|
PAMIĘTNIK O JULECZCE GALERIA KSIĘGA GOŚCI
Informacje z 2009.12:
|
Święta c.d. / Nowy Rok tuż tuż - Życzenia
2009-12-30
Pierwszy dzień Świąt spędziliśmy u Juleczkowego kuzynostwa - Oli, Natalki, Mai i małego Igorka, który pojawił się na świecie kilka tygodni temu. Dziewczynki jak zwykle super bawiły się w swoim towarzystwie. Były tańce, malowanki, wycinanki i zabawy nowościami otrzymanymi od Mikołaja. Świętowaliśmy też trzecie urodziny Mai.
Juleczka rozpakowując kolejne prezenty ;-)

Natalka

Maja

Urodzinowy torcik Majki

Dmuchanie świeczek


A tu mały Słodziak Igorek - mój przyszły Chrześniak ;-)

Oleńka z Juleczką

I wszystkie razem



Atrakcją wieczoru było wspólne spanie i wygłupy temu towarzyszące ;-)










Kuzyneczki o poranku ;-)

Julcia przed odjazdem


A tu już u babci Tereski - szaleństwa z wujaszkiem Michałem

Resztę Świąt spędziliśmy w towarzystwie Juleczkowych Dziadków. Było miło, rodzinnie. Odpoczęliśmy, objedliśmy się i po weekendzie wróciliśmy do pracy, a Juleczka została na kilka dni na Mazuach. I z tego co wiem jest bardzo zadowolona z pobytu ;-).
Tymczasem odliczamy godziny do powitania Nowego Roku.
Z tej okazji życzymy wszystkim, aby 2010 rok obfitował w spełnienie wszelkich marzeń i dążeń. Niech przebiega drogą, na której zawsze można spotkać przyjaźń, życzliwość i zrozumienie... Niech w Nowym Roku świat będzie dla Was pełen ciepła i radości, a w Waszych domach niech nigdy nie zabraknie miłości i zrozumienia - Szczęsliwego Nowego Roku!

WASZE KOMENTARZE:7 (Komentarze)
|
|
Wigilii czas - Grudzień 2009
2009-12-28
WIGILII CZAS
Za oknem mróz i wszędzie biały śnieg.
Choinka już przystrojona jest.
Ogromna moc bijąca z samego środka nas
w roku tylko raz.
Śniegowy puch zasypał miasta, wsie.
Wszystko piękne jest wydaje się być snem.
Małe dzieci patrzą w okno, szukają pierwszej z gwiazd
przez dłuży czas.
Uniosła chwila, aż się płakać chce.
Na ten krótki moment czekano całe dnie.
I przyjdzie zapomniany przez rok miłości czas
do serc wszystkich nas.
Wigilii magia i prezentów moc.
Radość wszystkich nas gości całą noc.
Cud łamania chleba dziś połączył nas
w wigilijny czas.
P. Milewska
Minęła Wigilia, minęły święta, ale miłe wspomnienia z tego czasu na długo jeszcze pozostaną w pamięci.
Najpierw świętowaliśmy Boże Nardzenie u babci Irenki i Dziadziusia Zenka. Było wesoło, rodzinnie.

Po uroczystej kolacji Juleczka nie mogła usiedzieć w miejscu. Pozowała przed lustrem, tańczyła, skakała. Czekała...




W końcu nadszedł ten czas, czas na upragnione prezenty. Juleczka została obdarowana śliczną, mówiącą lalką.




Nawet na Maksa czekał smaczny kąsek od Świętego.

Później udaliśmy się na Wigilię do babci Tereski i dziadziusia Romana.
Juleczka łamiąc się opłatkiem składała życzenia.



Odwiedził nas Mikołaj, na którego widok Juleczka zaniemówiła z wrażenia. Nawet rączki na powitanie nie chciała mu podać tylko bacznie się przyglądała. Widać, iż była grzeczna, bo Święty podarował jej dużo prezentów.








Pamiątkowe zdjęcie - Juleczka jak widać niezbyt zadowolona z tego pomysłu ;-)

Odwiedzili nas też kolędnicy. Juleczka całkiem nieźle poradziła sobie z kolędą "Przybieżeli do Betlejem".
Najważniejsze jednak były prezenty. Zabawa nowościami trwała prawie do północy ;-)




Tak oto minęła nam Wigilia. A jak spędziliśmy resztę Świąt opiszę wkrótce.
WASZE KOMENTARZE:4 (Komentarze)
|
|
Mikołajki, Pierniczki i Choinka
2009-12-08
Ale pracowity weekend za nami.
W sobotę wybraliśmy się na świąteczną illuminację Warszawy, której towarzyszyły koncerty znanych polskich wykonawców.


U nas też zapachniało świętami. Ubraliśmy choinkę, ażeby się nią dłużej nacieszyć ;-).
Juleczka dzielnie pomagała, aczkolwiek zbiła 2 bombki ;-). I tu mała anegdotka. Wieczorem tuż przed snem córa komentuje to, co się wydarzyło tego dnia.
- Mamusiu super choinkę ubrałyśmy prawda?
- Prawda Juleczko.
- I nie krzyczałaś, że dwie bombki zbiłam.
- Nie złościłam się, bo 2 bombki to nic takiego.
- A jakbym trzy zbiła to krzyczałabyś?
- Pewnie nie, to jeszcze nie powód do złości.
- A jak cztery lub pięć?
- Oj nie prowokuj Cwaniaczku jeden i lepiej przygotuj buciki, bo Jutro Mikołajki...










Wczoraj dzieci świętowały Mikołajki w przedszkolu. Były zabawy ze Świętym Mikołajem, Śnieżynkami i Elfami. Każde dziecko dostało upominek. Juleczka zadowolona wróciła z grą planszową.
Teraz pozostaje nam czekanie na święta.




WASZE KOMENTARZE:8 (Komentarze)
|
|
Grudniowo
2009-12-01
Mamy grudzień, a to oznacza, że już wkrótce nadejdą długo wyczekiwane święta. Przedtem jednak będą Mikołajki, upieczemy też słodkie pierniki, ubierzemy choinkę i przystroimy mieszkanie.
W piątek kupiliśmy Juleczce kalendarz adwentowy. Dzisiaj rozpoczęła odliczanie i rankiem zjadła pierwszą czekoladkę z okienka o numerze 1. Ależ była zachwycona, w końcu słodycz z rana to rzadkość. Trafiła jej się podkowa. Może na szczęście...
Rozpoczęliśmy też ostatnią serię podawania doustnej szczepionki uodparniającej, ażeby nam Julcia zdrowiej się chowała.
Co poza tym. Czas szybko mija, ani się obejrzymy, a już trzeba kłaść córcię spać. Codziennie wybiera sobie baśnie do czytania. Fascynacja "Królewną Śnieżką" i "Małą Syrenką" powoli mija. Teraz czytamy o "Tarzanie", wojowniczce "Mulan", "Kubusiu Puchatku", czy "Alicji w krainie czarów". Przeczytałam też Małej bajkę napisaną przez samą królową popu - Madonnę - "Angielskie Różyczki" - polecamy, bajka bardzo ciekawa, a zarazem pouczająca.
W niedzielę piekłyśmy racuchy z jabłuszkami. Julcia chyba będzie lepszą kuchareczką ode mnie ;-) A i we fryzjerkę lubi się bawić. Zrobiła mi niebanalną fryzurę, użyła ponad 20 spinek ;).
Makijaż - podstawa ;-)


racuszki z jabłuszkiem - coś dla podniebienia



Julcia nie pożałowała cukru pudru ;-)

i zabawa klockami - dla relaxu


WASZE KOMENTARZE:5 (Komentarze)
|
|