| |
|
2009-02-25
Dla jeszcze niezorientowanych i się dobijających...
Posiadamy nowy adres od kilku miesięcy:
http://www.annape.blox.pl
Amelkowo zawieszone ....
Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-07-12
5-te urodziny
5 lat temu ordynator kliniki zarządził cesarskie cięcie dla dobra dziecka. O całe 7 tygodni i 3 dni wczesniej niż to miało nastąpić. Szczegółów oszczędzę. W końcu o 15:05 wyciągnęli te 2140 gram mojej córy. Całe 9 pktów w skali Apgar. Aż 9 punktów i ku zaskoczeniu wszystkich piękny samodzielny oddech. Córciu obyś w całym życiu miała zawsze tyle siły co wtedy........



Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-06-23
Pożegnalnie
Nie wiem czy żegnamy się z Wami na "chwilę" czy na zawsze. Co będzie czas pokaże. Powód jest prozaiczny- brak czasu i chęci. Muszę napisać jednak, że bardzo Wam wszystkim DZIĘKI WIELKIE. Pomimo wszystko poznałam tutaj kilka bratnich dusz- Wy dziewczyny wiecie, że o Was mowa :). Pewnie wpadne czasem na forum i na blogi zobaczyć z ciekawości co u Was słychać. Tymczasem udanych wakacji życzymy :)

Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-06-01
Wszystkie dzieci nasze są :)
Wszystkim Dzieciakom wszystkiego naj..naj..najlepszego życzę. Przede wszystkim jednak długiego i szczęśliwego dzieciństwa :), uśmiechu, słońca, niesamowitych przygód, wielu marzeń i odwagi w ich spełnaniu, radości z poznanwania świata i dużo, dużo miłości :)
Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-05-24
Wielkie szachy i czyste zęby
W czwartek na pikniku pracowym byłyśmy. Matce się średnio podobało. Za to dziecię wybiegane wróciło. Skakankę nawet w "konkursie z jajem wygrało" i w ogromne szachy "pograło" (tak się samo zrymowało ;)).



-------------------------------------------------------
- Mamo co robisz? - pyta Mela
- A tak sie....
- Ja wiem co robisz! - przerywa dziecię matce
- Co robię?
- Nic!
-Mamo a jak mnie ubierzesz na Dzień Mamy w przedszkolu?- pyta Mela
-A jak chcesz być ubrana?
-W spódniczkę tą zieloną i bluzkę z Fifi.
-OK. Jak sobie życzysz.
-A ty jak się ubierzesz mamo?
-No ubiorę jakieś spodnie i bluzkę. Może tę nową....
-Oj mamo!!!
-Co???
-Spódnice musisz ubrać*** żeby ładnie wyglądać..... i bluzkę z krótkim rękawem i te korale twoje.... i koniecznie musisz mieć czyste zęby!   
*** o ile pamięć matki w dobrym stanie jest to ostatnio miała na jakimś wychodnym na sobie coś co spodniami nazwać nie można chyba na studniówce ....
---------------------------------------------------------------------------
A dla tych, którzy mają mało Meli debiut gry na organach (ona poważnie już zaczyna grać ):
I to jest koniec przekazu- przynajmniej na całe cztery dni. Trzymac kciuki za matkę we wtorek!!! 
Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-05-19
Ryba
Wpadam tylko zanotować, że wczoraj czyli dnia 18.05.2008 roku moja córka Amelia F. dobrowolnie poprosiła o obiad. Na obiad była ..... ryba. Ryba, której Mela nigdy w życiu nie jadła. Myślałam, że nie zje ale podałam talerz z rybą, ziemniakami i marchewką. Dzieć jakby nigdy nic zjadł cały spory filet z ryby, dwie łyżeczki ziemniaków. Ziemniaków, których nie jadła od dobrych trzech lat. Smakowało jej stwierdziła. Marchewki nie tknęła ale to nic. I na marchewkę przyjdzie czas. Jaki to sukces zrozumieją tylko Ci co wiedzą jakim niejadkiem jest me dziecię.........
A tak ogólnie to znikam na tydzień. Neta (któryś raz już w tym roku) nie mamy od wczoraj, Podobno na tydzień. Piszę z siostrzanego laptoka, który to lepszą jakością obrazu niż moje padło się cechuje. Jakieś wszystko jasne mi się wydaje a foty ze Smyków jakoś inaczej wyglądają..... A 26. popołudniem do Krakowa śmigam- trzymać kciuki za moje wyniki rozmów trzymać proszę ..... Nie wiem czy mi się uda na Dniu Matki w p-kolu być .....


Na foty nowe zapraszamy do galerii i na nowe "dzieło" rysunkowe do galerii amelkowych prac :)
---------------------------------------------------------------------------
Wrzucę jeszcze zaległe foty z konkursu plastycznego, w którym A. zdobyła wyróżnienie w lutym tego roku. Artykułu w gazecie niestety nie udało mi się znaleźć..... :


Fotografie są własnością Domu Kultury w MG.
Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-05-15
A po nocy przychodzi dzień, A po burzy spokój ......
Główna bohaterka bloga jest na zajęciach plastycznych. Chciałam dziś je "odpuścić" ale nie dało się. Musiałam zawieść dziecię bo inaczej płacz, lament, niezadowolenie. Dla niej prawie nic po za kredkami mogłoby nie istnieć ...... Swoją drogą mamy nową zakładkę na blogu gdzie mieszczą się na razie dwie amelkowe prace, ale z czasem będzie ich przybywać.
Amelka ogląda wieczorynkę. Nagle matka w kuchni słyszy pochlipywanie. Biegnie zobaczyć co się stało a w głowie ma już wizję katastrofy w rodzaju nabitego przez A. guza.
- Co się stało, że płaczesz???
-Wzruszyłam się- wychlipała Amelka
-Czym???
-Dudusia kolega stracił rybkę a ja jestem enigmatyczna*
*empatyczna miało na myśli dziecię oczywiście, ale skąd słowo enigmatyczna ona zna to ja nie wiem ......
-Amelko na obiad chcesz rosół???- pyta matka
-ymmmmmmm ........ hmmmmmm.....- kręci nosem dziecię
-Jak nie zjesz rosołu to nie będzie dziś loda!- informuje matka
-Rosół może być! A już mnie kusiło żeby powiedzieć, że nie chce obiadu ..... - wymamrotała pod nosem
-----------------------------------------------------------------------------------
W skrócie napiszę, że Babcia zdrowa. Nie będzie żadnych operacji. Duszności okazały się być na tle nerowowym (Monika miałaś rację :)). Wróciliśmy tylko ze stosem recept na tabletki uspakajające. Nasza psychika dziwna jest. Mama zawsze była pogodną i optymistycznie nastawioną osobą a tutaj się okazało, że problemy dnia codziennego gdzieś "wyleźć" musiały. Jest tak dobrze, że w domu już jest a co więcej "śmiga" jak osiemnastka..... Nie obyło się bez ekscesów oczywiście. Zawieźliśmy ją wczoraj do szpitala a tam na miejscu okazało się, że skierowanie źle wypisane. Godzina na dowiezienie bo inaczej znów w kolejkę a kilometrów w jedną stronę ponad 40. Zdążyliśmy na szczęście a sama koronografia była robiona przez żyły w ręce.
A ja muszę się pochwalić, że jadę na "centrum oceny". To ogromna szansa dla mnie. Taką szansę dostają co roku nieliczni specjaliści ds kadr i płac w naszej firmie. Niestety nieliczni też tę ocenę przechodzą pozytywnie. Najgorsze jednak jest to, że psychikę będą mi badać czy mam predyspozycje na inne stanowisko i nawet nauczyć się nie można, wykuć na blachę ani ściągnąć. Po prostu albo się jest osobą jakiej poszukują albo "sajonara".......
Dobrego humoru matki nie zburzy nic przez najbliższe dni. Nawet guz, niewiadomego pochodzenia, który wyszedł matkce za uchem na węźle chłonnym, ani nawet to, że matka nie mieści się już w żadne spodnie ....

P.S.
Czy ktoś zna używkownika, który podpisuje się "Aneta P."???
Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-05-08
Po dłuuugiej ciszy .......
Trudno coś napisać po tak długiej przerwie.... Nie wiadomo jak zacząć.
Może od spraw najważniejszych???
Kluczowym wydarzeniem w Amelkowie, które wywróciło nam wszystko do góry nogami jest choroba amelkowej Babci czyli mojej Mamy. Dowiedzieliśmy o niej miesiąc temu. Było tak źle, że wszystkim najczarniejsze myśli przychodziły do głowy. Nie będę pisać, że jest lepiej bo mam wrażenie, że jak tylko tak sobie pomyslę albo napiszę wszystko się zepsuje. Najgorsze i tak przed nami. Jutro odwozimy Mamę do szpitala gdzie będzie kwalifikowana albo do audioplastyki albo do bypassów. Nie muszę chyba pisać, że nerwy straszne ... i strach.... i wielka niewiadoma...... Mam z tej okazji urlop- nie wytrzymałabym w pracy myśląc co się dzieje z mamą w szpitalu ......
Wraz z chorobą Mamy nasze w miarę zorganizowane życie codzienne musiało się znów przeorganizować. Opiekę nad Amelką w godzinach mojej pracy przejał Dziadek amelkowy czyli mój Tato, który jest fantastyczny. Codziennie odwozi i przywozi dziecię z przedszkola, chodzi na spacery, jeździ na wycieczki, wycina, koloruje a jak trzeba to nawet przyklei plaster i osuszy z buzi łzy..... Byłabym niesprawiedliwa gdybym nie podkresliła, że wcześniej to wszystko też robiła moja Mama. Nie wiem dlaczego ale i mnie jak pewnie większości w wykonaniu babć wydaje się to rzeczą naturalną i nie robi się wokół tego większego halo. Ja owszem zawsze byłam wdzięczna Mamie, że zajmuje się dzieciem moim ( i Ona o tym wie) ale chyba nie aż tak jak na to zasługuje.... Reorganizacje dnia codziennego odczuła najboleśniej Amelka oczywiście. Musi na przykład wstawać o całą godzinę wdześniej abym ją ubrała i uszykowała do przedszkola. Kiedyś spała do 7:00, teraz musi wstać najpóźniej o 6:00. Oczywiście i ja mam dla niej mniej czasu- teraz mam przecież więcej obowiązków.
I nie nażekam wcale- przywykniemy wszyscy... niech tylko amelkowa Babcia wyzdrowieje...


------------------------------------
Dopisane dzień później:
Babcię do szpitala zawieźliśmy. Wszyscy się denerwowali ale każdy próbował nie dac po sobie tego poznać. Na miejscu jednak okazało się, iż pomimo, że Mama na przyjęcie czekała ponad miesiąc ze skierowaniem i praktycznie w stanie, w którym, w każdej chwili może dostać zawału serca (tfuuuuu, tfuuuuuu) nie przyjmą jej bo mają brak miejsc. Nikt nas nawet nie raczył poinformować abyśmy nie jechali tyle kilometrów bez potrzeby a numer telefonu mieli. Zła byłam strasznie i rozczarowana bo szpital niby na europejskim poziomie, nowoczesny niczym z najnowszej serii "Chirurgów" a jednak polskie realia wzieły górę. Opanowałam jednak złość i po grzecznej aczkolwiek stanowczej z mojej strony rozmowie znalazło się miejsce na przyszłą środę. Nie musimy czekać do czerwca jak to było przez panią rejestratorkę zakomunikowane na początku. Złośc jednak na sytuację, na system i na ludzi nie minęła jeszcze .....
Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-03-30
Imieninowo
Solenizantka już rano wysłuchała życzeń od domowników i ucieszyła się wielce z prezentów. Zresztą jeden z nich dostała już tydzień temu bo matka nie wytrzymała. Mamy przygotowane ciasto (średnio udane) w razie niezapowiedzianej wizyty gości. Nikogo nie zapraszaliśmy- u nas raczej tylko urodziny obchodzi się w większym niz domownicy gronie- jednak przygotowanym trzeba być.

Amelia- jest to imię żeńskie pochodzenia starogermańskiego od słowa amel / amal – niezmordowany, dzielny. Nieprzypadkowo moja Córa dostała to imię. odznaczała się wszak dzielnością jeszcze w brzuchu. Niezmordowanie znosiła komentarze lekarzy, którzy skazywali ciążę prawie od początku na niepowodzenie. Dzielnie przetrwała w brzuchu do 33 tygodnia, niezmordowanie i ku zaskoczeniu wszystkich oddychała po urodzeniu sama. Dzielnie zniosła zapalenie płuc w 3 tygodniu życia. Niezmorodowanie ćwiczyła by dogonić równiesników.......
Teraz niezmordowanie odmawia jedzenia.......
Chociaż nie wierzę w związek imienia i osobowości napiszę, że podobno Amelia to osoba wnikliwa, subtelna o wielkiej kulturze i pełna temperamentu. Lubi zmiany i podróże. Ma skłonności do melancholii i wnikania w tajemnice wiary i okultyzmu. Dobry znawca ludziej natury.
A jako ciskawostkę napiszę, że księżna Amelia żyła w VII wieku w Brabancji (Belgia). Była małżonką Witgera – księcia lotaryńskiego, i matką kilku świętych. Po śmierci męża obrała życie zakonne w klasztorze w Maubeuge. Tam też zmarła i została pochowana około 690 roku. Jej śmiertelne szczątki przeniesiono później do Lobbes w Hennegau.
Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
|
2008-03-24
Obrazowo i świątecznie ......
Moja prywatna hodowla:

Troche wiosny:

Czwartek....
Szukanie zajączka:

Znaleziony........



Sobota:
Smaczny nawet był .......

Malowanie jajek. a właściwie jajka.... Matka reszte folią termokurczliwą potraktowała .....




Osobisty koszyczek do święconki Dziecia ......

A w środku najważniejsze czyli czekoladowe jaja......


Niedziela:
Gotowa ......

Na wsi.....
Z kuzynką Natalką. natalka bardziej skora do przytulania .......

Zabawy.....




A ten kot jest bossski:

Jeszcze poniedziałek świateczny był (jest :)), ale publikowac co nie ma bo byczymy się na całego. No leżymy pępkiem do góry i resztki sernika wcianamy zerkając na tivi. Jutro do roboty trzeba .... znowu ......
Dodaj komentarz:Komentarze
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
|
Dawno...dawno temu czyli:
Archiwum: 2005: listopad grudzień 2006: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2007: styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień 2008: styczeń luty marzec maj czerwiec lipiec 2009: luty
|
|
Nasza fota konkursowa....
`````````````````````````````
Naszą stronę odwiedziło
39033 osób
`````````````````````````````
Odliczanie:

`````````````````````````````

Dzieciowo:
Danusia
Dawid
Grześ
Jula
Kamilek Dominik
Kuba i Krzyś (Notki Mamrotki)
Laura Oliwia
Maciek
Maciuś
Martynka
Mati
Mikołaj i Adam
Mikołaj i Maciuś
Miłosz
Oliwia i Filip
Oliwkowy gaj
Pierniki
Pogawędki
Precel (i Potwór)
Sylwia i Sara
Szymek
Weronika
Wojtek
Zofik i Misia
Zosia
Zuza i Maja
Zuzia
Zuziaczek
`````````````````````````````
Strefa matki:
Fotograficznie:
Digital foto video
Galeria PL
Warszawskie zbliżenia
Interklasa
SouthAmerica w obiektywie
Kulturalnie:
Film Polski
Las Rzeczy
Kocham Kino
Co czytać
Podróżniczo:
National Geographic
Japonia
Soliderni z Tybetem
Solidarni z Kubą
Cejrowski
Boso przez świat
Beata Pawlikowska
Podróże
Cuda Świata
Wiedeń
Kulinarnie:
Zielona kuchnia
Kaszanka na nerwice
UgotujTo
Pascal i Knorr
Różnie:
Kobieta o kobietach
Psychologia
Focus
W Jaśminowie
Muzycznie:
Machina
Lata ’80
Muzyka Polska
Etniczna
Muzyka Filmowa
Habakuk
Do słuchania:
BUZU SQUAT - PRZEBUDZENIE
Turbo - Dorosłe Dzieci
Budka suflera - Jest taki samotny dom
Budka Suflera - Cisza jak ta
Dżem - Do Kołyski
Dżem - Lunatycy
Dżem - List Do M.
DŻEM - Skazany Na Bluesa
Kasia Kowalska (Dżem) - Modlitwa
Przydatnie:
Słownik ortograficzny
Słownik synonimów
Słownik polsko- angielski
Zakupowo:
Allegro
Świat zabawek
Merlin
~~~~~~~~~~~~~~~~
Strefa Dziecia:
Finger Tips
Playhause Disney
Princess Disney
Ciufcia
Wyspa Gier
WP dla dzieci

2005-12-16
Umiem już nazwać wszystkie kolory.
2005-11-08
Umiem już podśpiewywać. Uczę się piosenek.
2005-09-30
Umiem operować myszką od komputera
2005-07-12
Ale jestem duża !!! Mam dwa latka.Ale była impreza!!!
2005-02-04
Ale się rozgadałam!!!
2004-12-29
Powiedziałam pierwsze zdanie " Chcę mi się pić"
2004-08-28
Całkowicie sama chodzę.
2004-07-17
Dziś mój chrzest!!! Ale płakałam w kościele...
2004-07-12
Mam już roczek. Ale się gości zeszło...
2004-05-14
Staję przy poręczy.
2004-02-17
Sama umiem usiąść.
2003-12-20
Po raz pierwszy chwyciłam grzechotkę.
2003-12-15
Zdecydowałam się, że czas zacząć gaworzyć.
2003-10-23
Ślicznie i wytrwale leże na brzuszku!!!
2003-09-07
po raz pierwszy uśmiechnęłam się do mamusi
2003-07-12
jestem na świecie!!! Dokładnie było to o godzinie 15.05
|
|