![]() ![]() |
||||||||||||||||||||||
|
Archiwum pamiętnika - haniag
Informacje z 2010.2: I po tygodniu.. 2010-02-27 21:24:02 Kolejny tydzień za nami. W przypadku Hani spędzony u babci ze względu na okropne katarzysko. U babci jak powszechnie wiadomo..fajnie jest!! Więc Hania bardzo zadowolona, ja mniej - bo końca kataru nie widać. Jednak najbardziej wszyscy lubimy sobotnie poranki. Które dziewczyny - od kiedy mamy telewizor w sypialni, spędzają tak: ![]() Potem kilka ćwiczeń..Jakby kto nie wiedział, ćwiczenie prezentowane przez Hanię (unoszenie nogi w bok), to SIKAJĄCY PIES... jest jeszcze koci grzbiet i skacząca koza... ![]() Potem oglądanie bajki, w wyjątkowej harmonii... Zadowolenie na ich twarzach jest jakby widoczne na pierwszy rzut oka;-) ![]() W tym czasie my snujemy sie po domu w piżamach, pijemy kawkę, wcinamy bułki, czytamy zaległe gazety, dyskutujemy...ech jak ja lubię sobotnie poranki. Szczególnie gdy tydzień był tak męczący jak ten w którym podpisywałam strategiczną umowę na ponad 17 mln Euro... Dzieckiem być..marzenie....!!!! ![]() Swój ślad zostawiło: 3 gości (Komentarze) ![]() Ciasto dobre na wściekłość!! 2010-02-20 18:34:52 Na dworze chlapsko, wyjście z domu równa się mokrym butom. Zabieramy się więc za pieczenie ciasta drożdżowego z makiem. Ciasto właściwie robi się samo, składniki wsypuje się do miski, przykrywa ręcznikiem i stawia..u nas na podłodze. Dlatego na podłodze, bo mamy ogrzewanie podłogowe i nasze ciasto się grzeje;-)) Potem tylko masa makowa, posypka robiona przez Hanię i można wkładac blaszkę do pieca. A czemu robimy to ciasto..?? Musimy osłodzić życie tacie, który wrócił wczoraj wściekły wieczorem do domu. Tak wściekłego go nie widziałam nigdy. Otóż pod Chorzowskim Planetarium - gdzie pracuje charytatywnie - włamano mu się do samochodu. Przyjechał bez bocznej szyby, z uszkodzonymi drzwiami, wywalonymi schowkami. Była próba wyrwania radia, ale jest na tyle zabezpieczone, że nieudana, i prawdopodobnie poszukiwania GPSa. Na szczęścia nasz tata nosi go ze sobą... Policja twierdzi, że włamują się do samochodów, gdy na przedniej szybie jest widoczne mocowanie nawigacji.. Ech nie dziwię się tej wściekłości. Może choć ciasto osłodzi mu ciężkie chwile??? ![]() ![]() ![]() ![]() Smacznego! Swój ślad zostawiło: 11 gości (Komentarze) ![]() Powrót do normalności 2010-02-18 20:38:22 Powrót to codzienności nastąpił bez bólu. Hania się świetnie zaaklimatyzowała w przedszkolu, Karolina pojęczała i wpadła w tryby szkoły, a my rodzice, nie musieliśmy się specjalnie przestawiać, bo nie były dane nam ferie.. Swój ślad zostawiło: 6 gości (Komentarze) ![]() Przedszkolne fotorelacje 2010-02-14 22:22:36 Na zakończenie ferii - fotorelacja z przedszkolnego balu - spóźniona, za to kolorowa i optymistycza... Bal prowadził kolega Clawn: ![]() Przebrania były znakomite! ![]() Nieśmiały uśmiech.. ![]() A to przedszkolne występy dla babć i dziadków: ![]() trzeba szepnąć coś do ucha przyjaciółce: ![]() zrobić poważną minę: ![]() tańczyć w takt muzyki... ![]() jutro poferiowy powrót do przedszkola. Mam nadzieję, że dobrze będzie!! Swój ślad zostawiło: 5 gości (Komentarze) ![]() Hania na politechnice 2010-02-11 19:38:42 Wieczorem słyszymy wołanie: chodźcie do góry... Pędzimy, a tam w pokoju Hania przy tablicy: "mówcie litery ja będę pisała". Mówimy więc, P, B, K, H, M....itd..ona pisze. Potem : mówcie figury:, więc mówię: narysuj trójkąt, kwadrat, koło, prostokąt... rysuje bezbłędnie. Wtedy ona: powiedz dwie cyferki, mówię 2 i 1, Hania wpisuje te cyfry obok prostokąta i liczy...jego obwód. Szczeny nam opadły, dumny tata o mało się nie rozpłakał;-)) Policzyła bezbłędnie ten obwód. Wtedy pytam: - Haniu, a Ty pójdziesz na politechnikę czy na uniwersytet?? na to Hania: - " a ja bym wolała na basen iść.." . A ja...zabieram się za oglądanie ogrodów - może szybciej przegonię zimę... ![]() ![]() ![]() Swój ślad zostawiło: 3 gości (Komentarze) ![]() Półmetek ferii 2010-02-08 9:56:31 Ferie na półmetku. Staramy się je w miarę urozmaicać. Pierwszy tydzień - tata miał urlop i zabawiał dziewczyny, teraz 2 dni mama odpoczywa od pracy. Tylko 2 dni - bo u mnie w pracy walczę z bilansem więc to nie sezon na urlopy.. Ale zaliczyliśmy już salę zabaw z "parzącą" ślizgawką - jak to określiła Hania, parę odwiedzin gości, lodowisko a dzisiaj basen. Największą traumę u Hani zostawiła owa zjeżdżalnia. Dosyć duża, więc gdy Hania w trakcie zjazdu chwyciła sie jej - "oparzyła" ją. Do dzisiaj wspomina o tej parzącej zjeżdżalni i za nic w świecie nie chce na niej już zjezdżać. Największą traumę u mnie zostawiły odwiedziny gości. Mamy w dalszej rodzinie chore dziecko - Kubusia. Kubuś wraz z braciszkiem i rodzicami przyjechali w nasze strony na 3 tyg. rehabilitację. Hipoterapię, hydromasaże, grotę solną, ćwiczenia..wszystko na wysokim poziomie. Ale Kubuś ma 6 lat i nie usiedzi paru sekund, więc rehabilitacja niewiele daje. Wizyta była wielce traumatyczna, z gonieniem dziecka, ściąganiem go z niebezpiecznych schodów, z trzymaniem drzwi bo trzaskał nimi niemożliwie,z zamykaniem drzwi na zamki - bo starał sie ucieć z domu, z chronieniem młodszego 2 letniego Pawełka, z odsuwaniem od niego Hani... Kuba jest upośledzony psychicznie i żadne leki uspokajające na niego nie działają. Nie mam pojęcia jak rodzice opanowują go w domu i dziekuję Bogu za zdrowe dzieci. Nikt kto nie doświadczył takiej choroby nie moze sobie nawet wyobrazić codziennej walki. Przyłączamy się do pomocy dla Kuby - przekazując 1% z rozliczenia podatku. ![]() Swój ślad zostawiło: 2 gości (Komentarze) ![]() Feriowo... 2010-02-05 17:58:39 Ferie w pełni, zimowa pogoda dopisuje, więc dziewczyny spędzają czas na dworze. A tam sanki idą w ruch. Największą popularnością cieszy się jednak tarzanie w śniegu, a szczególnie robienie "aniołków" (za moich młodzieńczych lat było to robienie "orłów" - ale czasy się zmieniają;-))) Za domem Hania odkryła górkę, więc uciechy jest co niemiara. ![]() ![]() Po zabawie trzeba iść do domu - czasem z kwaśną miną... Ta zasypana droga to wjazd do domu (a Hania jest już w połowie) , można więc sobie zobrazować odśnieżanie go... ![]() W domu za to przyszła wiosna, wraz z zakwitnięciem amarylisa:-) ![]() A matka już 3 tygodnie zasmarkana i końca nie widać. Przełamałam się jednak i wdziałam sukienkę, bo jutro idziemy pobalować. Jeszcze tylko: zmiana butów, fryzura, jakiś makijaż, paznokcie (oj nie ma kobieta łatwo) mąż i na zabawę! ![]() Coś czuję że to jest TO co mnie wyleczy;-)) Swój ślad zostawiło: 3 gości (Komentarze) ![]() Archiwum:
2007: kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień |
Moją stronę odwiedziło 56809 gości.
|
|||||||||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||||||||||