« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog karinkatorz na www.smyki.pl
 Zamieszczone na tych stronach zdjęcia są chronione prawem autorskim. Wszelkie kopiowanie i modyfikowanie bez naszej pisemnej zgody jest ZABRONIONE!!!!!  


 Moją stronę odwiedziło   134184 osób

Witajcie na stronie KARINKI-KACZUSZKI!!
Mieszkam z rodzicami w Lesznie Wlkp.

Dotknęłam Boga, Bóg dotknął mnie 

Dzięki Niemu JESTEM...

     


Nasza historia w mediach: http://panorama.media.pl/content/view/218766/47/
http://fakty.interia.pl/news/dotyk-boga,1201641?source=rss

TUTAJ JEŻDŻĘ NA HIPOTERAPIĘ: www.hipoterapia.leszno.pl

ZAPRASZAM DO ŚLEDZENIA MOICH KROCZKÓW DO PEŁNOSPRAWNEGO ŻYCIA

  333.jpg

  

    

  Blog istnieje od 26 stycznia 2006 roku i zajął I miejsce w listopadzie 2007 roku na BLOG MIESIĄCA
W moim imieniu prowadzi go moja mamusia Karolina, żeby wszystkie ważne chwile zostały zatrzymane ("...łapię chwile ulotne jak ulotka, ulotne chwile łapię jak fotka...")

 

Córeczko jesteś dla nas DAREM od Boga. On dał Ci życie i pozwolił zostać z nami. Jesteś dla nas tym, co w życiu nas najlepszego spotkało i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żebyś miała wspaniałe życie. Chcemy Ci tylko powiedzieć:

KOCHAMY CIĘ!!

Mamusia i tatuś


Należę do Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Ochrony Zdrowia we Wrocławiu, ul. Traugutta 112. Jeśli masz możliwość i chęci wsparcia finansowego mojej rehabilitacji, a co się z tym wiąże rozwoju, to proszę o jakąkolwiek wpłatę na nr konta:

 Bank PKO SA I Oddział Wrocław

45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
koniecznie z dopiskiem:

darowizna na cele ochrony zdrowia "Malwina"

Z góry bardzo wszystkim DZIĘKUJĘ!!!!

Kontakt z mamą:  gadu-gadu 468335 lub karolatorz@poczta.onet.pl

 Dla rodziców jestem        na ziemi

 

 2010-07-20 19:20:02 

Depesza;)

 

Jutro STOP o STOP 4 STOP rano STOP wyruszamy STOP kierunek STOP Władysławowo STOP

Relację STOP zdamy STOP zaraz STOP po STOP powrocie
STOP


Do STOP popisania STOP

BUZIACZKI DLA WSZYSTKICH CZYTACZY
 

Komentarzy: 4 (Komentarze)


 2010-07-13 22:02:37 

A my ciągle walczymy z przeciwnościami losu...


Wakacje już dawno się zaczęły, ale my nie próżnujemy. Dziś miałyśmy wolny dzień, co baaaardzo rzadko się zdarza.
Wczoraj, jak to często bywa, zebrało się kilka miejsc do "odwiedzenia". Na pierwszy rzut poszła wizyta u neurologa w celu odczytu mojego eeg. Spędziłyśmy godzinę w poczekalni, żeby wejść na 5 minut na wizytę... Ale co najważniejsze i z tego się bardzo cieszymy zapis eeg nie jest całkiem prawidłowy, ale nie ma nic niepokojącego i nie wymagam leczenia UFFFF
Na 17 już jechałyśmy na hipoterapię (nastał czas kiedy to udaje nam się zaliczać terapię 3 razy w tygodniu - wreszcie. I nawet jestem troszkę spokojniejsza...). Pani Ania stwierdziła, że dobrze na mnie działa 40stopniowy upał
Po koniku pojechałyśmy do pani doktor, która jest pediatrą, alergologiem i pulmonologiem w jednym Niestety ciągle mam kaszel i mama stwierdziła, że musi mnie inny lekarz zobaczyć. Osłuchowo małe zmiany są, ale ogólnie ok, mam zalecone inhalacje 4 razy dziennie Inhalator pożyczyła nam ciocia Monika (mama Adisia) i oddała nam swój Mucosolvan do inhalacji przez co kupować nie musiałyśmy, za co bardzo dziękujemy!! Do tego jeszcze Pulmicort i Zyrtec. Mama była przerażona, bo bała się, że na tych inhalacjach będę krzyczała i się wyrywała, ale była bardzo mile zaskoczona jak dziś zaczęłyśmy, a ja spokojna jak aniołek!! Tylko, że w tv muszą tubisie lecieć
Mama również skorzystała z wizyty u pani doktor, bo od tygodnia ma kaszel potworny i nic więcej, spać nie może. Dostała tabletki na... astmę! No ale już jest poprawa! Ostatnimi czasy mama się źle czuje, nawet w szpitalu wylądowała... Okazało się, że ma anemię (brak żelaza, morfologia idealna) i żelaza tylko 23, gdzie dolna granica jest 50... Bierze już leki, ale ciągle jest słaba i serducho szybciej bije, miejmy nadzieję, że będzie szybko się wszystko unormuje!! 3majcie kciuki!
W wakacje mam też częściej zajęcia z logopedą. Ostatnio pokazałam na co mnie stać... Że ta pani Iwonka ma jeszcze do mnie cierpliwość...
Na rehabilitacji zaczynamy wprowadzać nowości, jak pojadę z obojgiem rodziców to zrobimy zdjęcia.
W poniedziałek dostanę nowy wózik, bo z tego wyrastam, zimą w kurtce już się nie wcisnę.
Jutro odwiedzamy logopedę i na hipoterapię.


Mama dzielnie uczy mnie załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych na nocnik... Jest dzielna, ale nie wie jak długo jeszcze wytrzyma... Nieraz jakoś zasygnalizuję, ale najczęściej robię siku w ...gacie Mama już nie wie czy to specjalnie czy tak naprawdę nie wiem o co chodzi... Jak mnie posadzi co jakiś czas na nocnik to zrobię, ale to nie o to chodzi, ja muszę się nauczyć jakoś sygnalizować. Także cały dzień nie noszę pieluszki, jedynie do spania i jak mamy jakieś zajęcia to trzeba ubrać, bo co by to było jakbym np. Młynka lub Miśka osikała (koniki). Także dziennie mama ma około 3 par majtek do prania, ale to chyba nie tak źle. UDA NAM SIĘ, MUSI SIĘ UDAĆ!!!!

Tatuś robi mi rowerek. Sprzedaliśmy elektroakupunkter, dołożyliśmy 50 zł. i mam nowy rowerek (stary już za mały się okazał, a prawie na nim nie jeździłam). Już mam założone "koszyczki" na pedały (dzięki cioci Agacie od Szymonka, bardzo dziękujemy, bo w sklepie nigdzie nie mieli) i teraz tata musi zrobić tak, żeby pedały kręciły się razem z kołami. A ja się oswajam z moim nowym sprzętem.

Cioci Michasi, która przyjechała na "chwilkę" do Polski z Holandii, dziękujemy za ciuszki do mnie! Są bardzo ładne i na pewno je wynoszę!

Takie upały nastały, a ja się nie mogę kąpusiać w ukochanej wodzie Mama wynagradza mi to jak tylko może. Ostatnio byłam w Tygrysku (sala zabaw) z mamą, ciocią Mietką i Jureczkiem. Świetnie się tam bawię!!

 






 
 




 



Troszkę czasu spędzamy na działce, gdzie jest mnóstwo zajęć, ale i tak najlepsze jest uciekanie
Aaaaa i naszym wspaniałym fotografem była SARUŚŚŚŚ












W niedzielę tata zabrał mnie i mamusię na żużel, nasza mistrzowska Unia Leszno ( w tym sezonie są niemożliwie szybcy i zapowiada się na MISTRZA!!) podejmowała drużynę z Wrocławia. Wygraliśmy 60:30!! Ja biłam brawo, wygłupiałam się, ale też troszkę marudziłam Ogólnie wyjście udane!






DOPISANE 15.07
Grzechem byłoby jakbym nie napisała, że w poniedziałek 12 lipca minęły 2 lata jak korzystam z hipoterapii!! Wczoraj na zajęciach mama popstrykała fotki.
Pani Aniu bardzo dziękujemy za wspaniale prowadzone zajęcia!! Uważamy, że jest pani właściwą osobą na właściwym miejscu i jest pani stworzona do tej pracy. Dziękuję za trud i wysiłek włożony w pracę ze mną, takim małym Gangsterem, dającym popalić wymuszonym krzykiem i rykiem Na pewno jeszcze dłuuuuugo będziemy się spotykać


Komentarzy: 3 (Komentarze)


 2010-07-07 20:53:52 

Podróż w daleką przeszłość...


Dziś już dawno obiecana fotorelacja z sesjii zdjęciowej.
W czerwcu odwiedziła nas ciocia Madzia, która przebywa w Anglii i zaprosiła nas do wzięcia udziału w sesjii zdjęciowej z lat 20-30tych!!
Ciocia ubrała nas w specjalne stroje z tamtej epoki i wykonała mamie makijaż.
Na zdjęcia pojechaliśmy do Rydzyny w plener koło pałacu.
Nie ma co więcej pisać, zapraszamy do obejrzenia fotek





































Ciociu baaaaaaardzo DZIĘKUJEMY!!


Komentarzy: 5 (Komentarze)


 2010-06-27 14:36:54 

Koncertowo w regionie naszym:) T-Love i Ewelina Flinta


Na początku kilka słów co u mnie.
W tym tygodniu chyba pierwszy raz w roku udało mi się 3 razy być na hipoterapii!! Sukces Ciągle choroba nam nie pozwalała na 3 wizyty na zajęciach.
Jeśli chodzi o chorowanie to niestety ciągle nie jest dobrze Mam katar (gdzieś tam siedzi głęboko w nosku, fridą nie idzie wyciągnąć, a ja noska wydmuchać jeszcze nie potrafię) no i kaszel. W przedszkolu nie byłam, ale rodzice stwierdzili, że od jutra pójdę, bo to przecież ostatnie 3 dni, a w czerwcu byłam tylko 2 razy, a zapłacić trzeba...
Na rehabilitacji nic nowego, będziemy teraz wprowadzać nowe wynalazki cioci Madzi, ale narazie o tym cicho
W okresie wakacyjnym będę miała raz w tygodniu logopedę, więc miejmy nadzieję, że w końcu nauczę się cokolwiek mówić, bo rodzice się doczekać nie mogą!
Ostatnio mamusię bardzo zaskoczyłam POZYTYWNIE! Mam ulubione swoje książki o Kacperku i jego króliku (jak widać na zdjęciu) i oczywiście uwielbiam je mieć czytane. Zawsze "Mój kolega nocnik" czytany jest na końcu, choćby leżała na wierzchu to ja i tak mamie dam ją ostatnią Ale ostatnio mama mówi, że mam Jej dać do przeczytania "Sam się ubieram" i ja bezbłędnie podałam, mógł to być przypadek, ale po jej przeczytaniu mama mówi, że mam dać "Lubię mycie"... i też bezbłędnie dałam!! I teraz już mama mówi tytuły, a ja podaję i czytamy
 


Kochani co my ostatnio przeżyliśmy!!!!!!!! Pojechaliśmy w piątek do Wschowy (20 km. od naszego domku) na koncert T-Love. Udało nam się spotkać z Muńkiem Staszczykiem w garderobie!! Nie pytajcie jak to zrobiliśmy Weszliśmy na moje piękne oczy Troszkę porozmawialiśmy i oczywiście pamiątkowe zdjęcia!!
O 22 był koncert T-Love, a że ja spałam specjalnie w dzień to zostaliśmy na kilku kawałkach!! Było SUPERRRRRRR!!
MUNIEK KOCHAMY CIĘ!!!!










Wczoraj na naszym leszczyńskim lotnisku odbył się piknik szybowcowy, gdzie została zaproszona Ewelina Flinta i mieliśmy okazję posiedzieć przy Jej muzyce. Byliśmy też pooglądać wieeeeelkie samoloty i balony!! Ja miałam pełno miejsca żeby pobiegać i ćwiczy "łapanie" równowagi, co idzie mi coraz lepiej. Za kilka miesięcy powinnam już chodzić z rączkami opuszczonymi wzdłuż tułowia. Niestety ciągle nie potrafię dłużej ustać w miejscu Ale nauczę się!










Weekend bardzo udany, a od jutra powrót do rzeczywistości...

Następna notka już na pewno przeniesie nas w odległą przeszłość...

Komentarzy: 8 (Komentarze)


 2010-06-16 13:58:27 

Za długo było dobrze:( Zaskakująco miłe spotkanie:)

 

Aż 2 dni w czerwcu byłam w przedszkolu...
W poniedziałek miałam kontrolną wizytę u neurologa, dostałam receptę na nowy wózek i mam termin na drugie badanie eeg-23 czerwca.
We wtorek i środę byłam w przedszkolu, dzieci się za mną stęskniły bardzo i ucieszyły się na mój widok, świetnie sie mną opiekują! W czwartek nasza grupa jechała na wycieczkę, mama stwierdziła, że nie pojedziemy, a dlaczego to kiedyś napiszemy... Przykre sprawy, ale musimy na to przymknąć oczy... Narazie...
W czwartek ok 15 wybraliśmy się na działkę, tata nalał mi troszeczkę wody do baseniku, nie wchodziłam do niego, ale pluskałam się. Wieczorem po kąpieli mama zauważyła, że jestem dziwnie ciepła... Temperatura powyżej 38, zaraz dostałam ibufen, nocka spokojna, ale następny dzień popołudniu ponad 39
, leżałam jak "betka", a jak mama robiła mi zimne okłady to cała drżałam. Mamusia zadzwoniła do mojego pana doktora, jednak nie mógł przyjechać, więc wezwała panią doktor. Okazało się, że mam infekcję dróg oddechowych (całe szczęście, że nie zapalenie oskrzeli!!). Nie dostałam antybiotyku, próbujemy na Bactrim (dodatkowo Calcium, Herbapect i Mucofluid), wieczorem odwiedziła nas moja nowa ciocia Marta i bardzo mamie pomogła, bo jak już byłam gotowa do spania to zwymiotowałam i trzeba było zmienić pościel itp. - bardzo dziękujemy ciociu.
Dziś jest już o niebo lepiej tylko ten katar i kaszel, bo kataru nie idzie wyciągnąć. Dwa dni gorączka, a na trzeci dzień już wyszłam na dwór z mamą i tak sobie codziennie spacerujemy. Od poniedziałku pójdę do przedszkola, bo przecież to ostatni tydzień i WAKACJEEEEE!! Mama jeszcze myśli nad postawieniem baniek, ale się zobaczy

A to zdjęcia po bańkach, które miałam stawiane kolejno 5, 7 i 13 maja

         

 

A w poniedziałek wracając z vioforu czekali za nami koło bloku... Ciocia Magda (kolejna nowa ciocia) i Jej synek Noah. Mama z ciocią w dzieciństwie były wielkimi przyjaciółkami, choć dzieliła Je odległość 70 km., ale ciocia ma tu wujka i często przyjeżdżała lub moja mama do Niej jeździła. Niestety kilka lat temu kontakt się urwał, ale teraz odnowił się i mam nowego kolegę!! Smutno trochę, bo już wyjechali, a mieszkają teraz bardzo daleko w Oldenburgu, w Niemczech, ale mamy nadzieję, że jeszcze nieraz dane nam będzie się spotkać!!
Podobno od rana już Noah w domu wołał: Karinka, Karinka Razem się bawiliśmy, wyglądaliśmy przez okno, śmiesznie się słuchało jak nieraz Noah mówił do mnie po... niemiecku Ale szło się dogadać, a nasze mamy miały czas pogawędzić przy dobrej kawce.
A jakie buziaki sobie dawaliśmy!!







A wczoraj mieliśmy całą rodzinką sesję zdjęciową przy zamku w Rydzynie!! Ciocia Madzia, która przyjechała z Anglii ma rewelacyjne pomysły i nas zaprosiła do pozowania!! Jak już wszystko będziemy mieli gotowe to podzielimy się relacją, a będzie co oglądać i podziwiać, gdyż stylizacja jest na lata 20-30te!!

Komentarzy: 8 (Komentarze)


 2010-06-06 22:24:51 

Relaks na całego:) Mega fotorelajszyn:)

Długi weekend minął jak z procy strzelił, ale my nie próżnowaliśmy!
W piątek tak jak rodzice mi obiecali pojechaliśmy na basen!! Ja oczywiście jak ryba w wodzie
 Uwielbiam WODĘ!! Pryskam na wszystkie strony, jestem szczęśliwa jak mogę w niej poszaleć!! Mama musi często basen odwiedzać z powodu chorego kręgosłupa (w środę odebrała wyniki rtg i niestety: zniesienie fizjologicznej lordozy szyjnej, kifoza piersiowa, zwężenie przestrzeni międzykręgowych L5 S1 ) i rodzice obiecali mi, że jak będę grzeczna to mnie będą w nagrodę zabierali  No to muszę się zacząć starać
W piątek też pojechaliśmy rodzinką na działeczkę, dziadek Wojtek zaproponował tacie żeby posiał dla mnie trawkę i różne atrakcje dla mnie przygotował. Trawka piękna wyrosła, piaskownicę tatuś zrobił, piasek przywiózł, mam basenik narazie z piłeczkami, teraz myślimy o huśtawce, ale wszystko na spokojnie. A ja czuję się już tam całkiem swobodnie, teren mam rozpoznany 

Leniuchuję








Zabawa w piaskownicy
 



W sobotę udaliśmy się do Smyczyny (wcześniej na 11 byłam na hipoterapii, gdzie niestety popsułam okularki i będzie sukcesem jak jakiś optyk da radę je naprawić), gdzie na ranczo Smyczyna organizowany był festyn dla dzieci     
z okazji dnia dziecka. Było SUPEROWO!! Spędziliśmy tam 2 godziny, byłam w siódmym niebie!!
 Co tu pisać zapraszam na fotorelację:



Malowanie buźki, to mój debiut


Malowanie wigwamów, z mamą namalowałyśmy 2 serduszka


Zabawa na zamku dmuchanym z Natalką. Ale żeśmy się nawygłupiały i naskakały!!


Przytulanek też nie zabrakło


Na wieeeelkim ranczo było dużo miejsca do biegania więc trochę się pogoniłyśmy z Nati


Gonitwy ciąg dalszy


Zajadanie lodów, najpierw big trio...


potem rożek


I przejażdżka bryczką, tą samą co tydzień temu, ale tym razem jechałam z tatą


I wielka frajda na zjeżdżalni!!!!!!!


Ze Smyczyny udaliśmy się do domku, a po godzinie wypoczynku już jechaliśmy na działeczkę. Natalka nam towarzyszyła. Rodzinka i znajomi oglądali GP na żużlu, a my się bawiłyśmy.



Zasmakowały mi chipsy i tak sobie czasem podjadam, aże były to z Natalką się posiliłyśmy


No i te biegi po działce. Rehabilitacja za darmo na świeżym powietrzu Jeszcze nieraz zaliczę glebę, ale zdarza się to już coraz rzadziej na szczęście!!


Te biegi i emocje na świeżym powietrzu mnie tak wykończyły, że zaczęłam sobie popłakiwać i pojechałyśmy z mamą, Natalką i ciocią Mietką do domu, gdzie po kąpieli i kolacji słodko zasnęłam.

Jutro jadę z mamą do neurologa, potem na konika, a we wtorek do przedszkola po 1,5 miesiąca przerwy spowodowanej chorowaniem...

Komentarzy: 2 (Komentarze)


 2010-06-03 20:42:38 

Jak fajnie być DZIECKIEM

Ostatni weekend majowy to Dni Leszna. Na rynku pełno atrakcji, choć rodzice zgodnie twierdzą, że kilka lat temu te dni były "bogatsze" w atrakcje.
W sobotę udaliśmy się na rynek do ogródka wiedeńskiego, rodzice kupili mi dmuchanego tubiśka, którego zresztą sama wybrałam



We wtorek Dzień Dziecka i choć tak naprawdę jeszcze nie rozumiem, co to znaczy to z prezentów bardzo się ucieszyłam. Dostałam garnuszek na klocuszek, bo mój stary zaśliniłam i nie grał, ciągle pokazywałam mamie, że ma baterie wymienić, więc jak dostałam pieniążka od rodziców koleżanki mamy to mamusia postanowiła, że kupi mi nowy.
Tata przyniósł z pracy siatkę pełną słodyczy dla mnie! Sama ją rozpakowałam
A od prababci Stasi dostałam pieniążki i powtarzającą papugę, która ma mnie zmotywować do mówienia. Narazie jednak się jej trochę boję

Zabawa na całego


Wyciągam słodkości
 
 


1 czerwca po rehabilitacji pojechałyśmy do cioci Agnieszki i Kacperka - NARESZCIE! Spotkanie z Nimi umawiałyśmy od ... lutego!!!! Ciągle ja, albo Kapi chorzy (zresztą tak mamy do dziś z innymi znajomymi, nie idzie się spotkać przez choróbska).
U Kacperka było super!! Wymieniliśmy się prezentami (ja miałam dla Kapiego z okazji urodzin, imienin oraz dnia dziecka). Mama z ciocią jak sobie tak rozmawiały to przyznały się, że obawiały się tego spotkania... A to dlatego, że jak mama sama jechała do cioci to Kacper uciekał, wstydził się, a jak ja przyjechałam to od progu było rewelacyjne powitanie!! I nawet się super bawiliśmy, ja miałam wielki ubaw!! Kacper puszczał mi bańki, rzucaliśmy piłką i nawet chwilkę oglądaliśmy bajkę, a potem wygłupialiśmy się z mamą Kacperka
Dziękujemy za gościnę, teraz zapraszamy do nas







A jutro jedziemy na basen!! Ale będę miała frajdę!!
We wtorek idę do przedszkola z czego się mniej cieszę...

Komentarzy: 2 (Komentarze)


 2010-05-30 23:00:43 

Tygrysek i piknik Wczesnego Wspomagania Rozwoju

Już drugi rok uczęszczam na zajęcia z Wczesnego Wspomagania Rozwoju, gdzie mam ćwiczenia z logopedą, pedagogiem, psychologiem, rehabilitację SI oraz gimnastykę korekcyjno-kompensacyjną.
Wczoraj w Smyczynie zorganizowane było spotkanie piknikowe rodzin dzieci uczęszczających na zajęcia z WWR oraz terapeutów i Ich rodzin w Smyczynie. Było SUPER!!
Pojechałam z rodzicami na 10, bo na 11.30 już musiałam być na hipoterapii w innej miejscowości. Spędziliśmy tam godzinkę. Najpierw pojechałam z mamą na przejażdżkę po okolicy bryczką, oczywiście na początku dałam popis umiejętności "fochowania się i pokazywania kto tu rządzi... Ale jak już ruszyliśmy to byłam zadowolona Jak wróciliśmy to włączyłam się do tańca w kółeczku. Byli studenci pedagogiki i Oni zabawiali dzieci. Tańczyłam w kółeczku bez rodziców!! Potem chwyciłam jedną panią i tańczyłam tak jak najbardziej lubię
Niestety to co dobre szybko się kończy i trzeba było wracać. Na konika 10 minut spóźnienia i tam dałam taki popis swoich fochów, że mama miała dość, ale jak tylko pani Ania posadziła mnie na Młynka było już oki!! W drodze powrotnej też!! Oj, ja to mam charakterek

Jedziemy bryczką, chisteria już opanowana


Czas na tańce w kółeczku


Jest tam bardzo pięknie!


Nie trzeba komentować



22 maja przyjechała ciocia Mietka z Jureczkiem. Poszliśmy do Tygryska - sali zabaw dla dzieci.
Mama już wcześniej myślała żeby mnie tam zabrać, ale miała obawy, że wejdziemy i będziemy musiały wyjść... Całe szczęście mnie tam zabrała i obawy wszelkie zostały rozwiane!! Bardzo mi się tam podobało!! Bawiłam się, wygłupiałam, uciekałam mamie... Teraz to na pewno będziemy częstymi gośćmi takich sal zabaw, których w okolicy mamy aż 3

Zaraz ruszam do zabawy


Basen z piłkami


Radziłam sobie doskonale, a nawet mamie łatwo nie było


Zabawa na całego!! I nawet nie lizałam piłeczek!! SUKCES!!


Próba wejścia na zjeżdżalnię


Na trampolinie wygłupy z Jurkiem


A tu z mamą prowadziłam autko, ojjjjj ale było dachowań


Gdzie ta mama mnie wsadziła, ja już jestem za duża na takie "atrakcje" i mi się to nie podoba!!!!!!!


Jak już tak piszę to wspomnę też o wyprawie 2 maja w nasze rejony na platformę widokową "JAGODA" w Osiecznej. Wtedy jeszcze byłam na antybiotyku po 3 zapaleniu oskrzeli, ale już mogłam wychodzić na dwór, więc zrobiliśmy sobie maleńką wyprawę.

Droga na platformę widokową prowadzi około 500metrów przez las. Jest tam naprawdę pięknie i jakie świeże powietrze! Jedyny minus to KOMARY, plaga komarów, nie szło się od nich odgonić!




Platforma widokowa JAGODA


Na platformie jest widok na jezioro osieckie i okoliczne lasy. Piękne widoczki












Droga powrotna


Tata odgania komarzydła ode mnie




Musimy częściej robić sobie takie małe wycieczki lub wychodne do znajomych lub do sali zabaw, bo ile człowiek może żyć samą rehabilitacją i zajęciami usprawniającymi...

Komentarzy: 5 (Komentarze)


 2010-05-26 10:57:45 

Jak dobrze, że mamy siebie


DZIĘKUJĘ CI MAMUSIU, ŻE CIĘ MAM

DZIĘKUJĘ CI CÓRECZKO, ŻE JESTEŚ

Komentarzy: 6 (Komentarze)


 2010-05-23 13:32:13 

I Komunia Święta NICOLE

Wracamy, choć szczerze mówiąc nie chce nam się. Nastawienie niezbyt po ostatnich przeżyciach... Ale szkoda nie pisać i nie zapisywać wybryków naszej Pierworodnej

16 maja gościliśmy na I Komunii Świętej Nicole. To moja kuzyneczka, a taty chrześniaczka.
W kościele z mamą nie byłam, bo było zimno. A ja nadal nie do końca zdrowa, więc nie było co ryzykować (od 29 kwietnia miałam 3 raz zapalenie oskrzeli i 5 antybiotyk z rzędu od lutego).  
Przyjęcie od godziny 12. Było super, choć na początku mama i tata mieli mnie serdecznie dość!! Oj, dałam czadu! Mama prawie się popłakała i już prawie byłam odwożona do domu... Na szczęście PRAWIE... Mama nie odpuściła. Tata pojechał do domu po mój wózek i poszłam spać. A co robiłam, że rodzice się tak złościli... Otóż, krzyczałam jak mi co,ś nie pasowało, a nie pasowało mi wszystko!! Rzucałam ze złości smoczkiem, potem krzyczałam i płakałam, że go nie mam... Ale jak tylko się przespałam już byłam nie tym samym dzieckiem!! Radosna, wesoła, zaczęłam bawić się z dziećmi, uśmiech gościł cały czas na mojej buźce!! Mama odetchnęła z ulgą Na koniec tak się "zadomowiłam" na przyjęciu, że szkoda było odjeżdżać

Nasza rodzinka z Nicusią


Komunijna siedziała między rodzicami chrzestnymi


Ja


Z Sarusią


Cudowna drzemka


Po wyspaniu tańcowałam z Vanesską


Komentarzy: 3 (Komentarze)


 

  
 
 
 Julcia
   coreczka_julia.smyki.pl  
 
 
 Gringo
   gringo.synek.pl  
 
 
 Hanka
   haniag.corka.pl  
 
 
 Kubuś
   http://sloneczko.smyki.pl  
 
 
 Igulka
   igula.corka.pl  
 
 
 Julia
   juliamaja.smyki.pl  
 
 
 Karolcia i Patryczek
   karolineczka2005.pierwszedziecko.pl  
 
 
 Michałek
   lechowicz.smyki.pl  
 
 
 Madzia Zosia
   madziazosia.dzidzi.pl  
 
 
 Maja
   majaonet.blog.onet.pl  
 
 
 Marcelek
   marcel.mlody.pl  
 
 
 Martynka
   martynkazuzia.dzidzi.pl  
 
 
 Oleńka
   olcia.lovely.pl  
 
 
 Olek
   olek2005.synek.pl  
 
 
 Patryczek, Izunia
   patrysbela13.aledzieci.pl   
 
 
 Natalii:)
   they.lovely.pl  
 
 
 Tomek
   tomek.synek.pl  
 
 
 Wiktorek
   wiktorekpluta.synek.pl  
 
 
 Zuzka Kluska:)
   zuzabiala.corcia.pl  
 
 
 Panna Zu
   zuzia7.pierwszyblog.pl  
 
 
 Zuzia
   zuzka2006.smyki.pl  


 
  

2009-10-10
Od dziś codziennie wieczorem mama sadza mnie na nocnik (zaczynamy pomalutku nocnikowanie)

2009-09-01
Jestem PRZEDSZKOLAKIEM!:)

2009-08-18
Pierwsza noc w swoim pokoju i "dorosłym" łóżku!

2009-08-16
Rejs statkiem!

2009-08-14
Pierwszy, rodzinny pobyt nad morzem-Darłowo-Darłówko!

2009-08-11
Od kilku dni całkowicie SAMODZIELNIE piję ze SŁOMKI!!

2009-07-18
Pierwsza wizyta na BASENIE AKWAWIT:)

2009-07-17
Potrafię chodzić w pozycji WYSOKICH CZWORAKÓW!!

2009-02-20
Artykuł o mnie w gazecie ABC

2009-02-17
Potrafię zrobić "Idzie kominiarz po drabinie..."

2008-11-16
Kulam się z brzuszka na plecy, czego wcześniej się bałam i wchodzę na schody na czworakach!!

2008-11-15
Zaczęłam wizyty u LOGOPEDY

2008-11-10
Magnetostymulacja - VIOFOR

2008-10-30
Od dziś 2 razy dziennie stoję w pionizatorze

2008-10-23
Artykuł o mnie w Panoramie Leszczyńskiej

2008-09-10
Przyjmuję pozycję do wysokich czworaków!!:)

2008-07-12
Od dziś mam zajęcia HIPOTERAPII:)

2008-07-09
Coś koło tej daty nowy ząbek już dwunasty - dolna, prawa dwójeczka:)

2008-06-17
Operacja zeza w klinice w Kowarach, którą przeprowadził dr Petr Kirillovski

2008-05-29
SAMODZIELNIE SIADAM!!

2008-05-22
Dziesiąty ząbek: górna, prawa dwójka

2008-05-09
Dziewiąty ząbek: dolna, prawa czwórka

2008-04-21
Siódmy i ósmy ząbek: górna, lewa czwórka i górna, prawa czwórka - dopiero dziś odkryte:)

2008-04-17
Szósty ząbek: górna,lewa dwójeczka

2008-04-16
Piąty ząbek: dolna,lewa czwórka!!

2008-03-18
Sama piję z butelki!!

2008-03-07
Charytatywny turniej w Darta na moją operację oczek!!

2008-03-02
Czwarty ząbek: górna, lewa jedyneczka

2008-02-20
Artykuł o mnie w ABC

2008-02-08
Sama zrezygnowałam z maminego cycusia i od dziś piję mleko modyfikowane Bebilon3

2008-02-04
Trzeci ząbek: górna, prawa jedyneczka

2008-01-28
Mówię MAMA!!

2008-01-09
Poradnia neurochirurgiczna przechodzi z tą datą do historii!!!!

2007-12-29
Chwycona pod paszki robię małe kroczki!!

2007-12-21
Sama wstaję na nóżki!!!! I stoję

2007-12-18
W staniu na kolankach przy tapczanie puściałam się obydwoma rączkami i nie straciłam równowagi!!

2007-12-14
Siedzę!!

2007-11-25
Zaczęłam RACZKOWAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

2007-11-15
Specjalnie i świadomie wyrzucam zabawki z rączki i chcę żeby mi je podnosić:))

2007-10-26
Moje pierwsze urodziny!! Imprezka urodzinowa:))

2007-10-25
Drugi ząbek: dolna, prawa jedyneczka

2007-10-04
PIERWSZY ZĄBEK!! Przebiła się dolna, lewa jedyneczka:))

2007-08-31
Od dziś jem DANONKI:))

2007-08-30
A dziś na nocniczek zrobiłam kupkę:))

2007-08-29
Pierwszy raz siedzę na nocniku i udało mi się zrobić siusiu:))

2007-08-27
Przybieram pozycję do raczkowania!!!!

2007-08-17
Pierwszy, samodzielny obrót na brzuszek (z lewej na prawą stronę)

2007-07-30
Pierwszy, samodzielny obrót na brzuszek (z prawej na lewą stronę)

2007-07-07
Od dziś noszę okularki

2007-06-16
Chrzest Święty

2007-06-15
Pierwszy raz kulnęłam się na boczek. Łapię się za stópki:))

2007-06-15
Pierwszy raz kulnęłam się na boczek!! Łapię się za lewą stópkę:))

2007-04-27
Pierwszy obiadek ze słoiczka - zupka jarzynowa:))

2007-04-11
Pierwsze jedzonko!! Kaszka mleczno-ryżowa, a dzień później deserek z jabłuszkiem:))

2007-04-10
Podnoszę się chwycona za rączki, do siadania!!

2007-02-19
Po raz pierwszy przez chwilkę głośno się zaśmiałam!!

2007-01-20
Mama się cieszyła, bo jak mnie pocałowała to się do niej uśmiechnęłam:)

2007-01-16
Od dłuższego czasu dostawałam jeść tylko z piersi, bo się nauczyłam ssać z cyca. Tatuś się przeziębił i śpi w innym pokoju dlatego śpię z mama w łóżku i w nocy też piję z piersi. Butelki trzeba wyrzucić!!:)

2007-01-15
Już umiem płakać i wiem do czego to służy!Nawet łezki mi poleciały.Może komuś to się wydać dziwne,ale ja nie umiałam płakać!Byliśmy u neurologa i pani doktor dobrze mnie oceniła!!

2006-12-21
Tatuś zadebiutował w kąpaniu mnie!! Jest to czynność, którą wykonuje lepiej od mamy i niech już tak zostanie:) Dziś też byłam z mamą na rehabilitacji ruchowej - pierwszy raz po wyjściu ze szpitala

2006-12-18
Długo oczekiwany dzień WYJŚCIA DO DOMU!!Od razu pojechaliśmy do Poznania,do szpitala neurochirurgicznego,nic nie załatwiliśmy,bo nas potraktowali jak..Brak słów,a wszystko było załatwione przez Leszno! W domu mama dostawiła mnie do cyca-muszę się nauczyć

2006-12-16
Dziś debiut mamy w kąpieli! Na szczęście ja bardzo lubię się kąpusiać więc nie było problemów, ale mama się bała. Nie wiem czego, poradziła sobie bardzo dobrze!!

2006-12-12
Już mama nie narzeka, bo może siedzieć ze mną cały dzień!! Szykuję się do wyjścia, do domku i pielęgniarki muszą mamę nauczyć opiekować się mną. A więc mamka mnie dziś przewijała i karmiła pierwszy raz!!

2006-12-07
I znowu wszystkich zaskoczyłam! Oni myśleli, że ja sobie z niczym nie poradzę, a ja już piję z butelki. Pomalutku, ale idzie mi dobrze! No i w końcu mam buźkę wolną, bez żadnych rurek!

2006-12-05
Mama dzisiaj dostała prezent ode mnie! Mogła mnie pierwszy raz potrzymać na rękach i przytulić do serca!! Ale była szczęśliwa:))

2006-12-01
Jestem już tylko podłączona do czujnika pracy serca i poziomu tlenu we krwi, no i jeszcze mam sondę, a wszystko inne nie jest już potrzebne.

2006-11-27
Od dzisiaj panie pielęgniarki mnie ubierają. Narazie wszystko jest na mnie za duuuże:)

2006-11-26
Już mam miesiąc!! Z tej okazji rodzice zamówili dla mnie mszę św. Prosili Boga o dalszą poprawę stanu zdrowia i dziękowali, że żyję.

2006-11-20
No i dałam sobie radę!! Dzisiaj już nawet wspomagania oddechu nie potrzebuję!! Oddycham sama, mam tylko wtłaczany tlen do inkubatora. I pomyśleć, że nie dawali mi szans na przeżycie...

2006-11-19
Bardzo ważna data! Dzisiaj odłączyli mnie od respiratora!! Stwierdzili, że powinnam dać sobie radę na wspomaganiu oddechu tzw. n-CPAP. Od dziś mam rehabilitację ruchową

2006-11-14
Mama zastała mnie w pozycji "na brzuszku". Zbytnio mi się to nie podobało, ale to dla mojego dobra.

2006-11-13
Zaskoczyłam mamę, bo chwyciłam jej palec!! Ona tak delikatnie mnie głaska, szkoda, że tylko przez chwilkę, ale pielęgniarki długo nie pozwalają. I co dziwne może być ze mną tylko raz dziennie przez około godzinkę.

2006-11-10
Ważna data, bo rodzice spotkali panią Anię, od której usłyszeli wiele o Bogu i ona ich zapewniła, że Bóg da mi zdrowie.

2006-11-07
Od dzisiaj dostaję mamy mleczko przez sondę!! Mniam, mniam w końcu coś dobrego, tylko trochę mało, bo po 1 mililitrze co 2,5 godziny. I kto ma się tym najeść??!!

2006-11-06
Dziś mamusia usłyszała dobre wiadomości o moim stanie zdrowia od ordynatora.

2006-11-02
Mama zobaczyła pierwszy raz moje otwarte oczka!! Wybudzili mnie z narkozy.

2006-10-30
Mamusia wychodzi ze szpitala, niestety sama. Kiedy ja wyjdę?? Nikt nie wie, muszę najpierw zacząć sama oddychać i dostosować się do życia. Narazie mój stan jest krytycznie ciężki.

2006-10-26
Dzisiaj przyszłam na świat, przez cesarskie cięcie, o godzinie 15.38.Co prawda 9 tygodni za wcześnie, bo w 31 tygodniu ciąży mamy, ale oto JESTEM. W skali Abgar dostałam "aż" 2 punkty!!Zostałam ochrzczona przez tatusia i wujka księdza-KARINA, STANISŁAWA

2006-10-25
Mama przestała czuć moje ruchy, więc pojechali z tatą do szpitala.

  

2008-01-28
MAMA

2007-12-19
Tata, baba, dada, mama (nieraz wyjdzie) - bez zrozumienia jeszcze

2007-09-01
Mówię: "tata", "baba", "ada", "dada","am", "nie" ale jeszcze bez zrozumienia co to oznacza

2007-04-25
"buuu", "baaa", "jeee", "ajjjj"

2007-03-03
Zaczęłam wydawać dźwięk: "gggggggggg"


 

Chester ©