![]() ![]() |
||||||||||||||||||||||
|
Archiwum pamiętnika - haniag
Informacje z 2008.11: Po okuliście! 2008-11-20 19:28:46 5 dni kropienia do oczu za nami, okulista też poszedł w niepamięć. Hania zachowała się wzorowo. Słuchała wszystkich poleceń pani doktor, patrzyła we wszystkie możliwe aparaty, dała sobie zaświecić w oczy, patrzała przez szkiełka...po prostu współpracowała!! Pielęgniarka obsługująca aparat okulistyczny nie mogła się nadziwić, że tak małe dziecko tak słucha poleceń. Oczywiscie najważniejsza była diagnoza. Siatkówka przyłożona (operacja była zrobiona bardzo dobrze), dziecko nie posiada wad wzroku, korekta okularami nie jest konieczna:-) Uffff bardzo się cieszę i jestem dumna z Hani. Potem jeszcze wizyta w szpitalnym kiosku, kupno książeczki z Kubusiem i ...jazda do domu. W czasie drogi Hania narzekała, że jest jej niedobrze, więc stanęliśmy w sklepie, kupiłam czekoladowe lentilki, po których mnie zapewniła....o!! znacznie mi lepiej, dużo lepiej, pomogło mi!! Mnie matce też się zrobiło lepiej:-) Swój ślad zostawiło: 2 gości (Komentarze) ![]() Żegnaj dzidziusiu...:-// 2008-11-16 13:32:39 Mogę się pochwalić, bo jest czym. Otóż Hanka została odpampersiona!! Jeszcze 2 m-ce temu próby zdjęcia pampersa kończyły się mokrymi kałużami. A teraz...babcia zdjęła dziecku pieluchę rano, matka nie założyła do wieczora i...dziecko tylko raz zaliczyło wpadkę i to w trakcie popołudniowej drzemki. Potem już było z górki. Mamy więc za sobą tydzień bez pieluchy. Hania woła odpowiedznio wcześnie, więc zdążę przynieść nocnik. Dzisiaj zaliczylismy kościól - na sucho, w tygodniu zaliczaliśmy wyjazdy na budowę - na sucho. Jest więc dobrze!!! Za to wieczorem gdy zakładam pampersa jest wrzask...mama siku, zdejmuj szybko pepola. Co wtedy ma robić matka? Zdejmuję, nie bedę mieszała dziecku w głowie że ma sikać do pieluchy! Za parę dni spróbuję zdjąć pieluchę i na noc, zobaczymy czy i ten egzamin zostanie zdany na szóstkę!! Na razie jestem dumna ze swojego dziecka:-) bo już miałam wizję zakładania pampersa do 18-stego roku życia:-) P.S. Jutro okulista...brrrrrrr ćwiczymy patrzenie przez lornetkę (tylko to mi przyszło do głowy, żeby dziecko spokojnie spojrzało w aparat okulistyczny;-)) ![]() Swój ślad zostawiło: 4 gości (Komentarze) ![]() Zakrapiamy oczy. 2008-11-13 14:33:40 Od wczoraj kropię Hani do oczu atropinę. I tak przez 5 dni... Tata Hani na widok kropli uciekł i stwierdził: " to dziecko tyle już przeszło, że nie może tego widzieć.." Ja niestety muszę. Ale kropienie odbyło się całkiem spokojnie. Hania dostała krople do ręki "nakropiła" misiom, słonikowi - "Lumpkowi", na koniec pozwoliła sobie nakropić. Trzymała tylko chusteczkę w ręce - żeby później osobiście otrzeć sobie oczka. Dzisiaj rano kropienie tak samo się odbyło. Mam nadzieję, że jakoś przetrwamy te 5 dni, i dyskomfort widzenia będzie względnie mały (ponoć ma prawie nie widzieć), i dzielnie przetrwa i kropienie i badanie. O Hani wzrok nie niepokoję się specjalnie. Skoro wjeżdżając na ulicę gdzie mieszka babcia, z odległości kilkudziesięciu metrów dziecko zauważyło, że babcia zmieniła firanki i powiesiła serduszko w oknie:-) Swój ślad zostawiło: 4 gości (Komentarze) ![]() Brunetki-blondynki 2008-11-05 12:44:04 Czy to możliwe, że dwie córki jednej matki mogą być tak różne??
Ano przekonałam się, że to możliwe. Hania - delikatna blondynka,
Karolina - mniej delikatna brunetka:-)) Czy więc kolor włosów determinuje temperament? Muszę przyznać, że w przypadku moich dziewczyn na pewno tak!!! Hania - spokoja, układna i wrażliwa. Na moje prośby odpowiada z reguły TAK!!, mówi proszę, dziękuję, przytula się, uśmiecha, wpada w popłoch gdy jest ciemno (teraz już o 17.00), a wszystkich nie ma w domu. No i z romantyzmem w oczach patrzy na księżyc. Typowa łagodna - Panna. Karolina - zbuntowana, temperamentna,niespokojny duch. Twardy charakter. Przebojowa, załatwi wszystko. Wiecznie w ruchu. Zamiast stać spokojnie, tańczy, wierci się, non-stop rusza. Na pytania zawsze odpowiada NIE!! Uparta jak jej znak zodiaku - Byk. I bądź tu matko mądra!! Jak podejść do tak dwóch różnych temperamentów??? Chyba trzeba zacząc studiować psychologię.... ![]() Swój ślad zostawiło: 6 gości (Komentarze) ![]() Wizyta u okulisty. 2008-11-03 12:32:58 Dzisiaj z samego rana wybraliśmy się do okulisty (umówionego pół roku wcześniej). Już tydzień myślałam o tej wizycie, bo każda poprzednia była masakryczna. Po sensacjach w samochodzie (od jakiegoś czasu Hania ma chorobę lokomocyjną) dojechaliśmy szczęśliwie. Okazało się, że jesteśmy pierwsi. W gabinecie - Pani doktor dzisiaj bardzo miła!!! najpierw kazała Hani rozpoznawać zwierzątka. I tak Hania rozpoznała kaczkę, samolot, kółko, domek - wszystko jak trzeba. Potem jeszcze raz wszystko z przysłoniętym na zmianę jednym oczkiem. Jeszcze podążanie za kolorowym przedmiotem. Myślałam, że to koniec, ale okazało sie, że mamy zakrapiać oczy 5 dni atropiną i 17.11 zjawić się na badanie w kierunku krótko lub dalekowzroczności. Punktem kulminacyjnym było oczywiście odwiedzenie szpitalnego sklepiku i kupienie książeczki z Kubusiem. Gdy więc zapytałam Hanię - jak było? odpowiedziała fajnie, przyjedziemy znów kupić Kubusia... stwierdziłam że dziecko mi się specjalnie nie zestresowało wizytą;-))) Swój ślad zostawiło: 3 gości (Komentarze) ![]() Archiwum:
2007: kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2010: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień |
Moją stronę odwiedziło 57002 gości.
|
|||||||||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||||||||||