« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

**Pamietnikowo**Blog juliapaula na www.smyki.pl

 

   

   

Blog wykonano z zestawów "Mystique Designs"

 

- Pasja Mamy - Ala - Aleksanderek - Amelka - Bartoszek - Braianek - Bubu - Bunia - Domi - Emilka i Elenka - Gabi - Jaś - Julcia - Kamilka - Klaudia - Kubalek - Li - Maja - Marysia - Matti - Miłoszek - Natalcia - Natalunia - Nikusia - Oliweczka - Oliwetka - Patka - Rakusia - Weronika - Wiktorek - Wojtus



Zaczarowanych odwiedziło 18252 gości.



 Codzienność
2009-10-14

I znowu cisza...
Ostatnie wydarzenia sprawiły że odechciało mi sie pisania...Czasami wszystko inne jest ważniejsze i trzeba powrócic do życia w realu.
Pogoda nie nastraja nas też zbytnio...dziś spadł pierwszy śnieg ale z deszczem.Wieje i zimno strasznie.Julka już w zimowej kurteczce,ciepłych bucikach,szaliku i czapce....
A co u nas???JUlka dzielnie chodzi do przedszkola.Ma juz nawet swoją sympatie Davida chłopczyk o innym kolorze skóry strasznie polubił Jule wiec teraz wszystko razem robią.Bawią sie w dom...razem jedzą,myją rączki...Ciocie się śmieją że to pierwsza miłośc a podobno pierwszą pamięta sie całe życie;)
Jestem strasznie dumna z Julki bo bardzo dużo jej daje przedszkole.Nabyła dużo nowych umiejętności ale przede wszystkim troszke jej się energia spaliła wiec mniej w domu rozrabia:)Jak przychodzi weekend to Jula cierpi że nie pójdzie do przedszkola.Już nawet jestem zazdrosna o panią Renatkę bo JUlka ciągle o niej mówi...ale ciesze się że ma tam do kogo iśc się przytulic jak jest jej smutno czy jak potrzebuje w czyms pomocy.Julia odkryła w sobie talent....śpiewanie to jej zajęcie numer jeden...Spiewa jak je,śpiewa jak idzie do toalety,śpiewa jak sie bawi poprostu ciagle spiewa...a jakie teksty wymysla...ubaw z niej mamy niesamowity:)
5 listopada mamy Pasowanie w przedszkolu...Jula stanie sie prawowitym przedszkolakiem.Ciocie uczą dzieci wierszyków,piosenek.Będzie wielkie świeto:)
***
A ja próbuje spełnic swoje marzenia ale nie chce zapeszac wiec cichosza...jak będzie to się okaże.Mam nadzieje ze wkoncu napisze u Juli w pamiętniku o tym że marzenie się spełniło:)



Wpisy Naszych Gości:4 (
Komentarze)
 Pożegnanie lata...
2009-09-21

No i stało się.Lato dobiegło końca...Słońce już tak często nas nie rozpieszcza i zawitały do nas zimne poranki.Z tej okazji niedziele spędzilismy na festynie.Było dużo atrakcji dla dzieci;dmuchane zamki,zjeżdżalnie,wspinaczki,malowanie buzi,rysowanie,konkursy czego tylko dusza zapragnie.Julia bawiła się kapitalnie,śpiewala,skakała i była zadowolona.
Od środy niestety Jula wstaje 1h wczesniej bo dowożę ja do przedszkola z mokotowa....Julka dzielnie to znosi.Sama sie budzi i krzyczy-"mamus wstawaj jedziemy metrem do przedszkola"-zadowolona.
A ja najchętniej schowałabym sie pod kołdre i pospała.Wytrzymamy:))
No i niestety cos czuje że dopadnie nas jakis wirus...ja pociągająca a Julia z chrypą....nie dobrze bo Julka 1,5tygodnia temu miala małego wirusa....zwalczyłysmy go ale takie są właśnie uroki życia przedszkolnego....
No i chwalic sie trzeba....W ciagu 2 tygodni dzieci w przedszkolu nauczyly sie 2 piosenek i 3 wierszykow....Julka oczywiscie skraca sobie i nie mówi w całości ale to ogromny postęp że zapamiętuje.Szykujemy się do pasowania na przedszkolaka.

Brunetka,platyna czy blond???nie ważne-wazne że uśmiech na buzi:)




Wpisy Naszych Gości:3 (Komentarze)
 Karna ławeczka...
2009-09-11

No i dopadło Julke:(...Czas spędzony w przedszkolu dla Julki to czas niezmarnowany;zabawy,atrakcje,piosenki,malowanie i dzieci...to cały żywioł Julki.Ale niestety szybko do Julki sie przypałętało jakieś choróbsko i Julka od poniedziałku uziemiona w domu:(Zaczęlo sie w sobote wiec miałam 2 dni na wykurowanie...ale nic z tego.Kaszel i katar nie dawał za wygraną.Mamine sposoby też nie pomagały.Mleczko z czosnkiem-nie dobre-herbatka z miodem i cytryną-jeszcze uszła ale syropek malinowy już JUli posmakował.5 dni trwała walka z chorobą i udało sie nam.Jula w czwartek pełna wigoru mogła znowu odwiedzic przedszkole...i całe szczęście bo ja juz znieśc nie mogłam jej błagań-mamusiu ja chce do przedszkola:)
***
Dziś z okna mogłam obserwowac Julie na placu zabaw....matka w wielkiej konspiracji z lornetką w ręku.Julia bawiła się ładnie do pewnego momentu.Zaczęła sypac piaskiem wiec pani jej powiedziała że jesli jeszcze raz sypnie będzie "karna ławeczka"no więc Julia z ciekawości co to jest sypnęła-i sie doigrała....Siedziała spokojnie i grzecznie a że innym dzieciom też to sie podobało siedziały razem z Julią.Mała a charakterek wielki.




Wpisy Naszych Gości:8 (Komentarze)
 Życie jest kruche...
2009-09-04

Życie jest kruche.Ucieka nam przez palce...Chciałoby sie zawsze miec bliskich koło siebie ale tak sie nie da...Wczoraj odszedł od nas Dziadek Julki...Jurek ala Staś jak na niego wołaliśmy...Męczyła go choroba aż wkoncu go nam zabrała...Julia nieświadoma niczego no bo po co???Przecież nie rozumie znaczenia smierci...Tylko my spłakani...BO juz tęsknimy...Nasz kochany,jest już mu dobrze gdzie kolwiek jest...[*]



Wpisy Naszych Gości:4 (Komentarze)
 Czas nauki.
2009-09-03

Skroko przedszkolanka tak świetnie sobie radzi to czas najwyższy troszke nauki wprowadzic.A więc na początek troche nauki literek...Nauka miała miejsce całkiem przypadkiem w piaskownicy.Przeprowadziłam mały dialog z Julia:
-Mamusiu "dobacz" jaką babkę zrobiłam!
-Julia nie mówi się "dobacz" tylko zobacz...zamiast "D" mowi się "Z"!
-No "dobacz"!!!
-Nie "dobacz" tylko zobacz"!
-No "dobacz" proszę!!!-z podniesionym tonem.
-Julia nie "dobacz" tylko zobacz!!!
Chwila zachwiania i Julka krzyknęła...
-Mamusiu Spójrz!!!
Matce kopara opadła:)Spryciula jedna!!!
***
-Kochanie powiedz mamusi jak się nazywasz?
-Julia!!!
-A jak na nazwisko?
Jula się waha...A matka podpowiada...
-Na literke "D"...to jak masz na nazwisko???
Julka z usmiechem na buzi krzyczy...
-DINOZAUR!!!





Wpisy Naszych Gości:5 (Komentarze)
 Przedszkolanka;)
2009-09-01

Tyle obaw,tyle pytań a wszystko poszło jak z płatka.Wiedziałam że bardziej panikuje niż Julia ale cóż wstydzic sie nie będe ze moje serce waliło jak oszalałe
kiedy Julia przekroczyła drzwi przedszkola.
A wszystko zaczęło sie jeszcze dzień wcześniej.W przedszkolu było spotkanie gdzie dzieci dostały swoje szafeczki,znaczki oraz mogły poukładac zabawki w sali.
Julii znaczek to rybka z czego Julia bardzo sie cieszy bo lubi owe stworzonka...Ręczniczek wisi na rybce,kapciuszki sa u rybki...Julia posmakowała jak będzie
wyglądał pierwszy dzień w przedszkolu.Zapoznała sie z dziecmi i juz nie mogła sie doczekac.Wieczorkiem kąpiel,kolacja i szybki sen....Julia jak nigdy  usnęła
o 20;30 a jej pierwsze słowa po przebudzeniu brzmiały-"mamusiu szybko mnie ubierz bo ide do przedszkola".Wielkimi krokami zbliżał sie moment rozstania.Weszłysmy
do przedszkola,JUlia dzielnie poszła sama do szatni-powiesiła bluze,zmieniła kapciuchy i z szerokim usmiechem na buzi weszła na sale....zapomniała się nawet ze
mną pożegnac...Ale ja tak nie mogłam wiec ją zawołałam,mocno przytuliłam i ucałowałam...Czułam się jakby serduszko miało mi zaraz wyskoczyc....Moja mała
dziewczynka...Już taka samodzielna,odważnie wkroczyła w świat przedszkolaka.Duma mnie rozpierała ale i strach co będzie?...W domu usiedziec na miejscu nie mogłam
ale jakoś ten czas szybko minął.O 14 poszłam po Julie...Jak tylko mnie zoabczyła krzyknęła-"mamusiu kocham cie" a za chwile-"jutro też przyjde do przedszkola".
Dumna jestem.Nie było płaczu,Julia ładnie zjadła sniadanie i obiadek.Ładnie bawiła się z dziecmi.Poprostu była w swoim zywiole...a ja cóż poradzic moge....
Pozostaje mi wierzyc że jej się nie znudzi i cały rok przedszkolny będzie dla niej jedną wielką zabawą i miłym wspomnieniem.Teraz Julia po męczącym dniu śpi...
Padła jak mucha i pewnie snią jej się przygody przedszkolne;)

Widok z okna na przedszkole.

Mala przedszkolanka.




Wpisy Naszych Gości:10 (Komentarze)
 Już jutro...
2009-08-31

Kilka słów od mamy...Jutro dla Juli bardzo ważny dzień w życiu a ja dziś wstałam z ogromnym wyrzutem że oddaje dziecko obcym ludziom:(To nie ja będę już na codzień się Julia opiekowała.To nie ja będę mogła Julię pocieszyc jak będzie smutna.To nie ja pomoge założyc ubranko.To nie ja utulę ją do drzemki.I to nie ze mna będzie od jutra poznawac nowe przygody zycia....Przerosło mnie?Czy poprostu panikuje???Już sama nie wiem:(Czy Julia sobie poradzi?Czy zaakceptuje dzieci?Czy będzie dzielna?Tyle pytań w mojej głowie się teraz pojawiło że zaczynam już wariwac a przeciez to naturalna kolej rzeczy...jedno wiem napewno będę bardzo tęskniła.Za jej uśmiechem,za jej wygłupami i jej zabawami.Ciężko mi jakoś ale wiem że musze sobie z tym poradzic...
Popołudniu idziemy na wspólne spotkanie do przedszkola.Dzieci będą układac zabawki na sali aby jutro wiedziały co gdzie leży.Widze radośc w Julii oczach ale nie moge dac po sobie poznac że sie denerwuje...Więc ciekawe co będzie jutro?Czy uronię łzy?Czy będę na tyle silna aby Julia nie wyczuła mojego strachu?Nie wiem...Moja mała Juleczka stała się przedszkolakiem:)




Wpisy Naszych Gości:8 (Komentarze)
 Natchniona;)
2009-08-26

Czas na zmiany.Natchniona na nowo stworzyłam bloga dla Julci...wiem wiem z czasem znowu bedzie podobało mi sie co innego ale w efekcie koncowym jestem zadowolona...
Blog został stworzony z zestawów wspaniałej designerki...Brydki...zapraszam do jej sklepu Oscraps .Dziewczyna ma głowe pełną pomysłów.Zaskakuje nas ciągle nowymi,pięknymi cudami:)
Przerwa w scrapowaniu robi swoje...myślałam że zapomniałam jak tworzy sie scrapa a jednak nie...udało się.
W temacie przedszkola:coraz bliżej, odliczamy dni...Wyprawka skompletowana przez Julie wszystko sama sobie wybierała...kapciuszki,kubeczek,worek...Dumna jak paw chodzi i ciagle sie pyta czy jest już wrzesień.Z obserwacji moich widze jak Julka sobie radzi na placu zabaw z innymi dziecmi...ładnie sie z nimi bawi,nie wyrywa zabawek,nie bije,nie kłóci sie...całe szczęście.Choc zauważyłam że Julia uwielbia dominowac i to ona jest ta która wymyśla zabawy.No zobaczymy jak to będzie w przedszkolu.
Niestety Julie dorwało jakieś świństwo i idziemy dzis do lekarza...oby nie bylo to nic poważnego:)



Wpisy Naszych Gości:5 (Komentarze)
 Kotka.
2009-08-22

Miauczy kotek: miau!
- Coś ty, kotku, miał?
- Miałem ja miseczkę mleczka,
Teraz pusta już miseczka,
A jeszcze bym chciał.

Wzdycha kotek: o!
- Co ci, kotku, co?
- Śniła mi się wielka rzeka,
Wielka rzeka pełna mleka
Aż po samo dno.

Pisnął kotek: piii...
- Pij, koteczku, pij!
...Skulił ogon, zmrużył ślipie,
Śpi - i we śnie mleczko chlipie,
Bo znów mu się śni.






Wpisy Naszych Gości:3 (Komentarze)
 We włosach wiatr...
2009-08-12

Lato sprzyja spacerom...Długim i wspaniałym spacerom...we trójke.Słonko opala nasze poliki,wiatr delikatnie szumi,wkoło jest pięknie i błogo.Korzystamy póki sie da.Bo już niedługo to wszystko sie skończy.Lato się skończy.Julia zacznie powazny okres w swoim życiu-okres przedszkola.Solidnie się szykujemy a wychodzi nam to troche nie tak jakbyśmy tego chcieli.No cóż nikt nie powiedział że będzie łatwo.Poki co staramy się połączyc pożyteczne ze skutecznym...Spacerujemy.









Wpisy Naszych Gości:5 (Komentarze)


Archiwum:
2007: wrzesień październik listopad grudzień
2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień
2009: sierpień wrzesień październik