| |
i co?i nic?
2012-01-26 13:55:00 |
Byliśmy wczoraj na badaniu u pani neurolog.długo czytała naszą historię ,potem badała badała i znowu pytała o to samo chyba z 10 razy.W pewnym momencie pomyślałam ,czy ona ma sklerozę czy co.W końcu usłyszałam ,no po tym co przeszła ma prawo mieć nieprawidłowości.Powiedziała ,że ma niedowład kończyn po lewej stronie.Więc drążę dalej ,a czy to jest porażenie mózgowe pytam ,bo każdy rehabilitant nam to sugeruje .Popatrzyła ,no jest ale to takie liżnięcie ,śladowe.Więc drążę dalej ,mamy szanse na orzeczenie ,bo bez tego rehabilitacje nie ruszą.pomlaskała ,no nie wiem czy przejdzie ,bo mała rozwinięta(swoją drogą to na badaniu dała taki popis ,że ja nie wierzyłam ,że ma takie słownictwo,gadała jak nakręcona),raczej nie przejdzie.Więc dalej ,pytam a co z rehabilitacją ,a ona no dam do rodzinnej informacje a ona skieruje was .Potem jak by troszkę zmiękła ,a wie pani ,przyniesie pani dokumenty to ja wypiszę ,próbujcie ,na komisji ,i może jakiś rezonans zrobimy.w sumie trzymała nas godzinę.....Ja nadal mam nie dosyt ,dalej będę umawiać się di innych neurologów ....
Byłam dziś u rodzinnej,i wiecie co jak powiedziałam ,że chcę skierowanie na rehabilitacje ,to ona do mnie ,a ja to co sekretarka pani C...nie mogła ona wam wypisać ,więc mówię nie prosiła ,by pani ,a ona na to to proszę ją pozdrowić od prywatnej sekretarki.Franca złości się bo byliśmy prywatnie ,a ona państwowo przyjmuje ,i tak jest za każdym razem.......ale jak tu leczyć się państwowo jak terminy długie jak papier toaletowy........mówię ,że większość podejrzewa porażenie mózgowe ,a ta mi się w twarz roześmiała, czy pani wie jak wygląda dziecko z porażeniem? ona za dobrze się rozwija,mówię ale nóżki ale ręka ,bzdura pani ma urojenia............i teraz sama nie wiem czy ja jestem chora umysłowo i wmawiam choroby dziecku ,czy lekarze nie douczeni,a rehabilitanci mnie straszą.....zgłupiałam.Dzień i noc łzy w oczach mam ,nie wiem co myśleć ,momentami nie wierzę bo cudowne ,bystre dziecko,momentami wątpię ,bo jednak nóżka ,i stópka krótsza,i rotuje do środka.Boję się skoków ,tzn jak mała gwałtownie zacznie rosnąć ,bo nie wiadomo czy krótsza nóżka urośnie ,czy się skrót nie wydłuży......Żal mi tylko 1.5roku ,bo właśnie przez ten czas nie rehabilitowaliśmy małej,bo było ok,potem sama widząc ,że coś nie tak wyżebrałam ,drogą okrężną rehabilitacje ,intuicja mnie nie myliła....a ortopeda ,profesor do którego czekaliśmy 9 mieś nas uspokoił ,że nie ma co się martwić ,skasował 300 zł za 10 minut...i 400km przejechanych na próżno......
.
dziś obdzwoniłam ośrodki gdzie odbywają się turnusy rehabilitacyjne ,wszędzie orzeczenie potrzebne ,jutro próbuję dalej może coś znajdę ,koszty powalające od 4.5do 6 tyś za dwa tyg.....skąd na to kasę brać ,podziwiam wszystke matki chorych ,ciężko chorych ,dzieci................mi się w głowie to nie mieści...
|
ubezpieczenie ,czy jest sens się ubezpieczać?
2012-01-24 10:00:00 |
Witam,my nadal walczymy z ubezpieczeniem.dziś dostałam szoku,straty jakie ponieśliśmy w samym towarze ,nie licząc krat drzwi,murów to ponad 2 tyś ,a wiecie ile nam wypłacą? kpina 950,64zł......zastanawiam się czy jest sens ubezpieczania się ? wydawania nie małej sumy na składki,przecież te pieniążki mogłam zainwestować choćby w rehabilitacje dziecka .ehh szkoda gadać...
W tej chwili to zdrowie Wiki jest priorytetem ,jutro mamy konsultacje z innym neurologiem,na konsultacje do dobrego musimy poczekać aż do 25 maja -prywatnie.....miejmy nadzieję ,że tymczasem jutrzejszy neurolog nas pokieruje na badania rehabilitacje ,powie coś konkretnego..........
|
i co dalej?
2012-01-23 16:08:00 |
Hm nie wiem co napisać ,wyć mi się chce ,normalnie ....dziś jak za pociągnięciem sznurka od każdego tj ,rehabilitantki,psychologa i pedagoga usłyszeliśmy ,a to pani nie wiedziała ,że dziecko ma porażenie ? dla nas to oczywiste,inaczej by pani u nas nie była........kurcze nie wiedziałam ,bo neurolog nas zapewniał,że jest ok ,i że to sprawa krótszej nóżki,a to ,że trafiliśmy na rehabilitacje to dzięki lekarza ortopedy i audiologa ,bo niedosłuch.. mieliśmy orzeczenie o niesprawności ,ale tylko ze względu sepsy i problemów z serduszkiem i jelitami ,ale po roku nie dostaliśmy kolejnego ,bo jak to lekarz stwierdził ,wiki jest zdrowa nic jej nie dolega.....cały dzień spędziłam na tel do różnych neurologów,najbliższy prywatny termin 28 maj...ja chyba oszaleję...............jutro dalej będę próbować,się z kimś skonsultować.Na dodatek mała znowu chora ,4 dni temu odstawiliśmy antybiotyk ,a dziś mamy kolejny,,,,co jest do cholery...
Wiktoria z Natalką w drodze na rehabilitacje

Natalka ,tak jak i my się tym wszystkim przejęła ,ćwiczy z Wiktorią ,uczy ją skojarzeń ,zagadek,próbuje nauczyć kolorów...jest po prostu cudowna....................
dziś mieliśmy spotkanie pana z agencji ochrony koszt założenia monitoringu u nas w sklepie 2 tyś + 150 zł co miesiąc..........no super......jedno postanowione ,nie wykańczamy góry tj poddasza bierzemy się za leczenie Wiktorii,na razie prywatnie ,w miarę wolnych terminów będziemy państwowo...................
|
po włamaniu i o Antosiu....
2012-01-21 15:46:00 |
Witam ,powoli ochłoneliśmy po ostatnich wydarzeniach.Wczorajszy dzień to głównie bieganina od ubezpieczyciela do policji i z powrotem -galimatias......Pytacie czemu nie mieliśmy monotoringu,a więc,w życiu nie myśleliśmy ,że nas okradną...Po pierwszym włamaniu zainwestowaliśmy w alarm ,kamerkę i w drzwi antywłamaniowe ,dodatkowo mieliśmy kraty podwójne tj z dwóch stron.Tym razem włamywacze ,policja i my również podejrzewamy ,że ci sami bo przyszli zupełnie po to samo co porzednio,przecieli alarmi kamerkę,ukradli kasetkę.....więc ślad za giną.Teraz czas pomyśleć o monitoringu połączony z ochroną ,ale koszty ,głównie o to chodzi .Niektórzy myśłą ,o jak mają własny sklep ,to i kasę ,nie prawda ,by rozreklamować swoją działalność to trzeba nie mało wydać kasy ,tak dla porównania ,reklama w lokalnej gazetce 900zł za trzy dni i to malutką trzcionką .Dlatego nie dość ,że w tygodniu pracujemy to dodatkowo w soboty i w niedzielę jeździmy na giełdy ,rynki.praktycznie nie mamy weekendów.A RUCH W SKLEPIE TEŻ NIE ZAWSZE REWELACYJNY LOTERIA ,RAZ SIĘ ZAROBI INNYM RAZEM NIE ,A RACHUNKI TRZEBA PŁACIĆ,ZA WYNAJEM PŁACIMY 4.5 TYŚ.................Więc czasami mam ochotę iść do pracy spokojnie lub z nerwami przepracować te 5 dni w tygodni i nie mieć nic na głowie ,nie martwić się o reklamacje zwroty ,skarbowy.......
A teraz zaległ notka ,o naszym synku Antosiu.Antoś jest bezproblemowy,nigdy nie choruje ,nie dokucza nie pyskuje.Jest malutki i słodki ,uwielbiany przez całą rodzinę z wyjątkiem mego mężą..za każdym razem Wiktoria jak coś chce ,żeby jej kupić to mówi kup trzy,dla mnie Nany ,Antosia...Antoś zazwyczaj siedzi w salonie i dziadek obejmuje go,rozmawia z nim...Jest naszym przytulańcem od 5 lat...A mowa o interaktywnym bobasie , którego kiedyś kupiłam na pchlim targu w Belgi.Bobas płacze ,porusza ustami wysuwa język, zamyka oczy,macha rączkami.To jedna lalka ,która nie leży ,nie poniewiera się.Wszyscy uwielbiają ją .A najśmieszniejsze ,że kiedyś tj rok temu jak ksiądz był po kolędzie ,stwierdził ,że synek najgrzeczniejszy ,po tym jak rozrabiały moje dziewczyny.I od tej pory Antoś jest naszym synkiem hi hi.Czasami zdarza mi się kupić nowe ubranko dla niego,przykryć kocykiem...może to głupie ,ale coś w nim jest ,że wszyscy go uwielbiają przytulać,no po za mężem ,który twierdzi ,że to synek w gumie robiony......poniżej focie ,
Tu Natalka i Antoś ,jak ja byłam w ciąży ...
 
tu Antoś ,jak wyleguje się w kojcu, Wiktoria wówczas leżała w szpitalu w inkubatorze...

tu mała Wiktoria-nawet podobni do siebie co?




|
Kolejne smutne wieści....kiedy to się skonczy
2012-01-19 15:08:00 |
Witam, dziś miała być inna notka ,bardziej weselsza,niestety nie będzie za sprawą kolejnych smutnych wydarzeń......wczoraj byliśmy u rehabilitantki ,nowej i ta powiedziała nam ,że według niej Wiki ma porażenie połowiczne ,to już druga rehabilitantka co nam to mówi.Konsultowałam to z neurologiem ,ale on twierdzi ,że bzdura.Ale moje przeczucie mówi ,że coś w tym jest ,jej chód dużo daje do życzenia.nie używa prawie lewej ręki,słuch nie taki......Rehabilitantka tak się przejęła ,że dała nam namiary na neurologa do Poznania ,i załatwiła nam od ręki badania psychologiczne ,by Wiki wdrożyć do wczesnego wspomagania ,wtedy łatwiej o rehabilitację będzie.Na to badanie czekamy już 8 mieś..............
To nie koniec złych wieści dziś rano o 8 zadzwonił telefon do męża ,po chwili widzę ,jak mąż blednie błyskawicznie.Co się stało pytam ,włamanie mieliśmy do sklepu padła odpowiedz....drugie włamanie w przeciągu 7 miesięcy.Koszmar złodziejom nie udało się wejść głównym wejściem jak poprzednio to wyważyli kratę ,samochodem raczej wyrwali ,potem wycieli otwór w drzwiach ,zniszczyli kolejne zabezpieczenia ,wyważyli kolejne drzwi i weszli przez zaplecze do sklepu ,ukradli to co poprzednio głownie broń ,amonicie ,buty i takie tam......a miało wyjrzeć słońce ,co jeszcze się wydarzy?




|
Perypetii ciąg dalszy
2012-01-18 11:12:00 |
witamy ,oj straciłam chęci do wszystkiego,tak jak wcześniej pisałam wszystko się psuje wali na całego.Tego jeszcze nie było nie dość ,że nagle nasz internet przestał odbierać ,tzn w domu,bo gdzie indziej np w sklepie działa bez zarzutu,to jeszcze wczoraj pralka nam trzasła,wydaje mi się ,że programator ,bo nabiera tylko wodę , i nic poza tym.Pralka firmy bosch-7 letnia ,koszt naprawy po konsultacji tel powalający.Teraz pozostało nam zastanowić się czy naprawiać ,czy nową zakupić.
Niepokoi mnie też Wiki ,od jakiegoś czasu ,gdy mówi robi przerywniki typu yyyyyyy i tak prawie po każdym słowie.Dziś będąc u logopedy pani też zauważyła i powiedziała ,że nic dobrego to nie wróży ,mamy obserwować ,kiedy to występuje ,tzn czy jak chce coś szybko powiedzieć czy cały czas.....Patrząc na nią i porównując Natalkę w tym wieku to widzę dużą różnicę .Natalka była bardziej rozwinięta ,nauka jej lepiej szła .Wiki ma problemy ,z zapamiętywaniem kolorów ,wałkujemy trzy kolory już ponad miesiąc i nic.,nie potrafi kółka narysować ,też mimo ćwiczeń....cały czas jest w kolejce na diagnozę .Psychologicznie wydaje mi się ok ,tzn rozumie wszystkie polecenia ,potrafi odpowiedzieć na każde pytanie ,ale z motoryką do tyłu....na diagnozę czekamy już ponad rok i nic.....Ortopedycznie też nie jest dobrze ,kuleje cały czas ,a lekarze każą czekać i rehabilitować ,jak rehabilitować jak nie ma miejsca dla nas bo dzieci z orzeczeniem mają pierwszeństwo...........Jednym słowem wali się wszystko ,piec jak na razie nie naprawiony ,bo się nie zgodziliśmy żądamy wymiany ,jutro zapadnie decyzja.......
Dzieciaczki chyba zdrowe ,piszę chyba bo nie kaszlą ,ale po ostatnich perypetiach ,tzn zapalenie płuc bez kaszlu i gorączki ,wolę się upewnić dziś mamy kontrol...Natalka nadal zbiera pochwały w szkole ,diagnozę napisała na 6-super oby tak dalej.............
kochani powiedzcie mi co może być przyczyną ,że jak dodaję notki na bloga ,to raz wychodzą na całą stronę ,a innym razem w wąskim słupku?pozdrawiam i przepraszam ,że nie odwiedzamy Was ,ale internet nam na to nie pozwala ,tę notkę piszę w pracy.....pozdrawiamy i czekamy na śnieg ....a w następna notka będzie o naszym synku he he synku Antosiu....
|
nocne wyznania
2012-01-14 10:01:00 |
Było jeszcze ciemno,gdy matkę obudziły dziwne odgłosy,spojrzała na zegarek 3:20,odgłosy były co raz częstsze ,pomyślała ,pewnie dziadek spać nie może i telewizor włączył.Po chwili postanowiła sprawdzić ,nie zapalając światła zawędrowała do pokoju dziewczyn,a tam Wiktoria leżała u siebie na łózku ,w rękach trzymała swojego misia Zdzisia i prowadziła z nim rozmowę:Oj jak ja ciebie kocham tak baldzio baldzo tlochę moćno.Mój ty kochany śkalbie ,a ty kochasz mnie?no kochasz ,powiedz coś......stałam i słuchałam przez prawie 5 minut zanim się odezwałam,ledwie powstrzymywałam się od śmiechu tak mnie rozbawiła.Spytałam ,czemu nie śpisz a ona na to ,że misio jej nie daje,skarciłam misia i nastała cisza -usnęli hi hi..Wiktoria okazuje wszystkim takie uczucia ,ale w nocy i do misia tego jeszcze nie było..

Kaszel nadal męczy dziewczyny,znowu leki uodparniające poszły w ruch,telewizor naprawiony koszt 400zł.Swoją drogą to koszmar ,żeby telewizor za 2800zł po dwóch latach popsuł się ,nie do pomyślenia wszystko zrobione tak by częściej kupować.
Natalka wróciła po 3 tyg do szkoły,zadowolona niesamowicie,dzieciaczki poznały ją he he tego się obawiała czy ją będą pamiętać....zaległości nadrabialiśmy sami i tak nadrobiliśmy ,że z programem jest tydzień do przodu....Jedynie nieszczęsny Angielski nam pozostał.Ferie u nas późno bo w lutym jako ostatni rozpoczynamy,mam nadzieję ,że śnieg i mróz będzie
|
koszmarny rok?fatum czy co?
2012-01-11 16:33:00 |
Myślałam,że gorzej być nie może ,że oprócz chorób nic nas nie spotka,pomyliłam się .Wiktoria osłuchowo żle,zapalenie oskrzeli trzeci antybiotyk od świąt.Na badanie do laryngologa nie pojechaliśmy bo nie było sensu i tak żle wyjdą ,bo zainfekowane uszy nos gardło.Natalka na szczęście prawie wyszła z zapalenia płuc.ale lekarka mnie zdenerwowała porządnie bo powiedziała,gdybym wiedziała ,że pani dzieci takie chorowitki to bym ich nie deklarowała do siebie.....czy ona myśli ,że ja specjalnie je zaziębiam, przecież dla niej lepiej ,bo im więcej ma chorych tym więcej dla niej pieniędzy ....Gdy by nie to ,że dobra jest w tym co robi ,i nie było wcześniej z nią problemów to bym się przepisała do innej......
Dziś rano popsuł nam się telewizor ,gwarancja minęła w grudniu zeszłego roku,brrr,na dodatek pękł piec od centralnego ,nowy 9 000 kosztował,jest na gwarancji ,ale pan dopiero w następnym tygodniu się pojawi,dobrze ,że mamy drugi na gaz ,bo byśmy zamarzli w domu.To nie wszystko ,bo woda zaczęła cieknąć przed domem przed licznikiem ,zadzwoniliśmy do wodociągów a oni na to ,że to nie ich sprawa by samemu naprawić.Jak tu naprawić jak plomby założone 3 ,a za ściągnięcie plomb kara 30 z l za jedną + koszt założenia nowych...brrrr opierdzielił ich dziadek ,porządnie ,jeden podjął się zrobić to prywatnie koszt 150 zł...jak tu nie oszaleć,w sklepie ruchu wcale a wcale ,pieniędzy coraz mniej na dodatek dziś pojawili się fachowcy od okien ,założyli Veluksy,ale dodatkowo zauważyli ,że komin le zrobiony i się leje ,naprawa komina 700zł......za leki w sobotę wydałam 150 + 60 wizyta ,dziś 120 zł .......i jak tu żyć niech mi ktoś powie?czy to jakieś fatum....co z tym zdrowiem moich dzieci choroba za chorobą...?
|
kolejne konsultacje.....
2012-01-10 11:24:00 |
Nadal dzieciaki chore.Wiktorka kaszle okropnie ,ale mokrym kaszlem.Byliśmy skonsultować się u innego lekarza co do migdałów ,usłyszeliśmy to samo do wycięcia ,uszy zainfekowane znowu 65 % ubytku słuchu.Swoją drogą to ja tego ubytku nie zauważam ,mała według mnie słyszy ...Jutro mamy kolejną wizytę ,tym razem u pana który wycinał jej pierwszego migdała i przekuwał płyn w uszach.....Kurczę nie odpuszczę zapłaciłam 2 tysiące zł ,a mała nadal ma problemy...Bierzemy leki na obkurczenie migdałów , sterydy do nosa ,i uodparniające w sumie 6 syropów.Mała nie zbyt toleruje ,no bo biegunka się pojawiła.Jutro również jadę na osłuchanie do rodzinnej.Nie widzę poprawy u Natalki nadal kaszle sucho.ponad dwa tyg i zapalenie płuc nie odpuszcza,kurcze może zmiana leku pomoże.Wiki kaszle mokrą wydzieliną, jest tak gęsta ,że ciężko ją nawet fridą wyciągnąć..Kurcze kiedy te moje Baby przestaną chorować.
Wiktorkę ominął bal w przedszkolu,nie posłałam jej ,bo bałam się ,że załapie jeszcze coś gorszego.Nie ten to następny będzie......
Dziewczyny w domu szaleją bawią się w dom,z klocków każda buduje granice swojego terytorium ,meblują znosząc fotele ,książki.....a najśmieszniejsze jest jak chodzą do siebie w odwiedziny,ubierają kurtki buty ,biorą plecaki i się odwiedzają , po wejściu do ala domków przebierają buty ściągają kurtki ..hi hi jak im się chce.........


Wczoraj po raz kolejny rozegraliśmy partyjkę super pamięci ,wyniki Wiktoria 15 par ,Natalka 11 ,Tata 8,mama 3.....i tak jest prawie za każdym razem ,że nas Wiki ogrywa......
Jeśli chodzi o bajki to króluje u nas Wilk i zająć ,bolek i lolek,ostatnio Wiki upodobała sobie jeszcze jedną ...zapomniała jak się nazywa i poprosiła włącz mi świnka tata i świnka mama-chodziło o świnkę Peppe,he he.....
Kurcze macie jakieś pomysły na menu bo moje mają tak ograniczone że mnie trafia ,chleb pieczony-suchy, kopytka ,lub pierogi.Nie ruszą ryb ,ziemniaków ,mięsa ,jajek ,wędliny,niczym ich nie przekupię ,próbuję miksować ,w pierogi chować i wyczują plują ....do niedawna jeszcze racuszki im wchodziły ,ale sie przejadły...
Jeszcze parę miesięcy wstecz pisałam ,że Wiki nie chce spać u siebie ,totalna metamorfoza od września nastała ,śpi jak zabita,wczoraj jak przeraźliwie kaszlała ,prawie się dusząc latałam do niej i sprawdzałam czy wszystko jest ok, a ona za każdym razem idź już sobie.....ok 2 w nocy postanowiłam ,że wezmę ja do siebie ,bo ileż można latać ,a ona na to masz swoje łóżko to spadaj ,ja nie chcę z wami...no to mam za swoje....
|
czysto.....
2012-01-08 11:19:00 |
I jesteśmy po wizycie prywatnej u pani doktór.Osłuchowo czysto-dzięki Bogu.Ale jak się okazało przeogromne migdały,infekcje uszu,i obrzęknięte nozdrza.Co za tym idzie słuch słaby.Myśleliśmy ,że jak wytniemy 3 migdał dolegliwości miną -niestety NIE .Nadal ma problemy z wysięgiem usznym ,leje się ,przez to jest katar i kaszel,bo wszystko spływa.Dostaliśmy leki na zmniejszenie obrzęków ,i pilna wizyta u laryngologa,Dowiedzieliśmy się ,że jak ma skłonności do dużych migdałków ,to na 85 % będą musiały być usunięte te dwa.A drny w uszach to już przesądzone ,czekamy na termin,oby lekarz potwierdził to za jednym razem wytnie migdału i zrobi drenaż.......cholera jasna 2 tysiące ze wcześniejszego zabiegu poszły w błoto...ehhhhh.......
|
|
WAŻNE DATY
2011-05-27
pampersowi mówimy nie-hura udało się
2011-04-18
wycinamy migdała,dzięki temu mam być zdrowsza i lepiej słyszeć-zobaczymy
2011-01-08
rozszyfrowałam rower -umiem pedałować
2010-10-02
pozbyliśmy się smoka ,już nic nie blokuje mojej buzi
2010-08-02
dowiaduję się ,że w 100% nie mam mukowiscydozy i ,że nie muszę być na diecie bezglutenowej
2010-06-12
kolejne badanie w kierunku mukowiscydozy -test potowy
2009-12-01
badanie genetyczne w kierunku mukowiscydozy i innych chorób
2009-08-29
jest trzeci ząbek dolna jedyneczka
2009-08-28
jest drugi ząbek-dolna 2
2009-08-25
jest1ząbek górna dwójka huuura
2009-04-25
moja pierwsza cała
przespana noc
2009-04-20
miałam zabieg podcięcia języczka-wędzidełka-brr
2009-04-20
mam 5 miesięcy-ważę 5400kg
2009-04-20
zostałam odmłodzona o 1.5 miesiąca mam 3.5miesiąca,zamiast 5
2009-04-13
chrzest w kościółku WIKTORIA -WERONIKA
2009-04-11
wcinam zupkę
2009-04-01
po raz pierwszy zjadłam jabłuszko -mniam
2009-03-19
śmieję się w głos
2009-03-15
słyszę ..słuch powrócił
2009-02-21
MAM 3miesiące i ważę 3600kg
2009-01-20
PO 72 DNIACH POBYTU W SZPITALU WYSZłAM DO DOMKU
2009-01-05
straciłam słuch po lekach ototoksycznych
2008-12-29
Sepsa stan krytyczny i dużo łez..........
2008-12-21
MAM JUŻ MIESIĄC i ważę 2450
2008-12-11
TEGO DNIA WYPIłAM PIERWSZY RAZ MLECZKO 3 ML
2008-12-08
2 OPERACJA JELIT,zapalenie otrzewnej
2008-11-30
MOJA pierwsza operacja jelit,usunięte ich mam 15 cm....podczas operacji lekarze by oddzielić część jelita od wątroby naruszją ją i moje serduszko się zatrzymuje....żyję
2008-11-21
Moje przedwczesne narodziny -w Poznaniu
2008-11-21
moje chrzciny- tym razem w kościele
2008-11-16
Mama dowiaduje się ,że jestem cała obrzęknięta i nie wiadomo czy będę sprawna umysłowo
2008-11-13
Tego dnia mamę przewożą do poznania gdzie upuszczają jej wody płodowe i robią badania prenetalne...mam dużą niedokrwistość
2008-11-11
mama trafia do szpitala ,tam okazuje się ,że mam guzy na trzustce, wątrobie śledzionie.....
2008-09-11
Okazało się ,że będę dziewczynką
2008-06-18
po zrobieniu testu Pappa okazuję się ,że Zespołu Downa nie mam
2008-05-07
lekarz prowadzący podejrzewa ,że będę miała zespół downa,lub inną wadę
2008-04-28
POJAWIŁY SIĘ DWIE KRESECZKI NA TEŚCIE CIĄŻOWYM -CZYLI JA
2005-02-22
NARODZINY SIOSTRY-NATALKI
2004-06-12
ŚLUB rodziców
POWIEDZONKA
2010-07-05
plapla----czapka,kapelusz okrycie głowy
2010-07-02
bobo-buty
2010-06-15
ćuću-słodycze,ciastka
2010-06-08
bam-jak coś upuści, upadnie coś
2010-06-08
bam-jak coś upuści, upadnie coś
2010-06-02
mema-nie ma
2010-06-02
o est-jest
2010-06-02
bamba-jak się boi,czarownica,baby jaga
2010-05-25
momo-smoczek
2010-05-12
brum brum-auto ,rower
2009-03-07
abu,dyn dyn-jak jestem zła lub śpiąca
{archiwum} |