| |
|
2010-09-01 19:41:00
|
witamy po wakacyjnie.U nas zmiany mam nadzieję ,że na lepsze,a mianowicie Wiktoria nie ma już diety co prawda to takie chwiejne jest bo niby badania wyszly ok ale ryzyko jest.Wrzody wyleczone a kupki się zdarzają i to tak samo częśto jak była na diecie.Nadal jesteśmy pod opieką poradni gastroentologicznej.Niby mała wszystko może jeść ,ale od kąd sprubowala monte i danonki wszystko poszło w odstawkę .Wszystko jest ble i pluje a nawet wymusza wymiotami i to już na sam widok jedzenia meko tylko pije ,ale i tak na śnie......taki urwipołć z niej.Ze snem też nie jest tak jak powinno mała nie chcespać w swoim łóżku,nawet w naszym .Jej spanie ogranicza się do 15-30 min w południe ,a w nocy po 2 godziny a następne godzian to skakanie i gadanie i potem znowu 2 godzinki ...i tak w kółko.Jedynie dobrze spała u babci na wsi ,tam mamy łóżeczko turystyczne ,które jej przypadło do gustu sama kazała się kłaść spać dwie minuty i już spała jak w dzień tak i w nocy.Przy wyjeżdzie jak składaliśmy łóżeczko by wynieść je na strych mała wpadła w histerię ,za nic nie dało mi sie jej uspokoić biedna aż się zaniosła.....ale po prawie godzinie usnęła w samochodzie i zapomniała o nim.Ogółem dziewcynki z wyjazdu były zadowolone ,miały dużo wiejskich atrakcji krowy kury...i bociany ,te ostatnie to dla nich wielka radość u wujka i babci bociany zamieszkały na podwórku więć codziennie godzinami się w nie wpatrywalłuy i pla pla wołały.No i drugim takimhitem był sklep wujka ,któy również mieśći się w domu a raczej w byłym garażu.Lody chipsy i lizaki towar jedzony kartonami ,no bo wujcio rozpieszcza ł swoje ulubienice,zresztą dziewczynki pomagały mu chętnie nosić towar ,sprzątać......a teraz zz innej beczki byliśmy i ortopedy no i moje oawy się potwierdziły Wiki ma krótszą nóżkę,zrobiliśmy prześwietlenie bioderka są ok,więć tylko lewa nóżka jest chudsza i krótsza .PÓI CO MAMY WKŁADKĘ DO BUCIKA WKŁADAĆ I ZA 6 MIEŚ DO KONTROLI.bYĆ MOŻE NÓŻKA ZACZNIE ROSNĄCSZYBCIEJ.Inóżki się wyrównają.Wiki zaczyna wołać siku do nocnika nie uczymy jej jeszcze no bo tak jakoś wyzła ,ale mała cwaniara sama podpatruje siostrę i jak Natalka robi sisi to i ona też napina się ...Czasem się uda ,a czasem nie ,ale chęći ma więć za jakiś czas bierzemy się ostro za tę edukację.Jeśli chodzi o smoka no to tu się zaczynają schody nie da się go pozbyć musi być przy niej blisko on i misio.Misio nie grożna ale smok mógłby iść już w zapomnienie.Co prawda używa go tylko podczas usypiania,ale zawsze to coś.Iznowy się rozpisałam o Wiki ,aha zapomniałam mały z niej cwaniak,rozrabiaka i gaduła buzia jej się nie zamyka pyskuje mówi po swojemy ale my ją rozumiemy blamblam tj zakręcić korek ,iiii to SĄ drzwiI ......długo by pisać..
Natalka wydoroślała i coraz bardziej przekonuje się do siostry widać teraz ,że ją kocha troszczy się o nią ,bawi ....zazdrość minęłą.Dziś w przedszkolu była po wakacjaj 1 dzień ,radośći było dużo jak zobaczyła swoje koleżanki -jednym słowem jest ok.fotki dodam w w najbliższym czasie i opiszę wszystko po kolei bo o wielu sprawach zapomniałam pozdrawiamy wszystkich


Komentarzy: 0 ( Komentarze)
|
|
2010-08-03 12:55:27
|
|
witamy sierpniowo.Wróciliśmy z wodstoku pełni nowych wrażeń i to pozytywnych.Zawsze myślałm ,że takie imprezy to dla ćpunów i totalnych świrów ,jednak się pomyliłam-z góry przepraszam.Imprezka wyśmienita pod względem organizacji i atrakcji,każdy mógł znależć coś dla siebie .Wymęczona staniem dzień i prawie nocnym na stanowisku handlowym wróciłam do domku.Dzieciaczki o dziwo grzeczne i usłuchane były dla niani ,niania zadowolona ,a co za tym idzie my też.
Wiktorka zrobiła się mała gaduła ,ma swoje powiedzonka oczywiście po chińsku jeszcze ale można zrozumieć i tak bobo to są buty . momo -smoczek mimi -jej miś przytulak ........
ostatnio moja mała córunia mnie rozbawiła do łez,siedziałam z Natalką i graliśmy grę a Wiki buszowała po kuchni w pewnym momencie usłyszałam dziwne dzwięki jak by mlaskanie ,hm pomyślałam co o na tam wcina,podeszłam do niej a ona daje mi papierek i pokazuje na buzię.OOO boże wzięła gumę do żucia Natalki i żuła ją jak stara, biedactwo próbowało pogryż ,ale nie mogła,wglądała przy tym jak krowa żująca trawkę -widok bezcenny-całe szczęście że nie połknęła,ile było płaczu jak jej zabrałam.Do innych śmiesznych sytuacji mogę też dodać przymierzanie moich biustonoszy,najpierw służyły jako kapelusze a póżniej zakładane były już na cycuszki Natalki.Mała słodka i zabawna istotka.Jak na razie nie mamy jeszcze wyników z biopsji jelita jeszcze tydzień musimy na nie poczekać......?Póki co niepokoi mnie jej stan paznokcji u nóg.Jakieś dziwne się zrobiły są pełne bruzd i czernieją i będą chyba schodzić,mała nie da się do nich dotknąć czy ją bolą nie wiem ale chyba nie bo inaczej nie dała by sobie założyć skarpet czy butów.Jutro idziemy do lekarza ...mala znowu zaczęła robić brzydkie kupki ,nadal nie wiemy co jest przyczyną
Natalka ostatnie czasy zaczęła samodzielnie pisać ,sama bierze kartkę długopis i pisze co jej ślina na język przyniesie ,nawet nie źle jej to idzie zna wszystkie literki,ma co prawda kłopoty z cz sz ch ,ale ma prawo jeszcze nie rozumieć o co w tym chodzi.
u nas remoncik a raczej modernizacja domku przyszli dziś panowie założyć sztukaterię na okna,póżniej będzie wielkie malowanko fasady domku i we wrześniu będziemy kłaść kostkę brukową oj pójdzie kaski ,ale będzie wreszcie można pojeżdzić na rowerze lub rolkach-Natalka to już nie może doczekać się ,rolki zostały zakupione ,czekają w szafie.. a ja będę miała mniej sprzątania bo piach i błoto wnoszone jest przez moje dzieciaczki tonami.Za tydzień wielki wyjazd do babci na podlasie ,i po drodze zahaczymy moje strony TJ Piotrków trb ogółem kupa kilometrów z zachodu na wschód...najgorsza ta droga dla dzieciaczków,-przeżyjemy jakoś .a teraz uciekam bo jestem w sklepie i właśnie mam klientów pozdrawiam fotki wkleję wieczorkiem lub między czasie
Komentarzy: 1 ( Komentarze)
|
|
2010-07-28 12:35:36
|
witam ,coś cicho na smyczkach,czyżby wszyscy wyjechali?pewnie tak.my też wkrótce wyjeżdzamy.od jutra my tzn rodzice i dziadek jedziemy na woodstok-w celach handlowych,a dzieciaczki z niańką,w sierpniu zaś jedziemy na 12 dni do babci na podlasie.
Obiecałam opisać jak tam minął nasz pobyt w szpitalu.A więc w niedzielę przyjęli nas na oddział położyli w sali 4 osobowej dwie dziewczynki 13 nastoletnie i chłopiec 12 sto letni-niby rówieśnicy ,ale w ogóle z sobą wcale nie rozmawiali każdy patrzył się w sufit i cisza.Wiki była najmniejsza na sali i najbardziej rozrabiala.Wieczorem o 19 stej dostała ostatni posiłek i poszła spać ,rano zaczęła fisiować bo głodna ,spragniona ,a pić nie pozwolono mieli dać jej kroplówkę bo upał był niesamowity i nie dali.o godzinie 9 poszlam z nią na badanie w kierunku mukowiscydozy.Mała dała łapkę pani nakleiła bibułkę i kazała się spocić.Za oknem ok 28 stopni ja mała ubralam w dwa polary ,przykryłam kocem i ... i nic zero potu,ale skąd ten pot skoro nie nawodniona ,no to dawaj ganiamy się po korytarzu ,ja mokra ziapiąca ,a ona sucha.okolo 10 przyszła pani docent prowadząca i powiedziała mama ściągnij te katany przy gastroskopi się spoci.rozebralam małą położyłam na łóżku , p.anestezjiolog zbadała małą,mnie wyprosili.Byłam pewna ,że malutka dostanie znieczulenie ogólne ,ale co to słyszę krzyki ,czyżby to moja mała płakała,tak okazało się ,że dali jej tylko znieculenie do buźki i całą to gastroskopię wykonali na żywca,o mało nie padlam jak ją zobaczyłam ,z bużki krewka leciała ,a mała aż się płaczem zanosiła a spocona była tak ,że jej nie mogłam utrzymać.póżniej zamiast na salę poszłam na iny oddział by ściągli jej bibułkę ,była mokra jak nie wiem .Wracając mała zsnęla mi na ręcach położyłam ją do łóżka ,pospała może ze 3 minuty i weszła pani doktor ze studentami i ..o zgrozo jedna ze studentek zdawała egzamin końcowy na mojej córce.Więc wiki została wybudzona zbadana od a do zet.....po jakiejś godzinie usnęła ...
myślałam ,że maał nie będzie mogła jeść no bo to badanie jednak jakaś interwencja w przelyk,ale powolutku od ciasteczka zaczęła i nawet obiadek wtrąbiła.o k 13 pani podala kroplówkę -lepiej póżno niż wcale ....
wyniki w kierunku muko.... otrzymaliśmy za dwa dni -są w normie 35-norma do 60 mam nadzieję ,że już więcej nie będą podejrzewać tego choróbska bo już 3 raz niepewności nie wytrzymam.Co do badań gastro.. wiadomo było tylko tyle,że mala ma stan zapalny i wrzody żołądka,na więcej badań poczekać musimy ok 3 tyg ,wtedy okaże się co jest przyczyną stanu zapalnego ,czy to nie bakteria ,czy coś innego .pobrali dwa wycinki z jelit do badania w kierunku celiakli i do histopatologi-boję się troszkę ,ale mam nadzieję ,że będzie ok.
co do badań w kierunku celiakli ,miała robione takie dokładne z krwi i nic nie wyszło ,ani alergii ,ani celiakli.Mamy nadal stosowac dietę bez mleczną ,jajeczną glutenową i bez warzyw kapustnych.hmm przyznam sie ,że stosuję bezglutenową ,ale powoli podaję jej co innego zaczęłam od jajek i wczoraj podałam danonka.Jak na razie nie reaguje rozwolnieniem.Zresztą odpukać od 3 tygodni nie ma rozwolnienia,zdarza się śluzowata kupka ale 1 -postępy.Wracając do danonka to tak zajadała się ,że zaraz pobiegła po drugiego do lodówki-ale nie dalam jej na dziś zostawiłam.
mała zrobiła się samodzielna sama ubierze butki spodnie ,posprząta zabawki ,nawet mleko z szafki sama wyjmuje..zaczyna już powoli gadukać.ostatnie nowe słowa to- tu ,tam koko ,ny ny-nos .
a NATALKA JAK NATALKA ,CIĄGLE ZALATANA cały dzień na podworku,jak pogoda brzydka w domu rozrabia.
ostatnio z podwórka przyniosła nowe slowo i któregoś dnia przy obiedzie powiedziała świnia na Wiktorkę a ja do niej Natalka bo zaraz- nie zdążyłam dokończyć a ona -CIĘ PIZNĘ.
więc ja zaskoczona zszokowana pach ręką po głowie jaj a ona-NO I MNIE PIZŁAŚ
rozbroiła mnie na maksa.Ale to ,nie pierwszy raz jak zaczyna mówić brzydkie słowa-starsze koleżanki uczą,strach pomyśleć co jeszcze nauczą.Mają już za sobą całowanie z chłopakami i rozbieranie,całe szczęście ,że Natalka bardzo rzadko się z nimi bawi -zresztą one za bardzo nie chcą bo Natalka NIE LUBI TYCH ZABAW-WOLI BAWIĆ SIĘ Z MŁODSZYMI DZIEWCZYNKAMI.CHOĆ ostatnio zaczęły przychodzić bo do nas przyjechał mój bratanek 16 lat

- no i podwalają sie do niego,krzyczą ,że się zakochały-jakie gagatki w wieku 8 lat takie chłopaczary-a co to będzie jak będą starsze?
pozdrawiam cieplutko

Komentarzy: 5 ( Komentarze)
|
|
2010-07-22 20:44:38
|
|
Witamy serdecznie dziś króko bo świętujemy wyniki w kierunku mukowiscydozy odebraliśmy-nie mamy tej strasznej choroby.wszystko po koleii opiszemy w następnej notce.Teraz czekamy na wyniki z biopsji jelita,póki co to wiem ,że mam wrzody żołądka,ale to też opiszemy .Jesteśmy prze prze śzczęśliwi i cieszymy się okropnie .DO ZOBACZENIA
Komentarzy: 0 ( Komentarze)
|
|
2010-07-17 11:21:17
|
|
Siemka kochani,co tam u was słychać? gorąco co?
U nas też praży,a moje dzieciaczki ani na chwilę do domu nie a się zagnać.Natalka od samego rana kursuje od sąsiada do sąsiada by pobawić się z maluchami tj z dziećmi w wieku Wiktorii.Jednym słowem za przedszkolankę robi hi hi ,najśmieszniejsze jest to ,że z własną siostrą się nie bawi bo-ma ją na co dzień.Dopiero o godzinie 12 idzie bawić się z rówieśnikami-dopiero młodzież wynurza się z pościeli -nie ma to jak wakacje.wczoraj dzieciaczki zrobiły mi niespodziankę Przyszedł Igor i z Natalką stwierdzili ,żę dziś posprzątają w domu.Wszystkie zabawki poukładali pościerali kurze ,umyli parapet i opróżnili zmywarkę ,do nich dołączyła Wiki i w minutę wszystkie talerze były w szafkach-fotki dodam póżniej
ostatnio zresztą Wiktoria zrobiła się porządkowa,jak na 20 miesięćzne dziecko to super.Jak zobaczy papierek lub inny śmieć na podłodze wyrzuca od razu do kosza,sama idzie po szmatkę jak rozleje coś,i po zjedzeniu lub wypiciu niesie naczynia do zlewu.Wieczorem potrafi wszystkie zabawki-a jest ich dużo pozanosić do domku ,piaskownicy i ułożyć buty na tarasie-to wszystko bez proszenia
Natomiast Natalce nigdy się nie chce ,ale tak szczerze mówiąc to i i Natka w jej wieku taka była.
we czwartek byłam u Fachowca z nóżką Wiki- o boże jakbym mogła to bym zastrzeliła go-stwierdził ,że on nie widzi by nóżka była krótsza,dopiero po tym jak powiedziałam ,że mała jest wcześniakiem i po przejściach i ,że neurolog stwierdził z naszą rehabilitantką ,że jest róznica zaczął badać mała i jednak znalazł ,że jest krótsza tylko prawa ,a nie lewa tak jak wszyscy twierdzą usg nie zrobił,bo po co ,nie jest to wada-a co z kręgosłupem spytałam?a jak chce pani to małej wkładkę włoży i się nóżki wyrównają.O zgrozo a skąd ja mam wiedzieć jaką grubość wkładki i na którą nogę teraz ,wyszłam zła 100 zł mniej i nic nie wiem, zapisałam małą do innego specjalisty ,ale z dłuższym terminem kolejki.A narazie co w niedzielę do poznania jedziemy i będziemy się pocić by próbę chlorków zrobić na mukowiscydozę ,a póżniej biopsję jelita.Jak nie zwariujemy tam to będzie dobrze, bo po ostatnim pobycie myślałam ,że zginiemy śmiercią tragiczną z nudów.Zamknięci w sali 2x2 m ,bez możliwości wyjścia na świetlicę bo mała miała zakaz by czegoś nie załapać ,mała fisiowała płakała do drzwi ciągła- w żaden sposób nie dało jej się zabawić niczym. Noce też byly tragiczne -przyczyną było zapalenie ucha-pamiętacie ?opisywałam wcześniej o tym
Wczoraj byliśmy na szczepieniu na pneumokoki i ostatnia dawka infarixsu-mała spisała się dzielnie nie zapłakała wcale-odporna baba ,albo już przyzwyczajona? oj po tej szczepionce mała dawala czadu marudna była,że cho cho no i wieczorem gorączka prawie 39 była,ale mała nie dała się zagnać do domu tylko na podwórku wojowała.Natalka poszła do sąsiada,ja zrywalam malinki a mała rach ciach i już za bramą za Naną goni.O zgrozo co za diabeł,dziadek się wziął i bramę przyblokował,że mała już jej nie przesunie,chyba ,że ktoś nie zabezpieczy.He he 10 minut póżniej widzę jak mała zuzia3 latka ucieka ze swojego domu w butach taty num ok 44 prosto do nas-same łobuzy mieszkają u nas na ulicy.Ogółem na naszej ulicy jest spokój wszyscy wiedzą ,że są dzieci i wolno jeżdzą ,osiedle domków jednorodzinnych,ale zdażają się wariaci ,że tylko łeb ukręcić nie dość ,że na drodze piach- jeszcze się nie dorobiliśmy asfaltu -i kurzy się nie miłosiernie to jeszcze takie durnie wyskoczą 70km na godzinę i nie pomyślą ,ze dzieci ,że kurz ......
ale się rozpisałam ,dziś jestem na sklepie odpoczywam psychicznie od ferajny mojej,czasami są takie dni ,że u nas na podwórku jest 10cioro dzieci w różnym wieku tj koledzy wiki czyli od 15 miesięcy do 10 lat . ogółem jest wesoło starsi szaleją leją się wodą lub grają w piłkę ...a siusiumajtki w piaskownicy buszują... w domu to ja prawie piaskownicę mam ,mala wnosi piasek w butach w majtkach w pieluszce -mam co robić wieczorkiem .Domowe przedszkole jednym słowem.Jak zajadę do domku to wkleję fotki całej ferajny.
Oj bieda będzie jak wrzesień się zacznie ,znowu będą koszmary wczesnego wstawania i kładzenia się spać....
kończę bo kto to będzie czytał? pozdrawiam
Komentarzy: 1 ( Komentarze)
|
|
2010-07-08 8:16:57
|
witamy i od razu wszystkich pozdrawiamy.U nas tak sobie,byliśmy nad morzem,radość ogromna dla dziewczynek,co prawda nie kąpaliśmy się bo był zakaz ,ale radość i tak wielka była.Na początku Wiki bała SIĘ stanąć na piasku ,ale po chwili już świetnie się bawiła.Natalka natomiast nie chciała podejść do brzegu,bo woda była strasznie zielona,a ona wrażliwa.Najlepsze jednak było wieczorem karuzela ,trampolina jednym słowem wesołe miasteczko.Wiki po raz pierwszy była na karuzeli i no właśnie zejść nie chciała ,zaliczyła wszystkie -raj dla dzieci a dla rodziców wydatek ,a co tam niech się cieszą póki mogą.
Dziś byliśmy u neurologa ,obawialiśmy się troszkę diagnozy,mała po raz pierwszy od 20 miesięcy rozpłakała się na widok lekarza,hmm chyba wąsy jej się nie spodobały.Mała nie ma żadnego napięcia i nie ma porażenia połowicznego-a tak się baliśmy natomiast ma krótszą nóżkę -tak jak ja wcześniej podejrzewałam,ale wszyscy mówili ,że przewrażliwiona jestem......
umówiliśmy się do ortopedy na 14 lipca-tylko jeden pan miała taki termin reszta po 4 miesiące trzeba czekać ,ale jak wiadomo terminy są ale u nie specjalistów tylko u ...wiecie sami o co mi chodzi ,na razie próbujemy tu, a póżniej gdzie indziej.jakby tu rzec wszystko się wali ,ale już wolę by mała miała krótszą nóżkę niż mukowiscydozę ,a najlepiej by było by nie było żadnych paskudnych choróbsk i tego i wam wszystkim życzę .
pozdrawiam serdecznie


Komentarzy: 5 ( Komentarze)
|
|
2010-07-02 20:41:28
|
Witam serdecznie w lipcowy upalny dzionek.U nas jak zwykle problem goni problem.Ale od początku :czekamy na wizytę w szpitalu tj 18 lipca by zrobić biopsję jelita i badania w kierunku mukowiscydozy czyli chlorki potu.Nie ukrywam ,że to nie daje mi spać i dostaję powoli psychozy,co chwila próbuję ,liżę dziewczynki sprawdzając jaki pot mają i czy się różnią.OSZALEJĘ jak tak dalej pójdzie.Wczoraj byłam u naszej rehabilitantki by zobaczyła nóżkę małej -jak wcześniej pisałam mała jak biega zamiata lewą nóżką i bardzo często ściąga buta z prawej nóżki.No i pani rehabilitantka stwierdziła,że mała może mieć porażenie mózgowe w stopniu lekkim i jest to pozostałość po wcześniactwie lub krótszą nóżkę . jednak by zacząć rehabilitację Musi zobaczyć ją neurolog -wizyta umówiona na 7 lipca i ortopeda .Dzwoniłam do ortopedy do poznania i tu porażka najbliższy termin koniec pażdziernika.Tu u nas w Gorzowie też odległe terminy oczywiście mówię o wizytach prywatnych bo do państwowych to ja raczej się nie wybiorę bo w lutym byłam u jednego takiego ortopedy i powiedział ,że mała fisiuje i się wygłupia,a jeśli niepokoi mnie coś to muszę iść do wad postawy,pan doktór nie raczył nawet zrobić usg bioderek -fachowiec.A dostanie się do poradni wad postawy to nie lada wyczyn termin ok listopada.....
Ucho wyleczone-chyba mówię chyba bo nasza pani laryngolog do końca lipca jest na zwolnieniu-nikt mnie nie poinformował o tym i pocałowałam klamkę w przychodni a w innych kolejki..co za bałagan w tej naszej służbie zdrowia.......
Wiktoria i Natalka całe dnie spędzają na dworze i ciężko ich zagnać do domku.Na razie z Naną mam spokÓj bo przyjechał Igor z Irlandii ,więc nie słyszę ALE NUDA.....Fisiują całe dnie .dziewczyny tzn koleżanki Natalki przyszły tylko raz jak rozłożyliśmy basen,po godzinie zabawy basen został przebity i dziewczyny już 3 dzień się nie pokazują.Całe szczęście że mieliśmy drugi -większy w zapasie bo Natalka zaryczała by się na śmierć.Wiki do basenu nie ciągnie woli w piaskownicy zażywać kąpieli he he....po całym dniu dziewczynki moczę w wannie -brudaski kochane.Często jezdzimy też nad jeziorko ,które jest odległe od nas o 2 km.Jest tam fajnie zmodernizowali je w tym roku ,tj zrobili molo i plażę strzeżoną ,choć i to nie pomogło właśnie wczoraj utopił się tam chłopak 18 nastoletni na oczach wszystkich.....tragedia dla rodziców
to tyle na dziś dziewczynki padły już a ja idę ogarnąć podwórko z zabawek i domek pozdrawiam i do klik klik

Komentarzy: 1 ( Komentarze)
|
|
2010-06-24 18:55:09
|
Witamy,no i u nas znowu nieciekawie się robi.Tak czasami zastanawiam się ,czy jakaś klątwa nie ciąży nad tą moją Wiktorką-wszystko się jej czepia.Kupy czyli biegunka wróciła po 3 dniach spokoju,być może antybiotyk zrobił swoje być może coś innego ją MĘCZY A CO OKAŻE SIĘ MOŻE JAK ZROBIĄ JEJ WSZYSTKIE TE KOSMICZNE BADANIA.Wczoraj pisałam ,że mała ma zapalenie ucha ,dałam antybiotyk ,zrobiłam okłady ii pomogło w nocy obudziła się tylko 3 razy ,ale zaraz usnęła ,zjadła nawet kolację .A rano szok ,coś co jeszcze nigdy nie widziałam i nie słyszałam z ucha sączyła się krew.O zgrozo rodzinna od 14 ,laryngolog od 16 i co tu robić zadzwoniłam do ciotki starszej pediatry,ta od razu kazała jechać do jakiegoś laryngologa lub do szpitala .I tak też zrobiłam ruszyłam po przychodniach ,dopiero w trzeciej ktoś przyjmował od rana.Pani obejrzała i powiedziała krwotoczne zapalenie ucha ,jeśli krwotok się powtórzy to założy sączek by krew nie zalewała ucha bo mogą być powikłania .Jeszcze tego by brakowało,znowu zmartwienie,tym bardziej ,że mała już straciła słuch na 2 miesiące po tym jak przeszła sepsę(2mies życia) .

momentami mam dość dość dość,ale życie toczy się dalej i trzeba jakoś to przeżyć ,zacisnąć zęby naładować akumulatory i do przodu ruszyć,bo przecież mogło być jeszcze gorzej .pozdrawiam
Komentarzy: 3 ( Komentarze)
|
|
2010-06-23 16:29:54
|
|
witamy.u nas zmiany i to nie ciekawe.Jak wcześniej pisałam wybieraliśmy się do szpitala do Poznania na pasaż jelit.Pojechaliśmy dostaliśmy czystą i jednoosobową sale wszystko jak należy mała przy zakładaniu wenflony uśmiechnięta ,jak i przy zakładaniu sondy nie płakała.Pasaż jelit bez zarzutu-nic niepokojącego nie ma.Zaczęli drążyć co może być tą przyczyną biegunek...najśmieszniejsze jest to ,że od niedzieli tj od przybycia na oddział mała robi 1 kupkę i to twardą .....ciekawe co?
podczas tego pobytu mała nam się rozchorowała,kaszel katar ,badana była po 3 razy dziennie i wszystko w najlepszym stanie nie ma zmian,a mała całe dnie i noce wyła wyła i wyła .dzisiejsza noc była okropna ,rzucał się i prężyła łapała za ucho-a jednak tak jak myślałam zapalenie ucha.pojechaliśmy do rodzinnej i się potwierdziła diagnoza ostre zapalenie .A więc okłady i antybiotyk.ale to nie jest najgorsze najgorsze jest niepewność bo mianowicie Poznań po raz kolejny sugeruje MUKOWISCYDOZĘ.DLA PRZYPOMNIENIA PO URODZENIU I PO PIERWSZEJ OPERACJI JELIT MIAŁA MAŁA ROBIONE BADANIE GENETYCZNE I PRZESIEWOWE W TYM KIERUNKU.wynik dobry mukowiscydozy nie stwierdzono....
teraz będzie miała robione badanie z chlorków potu na mutacje mukowiscydozy.Termin mieliśmy na 8 lipca ,ale dziś przełożyli nam na 19 lipca ,w tym dniu mała będzie miała również biopsję jelita ,by zobaczyć jaki jest stan jej kosmków jelitowych by potwierdzić również celiaklie .Nie mogę jeść spać tylko ciągle mi w głowie ta straszna mukowiscydoza.NIE WIEM JAK JA TO WSZYSTKO PRZEŻYJĘ PÓKI CO ZAMARTWIAM SIĘ I MYŚLĘ jak to będzie.to tyle na dziś więcej nie dam rady pisać ,myśli uciekają gdzie indziej....
dla wszystkich tatusiów dużo zdrówka i radości życzymy
Komentarzy: 3 ( Komentarze)
|
|
2010-06-15 13:25:55
|
witamy po dłuższej nieobecnośći.Co u nas,ano nadal walczymy z biegunkami i lekarzami.Dobra wiadomość taka,że wraz z Wiktorką idę w niedzielę do szpitala do Poznania.Mają jej tam zrobić pasaż jelit,będę też prosić by zrobili biopsję jelita,może ta cała dieta nie ma sensu,więć po co katować dziecko.Tym bardziej teraz kiedy mała chce wszystko jeść.Ileż można jeść ryż ziemniaki kurczaki i drób.mAŁA NA WSZYSTKIE SPOSOBYkombinuje tak by coś spróbować nowego.Podkłada wszystko pod nogi,by jak najwyżej się dostać i coś skubnąć,ostatnio wyrwała kanapką Natale i uciekła do łazienki ,by móc chociaż troszką zlizać pasztetu..
Mała daje popalić,ale też sprawia nam dużo radośći szzegółnie teraz kiedy zaczyna mówić .ostatnio nauczyła się mówić nie i tak,oraz kici-kot.Jak jej się pytam czy chce banana(banban w jej wykonaniu) głośno krzyczy NIE ....wIKUNIA UWIELBIA KSIĄŻKI,MOŻE SIEDZIEĆ GODZINAMI I OGLĄDAĆ KSIĄŻECZKI I GŁOŚNO KOMENTOWAĆ PO SWOJEMU,SZCZEGÓLNIE DO GUSTU PRZYPADŁY JEJ TE ZE ZWIERZĄTKAMI,OGLĄDAJĄC WYDAJE DZWIĘKI ZWIERZĄT,SzCEGOLNIE LUBI ŚWINKĘ I DOSYĆ CZĘŚTO HRUMKOCZE HE HE,uwielbia też jasia i małgosie ,a na babyjagę mówi babama
Ogólem dobrze się rozwija,martwi mnie jedynie jej chód,chodzi tak kuśtykają,dosyć częśto ściąga buta z lewej nogi i biega w jednym.Zastanawiamy się czy nie ma przypadkiem krótsej nóki.Jutro będiemy w Poznaniu na kontroli we wczesnej interwencji więć podpytam rehabilitantki co ona myśłi na ten temat.
Ostatnio postnowiliśmy sprzedać łóżeczka dziewczynek i wstawiliśmy piętrowe ,gdyż pokój już tak się zagracił ,że nie było miejsca na zabawę.Natalka wniebowzięta nowym łóżkiem-jej marzenie się spełniło.Wiki również,teraz moę bez żadnego problemu kręćić się w łóżku ,nie zawadzając o szczebelki,no i w końcu będzie bezpieczniej bo mła koża nie uważąła wychodzenia łóżęczka przez wyjęte szczebelki tylko góą przez barrierki-kaskader.

Natalka ,ostatnio była na wycieczce z przedszkolem w biskupinie ,troszkę najedliśmy się strach no bo ieli wrócić o godzinie 18 a wrócili po 21 .pPonoć było bardzo dużo wypadków na trasie no i trafili na korki.Przyjechała zadowolona,ale umordowana tak,że w następnym dniu nie poszla do przedszkola
Komentarzy: 1 ( Komentarze)
|
|
WAŻNE DATY
2009-08-29
jest trzeci ząbek dolna jedyneczka
2009-08-28
jest drugi ząbek-dolna 2
2009-08-25
jest1ząbek górna dwójka huuura
2009-04-25
moja pierwsza cała
przespana noc
2009-04-20
miałam zabieg podcięcia języczka-wędzidełka-brr
2009-04-20
mam 5 miesięcy-ważę 5400kg
2009-04-20
zostałam odmłodzona o 1.5 miesiąca mam 3.5miesiąca,zamiast 5
2009-04-13
chrzest w kościółku
2009-04-11
wcinam zupkę
2009-04-01
po raz pierwszy zjadłam jabłuszko -mniam
2009-03-19
śmieję się w głos
2009-02-21
MAM 3miesiące i ważę 3600kg
2009-01-20
PO 72 DNIACH POBYTU W SZPITALU WYSZłAM DO DOMKU
2008-12-21
MAM JUŻ MIESIĄC i ważę 2450
2008-12-11
TEGO DNIA WYPIłAM PIERWSZY RAZ MLECZKO 3 ML
2008-12-08
2 OPERACJA JELIT
2008-11-30
MOJA PIERWSZA OPERACJA JELIT
2008-11-21
Moje przedwczesne narodziny -w Poznaniu
2008-11-21
ZOSTAłAM OCHRZCZONA W SZPITALU
2008-09-11
Okazało się ,że będę dziewczynką
2008-04-28
POJAWIŁY SIĘ DWIE KRESECZKI NA TEŚCIE CIĄŻOWYM -CZYLI JA
2005-02-22
NARODZINY SIOSTRY-NATALKI
2004-06-12
ŚLUB RODZICóW
POWIEDZONKA
2010-07-05
plapla----czapka,kapelusz okrycie głowy
2010-07-02
bobo-buty
2010-06-15
ćuću-słodycze,ciastka
2010-06-08
bam-jak coś upuści, upadnie coś
2010-06-08
bam-jak coś upuści, upadnie coś
2010-06-02
mema-nie ma
2010-06-02
o est-jest
2010-06-02
bamba-jak się boi,czarownica,baby jaga
2010-05-25
momo-smoczek
2010-05-12
brum brum-auto ,rower
2009-03-07
abu,dyn dyn-jak jestem zła lub śpiąca
|