« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

:: TYSIA ::



 :: GALERIA :: KSIĘGA GOŚCI :: PRENUMERATA ::

:: SMYKI :: SCRAPY ::

:: BRAT ::

 
Suwaczki dla rodzicow - smyki.pl
 

Z cyklu: moje dziecko powiedziało ;)

2010-07-25

Tyśka bawi się w domu, nosi plastikowe patyczki od balonów i mówi, że będzie rozpalać ognisko ;)
- Mama, nie chodź tu, bo rozpalam ognisko i możesz się przyparzyć, i co będzie?
- Hm... będę chyba przyparzona....
- Ale nie martw się... mam taką jasną wodę, to Cię poleję i już ;)


Dziecię wychodzi z toalety i woła:
- Mama, zrobiłam dużą kupę, bo mi się nie chciało małej.....


To samo dziecię wczesnym świtkiem przychodzi do nas i tonem pełnym pretensji mówi:
- No nie dają mi spać! Kto to widział tak rano kosić trawę!


Od kilku nocy śpi u nas mąż mojej koleżanki (z sali porodowej, kiedy rodziłam Martynę). Rodzina ta jest przyjezdna, a są u nas, bo mała jest w szpitalu na kilkudniowej kontroli. Mama z małą sypia w szpitalu, a tato u nas, żeby nie płacili bezsensownie kasy za hotel. A od wyjazdu taty Tysia śpi ze mną, więc jej łóżko jest wolne. Ale kiedy tylko dowiedziała się, że "wujek" będzie na nim spał, to wymyśliła wariant "B":
- Mama, ja idę spać do siebie, a Ty z wujkiem!
Hm... ciekawe co by na to powiedział mój mąż i małżonka "wujka"? ;)

 
 

turystka ;)


 

Komentarzy: 9 (Komentarze)
......................................................................................


Wakacje!!!!

2010-07-23

Jak wakacje to wakacje!!!!



żeby nie było, że tylko my się kąpiemy.....


W tym tygodniu wprawdzie słomiana... ale wakacje nadal trwają :) Nie w basenie, tylko w domu... ale nadal jest pięknie :)


 

Komentarzy: 3 (Komentarze)
......................................................................................


Wakacje pełną parą!

2010-07-12

Jesteśmy, ale jakoby nas nie było ;)
Tato ma wreszcie upragniony przez wszystkich urlop i każdego dnia staramy się o różne atrakcje... a to pizza tarasowa u Siostry... a to grill u dziadków... a to spotkanie z moim zespołem... a to odwiedziny u Mikołaja (kuzyna miesiąc młodszego od Miśka).... a to ZOO... a to szaleństwa wodno-basenowe.... codziennie coś... póki pogoda pozwala... szkoda czasu na siedzenie w domu i pisanie ;) A Miśko we wszystkim oczywiście uczestniczy.... nawet moczył nogi w basenie... (basen przydomowy, więc bezpieczny).... Jest tak niesamowicie towarzyski, że możemy go zabrać wszędzie!!! Piękne chwile mamy razem.... więc korzystamy, bo w przyszłym tygodniu zostajemy bez taty.....


 

Komentarzy: 4 (Komentarze)
......................................................................................


Weekend z atrakcjami

2010-07-05

Oj działo się w ten weekend :)

W piątek pojechaliśmy odwiedzić moich rodziców na działce.... Tak nagle wpadło do głowy mojemu szalonemu mężowi, że może podjedziemy... Spakowaliśmy dzieci, wsiedliśmy w autobus i pojechaliśmy... Na miejscu okazało się, że jest tam męska część dzieci Siostry i... basen!!! W którym Tysiak wylądowała natychmiast! Zupełnie nie miało znaczenia, że nie mamy żadnego stroju do kąpieli... po co jakikolwiek strój??? ;) Szaleństwom nie było końca :)
 


W sobotę natomiast byliśmy zaproszeni na 5 urodziny Wiktora- parkowego kolegi Martyni... urodziny wyjątkowe, bo zorganizowane w figloraju.... i znów dzieci miały moc atrakcji! Był tort, konkursy i zabawy i oczywiście swobodne korzystanie z dobrodziejstw tego miejsca... dzieciom jak zwykle za krótko ;) he he he.... Martynia po raz pierwszy dała sobie pomalować buźkę! W ten sposób wróciłam do domu z Kubusiem Puchatkiem ;)
 
A tam na miejscu podziwiałam z jaką zwinnością Tysiak pokonuje przeszkody... Pamiętam jak pierwszy raz poszliśmy w tamto miejsce... nie było to aż tak dawno temu.... jakiś rok... może półtora... wtedy jej ulubionym miejscem był plastikowy domek i akcesoria kuchenne... teraz tam zajrzała na krótko... większość czasu spędziła na torze przeszkód, pomiędzy linkami, siatkami, piłkami w basenie, zjeżdżalniami, wałkami, równoważniami i sama nie wiem czym tam jeszcze! Zwinna jak wiewiórka!!!! Puchłam z dumy widząc, że w niczym nie ustępuje rok starszym chłopakom.... aaa, bo zapomniałam dodać, że wśród gości była jedyną dziewczynką ;)


Niedziela to z kolei wyprawa do dziadka Romka... Dziadek mieszka na peryferiach miasta.... tam to już w zasadzie wieś... całą wizytę przesiedzieliśmy na podwórku.... tak jak mi się zawsze marzyło.... choćby maleńki placyk, by dziecko mogło wyjść i spędzić tam nawet cały dzień, wpadając do domu tylko na posiłki, napoje i potrzeby fizjologiczne ;) he he he.... Myślę, że dzieci nie miałyby nic przeciwko spełnieniu tych marzeń.... Psy, koty, kury, nawet trzepak ;) żyć nie umierać! Namówiliśmy się na następny raz na grilla ;)
 

(więcej fotek w galerii)

A dzisiaj??? Odpoczywamy! Dosłownie... Tysiak jak zaległa po południu, tak śpi już ponad 3 godziny! Widać jej trzeba ;) A ja korzystam z chwil wytchnienia ;)


 

Komentarzy: 2 (Komentarze)
......................................................................................


Wakacje!

2010-06-26

Pierwsze wakacje Martyni :)
Podarowaliśmy jej te 3 dni do końca czerwca... W piątek odbyło się pożegnanie z paniami, a w zasadzie z jedną, bo druga już umknęła, ale pożegnaliśmy tę, która w przyszłym roku przejdzie do kolejnych maluchów... dostałyśmy pudło z pracami z całego roku, piżamkę i worek z ubraniami... Tysiak tylko nie pożegnała się ze swoim ukochanym Kubą, bo go w piątek nie było... I oficjalnie zaczęła wakacje! Teraz dopytuje się gdzie pojedziemy... mając w pamięci ubiegłoroczne harce nad morzem i nad jeziorem... a my? Planów wyjazdowych na ten rok nie mamy żadnych ze względu na Miśka... jakoś wydaje mi się, że jest za mały na podróże, zwłaszcza że nie jesteśmy zmotoryzowani... co najwyżej gdzieś blisko na jeden dzień.... jeszcze nie jestem gotowa spakować go w plecak i pognać pociągiem na tydzień gdzieś w dzicz, gdzie nie będzie dostępu do świeżej dostawy mleka i pampersów ;) a z miasta do miasta... co to za wakacje??? więc pozostanie nam pocieszenie się działką u rodziców ;) No i nie trzeba będzie wstawać rano, prawie zawsze "za wcześnie" ;)  Mam na myśli Tysiaka, bo my i tak wstajemy rano do Miśka ;)


 

Komentarzy: 7 (Komentarze)
......................................................................................


Archiwum:
2007: marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec

Odwiedziło nas 60445gości.