|
23.09.2007
Wycieczka - pierwsze oznaki jesieni
Dziś, wykorzystując piękna pogodę, wybraliśmy się z rodzicami na małą wycieczkę na okoliczną górkę "Mały Grojec"
Nie powiem, żebym była z tego faktu bardzo zadowolona bo ja wolałabym zostac w domu i oglądac Bolka i Lolka, jeśli tylko by mi na to pozwolono. Ale nie! Rodzice sie uparli więc cóz było robic :) Oto krótka relacja z wyprawy.
ZAPRASZAM
Już na pierwszym przystanku byłam tak spragniona, że nie zauważałam pięknych widoków koło mnie
Potem zapytałam mamę czy nie wzięliśmy przypadkiem pościeli bo mi się chce poleżec. Postanowiłam wykorzystac jednak bluzę mamy i odpocząc. Oj! Ciężko było mi wstac.
Miałam jednak troche czasu bo ...
tatus oddawał się swojemu ulubionemu zająciu terenowemu: Poszukiwanie punktów geodezyjnych (to taki odchył zawodowy :)
Po solidnej dawce odpoczynku udałam się z zapałem w dalsza drogę (zwłaszcza, że było z górki :)
Po klkuset metrach postanowiłam się troszkę poociągac aby osiągnąc mój cel - ulubiony sposób przemieszczania ...
..."Na baranie"! Teraz moja mina zdradza oznaki zadowolenia, hahaha
Nareszcie u celu wyprawy!
Ogromny krzyż na szczycie wzbudzał jednak zainteresowanie taty bo ja myślała tylko o moim zmęczeniu
A tu oglądam widoczki z mamą.
W oddali nasze jezioro
A w ten sposób najlepiej odpoczywam...
Te kamyki znosze ze szczytu, żeby potem wrzucic je do rzeki.
Ciągle gdzies gubiły mi się w trawie i nie mogłam nadążyc za mamą i tatą.
I na reszcie ten moment, który podobał mi sie najbardziej w całej wycieczce. Cała rzeka i kamienie moje. Ale była zabawa :)
3.09.2007
Pierwszy dzień w przedszkolu
W przedszkolu było naprawdę "dobrze" (jak to powiedziałam mamie:) Nie płakałam z innymi dziecmi, zjadałam wszystko co mi podali i nawet zażyczyłam sobie dodatkowy kubek kawy zbożowej, której w innych warunkach nigdy bym nie tknęła :)
Jedyny incydent, który zburzył sielankę mojego pobytu w przedszkolu, to specyficzny sposób okazywania sympatii przez pewnego chłopca z mojej grupy. Nie wiedział on, że nie lubię szczypania i popychania :)
Mam juŻ swój pierwszy w życiu znaczek "LALKĘ"
Jutro tez chce pójśc do przedszkola
TRZYMAJCIE KCIUKI! :)
18.08.2007
"Łikend" w Krakowie zaowocował naszymi odwiedzinami na Wawelu
Szybko, szybko żeby nikt nas nie wyprzedził...
Nawet tata nie może za mną nadążyc, hehe :)
Hurra ! Jestem pierwsza ! :)
Zwiedzanie czas zacząc! :)
Jakoś trudno mi uwierzyc w Twoje zapewnienia mamo, że nigdzie tu nie spotkam króla, królowej i małej królewny...
|