Niestety jestem od niedzieli chory mam mega katar, kaszel i temperaturę i
nie muszę chyba dodawać ,że jestem mega marudny.
Mamusia próbuje mnie zabawiać i wymyśla przeróżne zabawy ale z marnym skutkiem,
w tym tygodniu nie mamy rehabilitacji i zajęć w Promyku..
(oczywiście odpłatnych) bo nadal nie ma dla nas miejsc...
30 stycznia mamy wizytę u lekarza rehabilitacji i mamy nadzieję,
iż Pani dr.da nam w końcu skierowanie na zajecia w ramach NFZ,
ponieważ środków na subkoncie zostało na maksymalnie dwa miesiące mojej rehabilitacji..
tak tak to jest wlaśnie nasza kochana Polska, gdzie nie ma pieniążków na nic.
Jakie było mamusie zdziwienie kiedy w aptece pani mgr oznajmiła iż już nie może
wystawiać faktur za zakup lekarstw, witamin i odżywek na Fundacje,
której jestem podopiecznym bo zmieniły sie przepisy....
Mamusia napisała w tej sprawie meila do Dolnośląskiej Rady Aptekarskiej
z zapytaniem jak to możliwe?
Dzięki temu, iż mamy subkonto możemy pozyskiwać środki na leczenie i rehabilitację,
która jest bardzo kosztowna i bez tych środków
nie dalibyśmy radę leczyć i rehabilitować Oliwierka
z własnej kieszeniu bo nas poprosty na to nie stać...
ale co chwilę ktoś nam rzuca kłody pod nogi....smutne to i przygnębiające