« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog lenka2008 na www.smyki.pl

     
  LENKA DATA URODZENIA 24.12.2008


          24.12.2008-
O godzinie 14.15 na świat wystrzeliła jak z procy nasza córcia Lenka. Miała 50 cm i ważyła 2240g malutka kruszynka
Deczko poszpieszyła się na świat bo powinna go przywitać 7.01.2009.
Niemniej jednak uczyniła nam niesamowitą przyjemność i wielkie szczęście, że w Wigilijne popołudnie jest już z nami.
Ze szpitala wyszłyśmy dopiero po 5 dniach, czego nie mogłyśmy się doczekać.

         10.01.2009- po raz pierwszy ujrzałam świat( nie licząc drogi ze szpitala do domu). Rodzice wpakowali mnie do mojego pierwszego wozu i wyruszyli dumnie na pierwszy spacerek.
          
          W pierwszym miesiącu zaczęłam poznawać powolutku całą moją rodzinę więc było dużo odwiedzin i u nas w domku jak i my z rodzicami odbywaliśmy pierwsze odwiedziny u rodziny i znajomych.

Po skończeniu pierwszego miesiąca zaczęłam poznawać również świat z innej perspektywy już mniej leżącej- rodziced kupili mi leżaczek bujaczek i teraz świat wygląda zupełnie inaczej .
    

          W międzyczasie odbyło się kilka uroczystości w mojej rodzinie: Dzień Babci, Ur Dziadka Bolka, Babci Halinki i cioci Justyny. Na których oczywiście byłam. 

          27.03.2009- wyprawa nad morze. to była moja pierwswza długa podróż. Rodzice bardzo się martwili jak ją zniosę bo przecież miałam dopiero 3 miesiące ale poszło całkiem nieźle. Pojechaliśmy tam z Kubusiem i jego rodzicami Ciocią Martą i wujkiem Michałem. Mimo kiepskiej pogody było bardzo fajnie            

          13.04.2009- Oprócz tego, że były to pierwsze Święta Wielkanocne w II dzień było Święto Kubusia- jego chrzciny. Mój tata został ojcem chrzestnym Kubusia.
          
          W kwietniu zrobiło się trochę cieplej więc spacery zaczęły być coraz dłuższe i nie tylko w okolicach naszego domku ale również zaczęłąm poznawać nowe miejsca  np.Warszawskie łazienki.

           W maju znowu w takim samym składzie udaliśmyu się nad morze. tym razem pojechaliśmy na kilka dni pogoda nawet nam dopisała. Siedziałam na kocyku na plaży niestety o opalaniu nie było mowy.

           10.05.2009- zmiana w diecie. Dostałam po raz pierwszy nowe menu :). Była to zupka marchewkowa. Ale to było dziwne- nie w butelce tylko jakąś łyżką. Na początku nie szło to za fajnie ale potem jak już załapałam o co chodzi to nawet mi smakowało .

            20.06.2009-Urodziny Aleksandra. Moje pierwsze kinder party :). Aleksander jest starszy ode mnie 6 miesięcy ale w porównaniu ze mną jest już taki "dorosły". Było bardzo miło.

          W czerwcu minęło moje pół roku więc już nudzi mnie leżenie i wykorzystuję każdy moment, żeby tylko móc usiąść więc bujak już zmienił pozycję na bardziej siedzącą :) Coraz bardziej interesują mnie otaczające zabaweczki, których mam już niezły składzik.
Oczywiście najbardziej na świecie wkurza mnie lerzenie na brzuchu a rodzice i tak co jakiś czas maltretują mnie tym ułożeniem.

          5.07.2009- Moje Chrzciny. Tak to było wielkie przeżycie. Najpierw była sesja zdjęciowa- taka profesjonalna :). Potem uroczystości w Kościele a następnie przyjęcie. Tyle wrażeń na raz. Moimi rodzicami chrzestnymi są Ciocia Justyna i Wujek Michał. Wszyscy goście dopisali a cała uroczystość była wielkim przeżyciem dla moich rodziców.
          Tydzień po chrzcianach wybraliśmy się z rodzicami do Kłączna na całe 5 dni. Spacerowaliśmy sobie nad jeziorkiem :) I ntutaj nastąpiło rozstabie z... cycem. Doszłam do wniosku, że już wystarczy maltretowania mamy cycochów i zastąpiłam je fajniusią butelką z której jedzonko też nie najgorzej smakuje.
 
         
15.08.2009 Pierwszy ząbek. Tak naprawdę zauważyła go jako pierwsza ciocia Justyna. Potem mama zrobiła profesjonalne oglądanie dziąsełek i wypatrzyła tą malutką białą perełkę. Potem poszło szybko bo po tygodniu już tych ząbków było 2 .

          1.10.2009 Raczkowanie. Skończył się okres spokoju rodziców, teraz muszą mieć oczy wokół głowy. To jest najfajniejszy przełom w moim życiu, oprócz siedzenia, które jest już opanowane od dawna.
Raczkowanie pozwala mi zwiedzać miejsca do których nie miałam dostępu. Przeganiam koty z posłania i męcze psa tzn ja chcę się z nimi bawić ale to mało delikatnie mi wychodz ;) 
 
Do moich umiejętności doszło również: Klaskanie, papa, przybijanie "piątki", dawanie buziaka, przesyłanie buziaka oraz pokazywanie paluszkiem co chcę i gdzie chcę iść.

          10.11.2009 Moje Imieniny. Imieniny zbiegły się z umiejętnością samodzielnego stania przy meblach. Początkowo kończyło się to częstymi upadkami na pupę jednak po pewnym czasie już nie sprawiało mi to problemu do tego stopnia, że jakieś tydzień później odważyłam się na pierwszy spacer początkowo trasa była przy stoliku na tv. Potem na początku grudnia trasa się zaczęła powiększać od stolika na tv przez łóżko do stołu. Oczywiście nie wyszło mi to za pierwszym razem ale próby, próby i jeszcze raz próby spowodowały, że tą trasę pokonuję już bez najmniejszego problemu:). Teraz potrafię już sama sobie wstać i wyjąć z pudła zabawki które mnie interesują i wogóle poruszanie się to superancka sprawa. Mama jak wychodzi z pokoju ma za sobą mały cień w postaci LENKI :)

Doszliśmy do grudnia
   24.12.2009. Pierwsze Urodziny Lenki i Wigilia
Święta już zawsze zejdą dla moich rodziców na drugi plan. Teraz  Wigilia znowu przywróciła wspomnienia sprzed roku- minuta po minucie rodzice pamiętali co się wtedy działo. I mniej więcej o 14 z minutami tak jak rok temu  tata wziął mnie na rączki (tym razem zaraz po powrocie z pracy) ale w tym samym czasie.

Bardzo kochamy Ciebie nasz mały ANIOŁKU-Żyj nam 100 lat w zdrówku i szczęściu bo miłości masz masę od wszystkich ale przede wszystkim od RODZICÓW

Mały bilans roczny:
- 73cm
- 5 ząbków a szósty w drodze
- chodzenie przy meblach
Oraz reszta umiejętności wyżej opisanych ;)

Był to dzień pełen wrażeń pierwszy roczek ale drugie święta:). Dwa torty babci Ani i babci Halinki, choinka i masa prezentów.
I Dzień Świąt troszkę lenistwa i rodzinny obiadek z dzaidkami Anią i Bolkiem.
II Dzień Świąt zaczeliśmy spacerkiem po strasznie zimnej Starówce  potem  ciepły obiadek u babci Halinki. 
I juz po Świętach....
Teraz czekamy już na NOWY ROK 
    
  Moją stronę odwiedziło 1506 gości.

 

 
 
  2008-12-24
Dzisiaj się urodziłam