|
"Ja jako jedyna pod sercem Cię nosiłam, Ja o Twoje zdrowie najgoręcej prosiłam, Byłam przy Tobie od pierwszego grama, Ty mój Synek,a ja Twoja mama" ADRIAN ![]() Mam na imię Adrianek.Urodziłem się jako wcześniak w 31 tyg.ciąży,10 tyg.przed wyznaczonym terminem. Ważyłem 930g. W 2002 roku zdjagnozowano u mnie porażenie mózgowe pod postacią tetraparezy spastycznej (porażenie czterokończynowe z przewagą kończyn dolnych.) Od tego czasu dzielnie walczę z chorobą. ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA Pamiętnik pisany ręką mamy od czerwca 2009 roku 1 % podatku dla Adrianka Gromadzę pieniążki na koncie Fundacji "Zdążyć z pomocą",które pomagają mi w leczeniu i rehabilitacji.Pieniążki również w formie darowizny można wpłacać cały rok.Za wszystkie wpłaty bardzo serdecznie dziękujemy. Fundacja Dzieciom"Zdążyć z pomocą" KRS:0000037904 tytułem: 6137 Adrian Anioł Darowizny można przekazać na konto 41-1240-1037-1111-0010-1321-9362 lub 15-1060-0076-0000-3310-0018-2615 Fundacja Dzieciom"Zdążyć z pomocą" ul.Łomiańska 5 01-658 Warszawa tytułem: 6137 Adrian Anioł darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Wyjazdy,wyjazdy
2012-01-27 15:23:00
Porozjeżdżamy się wszyscy.W poniedziałek czas ruszyć ku” nowej przygodzie”.Do ośrodka rehabilitacji w Jadownikach jedziemy pierwszy raz i nie ukrywam,że trochę się boję tego pobytu.Nowi ludzie,nowe rehabilitantki,które dziecka nie znają.Ale czas najwyższy czegoś nowego doświadczyć.W końcu trzeba myśleć pozytywnie. Widać,że Adrian bardzo wyjazd przeżywa,tym bardziej,że Natalia (cioteczna siostra Adriana i jego „oczko w głowie”) wyjechały wczoraj do Centrum na kolejną dawkę sterydów.Mamy nadzieję,że długo tam nie pobędą i zanim my z Jadowników wrócimy,one już w domku będą na nas czekały.Trzymajcie mocno kciuki,za nasz pobyt na rehabilitacji i szybki powrót dziewczyn do domu. Komentarzy: 10 (Komentarze)
A wieczorowa porą...
2012-01-25 19:26:00
...zawsze jest wesoło!!! ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Komentarzy: 8 (Komentarze)
Nasza codzienność
2012-01-24 15:57:00
Zaczynam być już chyba nudna,bo ciągle piszę o postępach Adriana lub ich braku i o rehabilitacji.Ale niestety,nic u nas się nie dzieje.Nauka,ćwiczenia,to to,czym żyjemy od paru miesięcy.A i ostatnio przekonaliśmy się,że rehabilitacje można przeprowadzić z dobrym humorem i formie zabawy.
![]() ![]() ![]() ![]() Pierwsze półrocze roku szkolnego zakończone.Niby ferie od 13 lutego,ale oceny już powystawiane.Szczerze się przyznam-myślałam,że będzie gorzej.Po takich przejściach,które mieliśmy w minionym roku Adrian dał sobie radę.Nie są to może same piątki,ale i tak jestem z niego dumna. W niedziele pakujemy się ,a w poniedziałek z samego rana ruszamy w drogę.Daleko i nie,bo 160km,ale samej z dzieckiem to jednak strach tak jechać w nieznane.Jestem jednak dobrej myśli i mam nadzieję,że turnus przyniesie nam wiele dobrego.A jak będzie naprawdę,przekonamy się po powrocie 12 lutego. Komentarzy: 7 (Komentarze)
Kochany Dziadzusiu...
2012-01-22 14:11:00
Dziadek kocha swoje wnuczęta Dziadek zawsze o nich pamięta. Dziadek przytuli, weźmie za rękę Dziadek zanuci ładną piosenkę. Dziadek bajkę przeczyta i wierszyk powie Od dziadka wiele się jeszcze dowiesz. Dziadek pokaże jak łowić ryby, jak w lesie zbierać jadalne grzyby. Dziadek pomoże lekcje odrobić Nauczy wnuka jak karmnik zrobić. Gdy ci przychodzi na myśl zagadka, konieczna będzie pomoc od dziadka. Największe skarby wnuczki i wnuka, których nie muszą daleko szukać; to babcia i dziadek, jej mąż. Kochajcie ich mocno, gorąco i wciąż! ![]() Komentarzy: 5 (Komentarze)
Kochana Babciu...
2012-01-21 12:55:00
Niech złota rybka, choć jeszcze mała,będzie życzenia Babci spełniała. Niech pływa rybka w przejrzystej wodzie i trzy życzenia niech spełnia co dzień. Życzę dziś Tobie, Babuniu miła, byś zawsze w życiu szczęśliwa była. Życzę Babuniu życia najdłuższego, pociechy, szczęścia i zdrowia dobrego. ![]() Komentarzy: 3 (Komentarze)
Wizyta u ortopedy
2012-01-19 19:46:00
Zmęczeni jesteśmy bardzo.Trasa koszmarna w taka pogodę.Wyjechaliśmy z domu przed 8,a wrócili dopiero po 15.Lekarz był na operacyjnej,no i musieliśmy niestety czekać.Ale szybko i sprawnie uwinął się z przyjmowaniem pacjentów.
Co do Adrianka postępów,to nie jest zle,niemniej jednak mogłoby być lepiej.Powoli idzie Adriankowi rozruszanie się w pełni po ostatniej operacji.Nadal buja się na boki,ale chodzi samodzielnie.Przyczyną bujania się są zbyt słabe mięśnie,które teraz trzeba wzmacniać przez intensywną rehabilitację.Oczywiście dostaliśmy propozycję przyjęcia na oddział,ale wyjeżdżamy na turnus w przyszły poniedziałek,więc temat został zakończony.Mimo wszystko pan doktor był zadowolony z Adrianka.Wszystko ładnie się poustawiało.Prawdopodobną przyczyną nikłych postępów jest blokada psychiczna.Taką diagnozę słyszałam już wcześniej od innych osób,i taka też dzisiaj usłyszałam.Pan doktor wytłumaczył nam,że dzieci z mpdz muszą same przemyśleć pewne sprawy,same dojrzeć do pewnych rzeczy.Nic na siłę się nie zrobi.A i fakt jest taki,że Adrian zablokował się psychicznie na turnusie w październiku.Nie chce mi się o tym pisać,bo po prostu szlag mnie trafia,jak pomyślę sobie jakie metody mają niektóre osoby pracujące z chorymi dziećmi.No cóż,efekt tej pracy jest jaki jest.Na szczęście nasza pani Ula potrafi podejść Adrianka,nic na siłę,a i przecież o to właśnie chodzi.Mam nadzieję,że kolejny turnus,jak na razie w innym miejscu niż poprzedni przyniesie oczekiwane przez nas efekty.Czas pokaże. Komentarzy: 6 (Komentarze)
Neurolog
2012-01-18 11:39:00
Wczorajsza wizyta u neurologa przebiegła pomyślnie.Nie licząc powrotu,gdzie wracaliśmy w szczycie.Pani doktor bardzo z Adrianka zadowolona,z jego osiagnięć .Pełna podziwu dla jego odwagi,determinacji i dalszej siły do działania.Kolejna wizyta za pół roku.
Wniosek na turnus już wypisany,więc niebawem pakowanie nas czeka.A jutro kolejna wizyta,tym razem w Busku.Dwie godziny jazdy w jedną stronę i to przy takiej pogodzie.Ale co to dla nas.Adrianek chętnie chodzi,z tym się nic nie zmieniło.Czekamy na wiosnę,na spacer czy na ogród wyjść będzie można,a i na pewno chętniej będzie chodził.I co najważniejsze lepiej.Śniegu u nas troszkę,ślisko i za rekę trzeba go trzymać.Ogólnie ostatnio jest jakiś zmęczony,w nocy nie sypia za dobrze.Dziś obudził się o 3 i tak do 4.30 zasnąć nie mógł.A niby powinien spać.Wczoraj jak wyjechaliśmy z domu o 12,wrócilismu dopiero na 16.30.Niby mówi się,że zmęczony to zaśnie i wstanie rano.A widzę po Adrianku,że czym bardziej zmęczony,tym bardziej spać nie może.Matka razem z nim,pogduchy urządza i sto pytań do…. Matka do lekarza na kontrolę się wybrała i nic dobrego nie usłyszała.Ale grunt to się nie łamać,co ma być to będzie. Komentarzy: 13 (Komentarze)
Co na czeka...
2012-01-15 16:33:00
Weekend za nami,a ciężki tydzień przed.Czekają nas dwie wizyty u specjalistów i mnóstwo sprawdzianów.Koniec semestru zbliża się wielkimi krokami.Ależ ten czas leci.Wydaję się jakby to było wczoraj,jak wróciliśmy po operacji w gipsach,a to już prawie 5 miesięcy minęło. Zimą i u nas dzisiaj powiało.Nie udało mi się Adriana na spacer wyciągnąć,ale za to odpoczywaliśmy i nabierali sił.Coś dzisiaj jedna nóżka troszkę boli,więc i z ćwiczeniami trochę odpuściłam.Ale za to jutro o 9 ćwiczenia pełną parą,a o 12 angielski i wystawienie oceny.I tak już cały tydzień będzie.Zaległe sprawdziany,stopnie i.t.d.Dwa tygodnie zajęć nam odpadnie przez wyjazd przed samymi feriami.Nauczyciele już wiedzą,więc pewnie zle nie będzie. Adrian ciągle coś bada pod swoimi przyrządami,czyta książki naukowe lub jakie w ręce mu wpadną.Układa puzzle,czego dawniej nie lubił.No cóż,długie wieczory trzeba jakoś urozmaicać. Komentarzy: 10 (Komentarze)
Wspomnień czar...
2012-01-14 19:40:00
Dziś troszkę wspomnień.Natrafiłam na stara płytę ze zdjęciami.Zdjęcia na Belisie,koniku na którym jezdził Adrian.Wczasy w Tolkmicku w 2009,oj,jak miło powspominać... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Komentarzy: 3 (Komentarze)
Pracowita środa
2012-01-11 20:56:00
U nas dziś od rana mnóstwo zajęć ,spraw do załatwienia. Oj, ciężka ta środa jakaś.
Orzeczenie z poradni kolejne o potrzebie indywidualnego nauczania odebrane i wraz z podaniem do szkoły dostarczone. Niestety, Adrianek po feriach do szkoły nie wróci. Jego stan fizyczny nadal na to nie pozwala. A póki co wolę dmuchać na zimne. W szkole wiadomo jak to jest ,jedne dzieciaki uważają inne nie. A po za tym nie jest na tyle sprawny w chodzeniu, aby dał sobie sam radę w szkole .Utrudnienia ,niestety. Schody, dzieciaki i mnóstwo innych rzeczy. W każdym bądź razie decyzja zapadła-w domu się uczymy do końca roku szkolnego. Dziś między zajęciami z polskiego i matematyki szybko załatwiliśmy szczepienie odkładane od listopada. Adrianek był po operacji, a i nie chciałam dokładać mu dodatkowego stresu. Tym bardziej ,że termin można było przesunąć. Adrian bardzo dzielny, nawet nie jęknął przy wkłuciu .Jak na faceta dzielnego przystało. A po południu już tylko same przyjemności. Zabawa z Natalką, to jest to,co Adrian uwielbia. I chyba jej również takie wariacje się podobają.
Dzień pełen emocji, ale zaliczany do udanych. Komentarzy: 6 (Komentarze)
Archiwum:
|
||||||