
2012-05-10 14:31
Pytanie w głowie siedzi mi...
Od pewnego czasu nęka mnie pytanie, na które nie dostanę odpowiedzi słownej od mojej Córci. Może Ona jedynie pokazać mi to mimiką twarzy lub swoim zachowaniem.
CZY KARINKA JEST SZCZĘŚLIWA?
Często o tym myślę...
Ale dochodzę do wniosków, że jest szczęśliwa jak najbardziej pomimo tego wszystkiego co Ją spotkało i spotyka.
To my Rodzice jesteśmy bardziej zmartwieni Jej przyszłością i chcemy zapewnić Jej wszystko co najlepsze. I tak też będzie!
Uwielbiam patrzeć na Jej roześmianą buzię, a jest to widok baaardzo częsty, całe szczęście!
Na prawdę jest to złote dziecko. Nie wybrzydza przy jedzeniu, nie płacze jak się przewróci (co zdarza się dość często), no chyba, ze baaardzo zaboli, pomaga czy też próbuje pomóc w różnych czynnościach domowych na tyle ile sprawność Jej pozwala, zabawi się sama przy muzyczce, że nawet nie wiemy, że dziecko mamy w domu.
Oczywiście swoje za uszami tez ma jak każde dziecko.
Ale taki uśmiech mojej Córci dodaje mi SKRZYYYYYYYDEŁ i sił do dalszej walki!!
![]()

