
:: PAMIĘTNIK ::
|
2010-04-18
Jestem w domu,po tygodniu w szpitalu.Nie będę opisywała pobytu tam,ponieważ najważniejsze,że wyzdrowiałam.Potrzebowałam kroplówek,inhalacji,tlenu i aparatury.Ale to już za mną.Muszę zregenerować siły,dużo jeść,spacerować i zabrać się do pracy.Jestem zmęczona.Mama mniej,bo Tata-by Ona mogła odpocząć i wyspać się w domu,był ze mną w szpitalu trzy doby.Codziennie też nas odwiedzał,mimo że musiał chodzić do pracy.Odwiedzili mnie też ciocia Madzia,ciocia Karolina i rehabilitant Łukasz.Cieszymy się,że jestem w domu!Kiedy mnie nie było-dostałam,kupiony jakiś czas temu-stolik do terapii manualnej.I wspomnianą w poprzedniej notce-huśtawkę.Ucieszyłam się na jej widok-nie boję się huśtania na niej.Teraz będę miała ćwiczenia z elem. SI codziennie.24.IV o godz10,odbędzie się spotkanie rodziców dzieci z ROP.Więcej inf. TUTAJ (zakładka-Aktualności).
-Dziś babcia Marta ma Urodziny.WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla Ciebie kochana Babciu!-
Dziękuję p.Przemysławowi Pietruczukowi za ponowną wpłatę dla mnie.
20 (Komentarze)
|
______________________________________
|
2010-04-13
Od niedzieli leżę w szpitalu.Trzeci raz w tym roku.Trafiłam tam z powodu wysokiej gorączki,odwodnienia i dość niskiej saturacji.Dziś już wiemy-że mam zapalenie oskrzeli.Być może również zapalenie zatok,ale to przypuszczenia lekarzy i okaże się po badaniach.Pediatra obstawia raczej tylko to pierwsze,ale nie wiadomo skąd tak silny katar i gorączka od tylu tygodni.Dostaję antybiotyk,witaminy i glukozę-wszystko w kroplówkach bo nic nie jem i nie piję,albo bardzo mało.Ciągle śpię.Mama jest ze mną w szpitalu na zmianę z tatą.Leżę w izolatce,mam spokój.Opiekuje się mną moja ulubiona Pediatra i znajome Pielęgniarki.Mamy nadzieję,że jak tylko zwalczę infekcję-wszystko wróci do normy..także jedzenie-niestety z dnia na dzień moja masa ciała spada.Mama znów będzie mnie dokarmiała,jak tylko wrócimy do domu.A tam czeka na mnie niespodzianka-huśtawka,na której w końcu będę mogła bujać się do woli i ćwiczyć.To dzięki tacie.Już się nie mogę doczekać.Byłam na krótkim spacerze dziś popołudniu.Zmęczona już jestem.Powietrze szpitalne mi nie służy-na dworze znacznie lepiej mi się oddychało.Jutro też pospacerujemy,jeśli lekarz pozwoli i będzie słonecznie.Dziękuję "ciociom" z forum Wcześniaki za miłe słowa,rozmowy-także ze mną.Dziękuję też innym "ciociom i wujkom"-czasami nie mogę uwierzyć jak wiele osób o mnie myśli.To bardzo miłe! I jeszcze coś o czym zapomnieć bym nie mogła.Trzy lata temu-14 kwietnia,miałam się urodzić.Jednak stało się inaczej.Mama powspomina i opowie mi znowu jak to było.Mimo,że "znam to na pamięć",lubię słuchać jak Ona do mnie mówi-śpię wtedy słodko i wypoczywam-a to jest mi teraz potrzebne.
Dziękuję p.Danucie Marii Foch za ponowną wpłatę na moje subkonto.
11 (Komentarze)
|
______________________________________
|
2010-04-01
Nowy miesiąc.Nadal gorączkuję,wyniki badań w normie.Wychodzi mi zagubiona dolna dwójka.
Osłabiła mnie gorączka-mam katar,który dokucza mi cały czas.Mimo tego,nie rezygnowałam z ćwiczeń.W tym miesiącu nie mam rehabilitacji ruchowej opłacanej przez nfz.Przychodzi do mnie prywatnie p.Krzysztof i ćwiczymy dwa razy w tygodniu.A codziennie tata robi mi masaż.W tygodniu,jak zwykle byłam na zajęciach terapii ręki-gdzie p.Marzena pilnuje,abym ćwiczyła moją słabszą lewą ręką.Miałam rehabilitację wzroku-gdzie najbardziej lubię rozrabianie w sali gimnastycznej.Spotkałam się z p.Zofią-psychologiem i miałam zajęcia grupowe razem z moimi kolegami-Mieciem i Wojtkiem.Grałam na pianinie,tańczyliśmy,śpiewaliśmy.Byłam na kontroli u lekarza rehabilitacji.Nowy lekarz-nowe doświadczenie,niestety niezbyt pozytywne.Nie jesteśmy zadowoleni z tej wizyty,nic nowego nie wniosła,lekarz niezbyt był zainteresowany tym co chcę pokazac-tylko tyle,że dostałam skierowanie na kolejny cykl rehabilitacji w przychodni,za miesiąc.Mama zapisała mnie na nowe zajęcia-muzykoterapię i z neurologopedą.Najważniejszą wiadomością tego tygodnia jest to,że od września idę do przedszkola.Jedyny minus,że nie ma tam rehabilitacji ruchowej.Ale nadal będzie do mnie przychodził p.Krzysztof.A oprócz tego będę chodziła na terapię ręki i do neurologopedy oraz na rehabilitację wzroku jak do tej pory.Byłam już chwilę w przedszkolu.Najpierw na rozmowie i diagnozie u psychologa,później w grupie z dziećmi.Chwilę płakałam,a potem już bawiłam się,tylko raz na jakiś czas zerkając na mamę.Podobało mi się bardzo i czekam na środę,1 września.Po tych emocjonujących chwilach relaksowałam się na spacerach oraz u babci Marty i dziadka.Coraz lepiej radzę sobie ruchowo,podnoszę się do pozycji czworaczej,a ile mam z tego radości.Dostałam z mops i z nfz dofinansowanie do pionizatora,całą kwotę 5030zł.W kwietniu jedziemy do Krakowa-do Centrum Leczenia Zeza dowiedzieć się czy trzeba będzie operować mi oczka.Nowe zajęcia, na które zapisała mnie mama,(o czym na stronie O MNIE),to duże koszty-1260zł/mc.Ale dzięki pieniądzom na subkoncie mogę na nie chodzić.
Cały czas napływają do nas informacje,że wpłacacie 1% podatku dla mnie.Dziękujemy.
Dziękuję p.Annie Łuszpińskiej oraz p.Ewie Taraszkiewicz za ponowne wpłaty na subkonto.
WESOŁYCH ŚWIĄT!
25 (Komentarze)
|
______________________________________
Blog Madzi Zosi © 2007-2010 All Rights Reserved