![]() |
|||
![]() " alt="" />![]() ![]() |
|||
|
![]() Kwiatek dla Ciebie ;)
Wojtek na traktorze - taka zabawka to jest coś ;)
Po co komu wymyślne zabawki? Wystarcza drewienka z otworkami i śruby ;) duże są , żeby ich nie zjeść.
No może kogoś na ten uśmiech złapię ;)
Naśladując psa Czarka, piję z miski :)
Miś nad jeziorem ;) na szczęście nie grizli, raczej łagodny, choć dziwny, zielony :P
Tata z młodzieżą. Ja wcale nie byłem zazdrosny o Daniela ;) tylko też chciałem nakolana w tym samym momencie ;P
Dmuchany pies :) żywy by nie przeżył zabaw z Wojtkiem :) Choć i ten piszczał przy uderzeniach ;P Z mamą nad jeziorem w mijscowości Nakło-Chechło ;)
![]() Łaskotali. łaskotali ;) a na policzku rany cięte, kłute i szarpane po upadku na samochody, pojawiły się pod nogami znienacka hihi ;)
Zdjęcie najświeższe ;) z 24.05.08 ;) na grillu u wujka Drzewka ;) a mnie paluszki dali :) ![]() Dobra bułka :)
Patrzę na telewizor w wygodnym fotelu z kolegą łośkiem ;)
Oto Regan, bielik amerykański znajdujący się w Ustroniu, w Leśnym Parku Niespodzianek. Polecam! Jak ktos ma okazję to niech tam po djedzie, warto! Moja ulubiona zabawa - kręcenie kółkami :) A fryzurę mam jak Alf ;) W Leśnym Parku Niespodzianek w Ustroniu karmimy zwierzątka, tutaj akurat osiołka, ale wcześniej kozy, jelonki i daniele ;) Super zabawa! To ja z tata w czasie zjazdu z Czantorii kolejką krzesełkową. Siedziałem sobie w nosidełku, ale i tak rodzice pewnie byli niespokojni, bo to dość wysoko było. Ale mnie się bardzo podobało. Zdobyliśmy szczyt!!! Równica 2007! Wio koniku, wio!!! Jadę na Lucku po Równicy!!! Z tatą najlepszejsze są kąpiele :) i prysznic puszczamy, i zabawkami się bawimy! Fajnie jest, mam nadzieję, że szybko z tego nie wyrośniemy ;) Co by tu zbroić? Kogo uszczypnąć? Gdzie są jakieś włosy do pociągnięcia? Jeszcze tylko egazmin zdać i prawko mam w kieszeni! Oto ja, Wojtek, z moimi rodzicami :) Nareszcie mamy jakieś zdjęcie razem, bo zawsze kogos brakuje. Ktoś przecież musi trzymac aparat ;) Jestesmy w Brennej, nad rzeczką :) W Śmigus Dyngus rodzice zawsze tam są na pierwszym w roku grillu.
Byłem kolejny raz na basenie i okazało się to świetną zabawą. Bawiłem się o wiele lepiej niż za pierwszym razem. Pływałem na brzuchu, w kółku i na plecach. Chlapałem rączkami, aż oczy sobie zachlapałem i stały się czerwone. Zadowolony byłem bardzo! Ja i mój przyjaciel miś, który musi przeżywać totalne zaślinienie ;)
Wesoła zabawa na kocyku. Coraz lepiej bawię się sam, zabawki już tak nie uciekają, łapię je i przewracam się na boki. Smakowało mi bardzo to nowe jedzonko, tylko jakoś nie chciało trafić do żołądka. Wszystko wylewało się i trzeba było bardzo się natrudzić, by coś wypić :)
|
![]() 28-09-2006
Urodziłem się o 17.45 w czwartek!
4-10-2006 Odpadł mi pępuszek!
28-10-2006
Zaczynam świadomie uśmiechać się do innych. Ale mają radochę! :D
31-10-2006
Byłem na usg bioderek. Pani doktor była bardzo miła. A moje nogi mają się jak najlepiej :) 5-11-2006 Przeżyłem swój pierwszy śnieg. Coś leciało białego, ale szybko zasnąłem. Tak działa kołysanie wózka. 11-2006 Zacząłem gaworzyć i rozmawiać po swojemu. Coraz lepiej mi to wychodzi. 14-11-2006 Moje pierwsze szczepienia - co za udręka. Mama jednak była bardziej przerażona :) 30-11-2006 Pierwszy raz wysoko utrzymywałem główkę przez kilka minut :) 3-12-2006 Pierwsze w moim życiu urodziny mojej Babci Basi Przyszedł św. Mikołaj. Naprawdę był cicho, bo przespałem jego wizytę. Mam na pamiątkę grająca żabę i Kubusia Puchatka. 10-12-2006 Odpust w naszej parafii św. Barbary. Mam pierwszy w życiu balonik - Kubuś z Prosiaczkiem. 11-12-2006 Urodziny kuzyna Patryka - wszystkiego najlepszego! 30-12-2006 Moje chrzciny! Dokładnie o 15.00 :) 12-01-2007 Zacząłem się głośno śmiać! 27-01-2007 Pierwszy łyk soczku jabłkowego. Teraz wiemy, że lepiej smakuje marchewka+jabłko. 11-02-2007 Byłem na basenie, pierwszy raz. 02-2007 Zacząłem wstawać na nóżki, trzymając z rękę rodziców. Po co mi siedzieć ;) Przenieśli mnie już do sapcerówki, nareszcie mogę oglądać świat. Jest duzo lepiej i wygodniej. 29-02-2007 Nauczyłem się w końcu pić soki z butelki, a to dlatego, że mama zrobiła dodatkowe dziurki. Hihihi sok był za gęsty i nie chciał lecieć, więc się zniechęcałem i mama trudziła się łyżeczką. No ale w końcu wykombinowała o co chodzi ;) 04-03-2007 Znów na basenie, bardzo mi się podobało, szczególnie pływanie na brzuszku. 06-03-2007 Udało mi się przeturlać z pleców na brzuszek, ale nikt nie wie jak to się stało. Mama wyszła do kuchni, a gdy wróciła leżałem obok koca na brzuchu ;) 15-03-2007 Pierwsza choroba, jakiś wstrętny kaszel. Na szczęście nie tracę humoru :) Najgorsze jednak jest to oklepywanie i czyszczenie nosa, bleeee. Byle do wiosny!!! Aha, już umiem szybko się przewracać na brzuch i robię to prawie za każdym razem, jak leżę na plecach. Tylko potem się denerwuję, bo nie umiem z powrotem się przesturlać. Ale nauczę się, wszystko w swoim czasie. 28-03-2007 Zacząłem sam siedzieć :) nawet się mocno nie kiwam na boli. Odkryłem też, że umiem się poskładać tak, by dotknąć nosem palców u stóp i z tej pozycji położyć się na brzuchu. 9-04-2007 Pierwszy raz byłem w górach, w Brennej :) Pogoda taka sobie, ale mnie się podobało. Najbardziej zainteresowała mnie rzeka, bo woda tak szybko płynęła i szumiała. 25-04-2007 Mam prawie 7 miesięcy skończone, zębów brak, ale już umiem na brzuchu dźwignąć tyłek do góry i ... wędruję do tyłu. Strasznie mnie to denerwuje! Kiedyś muszę ustać i ruszyć do przodu. Za to z chodzikiem idzie mi coraz lepiej, już sam stoję, poruszam się w tył i na boki. Najgorzej z tym pójściem do przodu. Zrzuciłem już stroik mamy, paproć traci liście, a beniamin (drzewko) ma smaczne listki. Mama jednak je zabrała zanim się lepiej wgryzłem moimi bezzębnymi dziąsłami. 20-05-2007 hehehe, mam dwa zęby! rosną, nawet nie poczułem, kiedy wyszły, rodzice odkryli je, gdy ugryzłem mamę :) a potem stukali łyżeczką, normalnie, jak małe dzieci ;) 21-07-2007 - 12-08-2007 Moje pierwsze wakacje z rodzicami po tej stronie brzucha ;) Najpierw Przeworsk i poznanie prababci Heleny, a potem nsze górki i Brenna. Byłem na Równicy, Czantorii, Szyndzielni, no i karmiłem zwierzątka w Ustroniu - Leśnym Parku Niespodzianek. 0k.30-07-2007 zacząłem chodzić, najpierw od mamy do taty, a teraz już całkiem odważnie po całym domu. Już są straty - rozbita kryształowa popielniczka ;) 28.09.2007 Mam ROK, skończyłem właśnie moje pierwsze 12 miesięcy, mam 6 zębów, katar, chodzę i szaleję po całym domu, wszędzie mnie pełno, radości mam coniemiara, skończyłem cycować, teraz butelkuję. Imprezka była udana, zdmuchnąłem świeczki :) 6-10-2007 Piję z kubka niekapka :) wszystko dzięki gościom, którzy mi taki prezent sprawili. A teraz też mam nową zabawę, zalewam podłogę soczkiem ;) Tatę skręca, jak leję po wersalce ;) 28-10-2007 Mam obcięła moje piękne niemowlęce loki i wyglądam już jak prawdziwy chłopczyk. Trochę nierówno, ale wybaczam jej. Jak na początkującą fryzjerkę, obcinającą w ruchu, jest ok ;) Mam już 7 zębów!!! 1-11-2007 Na Wszystkich Świętych byłem u prababci Heleny :) Wieś zajmująca. Kury goniłem, psa łapałem za uszy i ogon, koniki widziałem, no i ukochane traktory!!! Las mi się też podobał, choinki robiły kuj kuj, listów mnóstwo, kamienie w sam raz do zjedzenia. 12 - 2007 No więc teraz umiem dużo. Pokazuję,gdzie boli, a zawsze jest to paluszek ;), pokażę jak upadam, bo to często się zdarza. Na dodatek urósł mi 8 ząb, prawa dwójka dolna. Zaliczyłem drugi raz chorobę. Mam ndzieję, że już nie wróci za szybko. A dzisiaj, tj. 12.12.07. byłem z mamą w Fiku-Miku, sali zabaw na urodzinach kuzyna Patryka. Interesują mnie bardzo nowe sprzęty rodziców. A niedługo święta. Będę bardziej kumaty! I choinka!!! Święta były cudowne, najlepsze były prezenty. Obsypywali mnie wszyscy ;) A choinka jeszcze stoi. Mama się nade mną lituje, bo mi sie bardzo podoba zabawa światełkami. 20-01-2008 Biegam jak oszalały. Najbardziej lubię oglądac tv siedząc na stole. Nie wiem, czemu rodzicom się to nie podoba. Mam rowerek, konia na biegunach, mnóstwo aut. Rodzice zdecydowali, że będę miał swój pokój, bo z zabawkami już się nigdzie nie mieszczę. Właśnie zaczęli remont. Na razie wszystko wyrzucili z pokoju. Zdjęcia będą później. 04-02-08 No w końcu koniec remontu :) Bawialnię mam zrobioną. NIe wiedziałem nawet, że mam tyle zabawek. Wyszły mi też czwórki, męczarnie to były wielkie. Ale są, bez trójek ;) Byłem u fryzjera. Przepłakałem całą wizytę na kolanach mamy, ale jakoś poszło. W końcu wyglądałem jak chłopczyk ;) 16-04-08 Ale długo mnie nie było. Mam już zęby trzonowe, włosy ścietę ze trzy razy, wszędzie mnie pełno , no i prawie mówię. Nie mam smoka już od stycznia :) Śpię sam w pokoiku, no i zasypiam sam w łóżeczku. Co za postęp. 09-07-08 Byliśmy nad wodą, zupełnie nie boję się pływać. Ponoć zimna woda była, ale mnie to nie przeszkadzało. Trzeba się hartować. Mam ulubione warzywko - ogórek, i owoc, bo ogólnie nie lubię, arbuz. A to tylko dlatego, że przypomina ogórek ;P
![]() No to robię się już coraz bardziej wygadany ;) oprócz standartowego grrrrrr, opanowałem aaaa i eeee, oraz krótkie odpowiedniki a, gdy chce coś pokazać lub dostać. Czasem wyrwie mi się maaaaamaaaa, ale to jeszcze nie mama, na które tak czeka moja rodzicielka ;) Aktualnie mówię: dada, eee albo aaa, by sprawdzić czy jest mama, no i jak mi źle to wołam mama, ale to w ostateczności, by nie było za dobrze ;) (sierpień 2007) Mówię już wyraźnie ’mama’, nawet wtedy, gdy nie potrzebuję pomocy. Z tatą mi trudniej, ale czasem wychodzi. Ostatnio też wyskakuje mi ’nie’, bo cos często je słyszę ;) (październik’07) No to udało się, powiedziałem ’tata’,a sam zainteresowany o mało nie rozbił z radości sufitu ;) Mówię też trochę niewyraźnie ’nie ma’, a wychodzi ’ma’ ;) Jednak wszyscy wiedzą o co chodzi. Najlepiej radzę sobie z ’dada’, co znaczy wszystko :) No i ’e e’, jak coś chcę dostać lub coś zepsułem. Coraz więcej pogadać ze mną można. (listopad ’07). Mówię mama, tata, bam, dada, baba, muuuu, ssssss. Dzisiaj próbowałem mówic banan, ale jeszcze daleko mi do tego ;) (kwiecień’08) Teraz jestem coraz bardziej komunikacyjny :) potrafię mniej więcej przekazac o co mi chodzi. Mówię ’jaja’, ’kółka’, ’nie’, ’grrrr’, bo tak psy robią, ’mniam, mniam’, ’ciiii’, gdy ktoś śpi, ’ziiiii’, na wiercenie i pana wiertacza, ’pi, pi’, gdy gwiżdże czajnik... Mój słownik się rozratsa, później będa narzekać, że tyle gadam :P (lipiec’08) |
||
Moją stronę odwiedziło 7901 gości. |
|||