![]() |
|||
Mój funfel z Polski - Tymek z domu Orliński :: |
|||
Archiwum pamiętnika Kacperka
Informacje z 2007.11: 2007-11-30 12:00:00
Sprawozdanie z listopadaHej. Pytanie za 2 punkty i trzy czwarte. Kto zauważył, że mnie nie było ? Bez jaj… To przecież była chwilka – niczym mgnienie oka. No może dwa. Aby nadrobić nieco zaległości, poniżej krótkie sprawozdanie z listopada. No bo przeca nie mogę Was zostawić bez wiedzy o czasach już niemalże zamierzchłych. To ostatnie nasze wspólne zdjątko:
Po cycusiu, mleku z butli i słoikach z marsjańską papką przyszedł czas na CHRUPKI ! Ta… Każdy kiedyś tego doświadcza. Małe, żółte kukurydziane namiastki parówki. Niby to chrupie, ale… Jak się ma zęby. A ja jeszcze nie mam (a przynajmniej nie miałem, kiedy dostałem tego chrupasa).
Ewolucji kulinarnej ciąg dalszy. W miesiącu listopadzie Rodziciele zaczęli mnie wprowadzać w świat delicji gotowanych przez Mamulę. Niby takie same papki jak ze słoja, ale proszę ja Was… Smak… Ambrozja ! Fakt, że musieliśmy zmienić lodówkę, aby otchłań Kacperkowego brzusia miała odpowiednią ilość zmagazynowanych zapasów, ale co tam… Pochłaniam je ino mig…
Turlam się. Turlam się nie tak od przypadku, lecz w sposób wielce zaplanowany i dokładny. Fakt, że póki co umiem to robić tylko w jedną stronę, ale i to nadrobimy. Idzie mi naprawdę nieżle. Poniżej migawki z kolejnych etapów „Wielkiego Przekrętu”.
Ostatecznie dochodzę do wniosku, że wieczne leżenie jest do … bani. Sufit wszędzie taki sam, tylko pod tyłkiem raz miękko, raz twardo. A siedzenie. O ! To już bardziej mi się widzi. Sadzają mnie, a ja trochę jak metronom bujam się lewo-prawo. Tu na ten przykład wspomagany przez Tatula biję życiówkę w czasie utrzymywania się w pozycji mało, wiele pionowej.
Okazało się, że z chrupasami to bardziej złożona sprawa. Te dziwolągi występują w wielu odmianach. Te żółte, parówkowe to rodzina główna, ale są też podobne, ale marchewkowe. Są też takie pierścionki – też z kukurydzy, monetki z ryżu i jabłka i wiele innych. Mimo wszystko, najbardziej lubię te marchewkowe. Ze względu na smak trochę też, ale najważniejsze, że najbardziej brudzą !
Kuniec listopada. Wkrótce kolejny odcinek zatytułowany: „Kacper, grudzień i …”. Nie pozwolę Wam już tyle czekać. Słowo nie potrafiącego powiedzieć ani słowa niemowlaka. Chyba mi wierzycie, nie ? ![]() p.s. Mieszkam już w swoim pokoju, w końsu bez Rodziców na karku.
p.s.s. Chyba jednak nie będę miał niebieskich oczu. Komentarzy: 2 (Komentarze)
Archiwum:
2007: maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008: styczeń luty |
![]() Pierwszy ząb. Znaczy się jeszcze nie widać, ale już słychać ! 2007-12-24 Pierwsza Wigilia. W tym roku u dziadków w Grucznie. 2007-12-15 Po raz pierwszy leciałem samolotem i to gdzie... Do Polski ! 2007-12-01 Pierwsza impreza... Andrzejki. 2007-11-14 Pierwszy chrupek 2007-10-03 Pierwsze strzyżenie. Grzywka "na Giertycha". 2007-09-29 Przekręciłem się z plecków na brzuchol. Sam ! 2007-08-25 Pierwsze śniadanko ze słoiczka. Jogurt bananowy z ryżem... Smakowało średnio. 2007-08-23 Przekręciłem się z brzuszka na plecki... SAM ! 2007-08-12 Chrzest Święty 2007-04-30 Pierwsza kartka urodzinowa (od pradziadków Księżyckich) 2007-04-30 Pierwsza wspólna kąpiel z mamą 2007-04-30 Pierwsi zagraniczni goście... 2007-04-28 Pierwszy spacerek 2007-04-28 Dziś w nocy pierwszy raz susałem smoczek... 2007-04-26 Wyszedłem ze szpitala... 2007-04-26 Ok. godziny 13:00 pierwszy raz się wykąpałem. 2007-04-26 Jestem oficjalnie na świecie - dziś była moja rejestracja ! 2007-04-26 Tata pierwszy raz zmienił pieluchę 2007-04-24 O godzinie 15:17 czasu GMT przyszedłem na świat ! 2007-04-24 Pierwsi goście - ciocia Marta i wujek Adam 2007-04-24 Pierwszy obiadek od Mamy ![]() Uuuu... jeszcze długo trzeba będzie poczekać ! |
||
Moją stronę odwiedziło 6358 gości. |
|||