|
2010-07-22 ...życzę Ci odwagi wschodzącego słońca...
Wakacje trwają.Codzienna rehabilitacja,która daje efekty,nawet w ten letni czas jest mi potrzebna.
Dziś pierwszy raz powiedziałam do babci Marty "ba-ba".A teraz kiedy mama mówi do mnie - "jak mówisz do babci?",ja odpowiadam "ba-ba".Szok,radość-uściski od babci.Dużo ostatnio gaworzę.Nie jest to może imponujący "zasób słownictwa"-ale do niedawna nie mówiłam nic.Ciekawska jestem coraz bardziej.Żeby zobaczyć coś,co nie jest w zasięgu mojego wzroku-staję w pozycji czworaczej (mimo, że nogi mam jeszcze słabe).To są moje małe-wielkie Sukcesy.Ponieważ w wakacje nie mam dogoterapii i terapii wzroku-chodzę w "wolnym czasie" na muzykoterapię.Nie od razu p.Darka polubiłam,ale jest już dobrze i coraz lepiej reaguję na zajęcia.Przed nami dużo pracy-miłej,bo te zajęcia mają być miłe,relaksujące i edukacyjne zarazem.I jeszcze jedno-p.Darek jest zwolennikiem pracy tylko z dzieckiem (bez udziału rodzica).Co oznacza,że muszę zostawać sama na zajęciach-trudno mi to zrozumieć,ale nie mam wyjścia bo za miesiąc idę do przedszkola i tam już nikt nie będzie się mnie pytał czy mi się podoba samej,czy nie.Dużo zajęć,rehabilitacji-ale jednak są wakacje.A w wakacje są spotkania z przyjaciółką Oliwią,spacery i tak jak dziś pływanie i opalanie na basenie.Te chwile mogłyby trwać wiecznie.Na sam koniec cichutko "powiem" że dziś mam swoje małe święto.Imieniny.Ma je też moja ciocia-Chrzestna Madzia,której posyłam wirtualne buziak.i
Dziękuję za kolejną wpłatę p.Przemysławowi Pietruczukowi,który za dwa tygodnie ma ślub.
Wszystkiego Najlepszego na Nowej Drodze życia dla Ciebie Przemku i Twojej Żony!
~ skomentowane 13 razy (Komentarze)
|