« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

  

 

                    

Jesteś naszym 23746 gościem


Bo każda dziewczynka chce być księżniczką... czyli bal w przedszkolu i nie tylko
2012-01-25 9:07:00
W poniedziałek przygotowałam sobie wzory do malowania w pokoiku Julki,na wtorek. Przygotowałam tez strój Elci na bal. Sukienkę  kupiła jej ciocia Ela już kilka miesięcy temu. Nie muszę chyba pisać,że Elusia chciała być przebrana za księżniczkę, bo przecież każda dziewczynka chce być księżniczką i w zasadzie każda nią jest, nie tylko na balu :) Pozostało tylko sprawdzenie jak przymocować koronę , żeby nie spadała i nie przeszkadzała podczas zabawy, ale i na to znalazł się szybko sposób. Wszystko było gotowe, więc nie wiem co mnie napadło,żeby postanowić przeprasować raz jeszcze sukienkę i żelazko przywarło mi  na samym środku przodu sukienki. Zrobiła się dziura na tiulu :( Na szybko przerabiałam sukienkę podpinając tiul do góry i doszywając wstążkę w pasie. Na szczęście księżniczce Elżbietce się podobało i bardzo dobrze się bawiła. Rano zawiózł ją do przedszkola tata, aby nasza mała Wysokość nie pobrudziła sobie kreacji :) A jak szłam ją odebrać, spotkałam Mateusza, z grupy Eli i powiedział,ze na balu było fajnie TYLKO ZA DUŻO KSIĘŻNICZEK !!! Dziewczynkom za to nie przeszkadzało,ze wszystkie były księżniczkami, wręcz przeciwnie :)
Wieczorem dzieciaki wyszalały się u kolejnej księżniczki - Julki. Pojechaliśmy do Kasi i Radka, żebym mogła namalować wróżkę i motylki Julce w pokoiku. Wzory już miałam przygotowane, więc zapowiadało się,ze pójdzie szybko...a zajęło mi to więcej czasu niż przypuszczałam i w dodatku nie skończyłam. Chyba za dużo robię ostatnio rzeczy i się trochę wypaliłam. Dzieciaki za to były szczęśliwe,ze mogły się dłużej pobawić razem, a jeszcze bardziej się ucieszyły jak się okazało,ze muszę jeszcze raz przyjechać na poprawki he he. No tak, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :)

Komentarzy: 0 (Komentarze)


niedzielnie...
2012-01-22 18:59:00
Tatko był opiekunem na studniówce Arka i wrócił dopiero rano. Zdrzemnął się i pojechał na Sosinę na swoje cotygodniowe morsowanie  :) My w tym czasie szykowaliśmy się, bo zaraz po powrocie taty jechaliśmy na obiadek do babci. Trzeba było poszukać rzeczy po naszym sierściuchu, gdyż do babci przypałętał się jakiś mały kotek :)  Mało,ze się przypałętał sierotek, to jeszcze Szyszka go zaakceptowała. Na obiadku była też ciotka Elka z Ksawerkiem :) Jutro Ksawerek ma w przedszkolu Dzień Babci i Dziadka, a my będziemy szykować strój księżniczki na wtorkowy bal Elci... ale to jutro... dziś jeszcze mamy niedzielę, trzeba sobie trochę poleniuchować :)))



Komentarzy: 0 (Komentarze)


Babciowo - Dziadkowo
2012-01-21 20:10:00
My już Dzień Babci i Dziadka mamy niejako za sobą, ponieważ u Elci w przedszkolu był zorganizowany w środę. Były wierszyki i życzenia, poczęstunek itd... Zamiast laurki dzieci wręczyły dziadkom prace, które wykonały na warsztatach "Wirujące farbki" .Elusia troszkę się popłakała, gdyż przewidziano 2 prace, a dzielnie stawiły się obie babcie i dziadzio Kazio, więc dla wszystkich nie starczyło. Sytuację szybko uratowała babcia Frania oddając swoją pracę na rzecz dziadka i prosząc Elusię, żeby w domu namalowała coś specjalnie dla niej.
Po przedszkolu babcia Zosia zabrała Boryska do siebie, a babcia Frania i dziadzio Kazio przyszli jeszcze na kawkę do nas i tak Barto i Olka tez mogli nacieszyć się dziadkami :) Mieliśmy jeszcze niespodziewanego gościa...kuzyna Wiktora.

Jak to u nas zwykle bywa im więcej gości tym weselej, na drugą zmianę przyszły ciocia Ziutka  z ciocią Karolinką i cioteczka Aneczka z chłopakami : Jaśkiem i Frankiem :))
Dziewczyny odebrały sobie pudełka na herbatę, które robiłam dla nich jako prezent dla babć i dziadków . Dzięki nim zaczęłam właśnie nową przygodę z dekupażowaniem, ale to osobny temat :) Podrzuciły też fotki z sesji poślubnej Agi i Daniela, był to prezent parapetówkowy od nas i Zająców. Zdjęcia będą wkrótce na stronce Ani G., ale to też nie w dzisiejszym temacie he he
Wracając do bohaterów dnia dzisiejszego i jutrzejszego, to
chcielibyśmy życzyć wszystkim babciom i wszystkim dziadziom wszystkiego najlepszego !!! To wszystko...









Komentarzy: 0 (Komentarze)


Od nowa...
2012-01-19 18:58:00
Kiedyś usłyszałam, że kto nie chce szuka powodów, a kto chce ten szuka sposobów...No cóż mnie się po prostu nie chciało pisać na tym blogu i ograniczyłam się do wrzucania fotek. Powodów miałam wiele : P
Jednakże dzieci rosną tak szybko, czas ucieka, chwile są takie ulotne... a moja pamięć jest taka zawodna, znalazło się więc i trochę ochoty, żeby pewne rzeczy tu zapisywać.
Zacznę może od sylwestra, chociaż za wiele nie ma do opisywania, ponieważ siedzieliśmy w domu. Nie poszliśmy do Zająców, bo ja się męczyłam z grypą żołądkową, ale udało nam się wyjść o 24 przed blok pooglądać fajerwerki i wykrzyczeć wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!!
W sumie to powinnam zacząć od Świąt Bożego Narodzenia, gdyż pierwszy raz odkąd jesteśmy małżeństwem na Wigilii byliśmy u mojej mamy, a nie z rodzicami Tomka. Ela i Ola miały okazję wykazać się w kuchni robiąc paluchy do barszczu, do nich też należało przygotowanie i nakrycie stołu :) Ja rządziłam w kuchni he he Oczywiście na stole zamiast karpia królował pstrąg z racji tego,że ani ja ani Tomek karpia po prostu nie lubimy...
Tamten rok uważam za całkiem udany, ten niestety nie zaczął się najlepiej, ale daje to nadzieję,że może dobrze się skończy :)))
Na koniec wpiszę sobie tylko wagę i rozmiarki dzieci, bo akurat niedawno je mierzyłam i ważyłam, będę miała porównanie na przyszłość :)

Ela (6lat) - waga 24 kg, wzrost , rozmiar 116/122, buty:31
Ola (3,5 ) - waga 15 kg, wzrost , rozmiar 110/116, buty 25
Bartek ( 10 mies.) - waga 10 kg, nosi rozmiar 74 , buty:20


Komentarzy: 3 (Komentarze)