« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog julka na www.smyki.pl





                                                  


                                                           
   

PAMIĘTNIK             O JULECZCE                   GALERIA                   KSIĘGA GOŚCI


 

 Informacje z 2008.1: 

Trening i takie tam...
2008-01-30 

 

Trening wciąż trwa i trwa, raz jest lepiej, raz gorzej, ale nie dajemy za wygraną, bo już światełko w tunelu jest widoczne, a czasami nawet bardzo. Mowa o odzwyczajaniu Julci od pampersa. Mała doskonale wie, o co chodzi z nocniczkiem, a to duży plus. Minusem zaś jest to, że sama nie umie się rozebrać, aby załatwić potrzebę i często zanim do niej dobiegnę jest za późno... Ale to też ćwiczymy. Co poza tym? Juleczkowy pokój wzbogacił się ostatnio o nowe elementy: dekorację ścienną, narzutę na łóżko i półki na zabawki. Jeszcze tylko dywan i uzyskamy efekt końcowy. Na dniach postaram się wkleić fotki. Dzisiaj środa, tradycyjnie jedziemy na basen, Julcia na pewno będzie zadowolona. Życzymy wszystkim udanego dnia, trzymajcie kciuki, żeby u nas spadł śnieg, bo z tego, co wiemy w wielu miejscach w Polsce jest. U nas wciąż chlapa i deszcz. Jak tak dalej pójdzie to ani razu nie wyjmiemy sanek tej zimy...

Juleczkowe pomysły

 czekając na śnieg:)

 

 

      WASZE KOMENTARZE:18 (Komentarze)

 

Nadrabiamy / urodziny wujaszka
2008-01-29 

 

Dzisiaj nadrabiamy smykowe zaległosci. Notki nie było przez kilka dni, bo mamusia nie miała humoru, aby cokolwiek napisać. Spowodowało to małe, białe zębisko, które złamało się w weekend. Tak paskudnie, że czeka mnie leczenie kanałowe i założenie koronki. Dentysty boję się panicznie, więc już od soboty to przeżywałam. Pierwsza wizyta już za mną, jeszcze dwie i na jakiś czas będzie spokój, przynajmniej mam taką nadzieję...

***

W piątek byliśmy na przepysznej kolacji u cioci Kasi. Julcia zjadła nie za dużo, skubnęła trochę sandacza i ryżu, ale za to deser (lody z bitą śmietaną i truskawkami) pochłonęła prawie w całości. Prawie, bo truskawek nawet nie tknęła... Wieczór minął nam bardzo miło, jednak nie za długo posiedzieliśmy. W pewnej chwili Julcia zaczęła zakładać buty, wołała, że chce do domu, więc nie pozostało nam nic innego jak pożegnać się i wracać. Gdy weszliśmy do mieszkania, Julcia od razu pobiegła do swojego pokoju i położyła się na łóżku. Tym razem obyło się bez kąpieli. Po 20 minutach zasnęła, pewnie dlatego chciała wracać.

W niedzielne popołudnie, wraz z ciocią Kasią, wybraliśmy się do centrum handlowego. W tygodmiu ostatnio nie ma na to czasu, a soboty wypełnione mam studiami. Będąc na małym co nieco, Julcia nie chciała jeść niczego treściwego tylko głośno wołała "lody, lody". Po namowach troszkę zjadła, a potem dostała swój upragniony, lodowy deserek. Do domu wróciliśmy wymęczeni, ale co nieco udało się nam kupić.

Poniedziałek, nie licząc dentysty, był równie udany. Julusia zaczęła poranek od kreskówek, a potem "męczyła" ciocię Kasię. Cioteczka przyjechała, by zająć się nią, gdy pójdę do dentysty. Dobrze mamy z taką ciocią. Po obiedzie byłyśmy na spacerze. Juleczka ucięła sobie drzemkę w wózku, którą potem kontynuowała na balkonie. Wieczorem bawiła się z tatusiem. Były śmiechy, dzikie gonitwy, zabawa klockami i oglądanie książeczek.

***

Dzisiaj swoje urodziny obchodzi Juleczkowy Chrzestny - wujek Piotrek.

Wujaszku, życzymy Ci:

Radości, która dostrzega piękno małych rzeczy...

Nadziei, która nie gaśnie, kiedy marzenia wydają się zbyt dalekie.

Pokoju, który koi kiedy wszystko wyprowadza z równowagi.

Wiary, która dodaje oparcie kiedy bezradność przerasta...

 

Wszystkiego najlepszego - Julcia z rodzicami

 

      WASZE KOMENTARZE:17 (Komentarze)

 

Deszczowo mi...
2008-01-25 

 

Deszczowa pogoda wymusiła na nas używanie parasola na spacerkach. Przedmiot ten bardzo zainteresował Julcię, stał się wręcz  jej obiektem pożądania. Jak tylko nie patrzyłam porywała go z wózka i biegała ciągnąc go za sobą. Przypomniało mi się, iż kiedyś babcia Irenka kupiła jej taką dziecięcą parasolkę. Odszukałam i wręczyłam ją Julci. Ależ była szczęśliwa, paradowała z nią jak prawdziwa dama. Gwizdek przyczepiony do niej jest jeszcze zagadką. Julcia nie za bardzo umie dmuchać, ale usilnie próbuje i coraz lepiej jej to wychodzi.

Dwa dni z rzędu byłyśmy na basenie. Julcia zdezorientowana, bo jeszcze nigdy taka sytuacja nie miała miejsca, ale widać było, że i szczęśliwa. Na ostatnich zajęciach nauczyła się obracać w wodzie dookoła własnej osi, oczywiście w rękawkach, bo jeszcze bez nich pływać nie umie. Dzisiaj jedziemy do cioci Kasi na urodzinową kolację, zapowiada się fajny wieczór. Poza tym mamy piątek, zaczyna się weekend, cieszycie się???

 

      WASZE KOMENTARZE:36 (Komentarze)

 

Urodzinki cioteczki Katarzynki
2008-01-24 

 

Kasiu, w Dniu Urodzin życzymy Ci pięknych, cudownych dni, cudownych pragnień, cudownych chwil, gwiazd w Twoich rękach i perełek w snach. Życzymy Ci słońca na każdym niebie, smaku, zapachu w codziennym chlebie, ptaków, motyli i chwil radosnych, a w sercu zawsze zielonej wiosny! - ukochanej Cioci, Siostrzyczce i Szwagierce - Julcia z rodzicami

 

      WASZE KOMENTARZE:14 (Komentarze)

 

To i owo
2008-01-23 

 

Dziękujemy za wszystkie piękne życzenia dla najbliższych Julci. Jesteście kochani.

A co u nas. Nocniczkowy trening nadal trwa. Raz lepiej, raz gorzej, ale nie poddajemy się. To znaczy ja się nie poddaję... Julcia jest już całkiem zdrowa, aczkolwiek apetyt nie za bardzo jej dopisuje. Najlepiej piłaby tylko mamusine mleczko. Jak zwykle ma mnóstwo energii i szaleje na całego. Z każdym dniem coraz więcej mówi, nie wszystko wyraźnie, czasami ucina wyrazy, ale ważne, że w ogóle jest jakiś postęp. Dzisiaj mkniemy na basen, z czego bardzo się cieszę, bo ostatnio jest tak brzydko na zewnątrz, że nie wychodzimy na spacery. Ta atrakcja na pewno sprawi Julci przyjemność. Zapraszamy na fotorelację z weekendu. W sobotę Mała była z tatusiem w "Chiccolandzie", a w niedzielę byliśmy razem z ciocią Kasią i wujkiem Pawełkiem w centrum handlowym. Były "automaty" (salon gier), jedzonko i zabawy w "Fikolandzie". Juleczka bawiła się prawie 3 godziny, non-stop biegała i nie było po niej widać grama zmęczenia, w przeciwieństwie do nas... 

Z tatusiem

z mamusią

z ciocią Kasią

z wujkiem Pawełkiem

 

      WASZE KOMENTARZE:24 (Komentarze)

 

22 stycznia - Dzień Dziadka
2008-01-22 

 

Dzisiaj mamy Święto Dziadka

i życzymy Wam tak:

bądźcie zawsze uśmiechnięci,

choćby nawet i sto lat.

To dla Was dziś życzenia

z serca płynące mamy.

Dzisiaj Wam winszujemy,

bo bardzo Was kochamy.

Zdrówka, szczęścia i radości,

pomyślności i miłości.

W tym szczególnym dniu

wszystkim Dziadkom, a w szczególności

Dziadziusiowi Romanowi i Dziadziusiowi Zenkowi

 życzy Juleczka z rodzicami

 

      WASZE KOMENTARZE:35 (Komentarze)

 

21 stycznia - Dzień Babci
2008-01-21 

 

BABCIA

Babcia to są miłe ręce,

Książka, herbata słodka,

Śmieszne słowa w dawnej piosence,

Suknia dla lalki i szarlotka.

 

Babcia to bajka, której nie znamy,

Pudełeczka, perfumy, włóczka,

Babcia to mama mojej mamy,

a ja jestem jej wnuczka...

Julcia ma 2 kochane babcie: Irenkę i Tereskę i 3 prababcie: Ewę, Eufrozynę i Czesię

Z okazji Waszego święta zdrowia, optymizmu i stu lat radosnego życia w gronie kochających Was dzieci, wnucząt i prawnucząt!!! - Julcia z rodzicami

 

      WASZE KOMENTARZE:26 (Komentarze)

 

A nóż widelec się uda!!! / 26000 gość
2008-01-19 

 

Kilka dni temu spojrzałam na Juleczkę, co czynię z resztą codziennie, ale tym razem zaczęłam przyglądać się jej pod innym kątem. Niby już taka "duża" jest, za kilka tygodni skończy 2 latka, a jeszcze w pampersie paraduje... Pomyślałam, że skoro "grubszą" sprawę załatwia do nocniczka to i z tą "mokrą" też może nam się udać. No i od kilku dni trenujemy. Rezultat dość zadowalający, kilka razy do nocniczka, kilka w majtusie, ale Julcia chyba załapała o co chodzi, tylko czasami się po prostu zapomina. Może nasz Dziubasek zrobi nam niespodziankę i swoje 2 urodzinki będzie obchodzić bez pampka??? Trzymajcie kciuki, na pewno się przydadzą!!!   

Czekamy na gościa z numerkiem 26000!

 

      WASZE KOMENTARZE:25 (Komentarze)

 

Na sercu lżej...
2008-01-18 

 

Powoli, w żółwio-ślimaczym tempie wraca Juleczce apetyt! Jakby na nowo odkrywa smaki dotąd jej znane, wszystkiego próbuje z ostrożnością, ale ku mojemu zadowoleniu coraz lepiej jej to wychodzi. I trochę zupki wczoraj zjadła i pierożki jej smakowały. Jednym słowem jesteśmy na dobrej drodze. Przedwczoraj byłyśmy na basenie, Julcia cieszyła się jak zawsze. Podczas zajęć panie instruktorki wrzuciły do basenu masę kolorowych piłek: czerwone, żółte, zielone i niebieskie. Na płycie ustawiły miski w tych czterech kolorach. Zadaniem dzieci było wyławianie piłek i prznoszenie ich do odpowiednich misek. Julcia z kolorami poradziła sobie bardzo dobrze, tylko kilka razy jej podpowiadałam. Wcześniejsza nauka nie poszła w las. Wczoraj odwiedziła nas ciocia Kasia z Juleczkowym wujkiem Pawełkiem, który przyjechał do cioci na ferie. Wujaszek od razu wpadł Małej w oko. Nie dawała mu chwili wytchnienia. Bawili się klockami, urządzali gonitwy, wygłupiali się na całego. Potem oglądali bajki, podczas których Julcia tuliła grającego misia, którego dostała od Pawełka. Wieczorem cioteczka wykąpała chrześnicę. Pluskania było co niemiara. A tak w skrócie wyglądał czwartek Juleczki:

nowy wynalazek Juleczki - fotel 

oglądanie bajki z wujkiem Pawełkiem

całusek od Juleczki

i dla Juleczki

harce w kąpieli

 

      WASZE KOMENTARZE:22 (Komentarze)

 

Jak to Julcia apetyt straciła i do mamci na dobre się przykleiła...
2008-01-16 

 

Juleczka po ostatnich przejściach, a mam na myśli gorączkę i jej złe samopoczucie, ciągle chce być noszona na rękach jak to miało miejsce podczas choroby, nie opuszcza mnie na krok i zupełnie, ale to zupełnie straciła apetyt. Prawie w ogóle nie je. Cały czas popijałaby tylko mamusine mleczko. Podsuwamy jej pod nos różne łakocie, ale i tak nasze starania idą na marne. Co prawda skubnie to i owo, ale w tak małych ilościach, że brak słów... Nawet o swoje ulubione lody nie prosi, jej kochany jogurt poszedł w odstawkę, a płatki na mleku, które zawsze z chęcią jadła odeszły w zapomnienie. O obiedzie nawet nie wspomnę... Miejmy nadzieję, że to się szybko zmieni, musi się zmienić, bo zwariuję normalnie z tym brzdącem...

 

      WASZE KOMENTARZE:41 (Komentarze)

 

W końcu padło...
2008-01-15 

 

... wielce wyczekiwane słowo, którego uczyłam Julci od jakiegoś czasu. I nie chodzi o słowo "kocham", bo chciałabym, aby kiedyś Julcia wypowiedziała je sama z siebie, spontanicznie, bez proszenia... W naszym domu można od dzisiaj usłyszeć "Juja" - tak nazywa siebie Julia. Wtedy jest taka dumna, radosna, aż miło patrzeć...

 

 

      WASZE KOMENTARZE:9 (Komentarze)

 

Gramy z głową, czyli 16 finał WOŚP
2008-01-14 

 

Dzisiaj notka poświęcona ważnemu wydarzeniu jakim jest 16 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka. Ponad 120 tysięcy wolontariuszy zbierało wczoraj pieniążki na pomoc medyczną dla dzieci ze schorzeniami laryngologicznymi. Do udziału w imprezie zgłosiło się około 1700 sztabów w kraju oraz 34 z zagranicy, m.in. w Afganistanie (baza polskiego kontyngentu wojskowego w Sharanie), Anglii, Arabii Saudyjskiej, Iraku (baza polskich wojsk w Diwaniji), Irlandii, Kanadzie, Niemczech i USA. Do tej pory zebrano ponad 30 000 000 zł. Brawo!!!! Brawo!!!! My oczywiście przyłączyliśmy się do akcji. Julcia sama wrzuciła pieniążek do urny. Wieczorem mieliśmy jechać pod Pałac Kultury na "światełko do nieba", czyli pokaz fajerwerków odbywający się tradycyjnie o godzinie 20. Julcia o 19 już przysypiała, a o 20 spała już na dobre. Może za rok nam się uda...

Za zebrane przez 15 lat pieniądze WOŚP zakupiła sprzęt medyczny za ponad 87 mln $. Fundacja ratuje, leczy, pomaga. Dzięki niej możemy zobaczyć więcej takich roześmianych twarzyczek!

Informacje dotyczące WOŚP zostały zaczerpnięte ze strony Fundacji

 

      WASZE KOMENTARZE:8 (Komentarze)

 

Damą być nie lada gratka...
2008-01-13 

 

Juleczka jak na kobietę przystało od dawien dawna interesuje się zawartością mamusinej kosmetyczki. Zawsze, gdy ją dorwie w swoje rączki, siada na podłodze i wysypuje całą jej zawartość. Następnie każdą rzecz dokładnie ogląda i testuje, o ile się da. Róż wygląda tak apetycznie, że najlepiej, by go zjadła. Trzeba natychmiast jej go zabrać, gdy się do tego niecnego czynu przymierza. Pędzelek do nakładania pudru służy jej za szczotkę do włosów... Ale, co to jest pomadka i krem Julcia doskonale wie. Ma swój własny zestaw, którego używa przed wyjściem na spacer.

Na koniec kilka zdjęć zrobionych Julci podczas zabawy

Dzisiaj niedziela - czas relaxu, czas rodzinny. Wypoczywajcie!

 

      WASZE KOMENTARZE:17 (Komentarze)

 

Nasz mały Picasso
2008-01-12 

 

Julcia niemal codziennie tworzy. Na razie swego rodzaju esy-floresy, surrealizm połączony z futuryzmem, swoisty mix. Prosi o "ziaki" i "edki" (mazaki i kredki) i takie oto dzieła powstają:

Po zabawie i rączki i buźka i wszystko dookoła pomazane. Na każdym paluszku stempelek obowiązkowo musi się znaleźć. Na szczęście to mazaki zmywalne, na szczęście...

a oto i nasza artystka:

My dziś krótko, bo już późno jest, a muszę się wyspać, bo uczelnia jutro czeka...

Miłej soboty życzymy, odpoczywajcie! 

 

      WASZE KOMENTARZE:12 (Komentarze)

 

23 cudowne miesiące / nowy pokój Julci
2008-01-11 

 

Dzisiaj nasza Juleczka kończy 23 miesiące. Już za miesiąc będziemy świetować jej drugie urodzinki.

Juleczko kochana dziękujemy Ci za to, że jesteś z nami. Jesteś naszym największym szczęściem, naszą radością, naszym skarbem. Dzięki Tobie nasze życie nabrało głębszego sensu. Nie zawsze jesteś aniołkiem, czasami potrafisz wyprowadzić człowieka z równowagi, ale kochamy Cię nasz uparciuszku i to bardzo bardzo mocno!!!  

Wyczekiwany 24000-ny numerek upolowała Juleczkowa ciocia Kasia - gratulujemy

Julcia nie ma już gorączki, wróciła do zdrowia. Byłyśmy dzisiaj na spacerze. Słonko grzało więc było bardzo przyjemnie.  

Na koniec przedstawiamy nowy pokoik Juleczki. Wciąż oczekujemy na zamówiony dywan, półki na zabawki i pewną dekorację ściany, ale mimo tego pokażemy Wam co do tej pory zmieniliśmy.

Nowe Juleczkowe łóżko z baldachimem

Regał na zabawki

Szafa

A to nasza śpiąca królewna

zabawy w pościeli

Życzymy wszystkim udanego piątku.

 

      WASZE KOMENTARZE:27 (Komentarze)

 

I wszystko wraca do normy.../mamy przedszkole/ gość 24000
2008-01-10 

 

Dziękujemy wszystkim za troskę o zdrowie Julci. Gorączka spada, humor i apetyt wracają, także jesteśmy na dobrej drodze. Cały dzień spędziłyśmy w domu, żeby nie pogorszyć sprawy. Opuściłyśmy lekcję pływania na basenie, ale zdrowie ważniejsze. Może dzisiaj wybierzemy się na krótki spacerek, Juleczka na pewno się ucieszy.

Wczoraj Juleczkowy tatuś zapisał naszego Aniołka do przedszkola. 5 min. jazdy samochodem od domu, przyjazna okolica, piękny dom, miłe "ciocie" itd. Od kwietnia (w soboty) będziemy chodzić na zajęcia adaptacyjne, a od września Julcia stanie się prawdziwym przedszkolakiem. Ciekawe jak to wszystko się ułoży...

Przedszkole - x-em zaznaczona jest sala, w której w głównej mierze będzie Julcia z jedenaściorgiem innych dzieci z rocznika 2006

Na koniec zdjęcia z podróży tatusia. Kilka dni był w delegacji służbowej w mieście Tyumen (600.000 tys. mieszkańców) na Syberii. Miejsce urokliwe, aczkolwiek mroźne i ciemne (widno jest tylko przez 6h dziennie). Ciekawe było lodowe miasteczko, podświetlane neonami. 

Tatuś

zdjęcia zza miasta

Tatulek przywiózł mi piękne perfumy i co nieco dla Julci

Gościu 24000 - czekamy!!!

 

      WASZE KOMENTARZE:20 (Komentarze)

 

Gorączka Julci, powrót tatusia i foteczki cioteczki cz.2
2008-01-08 

 

Ciocia Kasia chora, a od wczoraj i Julcię męczy gorączka. Leki trochę pomagają, ale i tak cierpi nasza Gwiazdeczka. Serce się kraje patrząc jak tak leży bezwładnie, w oczach ma łzy i smutek. Energia, która zawsze ją rozpiera gdzieś odeszła. W mieszkaniu nie słychać jej radosnego śmiechu tylko ciche jęki i kwilenie... Trzymajcie kciuki, żeby na gorączce się skończyło!

Dzisiaj wraca z wojaży Juleczkowy tatuś. Mam taką cichą nadzieję, że do tego czasu Julcia wróci do zdrowia i będą się wspaniale razem bawić.

Przepraszamy za brak odwiedzin Waszych blogów. Jak Julcia wydobrzeje nadrobimy zaległości, obiecujemy.

Na koniec część druga fotek Julusiowej cioci Kasi, między innymi Alpy.

Ciocia Kasia, szalona kobietka, zdejmowała kurtkę do zdjęć, doigrała się choroby, ale fotki jakie chciała takie ma...

My dostaliśmy winko z podróży. A Julci ciocia przywiozła łakocie i kubeczek. 

Czyż nie piękne widoki?

 

      WASZE KOMENTARZE:27 (Komentarze)

 

Obiecane foteczki cioteczki naszej Juleczki cz.1
2008-01-06 

 

Dzisiaj zaprezentujemy pierwszą część zdjęć z wyprawy Juleczkowej cioci Kasi. Będą to fotki ze Szwajcarii. Kasia rozchorowała się i zdążyła przesłać mi przez Internet tylko kilka fotek, ale lepszy rydz niż nic prawda? Rozkoszujcie się widokami gór - zdjęcia robione z 3000m n.p.m.

i mały mix

orkiestra na lodowisku

można spotkać tam żubry

Ciocia Kasia (po prawej) nad jeziorem

 

      WASZE KOMENTARZE:24 (Komentarze)

 

Gościu z numerkiem 23000 - czekamy!!!
2008-01-05 

 

Dzisiejszy dzień minął całkiem miło. Najpierw wspólne zabawy, sprzątanie i temu podobne, oglądanie bajek i książeczek. Dzwonił Juleczkowy tatuś. Na Syberii (delegacja służbowa) jest strasznie zimno, ale pierwsze wrażenie odnośnie tego kraju bardzo pozytywne. Mam nadzieję, że przywiezie kilka fotek, to Wam pokażemy syberyjskie klimaty. Ostatnio ciocia Kasia (Juleczkowa chrzestna) też była na wojażach: w Szwajcarii, Austrii i we Francji. W następnej notce umieścimy kilka fotek z tej wyprawy, bo widoki ujmujące, zapierające dech w piersiach... Po południu odwiedziłyśmy ową ciocię, która od razu obdarowała nas upominkami z wyprawy (fotka w następnej notce). Razem z Kasią wróciłyśmy do domu. Julcia nie odstępowała jej na krok. Tańcowała z ciociulką, bawiła się w berka. Niezły wycisk dała chrzestnej... Dzisiaj czekamy na gościa z numerem 23000. Wszystkim życzymy spokojnej nocy i udanej, rodzinnej soboty. Dziękujemy też za śliczne życzenia dla babci i cioci Agi.

 

      WASZE KOMENTARZE:36 (Komentarze)

 

Urodziny babci Tereski!
2008-01-04 

 

Z okazji Twojego święta życzymy Ci
kolejnych dni, miesięcy i lat
pełnych miłości i radości.
Ciągłego uśmiechu na twarzy,
jak również tego,
abyś potrafiła cieszyć  się życiem
w każdym jego momencie.  

Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin - Juleczka z rodzicami

Wczoraj swoje urodziny obchodziła Juleczkowa ciocia Agnieszka. Sto lat w zdrowiu i szczęściu !

 

      WASZE KOMENTARZE:31 (Komentarze)

 

Znowu same...
2008-01-03 

 

Wczoraj zza okna przywitał nas śnieg. Po śniadaniu wybrałyśmy się na spacer, aby podziwiać jego uroki. Wiał jednak silny wiatr, było zimno więc szybko wróciłyśmy do domu. Po południu wybrałyśmy się na basen. Julcia po dwutygodniowej przerwie na nowo odkrywała basenowe atrakcje. Pluskała się w basenie, a na jej pulchniutkiej buźce rysował się słodziutki uśmiech. Miała wielką frajdę, tryskała radością. Zaliczyła też kilkanaście zjazdów ze zjeżdżali, a na koniec wygrzewała się w jacuzzi. Wieczorem wraz z tatusiem pojechaliśmy do Ikei. W kąciku dla dzieci Juleczka również dała upust swojej energii. Jakie to jest żywiołowe dziecko, nigdy się nie męczy...

Jutro Juleczkowy tatuś znowu wyjeżdża w służbową delegację. Tym razem leci aż na Syberię. Tam to dopiero jest zimno (teraz w granicach -25 stopni), na samą myśl dostaję gęsiej skórki... Będziemy tęsknić, ale na szczęście to tylko 6 dni...

Na małym co nieco

Julcia wychodząc z Ikei zobaczyła kolejny kącik zabaw i choć na chwilkę chciała się tam pobawić

Na reniferze

 

Miluchnego czwartku życzymy!!!

 

      WASZE KOMENTARZE:20 (Komentarze)

 

Lodożerca atakuje
2008-01-02 

 

W naszym domu mieszka lodożerca. Mowa o Julci, która mogłaby jeść lody na okrągło. Gdy tylko zobaczy te łakocie w jakiejś książeczce od razu prosi o nie błagalnym wzrokiem. Do tego wykrzywia się wołając "ody, ody, ...tak". Dla nich zrobiłaby z pewnością  wiele... 

Sylwestra spędziliśmy we trójkę. Chociaż nie do końca, bo Julcia o 23 zasnęła. Nawet świszczące, hukające fajerwerki jej nie przebudziły. Może to zasługa nowego łóżka, w którym wczoraj spała po raz pierwszy. Przespała pięknie całą noc tak więc może coś w tym jest. Jak wiecie zmieniliśmy wystrój pokoju naszej Gwiazdeczki. Nowe mebelki bardzo jej się podobają. Są takie słodkie, dziewczęce. Baldachim nad łóżkiem sprawia, iż Juleczka w nowym nabytku wygląda jak prawdziwa księżniczka. Zdjęć nie prezentujemy, bo do końcowego efektu brakuje jeszcze kilku elementów, na które czekamy.

Ślicznie dziękujemy za noworoczne życzenia!!!

 

      WASZE KOMENTARZE:16 (Komentarze)

 

Witamy w 2008 roku!!!
2008-01-01 

 

Na wszystkie dni Nowego Roku życzymy Wam wiary w sercu i światła w mroku. Żebyście jednym krokiem mijali przeszkody, byście się czuli silni i wiecznie młodzi. Nowy Rok to dobra okazja do tego, by się zmienić. My jednak pragniemy Wam życzyć, abyście nadal pozostali sobą. Nie pozwólcie zniszczyć w sobie tego, co Was wyróżnia w tłumie. Samych szczęśliwych i dobrych dni w Nowym 2008 Roku życzy Julcia z rodzicami

 

      WASZE KOMENTARZE:26 (Komentarze)