczy, gdy owy czyn zostaje mu udaremniony.
Smoczki giną nam nieustannie, są trzy w tym dwa zgubione. Gdy ginie ten ostatni odnajduje się, któryś z dwóch pozostałych. Monio, bo tak na zatyczkę się u nas woła w wydaniu Milcia Mo-Mo!

|
Archiwum: 2007: październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec
|