« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

b u t t e r f l y . . . F L Y ! ! !

 
Wielki świat małego odkrywcy Dominika ...



Po sąsiedzku ...
12:06:14 2010-03-12


Kilka metrów od naszego domu mieszka kolega Dominika -  Mikołaj. Chłopcy znają się nie od przysłowiowej kołyski, a od łóżka porodowego na którym rodzili się dzień po dniu, hahaha
Po samym porodzie mieszkaliśmy w innym niż teraz miejscu więc spotkania były rzadkie - ale były. Teraz gdy mamy do siebie zaledwie kilka metrów staramy się spotykać częsciej - choć nie zawsze to się udaje. Bo albo Domiś zachruje, albo Mika ma katarek i tak w kółko.
Kilka dni temu w końcu udało nam się spotkac na wspólnym spacerku. Chłopcy ponad dwie godziny biegali po okolicznych laskach,skwerkach,uliczkach. Szukali ślimaków - których Mika się bał,a Domiś tłumaczył mu - nie bój się to tylko ślimak.



Zbierali patyki, baaa gałęzie wielkie. Pech chciał,że zawsze ta sama wpadała im w oko i lekkie spięcia z tego powodu były. Ale jak to się mówi,kto się lubi ten się czubi. Ogólnie chłopcy dogadują się świetnie.



Po spacerze zaliczyliśmy jeszcze wizytę u Mikusia w domu. Ja mogłam w spokoju trochę poplotkować z Mikusiową mamą i wypić pyszną kawkę a chłopcy zniknęli w królestwie Mikołaja. Bawili się bardzo grzecznie,bez zbędnych afer itd. No może poza jedną,ale już o niej zapomnieliśmy więc psać o tym nie będę.



Po powrocie do domu Domiś był tak wymęczony,że padł na prawie 3h. A po przebudzeniu nie mówił o niczym innym tylko o  tym,że był u Mikusia,że chce taki rowerek jak ma Mikuś, że zbierał ślimaki itd.
Mam nadzieję,że wraz z przyjściem wiosny nasze spacery będą coraz częstsze.



Do następnego.


Wasze opinie: 10 (Komentarze)





 
 
Mania malowania ...
23:24:14 2010-03-07


Na wstępie informuję,że syn nasz czuję się lepiej. Gorączka już się nie pokazuje, lekki katar i kaszel zostały. Damy radę i z tym.
Czwartkowe popołudnie - po ponad 3 godzinnej drzemce syn obudził się bez gorączki i z wyśmienitym humorem.
 Plan na to popołudnie - malowanie. Swojego czasu malowaliśmy codziennie, jednak sprzątanie i mycie wszystkiego dookoła było dosć męczące dlatego na jakiś czas farbki schowaliśmy głęboko, głęboko.
Jednak tego dnia chcąc zrobić dziecku frajdę owe farbki wyjęłam.
Farbki naszykowane, kartki papieru też, kubek z wodą na stoliku,ale zaraz zaraz czegoś nam brakuje, hmmm
Okazało się,że ktoś zwinął nam z domu komplet nowych pędzelków. Do teraz nie wiem kto. No i co teraz. Dziecko zaniepokojone,malować chce,a nie ma czym. W końcu z pomocą przyszła prababcia Dominika,która pędzelek nam przyniosła. Swoją drogą nie mam pojęcia skąd 81 letnia babcia ma w domu pędzelek ??? Nic to, najwazniejsze,że będzie malowanie !!!
Po kilku minutach mazania pędzelkiem w ruch poszły rączki. Domiś musiał sprawdzić jaką konsystencję farbki mają, czy może ładnie skórę rąk nawilżą, a może nawet skórę twarzy odżywią.... Sprawdzał i sprawdzał prawie godzinę. A co tam, niech się dziecko pobawi.
To nic,że potem 40 minut myłam stół i krzesła, to nic ,że Domiśka pod prysznicem musiałam wykąpać ,to wszystko nie ma znaczenia - liczy się tylko ta radość z tworzenia, hehehe  Szczęście dziecka najważniejsze !!! 







I jeszcze kilka naszych rozmówek:

M: Będziesz jadł zupkę ???
D: Nie telaź mamo, za minutkę.

Po przebudzeniu:
M: Co Ci się śniło ???
D: Żona.....
M: I co ta żona robiła ???
D: Bawiła się ze mną.
No to już wiemy,że żona służy do zabawy.

Otwarłam Domiśkowi soczek, podaję mu do rąk,po czym On do mnie mówi:
D: mamo jesteś najlepsia !!!!

Domiś ogląda spis książeczek na ostatniej stronie kolorowanki i mówi:
D: któlej jesce nie mamy, pomyśmy.
Mały myśliciel.

A na koniec chciałam wszystkim małym kobietkom smykowym i tym większym,starszym kobietom złożyć najlepsze życzenia z okazji ich święta. Najlepszego !!!

Do nastenego razu.




Wasze opinie: 13 (Komentarze)





 
 
Donoszę...
12:27:34 2010-03-04


Donoszę,że dzieć nam się rozchorował. Wczoraj zaczął go męczyć katarek, dzisiaj rano lekki kaszel...
Godzinę temu pokazała się temperatura 38,5... Po dawce nurofenu dzieć śpi... Poczekamy do jutra, jak sytuacja się nie poprawi to pojedziemy do lekarza.

Gadki szmatki z naszej chatki:

Kładę synka do łóżka.
M: dobranoc Skarbie
D: doblanoć moja dupećko.
 
Przy obiedzie.
M: Jak ładnie zjesz zupkę dostaniesz niespodziankę (sposób na niejadka)
D: no nie opowiadaj mama !!!

M: idziemy na spacerek ???
D: nie telaź mama, jestem ziajęty !!!

M:Jaką włączyć Ci bajkę ???
D: mozie pściółki,jeszcze dzisiaj nie oglądałem
 Dodam tylko że oglądane są kilka razy dziennie.

M: Kocham Cię synku !!!
D: Tak mamo, i tata kocha, i dziadek kocha, i babcia kocha, Liwia i Paweł też kocha.
Od małego wie,że wszyscy Go kochają.

M: Jedziemy do babci
D: no co ty !!!

D: Mamo chcę do babci
M: to chodź,ubiorę Cię i pójdziesz
D: już nie chcę do babci,albo chcę !!!
I być tu człowieku mądry.

D: Gdzie jesteś moja mamo ???
M: jestem w kuchni
D: aaaa tam się schowałaś !!!
Ulubiona kryjówka mamy - kuchnia.

Dominik rozmawia z dziadkiem Krzysiem przez tel, mówi i mówi ,w pewnej chwili oddala się od słuchawki i dziadek przestaje go słyszeć.
M: Dominik mów tutaj do słuchawki głośno i wyraźnie
D: głośno i wylaźnieeeeeee !!!!!!!!!!!!!!!

Chyba cześciej muszę te nasze gadki spisywać, bo pamięć mi szwankuje i niewiele jestem w stanie sobie teraz przypomnieć.


Wracam do mojego chorowitka.
Do następnego.





Wasze opinie: 15 (Komentarze)





 
 
Jestem sobie przedszkolaczek....
0:24:05 2010-03-01


.... wiem wiem, dopiero od września Domiś przedszkolakiem będzie... ale od kilku tygodni w naszym domu o niczym innym się nie mówi.  Nadszedł marzec - miesiąc składania podań do wybranych przedszkoli. Nie trudno było nam wybrać to ,do którego Domiś będzie chodził. Co ja tu będę mówić, jak Domiś był w brzuszku to już było wiadomo,że będzie chodził do przedszkola, w którym ja jako pięciolatka pierwszy raz zawitałam.... Wpomnienia z mojego pierwszego dnia w murach przedszkolnych do najmilszych nie należą, mam nadzieję,że z Dominisiem będzie inaczej.
Kilka dni temu zebraliśmy się w sobie i pojechaliśmy złożyć podanie do rąk własnych pani dyrektor przedszkola... Stres lekki był,ale jak sie później okazło zupełnie niepotrzebnie. 
Pani dyrektor osobiście przywitała Dominika, oprowadziła go po ważniejszych zakątkach przedszkola, m. in wiedzieliśmy łazienkę urządzoną jak dla krasnoludków, salę zabaw dla maluszków, salę dla średniaków, starszaków.Wszystko ładne,czyste i zadbane. 
Przy okazji zwiedzania i ja odświeżyłam sobie pamięć  i niektóre wspomnienia powróciły. Np gabinet, w którym pani doktor badała dzieci - dla mnie istny koszmar - do dzisiaj pamiętam jak z niego uciekałam, sala dla średniaków gdzie odbywały się różne przedstawienia,np takie, w którym miałam być przebrana za starszą babcię i w ostatniej chwili inna dziewczynka musiała mnie zastapić - bo ja nie chciałam być starą babcią i koniec, albo też mały stolik przy oknie, przy którym zalana łzami rozpaczy (bo jak mama mogła mnie tam zostawić!?) lepiłam coś nieudolnie z plasteliny... Swoją drogą to dziwne,że tyle lat minęło, a ja tyle szczegółów pamiętam... a co wczoraj było na obiad - zapomniałam, hahahaha
Dobra dobra, starczy o mnie.
Jak wiadomo Dominik jest fanem wszelakich pojazdów czterokołowych. Na widok kilku regałów wypchanych po brzegi samochodami - zapomniał o bożym świecie. Nawet dzieci ,które ferie w przedszkolu spędzały nie zostały przez niego z początku zauważone.... Przez kilka minut bawił się sam ze sobą... Do momentu aż dzieci biegać zaczęły. Niewiele się zastanawiając pobiegł za nimi. I to były tzw pierwsze koty za płoty.  Potem już poszło gładko. Domiś tak dobrze czuł się z dziećmi,że nawet o mnie zapomniał. Cieszyłam się jak dziecko,że tak bardzo mu się tam podoba. Mam nadzieję,że we wrześniu będzie tak samo.





Dziecko moje pochłonęte zabawą do domu nie chciało wracać. Dobrze,że tego dnia pogoda dopisała więc placem zabaw ze zjeżdżalnią synka przekupiłam,cudem się udało.
Tak więc zaczynamy odliczanie.... byle do  września.


Wasze opinie: 7 (Komentarze)





 
 





       
 Liczba zaglądaczy
64628

 
 
 Przyjaciele
 Chętnie
odwiedzamy

Bartuś Buczek - * 
Dominikuś - * 
Olafek - * 
Milenka - * 
Mikuś - * 
Maja - * 
Julia Paula - * 
Zuzanka - * 
Kacperek - * 
Fabianek - * 
Natalka i Mateusz - * 
Filipek - * 
Amelka - * 
Bracia Kubuś i Olafek - * 
Synek Dawidek - * 
Wojtuś - * 
JuLia - * 


blog.ebobas.pl

ebobas

 Już odkryte

 2009-12-22
Żegnaj pieluszko :)

 2009-12-15
Domiś ma 27 miesięcy - waga 15kg, wzrost 95cm, liczba ząbków - 20 :)

 2009-11-29
Pojawiły się dwie górne piątki - Domiś ma komplet ząbków :)

 2009-09-15
Mam 2 latka. Waga 14kg,wzrost 90cm,liczba ząbków 18.

 2009-09-15
Pojawiły się dwie dolne piąteczki :)

 2009-09-11
Żegnaj smoczku !!!!!

 2009-08-21
Pierwsze KOSIAM CIEM :)

 2009-01-07
Pierwsza poważniejsza choroba - zapalenie krtani :(

 2009-01-04
Górna lewa trójka.Suma ząbków-14

 2008-12-19
Górna prawa trójka - Dominik ma już 13 ząbków

 2008-12-04
Pierwsza wizyta w salonie fryzjerskim :)

 2008-11-25
Dopadł mnie domowy fryzjer:) Mama obcięła mi włoski !!!

 2008-11-22
Pierwszy śnieg tej zimy i pierwszy raz na saneczkach !!!

 2008-11-07
Urodzinki dziadka Wacka

 2008-10-29
Mama zauważyła 3 kolejne ząbki: górne czwórki i prawa dolna czwórka :) Mam już 12 ząbków !!!

 2008-10-18
Wyszła mi dolna lewa dwójka i jeden lewy dolny ząbek trzonowy:)

 2008-10-12
Urodzinki babci Krysi

 2008-10-07
Dopadł mnie ppierwszy kaszelek :(

 2008-09-09
Wyszedł 7 ząbek - dolna prawa dwójka

 2008-09-06
Pierwszy raz widziałem Kraków

 2008-07-21
Moje pierwsze samodzielne kroczki - było ich aż 3 :)))

 2008-07-17
Pierwsza kupka do nocniczka !!!

 2008-06-21
Pierwszy raz widziałem morze !!!

 2008-06-16
Mam 9 miesięcy i jeden dzień - ważę 9700g i mam 80 cm :)

 2008-06-10
Pierwsza kąpiel w baseniku :)

 2008-06-07
Pierwsza wizyta w ZOO :)

 2008-06-06
PiIerwszy raz sam wszedłem po schodach !!!

 2008-06-03
Debiut w piaskownicy

 2008-05-31
4 urodzinki mojej siostrzyczki ciotecznej Liwuni:)

 2008-05-30
Mój pierwszy wirus i wizyta na pogotowiu :(

 2008-05-10
Zacząłem raczkować :))))

 2008-05-05
Wyszedł mi szósty ząbek-górna prawa jedyneczka !!!

 2008-05-03
Wyszły mi 3 górne ząbki na raz-lewa jedynka,lewa dwójka,prawa dwójka !!!

 2008-04-26
Pierwszy raz byłem na meczu Tatusia

 2008-04-26
Pierwsza zjedzona delicja (od prezesa,hihihi)

 2008-04-25
Moje pierwsze ognisko :)

 2008-04-22
Sam wstałem na nóżki w łóżeczku :)

 2008-04-21
Pierwszy raz jadłem kluseczki - były pyszniutkie:)

 2008-04-19
Wyszedł mi drugi ząbek - prawa dolna jedyneczka !!!

 2008-04-15
Urodzinki dziadka Krzyśka

 2008-04-14
Wyszedł mi pierwszy ząbek - dolna lewa jedyneczka:)

 2008-04-04
Urodzinki babci Basi :)

 2008-04-03
Pierwszy raz zjadłem kisiel marchewkowo-brzoskwiniowy :) Pychota!!!

 2008-03-30
Mój Chrzest Święty

 2008-03-05
Mam 5 miesięcy i 19 dni - ważę 8400 !!!!!!

 2008-02-19
Pierwszy raz jadłem jarzynki z cielęcinką - były pyszniutkie :)

 2008-01-29
Trzecie szczepienie, byłem bardzo dzielny i nie płakałem !!! Ważę 7900g i mam 72 cm :)

 2008-01-28
Moja pierwsza kaszka malinowa - była taka sobie;)

 2008-01-26
Pierwszy raz jadłem kaszkę o smaku jabłuszka :)

 2008-01-10
Mamusia dała mi kaszke bananową.I zgadnijcie co?Bardzo mi smakowała:)

 2008-01-06
Urodzinki mojej ciotuni Kasiuni;)

 2008-01-06
Pierwszy raz jadłęm marcheweczkę:)Bardzo mi smakowała - jak wszystko z resztą,hahaha

 2008-01-03
Pierwszy raz jadłem zupkę jarzynową:)Była pyszniutka:)Mały żarłoczek ze mnie;)

 2007-12-31
Mój pierwszy Sylwester:)

 2007-12-24
Pierwszy raz byłem z rodzicami u babci i dziadka we Wrocławiu:)Było suuuper;)

 2007-12-24
Pierwsza wigilia:)Początek przespałem, obudziłem się jak rozdawali prezenty,hahaha

 2007-12-11
I znowu szczepienie:(Tym razem tylko jedno ukłucie,nie było tak źle:)Twardziel ze mnie:)

 2007-12-09
Moja mamusia pierwszy raz dała mi jabłuszko do jedzenia:) Było pyszne,mniaaam:)

 2007-11-23
Mój pierwszy w życiu wyjazd w góry(Niedzica)

 2007-10-30
Kolejne szczepienie...Tym razem 2 zastrzyki.. Mamusia musiała mnie długo przytulać,bo troszkę bolało!

 2007-10-10
Pierwsza wizyta u lekarza(rutynowa)

 2007-09-20
Tatuś przywiózł mnie i mamusię ze szpitala do domku:)

 2007-09-17
Pierwszy raz głośno się zaśmiałem:)

 2007-09-15
Wtedy się urodziłem:)

 2007-03-12
Pierwszy raz ujrzeliśmy naszego Bąbelka na USG !!!

 2007-01-19
Pojawiły się dwie kreseczki na teście ciążowym !!!!!

 1983-03-16
Urodziła się Dominisiowa Mama

 1982-07-15
Urodził się Dominisiowy Tata



 Pierwsze słowa

2008-11-27
Jajko, kulka

2008-11-22
Ti ta - tik tak

2008-11-18
niii ma - nie ma

2008-11-15
ta i neeee - tak i nie

2008-10-23
Papu - znaczy pępek

2008-10-19
ha ha - piesek

2008-10-15
cici - kotek

2008-10-10
Pa - lampa

2008-10-10
da - daj

2008-09-09
Na dzień dzisiejszy operuję takimi słówkami: * MAMA * TATA * BABA * BACI * BAGI * PAPA * LALA * ŁO * TATI

2008-06-16
"ka ka" - kwa kwa

2008-04-10
ma-ma

2008-03-03
Na widok nowej zabawki mówię : "Ooooo"

2008-03-01
Kołooooo

2008-02-28
Da da da da da !!!

2008-01-05
Abueeee ( znany piłkarz Arsenalu,hahaha - tatuś się ucieszył )

2007-12-28
Mmmmyyymmaaaaa !!!

2007-12-03
Aaa gluuuuuu :)

2007-11-15
Buuuuaaaaaaaa !!!