| |
Dziękujemy wszystkim za przekazanie 1% dla Oluni
poszła Ola do przedszkola
2010-09-01 13:48:00
Dziś Ola zaliczyła pierwszy dzień w przedszkolu. Strasznie mnie to stresowało, ale nie było tak źle. Na początku przed przedszkolem nie chciała wyjść z samochodu. Pomyślała chyba, że coś sie święci, bo w znane jej miejsca jeździmy dłużej. A tu chwila i każą wysiadać. Wysiadła, a raczej ją wyniosłam. Rozebrałyśmy się, zaprowadziłam ją do sali. Żadnej reakcji, grzecznie weszła. Rozejrzała się, zobaczyła że w rogu sali jest łóżko i poszła się położyć. Cóż, widocznie za szybko ją rano obudziłam.
Ja zaczęłam rozmawiać z panią, a Ola podeszła do szafki z książkami i zaczęłą oglądać książeczki. Po chwili rozmowy zrobiłam z Olą "cześć" i wyszłam. Żadnego płaczu, marudzenia, nic. Pojechałam do pracy, po trzech godzinach wróciłam po nią. Jak weszłam do sali to pani ją bujała na koniku. Spojrzałam na twarz, śladów płaczu nie widać. Myślę sobie:jest dobrze.
Tak różowo ponoć jednak nie było, bo jak pani włączyła magnetofon i dzieci zaczęły spiewać , to Ola się wkurzyła. Widocznie ta nadwraźliwość słuchowa jej jednak nie przeszła. Ale zostawiłam im wcześniej wózek, powoziły ją i przeszło. Mam nadzieję,że jej ta nadwrażliwość przejdzie, bo mogą być problemy. Ale ogólnie jak na pierwszy dzień było nieżle. Dużo gorsze scenariusze sobie wyobrażałam. Chociaż na razie moja radość jest trochę połowiczna, bo dzisiaj to Ola nie była świadoma , co ją czeka i tak dalej. Jak zobaczy ,że codziennie trzeba wstawać i jechać do przedszkola to może być różnie. Ale co najważniejsze nie było histerii, szarpaniny i mojego stania pod drzwiami sali. Oby tak dalej.

Archiwum: 2009: kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień
|
|
Moją stronę odwiedziło 5735 gości.

|
|