« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog julka na www.smyki.pl





                                                  


                                                           
   

PAMIĘTNIK             O JULECZCE                   GALERIA                   KSIĘGA GOŚCI


 

 Informacje z 2007.1: 

Dzień Babci i Dziadka
2007-01-21 

 

 Wielki bukiet polnych kwiatków dla wspaniałych wszystkich Dziadków, mnóstwo słodkiej czekoladki dla cudownej każdej Babki. Niechaj  im zdrowie dopisuje, niech im uśmiech się nie psuje, Niechaj będą wiecznie młodzi, niechaj nic im już nie szkodzi. Dużo słońca, moc radości, nie bolących nigdy kości. Szczęścia w życiu i zadowolenia z kochających wnuków. 

Babciu Teresko, Babciu  Irenko, Dziadziusiu Romanku i Dziadziusiu Zenku tego wszystkiego i ja z całego mojego małego serduszka Wam życzę -
Juleczka 

 

img256/4800/julka74247c1aw.jpg

 

      WASZE KOMENTARZE:0 (Komentarze)

 

Dzisiaj się chwalimy :)
2007-01-18 

 

Okropną mamy pogodę. Ciągle wieje i pada. Raczej saneczki się nie przydadzą, bo na śnieg się nie zapowiada. Dobrze, że choć trochę pojeździłam nimi po domku, bo to super sprawa. Mimo tej złej aury byłam dziś godzinkę na spacerze. Bardzo nie lubię jak rodzice zakładają mi folię przeciwdeszczową na wózek. Wolę wszystko dokładnie widzieć, a folia trochę niestety przeszkadza.  Rodzice są jednak nieugięci. No cóż taki to dziecięcy los.

Można powiedzieć, że fajowo minął mi dzisiejszy dzionek. Dużo bawiłam się z mamusią i tatusiem, a zabawa z nimi to jest to, co lubię najbardziej. Dziś na przykład, gdy wzięła mnie na rączki mamusia od razu chciałam, żeby wziął mnie tatuś, a gdy byłam już w jego ramionach, znowu chciałam, aby wzięła mnie mamusia. I tak w kółko. Jakieś 10 razy rodzice podawali mnie sobie w ten sposób. Bardzo mi się podobało. Umiem też bawić się samodzielnie. Przez 15-20 minut wymyślam sobie zabawy, także pozwlam rodzicom trochę odpocząć. Wiem również, co znaczą słowa: lala, dzidzia, miś, czy jabłuszko. Potrafię pokazać gdzie jest światełko, gdzie jest klakson w moim autku i gdzie wisi moja pszczółka Maja. Rozumiem jak mamusia pyta, czy chcę iść do kąpieli albo spać. Jeśli chcę to zaczynam machać rączkami i się cieszyć. Do tego ostatnio nauczyłam się pić herbatkę z kubka niekapka. Jest to dla mnie nie lada wyczyn, bo do tej pory piłam tylko mamusine mleczko. Na koniec tego chwalenia dodam, że passa nam sprzyja, rodzice drugi raz z rzędu wygrali 4 w Dużego Lotka. Jednym słowem, żyć, nie umierać.

Tak marszczę nosek

 

      WASZE KOMENTARZE:0 (Komentarze)

 

Działo się działo
2007-01-14 

 

Ostatnio nazbieraliśmy zaległości w prowadzenou bloga. Dużo było spraw do załatwienia itp itd, ale postaram się (mama:)) przekazać w skrócie, co się u nas w tym czasie działo. Przede wszystkim 2 dni temu (12.01) Juleczce wyrosła dolna prawa dwójeczka. Cieszymy się niezmiernie, bo gdy wyżynał się ów ząbek to nasza pannica nie chciała nic jeść (tylko mamusine mleczko:)). Ponadto po świąteczno-noworocznej przerwie w sobotę byliśmy na basenie. Juleczka pierwszy raz pływała w rękawkach. Bardzo jej się podobało tylko trochę woda była chłodnawa więc z lekka marudziła. Parę dni temu byliśmy też u pediatry, bo Julia miała jakieś dziwne zaczerwienienia na buziaku diagnoza  stosować kropelki Zirtec i nie dawać bananów   więc mamy szlaban na banany,a szkoda, bo Julka jest ich smakoszką. Muszę pochwalić naszą córunię, bo ostatnio robi duże postępy. Robi ślicznie papa, jeszcze nie wie, że tak się ludzie żegnają, więc niektórych od progu tak wita, co komicznie wygląda. Fajnie też marszczy nosek i sapie przy tym. Daje też buziaki, ale tylko jak ma dobry humor. Dzisiaj kupiliśmy jej pastę do zębów także pierwszy raz "umyła" ząbki. Zaczyna stawiać pierwsze kroczki. Nawet 15 sekund potrafi stać samodzielnie, co jest nie lada wyczynem. Duma nas rozpiera i jesteśmy niezmiernie szczęśliwi. Zapomniałam dodać, że dziś z Julka wraz z ciocią Kasią wsparła Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Jak wiadomo czynione dobro powraca do nas - wygraliśmy 4 w Dużego Lotka i to dwa razy z rzędu.

Pałac Kultury i Nauki i WOŚP

img406/2121/picture4002auv8.jpg  

A tutaj przeszczęśliwa na basenie

   

 

      WASZE KOMENTARZE:2 (Komentarze)

 

Nowy Roczek
2007-01-03 

 

Witam ślicznie w Nowym 2007 Roku. Mam nadzieję, że dla Wszystkich rozpoczął się on równie wspaniale jak dla mnie. W Sylwestra za nic nie chciałam położyć się wcześnie spać. Tak jak inni chciałam powitać Nowy Roczek. Dotrwałam do 0.15 bawiąc się i tańcząc wesoło w ramionach najbliższych. Potem spałam jak suseł - w końcu po takich baletach należał się odpoczynek. A wracając do Świąt Bożego Narodzenia muszę się pochwalić, że odwiedził mnie prawdziwy Mikołaj, no przynajmniej tak mi się wydaje. Ale było wesoło, bo Mikołaj był taki śmieszny, tak się wygłupiał, aż mu spodnie pękły. Mówię Wam. Jednym słowem super spędziłam ten czas szkoda tylko, że nie było śniegu.

img72/3250/julia73ajn4.png

 

      WASZE KOMENTARZE:2 (Komentarze)