« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog lilianna na www.smyki.pl
  Moją stronę odwiedziło 22490 osób.   
 
Archiwum pamiętnika Lilianny

Informacje z 2007.10:

 
 
2007-10-22 22:18:46
21.10.2007 - pierwszy raz na basenie :)
Od środy jesteśmy w Piotrkowie. Tatuś ma urlop, więc zorganizowaliśmy sobie takie mini kolonie u babci Grażynki. Ja jestem z tego bardzo zadowolona, gdyż bardzo lubię się bawić z babcią. Jako, że na koloniach jest dużo ciekawych zajęć ruchowych, rodzice postanowili zabrać mnie na basen. Kupili mi dmuchane rękawki, czepek i pokazali z zadowoleniem nabyte akcesoria. Niestety mnie one zupełnie nie przypadły do gustu. Rękawków nie chciałam założyć, a silikonowego czepka nawet dotknąć. Gdy czepek założył Tatuś zaczęłam krzyczeć i płakać. Tak więc przed lekcją pływania należało rozpocząć oswajanie ze sprzętem. Mamusi w końcu udało się namówić mnie na założenie rękawków. Podstępem założyła mi także silikonowy czepek, ale gdy tylko zorientowałam sie co mam na głowie zaczęłam krzyczeć. Okazało się, że bardziej przyjaźnie jestem nastawiona do męskich czepków materiałowych. Niestety takie były na mnie za duże. Ale cóż robić, gdy silikonowy nie wchodzi w grę? Mamusia zrobiła kilka zaszewek i materiałowy czepek przestał spadać mi z głowy. Wieczorem wykąpałam się w wannie w pełnym ekwipunku. Teraz już mogę zacząć lekcje pływania. W niedzielę po śniadanku rodzice zorganizowali mi nielada niespodziankę. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do miejsca nazwanego przez rodziców basenem. Jedyne czego się domyślałam to tego, że ma to coś wspólnego z wodą - przez całą podróż mówiłam "bulbul bul bul". Grzecznie poszłam z Mamusią do szatni, założyłam pieluszkę do kąpieli, czepek, dmuchane rękawki. Później równie grzecznie wzięłam prysznic i w końcu wyszłyśmy do miejsca pełnego wody. Tam czekał już na nas Tatuś. Od razu mi się tam spodobało. "Chcesz bul bul!" - krzyczałam do rodziców. Po pierwszym zanurzeniu woda wydała mi się nieco chłodna, ale już po kilku minutach "pływałam" od brzegu do brzegu. Rodzice powiedzieli, że jestem zuch dziewczyna. Pierwszy raz na basenie i nie bałam się wchodzić na głębokość, na której nie mogłam dotknąć dna, unosiłam się sama na wodzie, próbowałam sama pływać machając rączkami jak piesek i nóżkami. Jak tylko wyszłam z wody mówiłam "Chcesz bul bul", to samo w szatni i w samochodzie. Nawet babcię Grażynkę przywitałam takimi słowami. Podczas kąpieli, jak na dużą dziewczynę przystało, nie zamoczyłam pieluszki, a za to zaraz po wejściu do szatni powiedziałam Mamusi, że chcę siusiu.
Komentarzy: 1 (Komentarze)
 
 

 
 
2007-10-15 19:59:16
2007-10-15
Muszę się pochwalić - kolejny dzień bez wpadki Już nawet Mamusia nie musi się pytać czy chcę siusiu, gdyż ja sama mówię o tym lub po prostu siadam na nocniczku. Z każdym dniem idzie mi coraz lepiej, a poza tym coraz częściej chcę korzystać z sedesu z nakładką. Rodzice bardzo się cieszą i czekają na chwilę, gdy zupełnie pożegnam się z pieluszką, gdyż wciąż muszę nosić pieluszki podczas snu i na spacerze.
    Poza tym wciąż poszerzam moje słownictwo. Ostatni nabytek to "anioł". Codziennie podczas wieczornej kąpieli uczę się z Tatusiem literek alfabetu. Tatuś pokazuje mi piankową literkę i mówi jak się ją wymawia, a ja całkiem wyraźnie powtarzam po nim. Już nawet potrafię niektóre nazwać sama bez podpowiedzi Tatusia.
Komentarzy: 6 (Komentarze)
 
 

 
 
2007-10-13 23:02:46
Polubiłam nocnikowanie
     Coraz lepiej idzie mi korzystanie z nocniczka. Czasami też korzystam z normalnej toalety - mam swoją nasadkę. Wczoraj kilka razy powiedziałam, że chcę siusiu. A dzisiaj nie tylko mówiłam, że chcę siusiu, ale dwa razy udało mi się zapowiedzieć kupkę! Rodzice byli ze mnie bardzo dumni Może już niedługo uda mi się pożegnać z pieluszką na dobre?
    Niestety od kilku dni kiepsko idzie mi zasypianie. Zanim odwiedzę krainę snów, kilka, a nawet kilkanaście razy wędruję z łóżka do pokoju rodziców i z powrotem.
Komentarzy: 0 (Komentarze)
 
 

 
 
2007-10-08 17:33:02
Rozgadałam się
Dzisiaj kończę 2 latka i 2 miesiące !!!

Od rana zaskakuję Mamusię. Rano po przebudzeniu przyszłam do Mamusi i powiedziałam "Chcesz siusiu", a następnie zdjęłam spodenki od piżamy i pieluszkę i zrobiłam siusiu do nocniczka. W ciągu dnia jeszcze dwa razy powiedziałam, że chcę siusiu.

Podczas czyszczenia uszu przez Mamusię powiedziałam "uszy", a później wskazałam na oczy i powiedziałam "oczy". Mama zaczęła wskazywać palcem i pytać "co to?", a ja odpowiadałam "oczy, uszy, nos", a później "lowa" czyli głowa i "wosy" czyli włosy, "nona" czyli noga, "noniec" czyli koniec

Komentarzy: 4 (Komentarze)
 
 

 
 
2007-10-07 22:51:41
I już październik...
 Po pięknym i słonecznym początku miesiąca przyszedł czas na chłodniejsze, deszczowe dni. A mi do tego powrócił katarek i rodzice ograniczyli moje wojaże na świeżym powietrzu. W ramach rekompensaty dostałam cztery duże pojemniki z kolorową ciastoliną. Zabawa w wygniatanie, rogniatanie,rozrywanie, wałkowanie, wyciskanie bardzo mi się podoba. Wprawdzie pieska ulepić jeszcze nie potrafię, ale doskonale idzie mi wyciskanie dinozaurów na rozwałkowanym placku czy też robienie kulek i wałeczków. Ostatnio zaskoczyłam Mamusię i Babcię Tanię swoją pomysłowością - jedną z kulek przykleiłam na końcu patyczka do wałkowania i zaczęłam śpiewać do własnoręcznie zrobionego mikrofonu
    A dzisiaj po południu nastapiła zmiana w moich upodobaniach zabawkowych. Otóż po okresie fascynacji motoryzacją i lotnictwem do łask powróciły lalki. Pokazywałam dzisiaj lalkom jak robić siusiu do nocniczka, gdzie się myje ręce, karmiłam lalki, tańczyłam i śpiewałam dla nich oraz uczyłam je bić brawo.
   Bardzo powoli, acz coraz chętniej, wypowiadam nowe słowa. Już znam imiona kilku postaci z bajek, np. Emo - czyli Elmo, Erni (z "Bawmy się Sezamku), Miś oraz Lula - czyli Luna ("Niedźwiedź w dużym niebieskim domu"), Lola - czyli Lora ("Bracia Koala") i Noodi. Od dwóch dni zamiast mojej skróconej wersji "nie" mówię "ni ma" a czasem jak się postaram "nie ma". Najzabawniej to wychodzi, gdy po kilku minutach siedzenia na nocniczku wstaję, zaglądam i stwierdzam z głębokim żalem w głosie "uuuu nie ma" i siadam ponownie. Zaczynam też powoli nazywać wykonywane przeze mnie czynności, np. "siusiu", "jeść" - choć częściej "mniam mniam", "spać","iść", "tańcz". 
Komentarzy: 0 (Komentarze)
 
 



  
*gify


  
2008-05-28
Pierwszy raz udało mi się samodzielnie ruszyć do przodu na rowerze i przejechać kawałeczek!

2007-09-22
Pierwsza kupka do nocniczka :)

2006-12-23
Pojawiły się kolejne 4 ząbki - po jednej trójce po każdej stronie W sumie mam już 16 zębów

2006-12-15
Pokazuję gdzie mam brzuszek, nosek i ucho

2006-10-01
Czwarty ząb trzonowy - prawy dolny

2006-09-16
Prawy górny ząbek trzonowy

2006-09-15
Lewy górny ząbek trzonowy

2006-09-09
Mój pierwszy trzonowy ząb - na dole z lewej strony

2006-09-03
Prawa dolna dwójka!

2006-08-11
Kolejny ząbek - lewa dolna dwójka!

2006-07-24
Mamusia pyta:gdzie jest lampa? A ja pokazuję ją palcem i zaraz potem biję sobie brawo

2006-07-23
Nauczyłam się klaskać w dłonie - i w związku z tym domagam się ciągłych oklasków ;)

2006-07-10
Chodzę!!!!

2006-05-20
Stoję bez trzymanki przez kilkanaście sekund!

2006-05-15
Robię papa! Nawet gdy ktoś tylko mi powie "papa"

2006-05-07
Przyjęłam sakrament chrztu św.

2006-05-07
Nauczyłam się otwierać szafki i szuflady

2006-04-06
Pojawiły się dwie górne dwójki - mam już 6 ząbków :)

2006-04-02
Raczkuję!!!

2006-03-31
Czwarty ząbek - górna prawa jedyneczka!

2006-03-24
Trzeci ząbek - górna lewa jedyneczka!

2006-03-14
Pierwszy raz sama usiadłam - z pozycji na brzuszku :)

2006-03-12
Mój drugi ząbek - prawa dolna jedyneczka!

2006-03-12
Złapałam się za oparcie krzesła i wstałam!

2006-03-09
Potrafię oprzeć się na rączkach i kolanach i bujać do przodu i do tyłu!

2006-03-06
Siedzę!

2006-02-24
Waga:7540 wzrost: 70cm

2006-02-21
Pierwszy raz piłam z butelki

2006-02-17
Mój pierwszy ząbek - dolna lewa jedyneczka :)

2006-02-01
Dzisiaj zasmakowałam marchewki z ziemniaczkiem. Pychotka!

2006-01-23
Mam już 67,5 cm i ważę 7080g!

2006-01-16
Moja dieta rozszerzyła się o marchewkę.

2006-01-11
Poznałam smak lewej stopy!

2006-01-03
Trzymam mocno swoje stopy - dziś nawet ściągnęłam skarpetkę - z małą pomocą dziadka ;)

2005-12-16
Trzymam się za kolana leżąc na pleckach - czasem udaje mi się dotknąć stopy!

2005-12-06
Coraz częściej można usłyszeć mój głośny śmiech :) Mam już na tyle silne rączki, iż leżąc na brzuszku nie tylko potrafię je wyciągnąć w kierunku zabawki, ale nawet przyciągnąć zabawkę do siebie.

2005-11-28
Przewróciłam się z brzuszka na plecki - na razie jest to zdarzenie incydentalne ;)

2005-11-21
Początki nawigacji czyli wiem skąd dobiega dźwięk, więc odwracam główkę i sprawdzam czy rzeczywiście to piszczenie to mój kotek-grzechotek :)

2005-11-18
Potrafię przewrócić się z plecków na boczek!

2005-11-17
Trzymam już bardzo pewnie główkę - już nawet ją bez trudu utrzymuję przy podciąganiu!

2005-11-16
Leżąc na brzuszku podniosłam prawą rękę do góry, wysunęłam ją do przodu i dotknęłam pluszowego kotka leżącego przede mną! Zaczęłam też sama chwytać - leżałam na pleckach i co chwila łapałam kurczaka-pozytywkę za nogi :)

2005-11-15
Czytałam razem z Mamusią książęczkę!

2005-11-14
... z rączki do rączki... Początki wprawdzie były dziełem przypadku, ale już teraz jak najbardziej świadomie potrafię złapać palce swojej drugiej ręki - i obydwie piąstki na raz wkładam do buzi :)

2005-11-08
Po raz pierwszy głośno się zaśmiałam - na widok Tatusia w lustrze :)

2005-10-24
Dzisiaj w nocy spałam od 19 wczorajszego wieczora do 5 rano! W nocy z 15 na 16 października spałam od 21 do 6 rano.

2005-10-18
Dopiero co dowiedziałam się, że mam ręce a tu patrzę a na nich rosną czerwone jabłuszka i muchomorki. A jak poruszę szybko rączką to one wcale nie chcą spaść. Chyba mocno zapuściły korzenie.

2005-10-17
Hurrra! Ja mam dwie ręce! Okazało się, że po prawej stronie jest coś takiego jak po lewej - i też można wkładać do buzi i oka - świetna zabawa!

2005-10-14
Tym razem prawie 1,5 kg do przodu - ważę już 5240 g! Nic dziwnego, że mamę zaczęły boleć plecy... A pani doktor powiedziała, że teraz to rosnę na super drożdżach.

2005-10-07
Uśmiecham się już szeeeeeroooooko - i już nie tylko z powodu ruchów w jelitkach :) jak dotychczas. Oczywiście najpiękniejszy uśmiech pojawia się na mojej twarzy na widok rodziców.

2005-10-05
Dzisiaj byliśmy na wizycie u lekarza ortopedy - zostałam okrzyknięta śliczną żabką!

2005-10-04
I pożegnania nadszedł czas - cmok cmok cmok z prababcią, babcią, dziadkiem i wujkiem i wracamy do domku.

2005-09-28
Może to jeszcze nie wersy poematu, ale potrafię odpowiedzieć na liczne zapytania, którymi zarzucają mnie dziadkowie i wujek. Jeszcze troszkę poćwiczę struny głosowe i zacznę dłuższe recytacje.

2005-09-19
Dzisiaj odbyłam pierwszą długą podróż (140 km spania w foteliku samochodowym). Przyjechaliśmy do babci Grażynki i dziadka Zbyszka, prababci Adaminy i wujka Marka. Ojej, chyba się we mnie całkowicie zakochali :)

2005-09-09
Łasuch ze mnie - nie ma co! Przybył mi dodatkowy kilogram! Pani doktor mówi, że rosnę jak na drożdżach!

2005-08-17
Wybrałam się z rodzicami i babcią Grażynką na pierwszy spacer - w parku było cudownie ciepło i przepięknie zielono!

2005-08-08
Przyszłam na świat: waga - 2750 g; wzrost - 52 cm; obwód klatki piersiowej - 30 cm; obwód główki -34cm; 10 pkt w skali Apgar



  
2009-01-17
Nauczyłam się mówić "r"


2008-06-16
Kto rozdepczył ślimaki?


2008-02-23
Dziadzia, a co Ty tak tu pukasz Liliankę?


2007-09-23
Bawiłam się drewnianym ludkiem, którym dotknęłam nosa i powiedziałam "NOS"


2007-09-20
Masz - ostatnio użyłam przy podawaniu klocków zamiast jak zazwyczaj słowa proszę


2007-09-19
"Tata patrz!" "Mama patrz!" - a jeżeli to nie pomaga to nastawiam manualnie głowę w żądanym przeze mnie kierunku ;)


2007-09-15
Wypowiadanie wyrazów najlepiej wychodzi mi, gdy jestem zajęta czymś zupełnie innym niż mówieniem. I tak rano w łóżku bardzo ładnie wypowiedziałam imię bohatera bajki "Nody", a po południu powtórzyłam za mamą "Lilianka". Niestety przy prośbie powiedze


2007-09-14
Podczas kąpieli pokazywałam Tacie piankowe literki a on mówił mi co to za literka - z radością powtarzałam za nim!


2007-09-14
"Tu, tu" a także "to, to" - dla określenia miejsca i przedmiotów, których nazwy nie znam, a mogę jedynie pokazać.


2007-09-07
"Proszę" - gdy czegoś chcę, albo coć komuś podaję.


2007-09-03
Nie ma to jak wpływ znajomych- dzięki wspólnej zabawie z moim sąsiadem już nie używam "brrr brrr" dla okreslenia samochodu, lecz słowa "auto".


2007-09-02
"Kuku" - od pewnego czasu określenie na skaleczenie, siniaki i bolesne miejsca


2007-08-20
"Chcesz halo tata", "Chcesz halo baba"- chcę rozmawiać przez telefon z tatą/babcią.


2007-08-17
"Chcesz miś" - chcę soku z czarnej porzeczki - to od butelki z obrazkiem misia, w której jest przechowywany sok.


2007-08-12
Miś - bardzo wyraźnie :)


2007-07-16
"Chcesz" - gdy chcę czegoś


2007-07-12
"Kok" - kot


2007-06-14
"Dzidzi" - niemowlak, małe dzieci


2007-06-05
"Nie Taty" albo "Nie Tata" gdy Taty nie ma w domu. Jeżeli czegoś nie ma odpowiadam "nie" rozglądając się na boki.


2007-05-10
Moje "cześć" robudowałam i teraz witam wszystkich "Cześć. Jak żyjesz?"


2007-05-09
Piesek - co w moim wykonaniu bardziej brzmi jak Czesiek ;)


2007-05-04
"A co to?" - moje ulubione pytanie, którym zasypuję wszystkich w nieskończoność.


2007-04-12
"Kuk" - kciuk


2007-02-01
"CZEŚć" na powitanie - szczególnie uroczo, gdy witam rodziców wracających z pracy :)


2006-11-23
MAMA MAMA - zaczynam tak wołać na Mamusię - najcześciej gdy coś mi się stało, np. upadłam - wołam "mama" i wyciągam ręce do Mamusi


2006-11-14
gudź gudź gudź - lubię się bawić w wypowiadanie takich zabawnych sylab


2006-10-22
Abzibbbppoouu gudź alllo mmnnippooaabzzi -tak rozmawiam przez telefon


2006-10-12
ALLOO ALLOO czyli "halo" - telefon


2006-05-09
tiatiatia tatatata dziaziaziazia ciaciacia tatatagaga


2006-05-03
Mamamamama nianiania


2006-03-09
W mojej "mowie" coraz więcej przypadkowo wypowiadanych spółgłosek - aga aaaiiiiiinga aaaaanga eeee nnieeee ooooja amm mma


2006-03-05
Nauczyłam się piszczeć - i bardzo lubię się tym chwalić ;)


2006-02-26
Podczas obiadku połykając kolejną łyżkę przetartych warzywek mówię "AMM"


2006-01-11
Ahhha aahha aahha


2005-11-04
"Rozmawiam" przy każdej okazji - gdy się obudzę, podczas jedzenia, patrząc na zabawki, gdy mnie ktoś odwiedzi. Ale najgłośniej i z użyciem najbardziej finezyjnych onomatopei rozmawiam z mamą i tatą :)


2005-10-17
Mamusia nachyliła się nade mną i powiedziałą "hej!" - nie zastanawiałam się długo - uśmiech na całe policzki i też krzyknęłam "HEJ!" - mała rzecz a tak ucieszyła rodziców.