| |
|
2009-07-30 23:00:00
Mam Już 5 LAT!!!
Pięć lat temu 29 lipca o 10.50 urodził się nasz synek. Nieprawdopodobne, jak ten czas szybko minął. Pamiętam jak się czułam pierwszy raz trzymając Szymka w ramionach. Teraz to już duży chłopiec.
W tym roku Szymka urodziny obchodziliśmy bardzo kameralnie, w domu.
Honorowym gościem był oczywiście Szymek-sam to wymyślił. Był tort, wypad do McDonalda i na lody do Kasztanowej. Misiek był zachwycony.
Rano jak tylko Szymek otworzył oczy, spytał: A gdzie prezent??? Nowy robot transformers został ulubioną zabawką Szymka. Zabiera go wszędzie gdzie idzie. To już 5 zabawka z tej serii, ale mały jest zachwycony, Ali też się podoba.
Dziś Szymek stwierdził, że to jeszcze nie koniec urodzin, bo został jeszcze tort. Więc dziś poprawka urodzin, ale tym razem bez prezentu!
Tort Zygzak-dzieło wujka Daniela

Szymek dmucha świeczki, Ala mu pomaga,

a tu Ala śpiewa Sto lat-oczywiście po swojemu.
.
Moje skarby

Przeszukałam płytki ze zdjęciami i znalazłam fotki z kolejnych urodzin Miśka. Brakuje mi tylko zjęcia zaraz po urodzeniu, ale jak tylko znajdę to wkleję.
Tu Szymek świetuje I urodziny,

tu ma 2 latka,

kolejny rok za nami i 3 urodziny Szymona,

4 urodziny Szymka wyprawialiśmy razem z chrzcinami Ali,

a tak wyglada mój pięciolatek!!!

|
|
2009-07-01 22:31:58
Roczek Ali
W zeszłą sobotę wyprawiliśmy pierwsze urodziny Ali. Impreza była u moich rodziców w Dobiegniewie.
Na szczęście pogoda była piękna, było słonecznie i ciepło. Na urodziny przybyła prawie cała rodzina czyli: babcia Danusia, ciocia Agnieszka z wujkiem Danielem i Asią; wujek Krzysiek z ciocią Agnieszką i Klaudią i pradziadek Eliasz. Oczywiście byli też moi rodzice czyli babcia Terenia i dziadek Zbyszek i moja siostra ciocia Agnieszka (kolejna Agnieszka, na szczęście już ostatnia). Zabrakło cioci Moniki z wujkiem Tomkiem i Piotrusiem i dziadka Józka. Monika nie mogła przyjechać bo Piotrek miał anginę.
Zdjęcie grupowe

Rodzinnie

Aluśka z babią Danusią

To teraz o prezentach, a było ich sporo.
Aluśka dostała książeczkę, w której jest główna bohaterką, oprócz niej bohaterami są też Szymek, Asia i Piotruś. Książeczka jest bardzo ładna a opowieść ciekawa, na razie wysłuchał jej tylko Szymek, Ala jeszcze nie.
Kolejny prezent to szczeniaczek uczniaczek-super prezent!!! Bardzo podoba się Ali, ale jeszcze bardziej Szymkowi. Mały się z nim nie rozstaje!
Z dużych prezentów jest jeszcze głęboki wózek dla lalki, z wyjmowana gondolą i jeździk z melodyjkami - są bardzo głośne ale mała jest zachwycona.
Pierwsze samodzielne próby wsiadania!

Ala i jej wózek

Jest jeszcze zestaw do piaskownicy, lalka, opaska na główkę i kasa.
Impreza była udana. Dzieciaki szalały po podwórku. Najlepsza zabawa było wożenie się traktorem. Co chwilę była kłótnia kto ma siedzieć w przyczepie a kierowcą była Klaudia. Na szczęście jakoś udało się pogodzić maluchy i nie doszło do rękoczynów.

Ala była rozchwytywana przez babcie i ciocie, więc my mogliśmy spokojnie zająć się podawaniem jedzenia. A tak wyglądał tort zrobiony przez wujka Daniela.

Mój ulubiony szwagier- Daniel, twórca tortu

Tą księżniczkę wybrałam ja, a Daniel trzy razy ja malował na torcie, ale wyszła mu super. Zapomniałam dodać, że tort był pyszny.
W niedzielę wróciliśmy do Piły, a Misiek został u dziadków. Nie mógł się zdecydować zostać czy nie, ale jakoś został. Wczoraj Agnieszka zadzwoniła do mnie o 8 rano, bo mały płakał. Myślałam, że będę musiała po niego jechać, ale uspokoił się i tylko mówi, że za nami tęskni. Ale już w sobotę do niego jedziemy. A my jesteśmy sami z Aluśką i mała dokazuje ile może i buszuje w Szymka pokoju. Krzysta, że ma rodziców tylko dla siebie!
|
|
2009-06-25 21:27:31
Ostatni dzień w przedszkolu-NARESZCIE!!!
W zaszłym roku o tej porze Szymek płakał bo bardzo chciał iść do przedszkola. Udało się, dostał się od października i tu zaczęło się! Po trzech dniach pierwsze przeziębienie i dwa tygodnie w domu. Do marca chłopak więcej siedział w domu niż był w przedszkolu. Myślałam, że już nigdy nie przestanie chorować. Na szczęście zrobiło się cieplej na dworze, więcej wychodziliśmy z domu i chłopak przestał chorować. Odetchnęłam ale nie na długo.
Zaczęło się narzekanie Pań bo Szymon płakał i urządzał histerie. Według Pani płakał tak głośno, że zbiegały się wszystkie panie z przedszkola i było go słychać w całej Pile. Ja nie słyszałam a mieszkam niedaleko. W ciągu tego roku tylko raz usłyszałam coś miłego o swoim synu, za to prawie codziennie słyszę, że Szymek ZNOWU urządził histerię.
Wiem, że Misiek potrafi wyprowadzić człowieka z równowagi, jak coś mu się nie podoba wybucha płaczem, ale nie wydaje mi się, że jest aż tak źle. Jestem jego mamą więc nie jestem obiektywna, ale rozmawiałam z koleżankami, które znają Szymka i one też uważają, że mały nie odbiega od normy a na pewno nie jest dzieckiem nadpobudliwym, co zaczynała sugerować mi pani przedszkolanka. Podczas rozmowy z panią dowiedziałam się, że Szymon jest dzieckiem wrażliwym ale jednocześnie chce podporządkować sobie dorosłych. Z nami też się próbuje, ale zwykle wystarczy wspomnieć o karnym krzesełku i problem znika.
Są też na szczęście dobre rzeczy związane z przedszkolem. Szymek ma dobrą pamięć więc nauczył się wielu piosenek, kilku słów po angielsku i zaprzyjaźnił się z sympatycznym chłopcem który mieszka niedaleko nas.
Jutro Szymek zaczyna pierwsze w swoim życiu wakacje a od września znowu do przedszkola. Ma dwa miesiące żeby odpocząć psychicznie i mam nadzieję, że drugi rok w przedszkolu będzie pasmem samych przyjemnych chwil.
A jutro jedziemy do moich rodziców do Dobiegniewa i w sobotę wyprawiamy imprezę urodzinową dla Ali. O tym napiszę już w przyszłym tygodniu.
Na koniec dodam jeszcze, że Ala coraz lepiej chodzi, a my mamy ubaw bo to śmiesznie wygląda :)
Moje maluchy podczas śniadania

|
|
2009-06-23 9:53:48
Dzień Taty
Kochany Tatusiu
Ptaszki ślicznie dziś śpiewają,
Drzewa szumiąc Tobie grają,
Lecz dla kogoś, nie dla siebie,
To tatusiu jest dla Ciebie.
Niech się spełnią twe marzenia,
Dużo szczęścia do spełnienia,
W tym wspaniałym dniu jak ten,
I na każdy zwykły dzień!

Tatusiu,
z okazji Dnia Taty życzymy Ci więcej uśmiechu, mniej trosk i żebyś zawsze miał dla nas czas
-Ala i Szymek
|
|
2009-06-18 12:00:00
Pierwsze urodziny Ali
Aluniu
Rok temu o 12.25 do nasze trzyosobowej rodziny dołączyłaś Ty, maleńka istotka.
Wniosłaś w nasze życie dużo radości.
Nauczyłaś nas jak być lepszymi rodzicami a Szymka jak być starszym bratem.
W ciągu tego roku z maleńkiego bezbronnego dzieciątka zmieniłaś się w dziewczynkę która stawia samodzielnie pierwsze kroczki i wie czego chce.
Chcemy Ci życzyć wszystkiego najlepszego. Przede wszystkim zdrówka, bo ono jest najważniejsze.
Samych uśmiechów na buzi, którymi będziesz mogła zarażać wszystkich wokół siebie.
Wiernych przyjaciół, z którymi będziesz mogła dzielić radości i smutki.
Odnalezienia w życiu swojej drogi, którą będziesz mogła dzielnie kroczyć, a my z Tatusiem będziemy Ci w tym pomagać, jak tylko będziemy umieli najlepiej.
Spełnienia marzeń, tych dużych i tych maleńkich…
Bardzo Cię kochamu Słoneczko
Mama, Tata i Szymek

|
|
2009-02-12 12:17:02
Wizyta u ortodonty
Od jakiegoś czasu ciocie, babcie i znajome mówiły mi, żebym poszła z Szymkiem do ortodonty, bo chłopak ma krzywy zgryz. Bardzo się przestraszyłam i wybierałam się do lekarza, ale dopiero wczoraj wizyta doszła do skutku. Oczywiście wizyta prywatna. Pani doktor bardzo miła, bardzo się spodobała Szymkowi, do tego stopnia, że nie chciał wyjść z gabinetu. Pani doktor uspokoiła mnie, że nic złego się nie dzieje. Szymek nie ma krzywego zgryzy, i na razie nic nie zapowiada żeby miał być pacjentem ortodontycznym. Ma piękne zdrowe zęby i szpary w zębach, co bardzo się podobało lekarce. Dostał smoczek-płytkę, ale tylko po to żeby skorygować złe nawyki tzn. zagryzanie dolnej wargi. Szymuś sam wybrał sobie pudełko na smoczek-granatowe. Z gabinetu wyszłam bardzo zadowolona i nawet 60 zł za wizytę zapłaciłam z lekkim sercem. Szymkowi smoczek bardzo się podoba i wkłada go na chwilę do buzi, ale po chwili go wyjmuje, bo musi coś powiedzieć, albo zaśpiewać. Trochę wysiłku będzie nas kosztowało, żeby trzymał go w buzi przez dłuższy czas. Ale jestem dobrej myśli!
Szymuś ze swoim smokiem

|
|
2009-02-10 22:00:00
Z nowości...
Nowości u nas niewiele. Już trzeci tydzień siedzimy w domku, tzn. nie wychodzimy na spacer, bo z dzieci kichają i prychają. Chcieliśmy w niedziele jechać do rodziców, ale nic z tego, bo w piątek Szymek miał stawiane bańki i nie wolno mu było wychodzić z domu. I w ten sposób cała rodzina była uziemiona. Za to zrobiliśmy sobie wielkie leniuchowanie. Nawet obiadu nie gotowałam, kupiliśmy pizze, naszą ulubioną. Zrobiliśmy sobie maraton bajkowy i obejrzeliśmy bajki, które muszę po cichutku przyznać dopiero weszły do kin.
Dziś dzieciaki czują się lepiej, choć ciągle kaszlą, szczególnie Szymek. Jutro idziemy do lekarza na kontrolę.
Już myślałam, że niedługo będzie wiosna. Kilka dni było ładnie i ciepło. A dziś niespodzianka zaczął podać śnieg, a teraz pada deszcz. Trudno powiedzieć, żebym się cieszyła śniegiem w lutym. Co prawda jest jeszcze zima, ale śnieg na urok w grudniu i ewentualnie w styczniu. Teraz powinno być coraz cieplej!!!
Szymek na chorobowym ogląda bajki a Ala mu przeszkadza!

Ala zapatrzona w brata jak w obrazek.

Aluśka...

...moja mała modelka!


|
|
2009-02-01 14:59:55
A my chorujemy…
Niestety to prawda, znowu nas dopadła choroba… i znowu zaczęło się od Szymka, później Darek, ja i na końcu Ala. Powtórka z historii: Szymek ma zapalenie ucha, do tego kaszel, u nas podobnie. Ja dodatkowo wysoką gorączkę i dlatego nie zaglądałam na smyki, po prostu nie byłam wstanie usiąść do kompa. Z tego skorzystał Darek, miał komputer dla siebie i w dzień i wieczorem i siedział czasami do północy. Powoli wychodzimy z choroby, jeszcze tylko Ala bardzo źle się czuje, dziś pojawił się katar i bardzo ją męczy i okropny kaszel. Na szczęście obeszło się bez antybiotyku. Szymek nie miał tyle szczęścia.
A na koniec kilka fotek sprzed chorowania.

Misiek ogląda bajkę, a Ala uczy się raczkować


W zeszły weekend ja, Darek i Ala byliśmy na szkoleniu, a Szymek był u cioci Moniki. Starał się być bardzo pomocny, co widać na zdjęciu:

A to Piotruś, 28 stycznia skończył 8 miesięcy i chyba niedługo zacznie raczkować!

Wujek Tomek i Szymek ogladaja swoją ulubiona bajkę: Spidermana

|
|
2009-01-21 13:26:48
Dzień Babci i Dziadka w przedszkolu
Z okazji dzisiejszego Dnia Babci i jutrzejszego Dnia Dziadka pragniemy złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim babciom i dziadkom, a w szczególności Babciom Tereni i Danusi, Dziadkom Zbyszkowi i Józkowi, a także pradziadkowi Eliaszowi.
Wczoraj Szymka grupa zorganizowała uroczystość z okazji święta dziadków .Tydzień wcześniej Szymon zaprosił swoich dziadków, ale niestety moi rodzice nie mogli przyjechać, byli tylko rodzice Darka. Dziadkowie dotarli do przedszkola na czas mimo, iż późno wyjechali z domu a droga była fatalna. Szymek na widok dziadków miał uśmiech od ucha do ucha. Na początku była część artystyczna, w której brały udział wszystkie dzieci. Szymek też mówił kilka kwestii.

Szymek mówi wierszyk, a koleżanka mu podpowiada

Na chwilę przed wręczeniem prezentów

Dzieci zaprezentowały układ taneczny. Po części oficjalnej był poczęstunek, gry i zabawy dla dzieci i dziadków. Konkurs z balonem wygrali Szymuś i dziadek Józek.
Babcia też bawiła się z dziećmi.
Szymek i dziadek tańczą z balonem...

...a babcia tańczy z dziećmi

Dzieci zrobiły piękne prezenty dla dziadków: bukieciki z lizaków, laurki i zakładki do książek.
Babcia Danusia dostała aparat i została przeszkolona jak robić zdjęcia i nagrać film. Zdjęcia zrobiła, trochę nie ostre, ale mogą być. Niestety filmu nie ma, jak babcia usłyszała swojego wnuczka to się rozpłakała i nici z filmu.
Po imprezie Szymek nie został na obiedzie i we trójkę wrócili do domu. W końcu Szymek miał dziadków na wyłączność. Całe popołudnie bawił się z dziadkiem, a babcia z Alą. Misiek bardzo lubi bawić się z dziadkiem, więc był zabawa w wojnę, w roboty, ucieczki dinozaurów i inne tego typu zabawy. Teściowie pojechali do domu ok. 17, więc ten dzień to był naprawdę dzień babci, dziadka i wnuczków. I był bardzo udany!
Babcia Danusia

Dziadkowie z wnuczkiem

Moi rodzice: Babcia Terenia

i Dziadek Zbyszek

|
|
2009-01-17 22:37:13
W przedszkolu jest fajnie…
…tak uważa moje dziecko!!! Nieprawdopodobne, a jednak. Już myślałam, że ten dzień nigdy nie nadejdzie. Przez ostatnie dwa tygodnie Szymek chodził do przedszkola i nie zachorował i wygląda na to, że załapał trochę odporności. Co prawda rano słyszymy: „dziś nie chcę iść do przedszkola”, ale bez przekonania i szybko można chłopaka zagadać. A w przedszkolu Szymek już nie płacze! I ma dwoje kolegów: Alicję i Maksa. Bardzo lubi się z nimi bawić. Tak bardzo, że we wtorek miał mokra kurtkę- to Alicja obrzuciła go śniegiem. Z sympatii chyba. A wczoraj jak zajrzałam do sali Szymek na mój widok powiedział: „mamo poczekaj, właśnie jem podwieczorek”. Normalnie byłam w szoku. Szymek je i jeszcze każe na siebie czekać. Śniadania i obiady też lepiej je i nawet woła o dokładkę-ziemniaków, bo mięsa nie ruszy. Ala dobre i to.
Do niedawna słyszałam, że w przedszkolu nic nie uczą, a tu w piątek zobaczyłam jak mój syn tańczy.
We wtorek Szymka grupa organizuje Dzień Babci i Dziadka i Szymek w przedstawieniu mówi dwie kwestie. Jestem bardzo dumna z Miśka! Szybko opanował tekst i tylko mam nadzieję, że się nie pomyli jak zobaczy dziadków.
Bardzo się cieszę, że Szymek w końcu przekonał się do przedszkola i dobrze się tam czuje.
To coś to pokemon, robot, skorpion lub coś jeszcze innego. Był budowany przez cały tydzień i efekt końcowy wygląda tak.

Misiek jako płetwonurek

|
Archiwum: 2008: wrzesień październik listopad grudzień 2009: styczeń luty czerwiec lipiec
|
|
|