« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog karolinka na www.smyki.pl

     
  wczesny poranek
2010-03-08 5:53:05
 Witam kochani w tak wczesny poranek. Właśnie robię mleko mojemu małemu rozbójnikowi. Obudziła mnie dziś o 5.30. Jeszcze oczu za bardzo nie otwarłam,ale stwierdziłam, ze coś skrobnę. Karolinka w kojcu, bo zaraz po obudzeniu chętna do szaleństw. Oj, zaczynam ją słyszeć, już nie usiedzi.
Pewnie i u was zrobiło się zimowo. U nas dość dużo śniegu i nastrój wiosenny gdzieś zniknął.
  Nie miałam za bardzo czasu na pisanie-jak zwykle praca, dom, praca. W domu to już człowiek chce dychnąć, to Karolinka wisi, jak kula u nogi.Nie da się przy niej nic zrobić, a co tu dopiero pisać na komputerze. Od razu pcha się na ręce i po robocie. ...

god.7.39
właśnie uśpiłam Karolinkę w wózku. Mleka nie zjadła, zrobionego z rana (nuda-maruda- sama nie wie czego chce- raz mleko, raz pierś) Cud mniemany..... O tej godzinie to ona nie śpi, w ogóle mało co śpi....
Zawzięłam się i postanowiłam nadrobić zaległości w pisaniu.
Fakt, że lepiej się pisze na bieżąco, bo się wszystko dobrze pamięta. Trudno, może mi sie uda w skrócie, napisać co sie u nas dzieje.

Mam nadzieję, że dziś nie zaczniemy dnia od wizyty u lekarza. Od piątku Maję dopada gorączka- ni z gruszki, ni z pietruszki. Fakt, że zaczęło sie od małego bólu gardła, ale moment przeszedł, potem zatkany nos- też przeszło. W sobotę Rafał wybrał sie z Mają do lekarza, ale stwierdził, ze nic nie widzi. Jak to lekarka określiła, coś się może rozwijać, ale organizm się broni. W srodę byli na basenie. Moze i to ma jakiś wpływ- osłabienie organizmu, ciągłe przeziębienia. Mam nadzieję, zaczynam sie denerwować..... gdy nagle dostaje dreszczy i gorączka. Co to może być. Dzisiaj w nocy trochę lepiej było, ale napewno Maja miał stan podgorączkowy, skoro Rafał robił jej okłady. 
Kurcze, czy tylko u nas wiecznie jakieś choróbska i zmartwienia. 
Mnie tak strasznie bolał kregosłup w piatek i sobotę, że zaczęłąm już świrować z bólu. Nie mogłam sobie miejsca znaleźć. Dużo jest w tym mojej winy niestety. Prowadzę mało oszczedny tryb życia- dobrze już sie czułam, więc zaczęłam szybciej i aktywniej wszystko robić( szkoła, aerobik- lekarz by mnie kopnał w zadek...), zapominając o moim kręgosłupie nie . Moment przypomniał mi o sobie. Mam nadzieje, że w nim się nic nie poprzestawiało. Chyba się wybiorę do jakiegoś specjalisty- niech mnie obejrzy i przy okazji zrobi prześwietlenie (oczywiscie prywatnie).

Marzy mi się już wiosna- moze wtedy przestaniemy chorować, zaczniemy więcej wychodzić z domu. Dziś takie piekne słoneczko, a termometr za oknem pokazywał z rana -10 stopni. Nieciekawie......
Karolinka chyba zaczyna coś mówić, albo mi sie wydaje. Wyraźnie słyszę-mama, baba, papa, bo, kaka, gaga (wczoraj wieczorem tak śmiesznie powiedziała, ze usłyszelismy z Rafałem- Kajka)

A tu jeszcze, zyczonka dla moich kochanych małych kobietek z okazji Dnia Kobiet:
 
 
 
 
Jest w marcu święto

Dla wszystkich Pań

Małych dziewczynek

Oraz ich mam,

Karolinka, Maja,

Choć dziś się bawią

Jeszcze lalami

Już wkrótce będą także Paniami!

Więc dzisiaj dla Was

Są te życzenia,

Niechaj się spełnią

Wasze marzenia!

Bądźcie radosne, mądre, kochane,

Bo takie właśnie powinny być PANIE!


 

Komentarzy: 0 (Komentarze)


Karolinka uczy się nowych rzeczy
2010-03-03 21:07:58
Kochani moi u nas zęby nadal są w modzie. Mai wczoraj wypadł kolejny ząb. Tym razem górna lewa jedynka. Jest już niesamowicie szczerbata. Oczywiście wróżka zębuszka musiała znowu przyjść (wnet to jej kasy zabraknie). Na pytanie Mai czemu tak mało przyniosła (30zł), odpowiedziałam, ze wróżka daje wiecej pieniążków za pierwsze zęby.
Karolinie ruszyły kolejne zęby- jedynki górne. Nie wiem dokładnie kiedy, ale zauważyłam dziś. Widać już wyraźnie lewą jedyneczkę. Chyba się umówiły z Mają- jednej wypada drugiej rośnie ząb. 
Zastanawia mnie, czy u innych jest ten sam problem ze spaniem. Nasza Karolinka malutko śpi. dziś np spała tylkko 1,5 godz. w ciągu dnia. Położyłam się z nią zaraz po przyjściu z pracy. Wróciłam po 18.00, szybka kąpiel i łózio. Była tak padnięta, że myślałam, ze zaśnie moment. Dwa razy już prawie spąła, po czym ożywała niesamowicie. Wściekłam sie po godzinie. Rafał ją w końcu uśpił. W nocy kręci się przeokropnie. Przekręca się na brzuch i od razu siada. Koszmar. To jej spanie mnie wykończy.
Tak poza tym, to Karolinka już fajna jest i można z nią fajnie się pobawić. Od piatku zafascynowana jest książeczkami (mamy dużo tekturowych po Mai). siedzimy sobie, oglądamy i oczywiście muszę tłumaczyć co jest co. Bardzo jej to pasuje, może tak pół godzinki. Bardzo lubi też bawić się w chowanie zabawek, np pod kołdrę, poduszkę, do domku lalek.
Od jakiegoś czsu, myślę że od dwóch tyg. próbuje chwilkę sama stawać. Trwa to króciutko, bo ok. 5 sek. Ciekawe kiedy w końcu ruszy na swoich nóżeczkach. jak narazie to raczkuje jak wściekła.  Oczywiście prowadzona za rączki zadowolona jest niesamowicie. Ciągnie w tą stronę, którą chce iśc. Taka mała kaczusia, z wypiętym kuperkiem. W piątek ruszyła za wiadrem (trzymając się), ale się wystraszyła bo się uderzyła- na razie się boi i nie chce chodzić.
Zaczynam słyszeć też nowe słowa- kaka, papa, gaga. Na święty obrazek woła bo... (a moze mi się zdawało).
Potrafi też już ładnie mnie pozegnać-machając swoją rączusią (robiąc papa). Oczywiście coraz lepiej idzie jej klaskanie rączkami. Bardzo sie cieszy gdy ją chwalę, jak coś ładnie zrobiła- pieje z zachwytu.
Komentarzy: 2 (Komentarze)


weekend i po weekendzie
2010-03-01 21:27:37
Udało mi się w końcu zaglądnąć przynajmniej chwileczkę na smyki. Znowu nie mam czasu.
W końcu zaczął się marzec. Od kilku dni słonecznie i bardzo wiosennie (nawet zauważyliśmy z moimi uczniami w tamtym tygodniu podbiał za oknem pracowni chemicznej). Mam nadzieję, że to w końcu wiosna.
Co prawda weekend był w kratkę- sobota pochmurna, deszczowa, ale też wyglądało słoneczko. Dziś strasznie wiało-jak zwykle halny.
Co u nas ciekawego?
Weekend zaczął się szybko i szybko się skończył.
  W sobotę do południa nuda, potem zrobiłyśmy sobie z Majeczką wypad do Krakowa (ja i moja starsza córa). Byłyśmy w kinie na "Księżniczka i Zaba"- bardzo fajny zabawny film (uśmiałyśmy się po pachy). Potem wybrałyśmy się do Fantasy Park i poszalałyśmy na maszynach do gier. Na końcu pobuszowałyśmy po sklepach. Zapomniałabym o Macdonaldzie- zaliczyłyśmy go musowo. Wróciłyśmy dość późno, bo około 21.00.
  W niedzielę do południa też nic się nie działo. Maja poszła z Rafałem do kościoła, ja zostałam z Karolinką. Około 14 wybraliśmy się na obiad do moich rodziców, no i przy okazji na imieniny mojej mamusi (miała 26 lutego). Posiedzieliśmy do samego wieczora.  I tak zleciała niedziela.
Dziś poniedziałek, więc przedszkole-Maja, ja i Rafał-praca. Do południa siedziałam z Karolinką, a potem do szkoły.
To tak w telegraficznym skrócie..... 
Jutro wrzucę parę fotek, bo teraz nie mam czasu. Przygotowuję się do pracy  

piątkowe zabawy:))









sobotni wypad z Mają







Niedziela u babci








Maja wybiera się do przedszkola w poniedziałek


Komentarzy: 1 (Komentarze)



Archiwum:
2009: październik listopad grudzień
2010: styczeń luty marzec

 
  Moją stronę odwiedziło 2995 gości.

  Adrianek - adrianek.dzidzi.pl

Adaś - adulek.synek.pl

Julcia - julka2008.smyki.pl

Julcia - julka2008.smyki.pl

Kubuś - kubawocial.synek.pl

Sophie - niuniasek

- Zuzia- zuzabinia



 
 
  2009-05-29
przekręcam się z plecków na brzuszek z prawej strony (gdzieś koło tej daty)

2009-04-28
odpadl mi pepuszek (mama znalazla go w spiochach)

2009-04-14
narodziny Karolinki